Witam!!
Taka mnie refleksja ostatnio naszła. W wielu miejscach można spotkać schematy ładowarek (chodzi o NiCd/NiMH), które ładują akumulatory połączone szeregowo. Jest to jedyne rozwiązanie w przypadku "nierozbieralnej" baterii akumulatorków, ale stosowane czasem także do pojedynczych akumulatorów (np. AA lub AAA). Jednak takie ładowanie ma swoją wadę - każdy akumulatorek ma nieco inną pojemność... . Stąd moje pytanie - czy taka metoda może być bardzo nibezpieczna dla akumulatorów?? Czy w przypadku szybkiego ładowania (C/2..C) bezpieczne jest jej stosowanie?? Czy może lepiej jest każdy akumulatorek ładować oddzielnie??... Zna ktoś jakieś układy scalone, które monitorują jednocześnie powiedzmy 4 ogniwa i sterują ich ładowaniem?? Czy budując tego typu ładowarki należy użyć mikroprocesora i samodzielnie napisać program albo zrobić jakby 4 ładowarki z wykorzystniem 4 jednokanałowych układów??
Pozdrawiam Konop