Licznik elektryczny, namagnesowania i konsekwencje

Feb 02, 2009 87 Replies

Moze NTG ale zwracam sie o pomoc tu, gdyz grupa jest b. aktywna i wielu madrych Ludzi tu pisze, co stwierdzam jako staly jej czytelnik a nawet raz czy dwa cos tu nadalem. Otoz jeszcze siedze w Usa ale chodzi o Polskie, scislej Podkarpacie skad dzwonila siostra. Dostala z zakladu energetycznego pismo, z ktorego wynika, ze musi zaplacic wysoka kare za kradziez czy jak to nazwac, energii elaktrycznej w wysokosci 4000 Zl. Zdaje sie, ze wymienili jej licznik na nowy a ten stary okazal sie namagnesowany w ilus tam, podobno 70 procentach i to jest uzasadnienie tej kary. Tak to jakos jest. Z tego co slyszalem, podobne pisma dostaje wielu ludzi we wsi... Ci pracownicy odczytujacy wskazania licznikow chodza chyba z gausometrami i mierza namagnesowanie, w przypadku naszego licznika pracownik takiego namagnesowania nie stwierdzil a mimo to licznik wymienili na nowy a ten stary (trojfazowy) okazal sie roz- czy namagnesowany... I pytanie czy to jest dzialanie jakos prawnie uzasadnione. Z mojego, jako takiego trzycwierciowego fizyka i elektryka wychodzi, ze za bardzo nie maja podstaw. No bo nawet jakby ktos te "neodymy" przykladal to obudowa licznika wykonana z grubej stalowej blachy chyba skutecznie ekranuje te cewki czy co tam jest tak, ze spowolnienia czy zatrzymania jego pracy trudno sie spodziewac. Teraz sprawa tych magnesow hamujacych te kolko. Z tego co pamietam sa tam magnesiki hamujace i ustawiane tak, aby wskazania byly rowne ilosci przeplywajacej przez licznik energii. I teraz jesli ktos przyklada magnes to teoretycznie te magnesy moga ulec albo namagnesowaniu albo rozmagnesowaniu. Jesli ulegna namagnesowaniu no to licznik bedzie chodzil wolniej no bo te magnesiki beda go silniej hamowac. Jesli ulegly rozmagnesowaniu to oznacza, ze licznik bedzie wskazywal wiekszy od rzeczywistego pobor energii... A z tego co pamietam, wiem ze magnesy same, wskutek zmian temperatury, powoli sie rozmagnesowuja, licznik chodzi co raz szybciej i zapewne dlatego po chyba



15 - 20 latach wymieniaja je na nowe. Wiec nie rozumiem o co tu chodzi; chyba tylko o wyludzenie pieniedzy. Sprawa jest, jak pisalem na tyle powazna, ze ludziska placza ale placa no bo im prad odetna... Owszem, nie wykluczam a nawet jestem pewien, ze wielu Rodakow probowalo przykladac te, nawet kilogramowe, niesamowicie silne magnesy powodujac, ze zelazna obudowa licznika pozostala namagnesowana. Gosciu przyszedl, objechal licznik jakims madrym czujnikiem i stwierdzal, ze tu "bylo cos kombinowane". I ci ludzie zaplacili kary. Ale w przypadku mojej siostry, ktora pradu sie boi, licznika zadnym magnesem, nawet ze starego glosnika nie dotykala a mimo to stwierdzili jego roz- czy namagnesowanie i kaza placic. Pytanie jak sie bronic przed tym. Moze ktos to "przerabial" i potrafi podpowiedziec czy uzasadnic bezprawnosc takiego postepowania zakladu energetycznego? Sprawa pilna bo zima pieniedzy nima a jak prad odetna to "dupa w kwiatach". Pzdr.

Witam

  1. Producent licznika gwarantuje, iż w czasie gdy ma on ważną legalizację jego uchyb nie może być większy od maksymalnego w jego klasie dokładności. Co z tego wynika: a) mimo rozmagnesowywania się magnesu nie powinien on wypaść z klasy, a zatem jeżeli jego wskazania różnią się o 70% może to znaczyć, że działano na niego innym silnym polem magnetycznym, które spowodowało rozmagnesowanie się magnesu hamującego. b) o ile mi wiadomo to ścianki licznika nie są wykonane z grubej blachy, która mogłaby osłabić wpływ zewnętrznego pola magnetycznego.
  2. Jeżeli czuje się niewinna może zarządać od zakładu wykonania ekspertyzy i on takową zleci np. producentowi liczników lub innej jednostce, która posiada odpowiednie laboratorium. Jeżeli licznik jest OK wtedy siostra jest czysta, a zakład płaci za ekspertyzę i przeprasza za niesłusznie nałożoną karę. Jeżeli zaś nie to siostra płaci dodatkowo za wykonaną ekspertyzę.

Oczywiście istnieją również sądy gdzie można dochodzić swoich praw, lecz jeśli zakład energetyczny nie popełnił uchybień związanych z kontrolą, zabezpieczeniem licznika itd to raczej marne są szanse na wygraną.

Zbyszek

Jacek pisze:

O co? Poczytaj o podobnych sprawach w necie. Zaklad daje licznik do ekspertyzy, czesto do wlasnych technikow, ktora wykazuje, ze dzialano na niego zewnetrznym polem magnetycznym. Zauwaz, ze od czasu jak ten licznik wzieli to nie masz nad nim kontroli, ani nad tym co z nim robiono. A ze prawo energetyczne jest skonstruowane tak, ze klient jest na pozycji przegranej to w zyciu nie udowodnisz, ze a) licznik u ciebie byl ok i go nie ruszales, b) ich ekspertyza jest do kitu. Wiedza techniczna sadu tez zapewne jest taka, ze dadza wiare panom z tytulem jakiegos elektryka niz zwyklemu czlowiekowi, niewazne jak logiczna bylaby twoja argumentacja. ZE to panstwo w panstwie niestety.

Uzytkownik "T.M.F." snipped-for-privacy@nospam.mp.pl> napisal w wiadomosci news:gm70sd$hsv$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...

Nie do konca. Fakt faktem, ZE próbuje kombinowac jak moze i tak jak piszesz nie masz prawie zadnych szans na udowodnienie, ze oni czegos z tym licznikiem nie nakombinowali. Znam jednak przypadek gdzie sad przyznal racje konsumentowi, a to z powodu, ze licznik energii zamontowany byl na klatce bloku wielorodzinnego bez zadnego zabezpieczenia. Do klatki wejsc mógl kazdy i z licznikiem zrobic co mu sie zywnie podobalo i tutaj moim zdaniem sad zachowal sie calkiem rozsadnie. Znajomy mial podobna sytuacje z zerwana plomba. W tym przypadku sad takze stwierdzil ze ZE nie dochowal starannosci w zabezpieczeniu licznika i w zwiazku z tym nie ma podstaw do nalozenia jakiejkolwiek kary. Tak wiec czasami warto jednak udac sie do sadu i nie zawsze jest sie na straconej pozycji.

Na wsi moze byc troche gorzej, bo licznik zazwyczaj znajduje sie na posesji i tutaj juz trudniej udowadniac ze nie mialo sie kontroli kto i po co tam lazi.

bhk

Jest to cenna uwaga, z tego co woem licznik ten wisial lat ponad 30 i zapewne pracowalby dalej gdyby nie zmasowana akcja przeciw tym "kombinujacym". MOze to posluzyc jak konkretny argument bo podejrzewam, ze 30 lat to chyba za dlugo na waznosc legalizacji.

Nie, oni napisali, ze licznik zostal rozmagnesowany (lub namagnesowany) w 70 procentach a nie, ze jego wskazania roznia sie o 70 procent.

Grubosci blachy nie mierzylem no bo nie ma jak, ale wydaje mi sie, ze ma grubosc standardowa czyli minimum 0.5 mm bo w Polsce o ciensza bylo raczej trudno. Poza tym z fizyki wiadomo mi, ze pole magnetyczne zanika z odlegloscia dosc szybko, chyba nawet do trzeciej potegi. Te magnesy hamujace sa raczej gdzies w centrum obudowy a nie na brzegu zatem wplyw zewnetrznego pola magnetycznego na nie jest bardzo ograniczony. Bardziej prawdopodobne jest ich rozmagnesowywanie sie pod wplywem wielokrotnych zmian temperatur. W lecie temperatury osiagaja przecie plus 30 stpni w zimie minus tyle samo i taka "gimnastyka" magnesow nie wplywa korzystnie na ich stabilnosc.

on

Nie za bardzo; licznik zostal zabrany i nawet nie wiemy jaki mial numer chociaz to mozna gdzies sie dokopac. Ale nawet jak go znajda i wysla do innej niz wlasna ekspertyzy, to moga go sami "podrasowac" i wina obarczyc delikwenta.

jeśli

No oczywiscie i te droge chyba wybierzemy; zaklad oczywiscie bedzie sie upieral, ze nie popelnil zadnych uchybien. Chyba ze, ten ew. za dlugi czas jego niekontrolowanej pracy (licznika), mozna probowac mu cos udowodnic.

to i moglby cos wartosciowego podpowiedziec. Dzieks za odzew. Pzdr.

Witam! Walka z monopolist± od energetyki = walka z wiatrakami. Ludzie przestañcie kra¶æ i/lub walczyæ z wiatrakami! Czas te wiatraki budowaæ. Choæby w centrum miasta na szczytach wie¿owców. Maszt rzêdu 12 metrów w zupe³no¶ci wystarczy, aby mieæ skrzyd³a ¶rednicy

18metrów. Dla takiej ¶rednicy, mo¿liwa do uzyskania moc wynosi ok. 100kW, czyli ponad 400A. Czyli przez 2h dobrych wiatrów (np. w Poznaniu na os. Wichrowym Wzgórzu) jedna rodzina ma pr±d na ca³y miesi±c. W takim ma³ym wie¿owcu jest 156 mieszkañ. Wystarczy 13 wietrznych dni w miesi±cu i Ena zaczyna sprawdzaæ ka¿demu liczniki. Pozostaje tylko za zaoszczêdzone pieni±¿ki kupiæ spluwê i pilnowaæ montera, aby sprawdzi³ ten miernik na miejscu przy ¶wiadku. Je¶li bêdzie próbowa³ zanie¶æ do samochodu i po³o¿yæ obok innego miernika z jeszcze przyczepionym neodymem z³apanym na gor±cym uczynku, to nale¿y go powstrzymaæ u¿ywaj±c "wszelkich zgodnych z prawem ¶rodków przymusu". Aby prawo sta³o po naszej stronie - pilnowanie nale¿y zleciæ mieszkaj±cemu w bloku s±siadowi - by³emu milicjantowi na emeryturze - najlepiej z UB albo SB. Tak, aby dorobi³ te marne 1000 z³ miesiêcznie do skromnej emerytury. Jako, ¿e pobieraj± 4 tys. z³ emerytury za swoje 25 lat ciê¿kiej pracy w tzw. "s³u¿bach mundurowych", to mo¿emy mieæ gwarancje, ¿e nie przekroczy prawa. Zw³aszcza, jak to bêdzie jego licznik. :-)

Teraz opiszê mój przypadek z takowym licznikiem i dociekliwym inkasentem. Licznik zamontowany na klatce schodowej - blok - za stalowymi drzwiczkami.

zdarzenie 1. lat temu z 5 albo wiêcej : odczyta³, drzwiczki otworzy³, pomaca³ drut z plomb±. Plomba OK. zdarzenie 2. lat temu kilka. To co wy¿ej, plus uwaga : ten drucik cos siê dziwnie rusza. zdarzenie 3. lat temu kilka. To co wy¿ej, plus uwaga : ta plomba na druciku chyba siê rusza.

Kupi³em i za³o¿y³em patentow± k³ódkê na drzwiczki. Kilka lat spokój.

W grudniu przyjechali panowie i kazali szafkê otworzyæ. Wymienili licznik na nowy. Rachunek za styczeñ i marzec dosta³em na razie normalny ... Sumienie mam czyste, ale wiadomo, kto przede mn± tu mieszka³ i ile lat ten stary licznik tu wisia³ ?

Pozdrawiam

U¿ytkownik "tornad" snipped-for-privacy@optonline.net napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...

W teorii jest tak, ¿e grzecznie informujesz ZE ¿eby byli ³askawi sp..laæ i oddali Ciê do s±du (tak tak, oni Ciebie), je¿eli za³o¿yli nowy licznik nie maj± te¿ prawa wstrzymywaæ dostaw energii, patrz np:

formatting link
W praktyce pewnie jest tak, ¿e zagro¿± odciêciem pr±du (albo i odetn±) i bêdziesz musia³ zap³aciæ a potem podaæ ich do s±du, dojdzie im tylko zarzut wywolywania niedozwolonej presji na odbiorcê energii. Je¶li faktycznie nikt tam nie krad³ energii (wcale nie by³bym pewien, nie raz widzia³em jak brat brata w ch.. robi³), masz pewne szanse na wygran±, szczególnie przy dobrej argumentacji. W Polsce nie obowi±zuj± precedensy, wiêc ZE nie bêdzie siê bi³o do upad³ego, bo nawet je¶li Ty wygrasz, frajerzy którzy ugn± siê i zap³ac± nie bêd± mogli u¿yæ tego jako argumentu w swoich sprawach. Co do argumentacji, najlepiej porz±dnie poszukaj w necie, czego mo¿na siê uczepiæ. Na dzieñ dobry pewnie dochowania procedury stwierdzenia nielegalnego poboru energii, wstawienia nowego licznika oraz zabezpieczenia starego (musi byæ protokó³ i tam powinien byæ numer, którego szukasz). W nastêpnej kolejno¶ci mo¿esz podwa¿aæ wyliczenie kary (o ile dosta³e¶ jakie¶), zauwa¿, ¿e bardzo "akuratna" ta kara, taka w sam raz na kieszeñ ma³ego gospodarstwa domowego, mnie osobi¶cie to daje najwiêcej do my¶lenia. Byæ mo¿e wysoko¶æ p³aconych rachunków te¿ da siê wykorzystaæ (o ile nie by³y ra¿±co niskie). "nielegalny pobór energii" daje w googlach 40 tys. wyników, co¶ dla siebie znajdziesz.

e.

U¿ytkownik "Sylwester £azar" snipped-for-privacy@alpro.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gm74j2$pai$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...

(...)

Pomijaj±c, ¿e, hmm, trochê Ciê ponios³o, jest jeszcze jeden drobiazg. Nigdy, ale to nigdy nie przyjmuj optymistycznych za³o¿eñ do obliczania wydajno¶ci "¼róde³ odnawialnych". Dane paneli, wiatraków, kolektorów s³onecznych itp s± delikatnie mówi±c bardzo, bardzo entuzjastyczne. Co by¶ nie zainstalowa³, zwróci ci siê w 3 lata, mo¿e 5. Pomiary w realnych warunkach daj± z regu³y mierne lub wrêcz ¿a³osne wyniki (inwestycja nie zwraca siê nigdy lub po 30 latach, oczywi¶cie gdy dzia³a bez napraw i przegl±dów, opiniê tê wyra¿am na podstawie w³asnorêcznych pomiarów kilku genialnych "wynalazków"). Nie przechodzi³bym te¿ do porz±dku dziennego nad takim drobnym przecie¿ problemem, ¿e energiê na ca³y miesi±c mo¿esz uzbieraæ w 2h a potem tylko zmagazynowaæ...

e.

Dlaczego ponios³o? Jakich optymistycznych? 13/30 dni wietrznych to optymistyczne? Optymizm to 30/30. To policzmy 4x mniej: 3/30 dni. No nawet jak zaczniemy dyskusjê, na temat tego ile bêdzie produkowa³ pr±du wiatrak na dachu bloku na os. Wichrowe Wzgórze w Poznaniu nie zmienia to faktu, ¿e: a) op³ata miesieczna za pr±d> op³ata miesieczna za pr±d- pr±d pozyskany z energii darmowej b) zainwestowanie w jeden taki wiatrak w latach 70-tych, gdy to osiedle powstawa³o, do dzisiaj przynios³oby ponad 2,5 GigaWatogodziny energi, co na obecne ceny przek³ada siê na minimum 1 mln z³otych/blok. Za t± kwotê mo¿na kupiæ dzi¶ w tym bloku 5 mieszkañ.

Zak³adam, ¿e kolega nigdy nie by³ na os. Wichrowe Wzgórze w Poznaniu, ani w kieleckim.

A propos inwestycji i stopy zwrotu. Nikt o tym nie mówi³ bo i po co.

Proszê Pañstwa. Przyjê³o siê w powszechnej opinii, ¿e rzeczy dziela siê na takie, których zakup musi siê zwróciæ i takie, których nikt nie analizuje pod tym k±tem. Do sztandarowego przyk³adu nale¿± samochody. Pomijaj±c fakt, ¿e inwestuj±c 5 lat temu w "Diesla" wiêkszo¶æ, która go kupi³a z pewno¶ci± kierowa³a siê prostymi kalkulacjami, to niestety ceny siê zmieniaj± i dzi¶ trudniej ju¿ zobaczyæ ró¿nicê miêdzy wozem zasilanym ON i benzyn±. Tak samo jest z kosztem energii elektrycznej. Bez sensu s± obliczenia, skoro widaæ, ¿e ceny energii elektrycznej stale (od tych 60 lat co najmniej) wzrastaj±. Przy inwestycjach w bran¿ê energetyczn± i monopolu nie ulega w±tpliwo¶ci co stanie siê z cenami energii za 5 czy 10 lat - wzrosn± kilkakrotnie. Jeszcze ciekawszy temat z samochodami: Ludzie decyduj±c siê na wyposa¿enie samochodu w klimatyzacjê (koszt 3 do 10 tys. z³), jako¶ nie zadaj± sobie trudu w przeliczeniu czasu po którym zwróci siê inwestycja. Dlaczego obligatoryjnie mamy uwzglêdniaæ koszt zakupu wiatraka (1 mln z³/156mieszkañ daje ok. 6 tys. z³) i liczyæ kiedy siê "zwróci", a przy zakupie klimatyzacji takich obliczeñ nie robimy? Koszt inwestycji jest podobny.

[...]

Jasne. W jaki sposób zmagazynujesz energię na pozostałe 27/30 dni?

[...]

Dzieks za cenne, chyba jak dotad najcenniejsze rady i komentarz. Linka juz przez Email do wsi wyslalem tyle, ze nie bezposrednio jako, ze siostra gustuje w bardziej tradycyjnych sposobach przekazywania informacji (nie ma kompa) ale zapewne inni z tego tez skorzystaja. Jestes gosc, skora i kosc ale Gosc! Pzdr.

Poszukaj na google, bo z licznikami i magnesami neodymowymi to sporo by³o, nawet na jakiej¶ uczelni badali, ¿e dzia³anie magnesem na licznik wp³ywa na zwiêkszone wskazanie energii, a nie odwrotnie. :-) (na wskutek rozmagnesowania magnesu hamuj±cego).

Tak samo jak nikt nie pisa³ o stopie zwrotu, tak samo nikt nie pisa³ na temat magazynowania.

Podobne pytania zadawano w pocz±tku lat dziewiêdziesi±tych co do u¿ywania telefonów komórkowych Centertela. To taka walizeczka z du¿ym radiatorem. Czas rozmowy by³ chyba 1 godzinê, a punktów dostêpowych w Polsce by³o 5. A co bêdzie jak nie bêdzie Ciê w Warszawie albo w Poznaniu? - pytano. Nie przeszkadza³o to ludziom wêdrowaæ z t± walizk± od biura do biura, choæ w obu miejscach by³y telefony z TP. Jako¶æ rozmowy by³a taka jak przez CB-radio. Dzisiaj ju¿ nie zadaje siê pytania: Czy zasiêg bêdzie w Miko³owie? Teraz przek³adaj±c to z sieci teletechnicznych na energetyczne, to widzê to tak: Dzisiaj mo¿e byæ piêæ wiatraków w Poznaniu, a w kieleckiem 10. Z czasem liczba wzro¶nie i powstan± sieci przesy³owe - alternatywne. A w kieleckiem wieje ci±gle,...jak to w kieleckiem. Do tej pory mo¿na dzier¿awiæ z ENEA. Drogo, ale ju¿ teraz mo¿na kupowaæ pr±d np. z elektrowni wodnej. Centertel te¿ z pocz±tku dzier¿awi³ sieci od TP i PKP. Przecie¿ to oczywiste jak I2C, czy RS232. Energia jest informacj±. (w sensie logicznym) Ale nie obra¿ajmy siê na pytania podstawowe :-)

Kolego! Proszê w ramach æwiczeñ w pos³ugiwaniu siê Netsprintem z kolei, sprawdziæ, czy np. Fiat 126p ma wsteczny bieg :-)

Odpowiedz wprost na proste pytanie a nie bełkocz bez sensu jak nawiedzony ekofaszysta.

[...]

U¿ytkownik "Sylwester £azar" snipped-for-privacy@alpro.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gm7hlt$d52$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...

Czyj Fiat 126p? Doprecyzuj pytanie. :-) Mój mia³ to bez sprawdzania mogê Ci powiedzieæ. :D

PS. netsprint jest cienki, nie ma nawet mojej firmowej strony. ;-)

No to policz i pokaz jak to wyjdzie. Wiekszosc dni to dni w ktorych wiatr ledwo wieje, przeciez nie zdarzaja sie tam 3 doby z wiatrami po 20m/s? A nawet jesli to ile takich miejsc jest w Polsce. Z kolei dla slabych wiatrow sprawnosc takiej turbiny zmierza do zera.

A skad masz te wyliczenia? Zakladasz, ze taki wiatrak z lat 70-tych bez konserwacji wytrzymalby 39 lat?

Bo taki wiatrak buduje sie dla zysku, a klimatyzacje kupuje sie dla wygody. Trudno liczyc amortyzacje jesli celem zakupu nie jest zysk ekonomiczny. Inna sprawa to fakt czy ktos chcialby miec halasujacy wiatrak nad glowa.

magia :) a o bezpieczenstwo ludzi jak zadbasz? jak sie lopata urwie to specjalny uklad ja zdematerializuje zanim komus rozwali leb? :D

w miastach to chyba raczej wiatraki pionowe ;)

no i wynalazki typu rowerki dla ludzi, nogami da sie bez wiekszego wysilku wyprodukowac 100W , 1000 ludzi daje juz 100KW mocy ;)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required