z plikami.

Mar 17, 2025 Last reply: 1 rok temu 14 Replies

Mam takiego „pacjenta” - pendrive USB, na którym zainstalowany jest Ventoy (

formatting link
) z dodatkową partycją exFAT, żeby był do niej dostęp zarówno z komputerów z Windowsem, jak i spod Linuksa. Na partycję exFAT wrzucam obrazy ISO systemów, żeby je wybootować z pendrive (np. narzędziowy Linux SystemRescue -
formatting link
). Ostatnio pobrałem plik ISO z systemem Linux OpenMandriva (openmandriva.rome-24.12-plasma6.wayland.x86_64.iso). Chciałem go zainstalować na starym laptopie i zastąpić tym systemem Linuksa Manjaro, który rezyduje na dysku tego laptopa na partycji obok Windows 10 Home.



Na dysku twardym (SSD) komputera, na który z repozytorium na SourceForge.net pobrałem plik ISO

formatting link
hash sumy kontrolnej pliku ISO zgadza się z tym, podanym na stronie SourceForge (trzeba kliknąć w ikonkę "i" w kółku, obok nazwy pliku, by wyświetlić chcecksum hash).



Gdy skopiuję ten plik na pendrive hash się zmienia, mimo że rozmiar pliku jest taki sam. Testowo skopiowałem plik ISO z pendrive do innego folderu i sprawdziłem hash pliku ISO na dysku komputera - był zmieniony, tzn. taki sam, jak na pendrive. Plikiem z dysku twardego z poprawnym hashem nadpisałem plik na pendrive i lipa - hash nowego pliku ISO na pendrive również jest inny, niż tego prawidłowego na dysku komputera.



Rozmiar na plików na dyskach jest taki:

formatting link



Hash sumy kontrolnej plików na obu dyskach jest taki:

formatting link



Zrobiłem jeszcze test porównawczy aplikacją QuickHash -

formatting link



I teraz już głupieję. Nie wiem, czy to zdycha pendrive, czy ma to związek z inną wielkością jednostki alokacji na obu partycjach i systemach plików?



K.


W dniu 17.03.2025 o 19:50, Krystek pisze:

fc /B ?

Zainstaluj Total Commandera i porównaj. Ewentualnie fc /b w dos/windows, a w linuxie cmp.

To, czy hash jest taki sam przy kolejnych generacjach też może być ciekawe.

Może problem przy odczycie, może przy zapisie ... wiadomo - pamięci Flash są nietrwałe, ale nowo zapisane pliki powinny być w miarę dobre.

A duży ten plik? exFAT ma ograniczenie do 4GB pliku, ale te obrazy nie przekraczają.

No i "długości takie same".

Jednostka alokacji nie powinna mieć wpływu.

Natomiast .. jakies cuda mogą się dziać w programach juz po przekroczeniu 2GB, bo int32 nagle robi się ujemny. No ale sciągnięcie z internetu się udało.

Był jeszcze limit 32GB na partycje FAT32 w Windows, może przekroczyłeś?

J.

exFat ma maksymalny rozmiar pliku 16EiB, pomyliłeś z vfat.

Tak, pomylilem z Fat32.

Aczkolwiek ... to moze dotyczyc wiekszej ilosci starych programów, które są 32-bit. I nie radza sobie z seek/tell.

J.

W dniu 18.03.2025 o 13:30, J.F pisze:

Przepraszaj i załóż garnitur :]

FAT32 oczywiscie

A propos - są gdzieś źródła tych programów, które hashe liczą? Może tam się da wypatrzeć źródło problemów?

Porównanie plików bajt po bajcie nadal zalecam, ale jeszcze ... zzipować oba pliki, i porównać hashe zipow - może będą miały poniżej

2GB, może zip lepiej czyta ...

J.

[...]

Nie no, system operacyjny jest 64-bitowy (Windows 7 z systemem plików NTFS). Tak samo exFAT bez limitów -

formatting link

System Linux Manjaro (na innym komputerze - laptopie), pod którego podpinałem ten pendrive również jest 64-bitowy. Nie mam żadnych partycji FAT32, nie licząc rozruchowej.

Ale ale...

Trochę diagnozowałem tę przypadłość i chyba udało mi się ustalić przyczynę, tzn. co powoduje psucie plików na nośniku, mimo, że mają taki sam rozmiar na dysku jak oryginały. Znalazłem winowajcę. Oto i on - minihub / rozgałęziacz USB -

formatting link
Mam go podpiętego do jednego portu, a z niego leci przewód USB do UPS-a do monitorowania stanu zasilania, i 2 porty USB typu A są dostępne - jeden USB 2.0 i jeden (rzekomo) USB 3.0. Rzadko do niego podpinałem pendrive'y

- jeśli już to po to, by raczej coś z nich odczytać, a nie na nich zapisywać. Wyjąłem rozgałęziacz USB z portu, podpiąłem pod ten port bezpośrednio pendrive i zapisałem na nim nowo pobrany na dysk komputera plik ISO. Hashe się zgadzały. Tak więc ten rozgałęźnik będzie jedynie do podpinania klawiatury/myszy i komunikacji serial USB, ew. wolnego ładowania jakichś drobiazgów. Trzeba będzie rozejrzeć się za jakimś hubem UNITEK, jeśli mam przez tego typu rozgałęziacze podłączać nośniki do zapisu.

Dzisiaj podłączyłem pendrive pod Manjaro, pobrałem wcześniej ISO innego systemu na dysk laptopa (dysk talerzowy), sprawdziłem hash pliku ISO na dysku - był OK, potem plik skopiowałem na pendrive (wszystko w Manjaro), sprawdziłem hash pliku na pendrive i zgadza się z tym, które.

K.

System tak, ale program który liczy hashe niekoniecznie.

Ale żeby typ filesystemu miał wpływ na działanie programu na długich plikach ... nie takie cuda się zdarzały :-)

Ciekawostka. Na krótszych plikach też są błędy?

USB 3.0 to dla niego za szybko, inne urządzenia kolidują, smieci na zasilaniu?

Próbowałeś parę razy policzyc hasha - błędy były tylko przy zapisie, czy takze przy odczycie?

J.

A jeśli aplikacja do liczenia hashy jest 64-bitowa? :) To ta -

formatting link
Mam jeszcze w systemie zainstalowane rozszerzenie powłoki dla eksploratora plików, które tworzy zakładkę z hashami we właściwościach plików i folderów - OpenHashTab
formatting link

Z ciekawych, do sprawdzania (i generaowania) hashy plików pod Windows jest RapidCRC -

formatting link
(nie wymaga instalacji; działa w trybie portable).

Już mi się nie chciało sprawdzać. Ważne, że porównywałem dla plików, które nagrywałem na tego pendrive'a hashe z komputera nr 1 (domowy PC) i komputera nr 2 (laptop z Manjaro). Z nich kopiowałem pliki i sprawdzałem hashe.

Ale fakt faktem, że będę musiał zaopatrzyć się w jakiś sprawdzony rozdzielacz USB, a nie żaden no name. Kiedyś miałem taką akcję, że podłączałem kartę SD z lustrzanki cyfrowej do czytnika kart. I po podłączeniu zamiast nazw plików różne dziwne krzaczki się ukazały w eksploratorze. Zdemontowałem cały czytnik. Karta, którą do niego wkładałem była więcej warta, niż ten czytnik, więc ostatecznie stanęło na zakupie czytnika sprawdzonej firmy, chociaż tamten nie był totalnym no namem - to był jakiś marki Hama.

K.

Z Hamy została tylko marka - tzn wydaje mi się, że jakiś Chinczyk kupił, i teraz markuje swoje.

Podobnie Grundig. Powinni tego zabronić :-)

J.

W dniu 17.03.2025 o 19:50, Krystek pisze:

Sprawdź wolne miejsce na tym pendrive programem h2testw. Odpowiednik linuksowy – f3write/f3read. Jak nie przejdzie testu – wyrzucić pendrive.

Czy hash zmienia się też przy skopiowaniu małych plików? Czy robiłeś diffa na jakiej pozycji między oryginałem a kopią różnią się bajty i jak bardzo? Czy jest jakaś reguła w pozycji (seek) w której dochodzi do różnicy? Czy różnica występuje również po fizycznym przemontowaniu nośnika?

W dniu 2025-03-26 o 08:57, mirekc napisał(a):

Hej, przepraszam, że dopiero odpisuję, ale nie mogę się wygrzebać z choróbska. Co się (niby) wyleczę to mnie znowu coś łapie.

A w kwestii pendrive to zdecydowałem, że nie będę go katował programami. Szkoda mi go zajechać. Na szczęście nie mam tam jakichś superważnych danych tylko Ventoy i obrazy ISO systemów do bootowania (mam też ich kopie na dysku) + narzędzia bootowalne do naprawy systemów. Na razie dam sobie spokój. Ale gdy kupię jakiś sensowny hub USB to wtedy sprawdzę, czy nic nie miesza podczas nagrywania plików przez niego.

A jako ciekawostkę dodam, że kiedyś (będzie już z kilkanaście lat) znajomy z dawnej pracy dał mi pendrive i powiedział, że przestał zapisywać pliki i czy da się coś z tym zrobić. Testowałem go wtedy różnymi programami. Partycja przełączyła się w tryb "tylko do odczytu". Ale udało mi się gdzieś znaleźć, po rozszyfrowaniu jaki chip tam siedzi w penie jakiś firmware do niego. Wgrałem narzędziem do firmware'u nowe oprogramowanie na chip i pendrive ożył. Tak więc tym sposobem uratowałem mu przenośną pamięć, choć co prawda nie wiem na jak długo, bo nie mam pojęcia jakie były dalsze losy tego urządzenia. A to były czasy, gdy pamięć o pojemności 8 GB to było sporo i nie tanio.

K.

Aż tak nie wnikałem, ale teraz do mnie dotarło dlaczego nie mogłem odmontować nośnika. Ta przejściówka USB nie pozwalała mi go odmontować. A było też tak, że komputer usypiam i miałem podpięty pendrive, nieodmontowany, do tej przejściówki. Po ponownym uruchomieniu tego pendrive pod Windows miałem komunikat, że nie mogę nagrywać na partycję plików, gdyż jest zamontowana tylko do odczytu i ma status "dirty". Musiałem gimnastykować się i pod Linuksem usunąć atrybut "dirty" z partycji, bo w Windows da się sprawdzić i założyć bit "dirty" na partycję, ale już żeby zdjąć bez kombinowania to nie za bardzo.

Przy okazji Linuksowe narzędzia sprawdziły mi poprawność sektorów dla tej partycji i okazało się, że nie ma błędów, więc darowałem sobie dalsze śledztwo.

K.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required