W środku lat 70-tych to ja się nawracałem z lamp na tranzystory dopiero ;)
W środku lat 70-tych to ja się nawracałem z lamp na tranzystory dopiero ;)
Użytkownik "bartekltg" snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news:l5u29l$un8$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
Oj, w tym miejscu chyba coś staego było... musiałbym dorwać schemat Rubina i coś wydedukować. Ino skądowej tej chyba było niewiele, zabij, nie pamiętam.
Na razie wolę jej nie nadwerężać... Ale prażynki krewetkowe, to w mikroweli robię (wizualnie, to lepiej jednak w tłuszczu wychodzą) i mają smak bliższy owoców morza. Czekam tylko, aż się letko przyrumienią (niekoniecznie, byle wybujały), czasem jednak z samego brzegu się nie "upraży". trzeba ich włożyć
10-12 i po ok minucie (zależy, jak mikrowela pluje energią) są gotowe.Ciche pif-paf, kupuję :P
Użytkownik "bartekltg" snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news:l5u35h$vms$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
To wszystko widać, czuję, że zgadywać nie musimy :)
U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...
Niew±tpliwie, energia el-mag z pewno¶ci± wp³yw ma. IMAO demonizowany.
Nawet podgl±daæ mo¿na... a jak 6 lat pracowa³em na 31 piêtrze, to do¶æ czêsto by³o s³ychaæ, jak ¶wistaj±.
MPJ napisa³a, Niemen za¶piewa³ :)
Użytkownik ""Dariusz K. Ładziak"" snipped-for-privacy@neostrada.pl napisał w wiadomości news:528289e8$0$2279$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Kiedyś słyszałem, że jednostką głupoty jest "cjant", a cjant E-3 to...... P.G.
Już nie musisz się maskować - to teraz bezpieczne. Natomiast podawanie wielokrotności głupoty jest gorsze - jeden głupek - monocjant, dwóch - bicjant, wielu głupków... ;)
Dnia Tue, 12 Nov 2013 20:57:06 +0100, "Dariusz K. Ładziak" napisał(a):
Drób wszelaki raczej nie siada na liniach WN a jeśli już to tylko właśnie na przewodzie odgromowym. Myślę, że oprócz kwestii pojemności i ewentualnego "kopnięcia" dochodzi sprawa ulotu - syczenia.
Dnia Tue, 12 Nov 2013 11:49:28 +0100, Piotr Gałka napisał(a):
Dawno temu ktoś (Jerry1111?) tutaj opisywał, jak to widział w trakcie laborek MOSFETy strzelające jak kapiszony i palący się aluminiowy radiator - dobrze, że wówczas była gaśnica pod ręką :)
Użytkownik badworm napisał:
A ja myślę że głównie sprawa średnicy przewodu - to są naprawdę grube w porównaniu z łapami większości ptaków przewody, nie da się objąć, trzeba na obłym przewodzie stanąć płasko - mała pewność pozycji, łatwo się ześliznąć - to i ptaszyska woja na cieńszych drutach siadać.
Użytkownik badworm napisał:
Urban legend. W powietrzu aluminium jest samogasnące - podtrzymanie palenia wymaga znacznie większej koncentracji tlenu.
A z tą gaśnicą co płonących metali to warto ciut uważać - taka np. gaśnica śniegowa płonącego metalu nie ugasi - można oczywiście użyć dla lokalizacji pożaru (zgasi wszystko co nie jest płonącym metalem) ale zarzewie pozostanie - tylko grube zasypanie piaskiem (proszek gaśniczy może się czasem okazać za drobny i zostać wydmuchany przez konwekcję płomienia) lub przykrycie warstwą atmosfery naprawdę neutralnej (azot, argon) daje możliwość zgaszenia magnezu, potasu, sodu czy litu.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required