Ale to bylo dawno temu...
A.L.
Ale to bylo dawno temu...
A.L.
nie neguje se sa gowienne kompilatory. jednak wiem jak wyglqda w porzadnych kompilatorach alokacja rejestrow na przyklad. A nowoczesna architekturea(pipeline) zostala jednak wymyslona z potzreby a nie dla dekoracji
Oczywiscie, mozna pisac w asemblerze, wtedy asembler bedzie wstawial nopy jak leci. Proponuej MIPS Programmers's handbook, farquhar & Bunce. Tam przy kazdej instrukcji jest napsiane ile wstawia nopow
najlepiej by sie programowalo w zerach i jedynkach
A.L.
W dniu 2014-02-25 09:50, Sylwester £azar pisze:
Gwoli ścisłości. Pierwszym autorem jest Bohdan Frelek.
Ta pozycja z kolei ma trzech autorów: Markowski, Kostro i Lewandowski.
JK
U¿ytkownik "A.L." snipped-for-privacy@aol.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...
Przypomnia³a mi siê MERA 300 i rz±d prze³±czników do wpisywania zer i jedynek programu.
W 1984 d³ugo duma³em jakby tu zrobiæ sobie czytnik wykonanej domowym sposobem ta¶my z programem zapisanym za pomoc± dziurkacza a potem siê dowiedzia³em, ¿e istnieje co¶ takiego jak EPROM :). P.G.
U¿ytkownik "Piotr Ga³ka" napisa³ w wiadomo¶ci U¿ytkownik "A.L." snipped-for-privacy@aol.com napisa³ w wiadomo¶ci
W 84 ? To juz bylo w ksiazkach opisane :-)
Zreszta Eprom wymagal bardzo drogiego programatora ... a z czego i jak ten programator nakarmic ? Tzn owszem, w 84 byly juz pecety, ale tak 3 lata wczesniej powiedzmy ? Pamietam jakis programator, ktory mial klawiature do wprowadzania zawartosci :-)
Ze wspomnien informatykow pare lat wczesniej - karty drukowane, jaki to postep bylo. Wreszcie edycja programu mogla sie odbyc bez nozyczek, igly i tasmy klejacej :-)
A tak jeszcze dawniej siegajac ... byly komputery z pamiecia bebnowa. Czy to nie bylo tak ze one wykonywaly rozkazy kolejno, w miare odczytu bebna ? A skoki czekaly az sie beben obroci ?
A wczesniej byly pamieci rteciowe i drutowe - i ten sam problem.
J.
W dniu 2014-02-26 09:46, Piotr Gałka pisze:
Qrde, ale się zakręciłem ;)
Przeczytałem za szybko. Pierwsze skojarzenie: "sraj-taśma" i dziurkacz do papieru ;) Ale pytanie: ile bitów można "domowym dziurkaczem" (tak to odczytałem) ustawić/zapisać - trzeba by pisać "szeregowo" - czyli na wąskiej taśmie wzdłuż - jak zapis Morsem - ale znów problem z bitami kontrolnymi oraz marnotrawstwo czasu i papieru.
Dopiero drugi raz jak przeczytałem, to odczytałem, iż chodzi raczej o {domowy czytnik} {dziurkowanej taśmy}.
W dniu 2014-02-26 09:46, Piotr Gałka pisze:
Do naprawy/korekty taśmy perforowanej służyła taka matrycka:
W dniu 2014-02-26 11:58, J.F pisze:
Aż muszę zacytować mojego byłego ucznia, który spotkał mnie po latach: "To pan jeszcze żyje??" Oj to były czasy. Moi koledzy hardkorowcy normalnie czytali taśmy perforowane i to nawet te 5-znakowe (Badout), co było ciekawe, bo o ile pamiętam, tam co pewien czas pojawiał się przełącznik litery/cyfry.
W dniu 2014-02-25 15:40, A.L. pisze:
Dostrzegam pewien brak zaufania w inteligencję grupowiczów :)
U¿ytkownik "Krzysztof Wilk" snipped-for-privacy@metal.agh.edu.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:lekp7k$jlk$ snipped-for-privacy@srv13.cyf-kr.edu.pl... ...
A nie trzeba by³o zwa¿aæ na paluchy, coby siê z t± korekt± o bajt wte/wewte nie myln±æ? :) No, ¿eby siê o oczko jedno z drugim nie przesunê³o? Chyba, ¿e to nie by³o klejenia 2 ta¶m w jedn±... Ale i tak, nie zdarza³o siê z korekt± "niewte dziurkie" trafiæ? :)
A tytuł wątka widziałeś? Normalnie rozkład poziomu inteligencji jest funkcją Gaussa. Wyczuwam, że ze względu na Twój "odchył" w prawo na wykresie, dokonujesz projekcji na całą grupę. :-) S.
Programisci dzielili sie na swie kategorie: tych co pottrafili wprowadzic z "fromt panelu" boot loader w zero-jedynkach i tych co nei potrafili.
nie mowie o czytaniu kart dziurkowanych i tasmy papierowej, bo to byly warynki przystapienai do komputera :)
A.L.
To sie nazywalo "chinczyk". Potzrebna tez byla srebrna, cienka samoprzylepna tasma. Niestety, tasma byla z "drugiego obszaru platniczego". Dysponowaly nia panienki operatorki. Trzeba bylo niezle kolo nich chodzic eby udostepniky kawalek.
Znajomy czlowiek robaicy doktorat, jednej z takich panienek obiecal nawet malzenstwo. Potzrebowal dostepu do koputera. No i tej tasmy
Przypominam tez ze pierwsze asemblery dzialaly w ADRESACH ABSOLUTNYCH. Nie bylo etykiet. Glownie z tego powodu ze jednym z zadan programisty bylo ulozenie programu na bebnie pamieci tak aby na wykonanie nastepnego rozkazu nei tzreba bylo czekac na nastepny obrot bebna (zapis byl rownolegly).
Wiec jak sie czlowiek rabnal i musial wstawic instrukcje, to wszystkie adresy tzreba bylo przenumerowac
Tak z ciekawostek technicznych: znakomita skadinad maszyna UMC-1 (i pochodne UMC-10 i GEO) W OGOLE nie mialy listy rozkazow
A.L.
W dniu 26.02.2014 o 20:14 A.L. snipped-for-privacy@aol.com pisze:
Moja Marysia (mera 9150) też taki panel miała :) całe 16 bitów. W tym panelu był zaszyty bootloader, sprytnie zrobiony, zimny start wpisywał do pamięci pod adres 000177 słowo 000177 które oznaczało skok pod
000177 i jednocześnie wysyłał sygnał startu do taśmy z której był czytany 1 blok danych do pamięci od 0, jak się komórka 177 nadpisała w DMA to wtedy program ruszał dalej i czytał kolejne bloki programu.PS adresy i dane oktalnie, taka była konwencja w merach.
W dniu 2014-02-26 22:55, janusz_k pisze:
Eeee... tylko 16? Odra miała 24 ;-) I też bootloadera trzeba było wprowadzać. Krzysztof
W dniu 2014-02-26 18:21, ACMM-033 pisze:
W "moich" czasach (przełom 70/80)już się tasiemek prawie nie używało. Co najwyżej system lub oprogramowanie na nich przychodziło, ale się od razu na taśmy kopiowało. Krzysztof
W dniu 27.02.2014 o 08:40 Krzysztof Wilk snipped-for-privacy@metal.agh.edu.pl> pisze:
Tylko 16 ale za to nowocześniej zrobine bo alu było na 74181 a w odrze na zwykłych bramkach.
Nie trzeba było, był zaszyty w panelu sterowania.
U¿ytkownik "J.F" <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:530dc8d2$0$2360$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Napisa³em z :) bo wiedzia³em ¿e (gdzie¶ na ¶wiecie) istnieje, ale nie mia³em w szufladzie, a w tamtych czasach stosowa³em zasadê, ¿e ka¿dy projekt bezwzglêdnie dopasowujê w 100% do zawarto¶ci szuflady, a szufladê ca³y czas uzupe³niam we wszystko co "rzuc±" w Bomisie. ¯adnego EPROMu nie rzucili wiêc kombinowa³em jak zrobiæ pamiêæ programu z tego co mam w szufladzie.
Pierwszy Eprom zaprogramowali¶my (z bratem) sami w 86 czy 87 a ju¿ w 88 sprzedawali¶my programator "Piccolo". Pierwsze 4 sztuki by³y w obudowach wystruganych w p³ytek pcb zlutowanych od wewn±trz. Produkcjê zarzucili¶my w nocy z 30.04.2004 na 1.05.2004 bo CE. P.G.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required