USB - Power Delivery

Dec 11, 2021 17 Replies

Czesc



Kupilem sobie ostatnio taki zasilacz

formatting link
i zauwazylem, ze jest w stanie takze zasilic mojego laptopa, ktory ma zasilacz 130W. Na linuksie przy normalnej pracy nie zaauwazylem, zeby ciagnal prad z baterii (prz ogladaniu YT pobor pradu na ogol nie przekracza 15-20W), a Windows stwierdzil, ze zrobi tej ladowarce stress testa i obciazy na maksa, co spowodowalo, ze laptop zaczal ciagnac z baterii(kilka % baterii pociagnelo).



Mam w zwiazku z tym kilka pytan.



  1. Czy uzywanie takiego zasilacza, ktory nie jest w stanie w zapewnic odpowiedniej mocy, to jest bezpieczne dla lapka/baterii? Dodam, ze lapek poprawnie wykryl moc zasilacza(W UEFI bylo info na temat podlaczonego zasilacza), wiec chyba nie jest to dla niego grozne.
  2. Czy dobrzze zauwazylem, ze mozna jednoczesnie ciagnac prad z dwoch zrodel? Z tego co widzialem, to wygladalo to tak, jakby laptop obciazaal zailaacz w 100%, a reszte brakujacej energii ciagnal z baterii. Czy takie cos jest mozliwe? Cos podobnego slyszalem na filmiku na temat fotowoltaiki.



Druga sprawa, to obecny powerbank, ktorego uzywam do ladowania telefonu w czasie dluzszych wycieczek, najwyrazniej domaga sie juz emerytury, bo jedno gniazdo przestalo dzialac i w zwiazku z tym, zastanawiam sie nad jego nastepca. Znalazlem cos takiego

formatting link
Chodzi mi tu glownie o to, ze oferuje power delivery podobnie jak ten zasilacz i jak wnioskuje, takze bylby w stanie zasilic mojego lapka. Gdyby nie to, to bym sie rozgladal za czyms taanszym. Czy mozecie mi powiedziec, jaka pojemnosc ma ten power bank, bo w lapku bateria pokazuje 56Wh, a nie jestem w stanie przeliczyc tych danych z powerbanka na Wh. Wiem, ze Watty oblicza sie mnozac prad(A) przez napiecie(V), ale na stronie podaja kilka roznych napiec i nie wiem czego uzyc.



Twierdza, ze ten powerbank moze naladowac 1.4x MacBook Pro 13, a z tego co znalazlem w necie, to MacBook Pro 13 ma podobna baterie, co moj lapek, czyli o pojemnosci 58,2Wh. Nie mam pojecia, jak to ugryzc, zeby przeliczyc.


in <news:61b41022$0$518$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl>

user Pawel pisze tak:

Raczej bezpieczne ale lepiej nie używać obcych zasilaczy chyba że nie mamy wyjścia (na lotnisku ;)

Widać jest skoro rozładowywał się wolniej.

Jak spaliłem mój zasilacz do Samsunga. Włożyłem nową baterię i używałem laptopa. Zasilacz 19v 2.1A nie wytrzymał tego. Mała obudowa. Zawsze robił się mocno ciepły. Uciąłem kabel i podłączyłem do zasilacza Dell 6.7A. Spokój.

W dniu 11.12.2021 o 03:42, Pawel pisze:

Kto bogatemu zabroni. (sory nie mogłem się powstrzymać)

aaaaaa..... zasilacz laptopa przekazuje te 130 wat przez usbc? Czy wspomniana ładowaka może inaczej ładować laptopa niż przez usbc?

jako zasilacza - nie uzywałbym przez to ze złącze usbc w praktyce jest bardzo słabym ogniwem, jeśli chodzi o przekazywanie paru amper. Jeśli chodzi o ładowanie baterii laptopa "W nocy" - nie powinno być prolbemów ( o ile się tak da)

ale nawet jeśli jest, to co z tego? Takie wspomaganie beterii ładowarką, albo ładowarki baterią napewno nie jest zalecane przez producenta ładowarek ani baterii. O ile sytuacja tego wymaga - korzystaj - Ty jesteś panem sprzętu. o ile chcesz żeby żył dłużej - nie kombinuj.

i znowu - kto bogatemu zabroni. jak przeliczysz cene urządzenia przez ilość ładowań, wyjdzie Ci że za każde ładowanie zapłacisz tyle co za nową baterię(smartfona).

26800mili ampero godzin, to są 26.8 amperogodziny, a w aucie masz 45amperogodzin. Pytanie czy to są normalne amperogodziny czy chińskie, i przy jakim napięciu. bo jeden akumulatorek 18650 może mieć 3 amperogodziny, ale na 3.7v. i jeśli będziesz chciał tym akumulatorkiem naładować laptopa, napięciem 20V (usb c PD), to z owych 3 amperogodzin zrobi się 0.5amperogodziny.

w takich powerbankach królują 18650. te wydajne prądowo mają

2-2.5amperogodziny, te najlepsze nawet 3.5 amperogodziny, ale są potwornie drogie i mają problem z dużym prądem. załóżmy optymistycznie ze ma 3 amperogodziny czyli oddaje 3 ampery przez godzinę, z napięciem 3.7v 3x3.7 to 11.1 Wh O ile wewnątrz jest 6 (lub więcej) takich ogniw, to teoretycznie mówią prawdę. niestety, zmiana napięcia jest robiona ze stratą, i to wewnątrz powerbanka i wewnątrz komputera, więc możesz założyć ze w gorszym przypadku wewnątrz bateri laptopa znajdzie się połowa tego co było na naklejce powerbanku. ToMasz

PS

6 takich ogniw połączonych szeregowo, daje 22v (w praktyce więcej) i być może nadawało by się to do bezpośredniego ładowania laptopów. wada taka że zapomnij o usbc pd, ale zaleta że odpada kosztowna energetycznie transformacja napięć.

Tak. Jesli było by inaczej, producent nie dawał by PD w standardzie.

Wolniejsze ładowanie ogólnie jest lepsze i preferowane, jeśli Ci się nie śpieszy.

Tak.

Kup taki, który daje 100W na PD. Obecnie Baseus ma w ofercie 100W powerbank (Blade), ale relatywnie drogo, około 300zł. Sytuacja zmienia się dynamicznie i za chwile bedzie do wyboru wiecej, bo ludzie sie zorientowali, że można nimi zasilać laptopy.

Licz, że każde 10000mAh powerbanku to około 35Wh (mowa o typowym powerbanku, w którym przyjmuje się średnio 3.6V napiecia na baterii).

Ogólnie przelicznie mAh na Wh jest nietrywialne. Na szczęscie z powodu nakazów lini lotniczych zaczęto na markowych powerbankach pisać Wh (poprawna jednostka energii) zamiast idiotycznych mAh które nic nie mówią o pojemnosci bez znajomości budowy wewnętrznej.

Innymi słowy, prawdopodobnie na solidnym powerbanku będzie informacja o Wh i tylko ona mówi prawdę. Spory powerbank 20000mAh bedzie miał pojemnosc większą niż wiele baterii stosowanych w notebookach, więc nie ma tu ściemy.

Wszystkie "markowe" powerbanki chińskie mają parametry elektryczne w normie. Zazwyczaj, z nudów, sprawdzam to używajac stosownych przyrządów i zarówno Xiaomi jak i Baseus podają prawdę na opakowaniu. Zazwyczaj można z nich wyciągnąć więcej niż deklaruje producent, jak są nowe.

, i

I dlatego jednostka mAh jest debiliznmem, co zauwazyli nawet producenci, podając obecnie energię w Wh. Na każdym współczesnym i solidnym powerbanku stosowna ilosc Wh jest oznaczona w widoczny sposób co eliminuje niejednoznaczność mAh. Na Xiaomi Mi 3 Pro jest nawet informacja dla jakiego napiecia baterii te 20000mAh jest przeliczone na Wh, aby uniknąć jakiejkolwiek niejasności.

Nie przesadzął bym aż z taką proporcją. Współczesne przetwornice nie są aż takie kiepskie.

USB-C pozwala na 5A@20V i t ow zupełnosci wystarcza bez wygibasów z łaczeniem szeregowym baterii. A powerbanki z takimi parametrami są do kupienia, choć nie jest to w tej chwili najtańsza zabawka.

jak znajdę jakiś telefon na śmietniku z usbc, to zrobię filmik pokazujący jak kabel, gniazdko, wtyczka wytrzymują wspomniane 5 amper. Ale najpierw zrobię 2.5A. szkoda że nie mam kamery termowizyjnej

ToMasz

Wytrzymuje. Mam w domu ładowarkę dającą 5A@20V, miernik i obciążenie. Jesli coś się grzeje, to na pewno nie samo złącze.

Rzecz w tym, że gniazdo w telefonie tego nie ciągnie i nie musi być skonstruowane solidnie.

Ale już to w laptopie - tak. Jest inaczej i zdecydowanie bardziej solidnie zbudowane. Same kable, głównie ze stacji dokujących USB-C, są znacznie grubsze niż te "normalne" od telefonów.

2.5A to nic.

Aby Cię jeszcze bardziej wystraszyć: USB-C ma mieć mozliwość transmisji

240W, od pół roku wisi standard 2.1. Ale tutaj bez niespodzianek - powiększa napiecie do 48V. Wiec pewnie te 5A wynika z budowy mechanicznej i tego nie przeskoczą.

W dniu 11.12.2021 o 21:23, ToMasz pisze:

Odpusc sobie takie komentarze. Mi udalo sie kupic za 120 zl chyba, a biorac pod uwage ilosc gniazd, nie wydaje mi sie, zeby to bylo drogo, zwlaszcza, ze zamiast kilku zasilaczy bede mogl uzywac jednego podczas podrozy.

Zasilacz dolaczony do lapka ma okragle gniazdo, ale laptop oprocz tego ma gniazdo Thunderbolta, ktorego uzywam do podlaczenia stacji dokujacej ze 180W zasilaczem, a do laptopa daje 130W(w BIOSie pokazuje 130W). To jest dedykowana stacja do mojego laptopa, ale moze byc takze uzywana z innymi (uzywam z sluzbowym laptopem takze), ale wtedy juz nie daje 130W, tylko 90W z tego co wyczytalem. Zasilacz do stacji ma nastepujece parametry: 19,5V/9,23A

A co powiesz na temat tego, co napisalem wczesniej, ze to jest dedykowana stacja do mojego lapka? i najwyrazzniej daje rade wiecej wycisnac z tego gniazda USB-C. Uzywam takiego polaczenia od ponad pol roku i wszystko dziala.

Co do baterii, to bateria nie laduje sie, bo mam wylaczone ladowanie w BIOSie, a dokladniej, laduje sie tylko, gdy poziom baterii spadnie ponizej 50% i laduje do 80%. Na codzien takie cos wystarcza.

Gdyby bateria byla wyjmowalana, to pol biedy, ale baterii nie da sie wyjmowac w smartfonie, jak i w laptopie. Zreszta, jak kiedys do poprzedniego telefonu kupilem teoretycznie oryginalna baterie, to padla po kilku tygodniach. Co do tak duzego powerbanka, to duzo przebywam w miejscach bez dostepu do gniazdka i potrzebuje miec prad pod reka.

[...]

Bez oznaczenia Wh nie przejdziesz na lotnisku kontroli bezpieczeństwa

- dopuszczalne do 100 Wh.

[...]

To nie do końca prawda. Zgodnie z opinią osoby na kontroli (która o to zagadnąłem, jako że miałem w sumie 2 powerbanki i 3 baterie do aparatu + bateria w laptopie), w te wakacje, ma być prawidłowo oznaczone albo Wh albo mAh. Mają osobne limity na kazdy z tych sposobów opisu. Co robią, jak są rózne, nie wiem. Myślę, że machają ręką.

uczę (uczyłem) swoje dzieci, że nie wystarczy robić, trzeba jeszcze wiedzieć po co się robi. Ładowarka, zasilacz, z holandpoland, kosztuje

20zł? czasami ładowarki do laptopów mają dodatkowe gniazdo usb. Więc ja nie widzę sensu wydawnia takiej kasy, szczególnie na dalej omawianego power banka. Oczywiście Ty możesz miec inne zdanie. i masz prawo nie dorabiać ideologii aby uzasadnic wydatek. jeśli jednak rezygnujesz z tego prawa - nie dziw się że ktoś to złośliwie komentuje.

czyli to są okolice wspomnianych 180Wat, czego z usbc nie osiągniesz.

że przez usbc nie przepuścisz 9.23 ampera. Herby tak trochę jak politycy napisał ze wtedy NIE gniazdo się grzeje. a co?

ograniczyłeś działanie baterii do 30%? To bardzo dobrze dla tej baterii, ale gdzie tu jest równowaga? Ładowarka 6 razy za droga i fitkuśny powerbank za 500zł, po to żeby uniknąć wymiany baterii w laptopie na oryginalną po 2 latach użytkowania i żeby się z nią pieprzyć na 30%? Absolutnie nie krytykuję żadnej z Twoich decyzji. uprzejmnie odpowiadam na pytania, tłumaczę jak przedszkolakowi jak się przelicza miliampery na waty, ale kaman - gdzie tu równowaga? Tym bardziej że ani powerbank, ani ładowarka 75W, nie dostarczą tyle energii, żeby ten laptop mógł długo robić to do czego go stworzono. bo do oglądania pulpitu lub pisania emaili wystarczy Ci zastępczy lapek za

500zł.

teoretycznie. dałbyś do serwisu - nie byłoby problemu. Za taką wygodę - nawet ja dusigrosz - zapłaciłbym.

oki. właśnie dla takich są robione. ale patrz:

formatting link
płytka usbc pd (pierwszy strzał) kosztuje niecałą stówkę. do tego 6 ogniw po 2 dychy - masz za 2 stówki to co wyceniono na 549zł. ponad 50% nie jest to przesada? A teraz tanio: kupujesz dowolną ilość 18650 z allegro, po 10zł i 100W boost converter za 15zł. Podłączasz to do gniazda ładowania i problem rozwiązany. mniej niż 100zł, za 20% ceny otrzymujesz 90% tego co chciałeś. Wiem że upraszczam, jada po bandzie, ale "wygoda" posługiwania się złączem usbc w roli dostawcy energii kosztuje zajebiście dużo. myślę że jest to cena opierająca się o nową baterię do laptopa, a do telefonu już na pewno. A takie cudaczenie z baterią w laptopie niewątpliwie wydłuży jej życie, ale trochę, nie 10 razy. WArto?

ToMasz

Standardowe gniazdo USB-C, przepuszacza 5A i się *nie* grzeje, przynajmniej nie w stopniu niepokojącym. Gniazda USB-C stosowane w telefonach maja tendencję do zwiększania napiecia i redukcji prądu, więc nie musza być wykonane solidnie pod względem prądowym.

Laptopy, szczególnie formówki typu Dell, posiadają różne modyfikacje tego złacza, w tym również potrafią przesyłać moce >100W. Sam złacze, mówię z autopsji laptopa 1 laptopa i obajrzeniu ze 2 innych, wygladało na zupełnie inną jakość, było znacznie solidniejsze, szczególnie blacha obejmy była znacząco grubsza, same piny zaś wygladały też na grubsze (od strony lutowania), niż w przeciętnym złaczu do telefonu.

Czy ten konkretny model ssa 9A na USB-C - nie wiem. Ale nie musi. Do pracy i ładowania baterii, powolnego, prawdopodobnie wystarczy mu kilkadziesiąt W, co jest w zasięgu przeciętnej ładowarki telefonicznej PD.

a) czas b) obudowa c) bezpieczeństwo typu "chińskiego" d) wyrzucą Cie z samolotu za takie druciarstwo

Czasami nie warto wyjandywać kwadratowego koła, PD powstało właśnie po to, aby latopy mogły być zasilane *niższymi* mocami niż nominalne i doskonale sobie z tym radzą, redukujac prądkośc CPU, zmniejszajac jasnośc ekranu, odpinając dodatkową grafike itd itp.

Po to jest gniazdo z PD w laptopie aby z niego korzystać. W przypadku niektórych nowych laptopów można dzięki temu uzyskać czasy działania rzędu 20h w trybie awaryjnego zasilania z powerbanku i to jest jak najbardziej sensowne do wielu zastosowań suwerenowo-podrózniczych.

Jak się do tego doda możliwosć ładowania powerbanku z przenośnego panelu solarnego (takiego rozkładanego), to nagle okazuje sie, że można spędzić miesiac w namiocie z laptopem ładowanym z powerbanka, który ładowany jest ze słońca.

W dniu 13.12.2021 o 22:05, ToMasz pisze:

Zacznijmy od tego, ze nie jestem elektrykiem/elektronikiem, wiec jestem skazany na gotowe rozwiazania. nawet jesli sa one drozsze od samorobki. Nic na to nie poradze. Moja wiedza z elektroniki jest na bardzo podstawowym poziomie. Co do zasilaczy za 20 zl, to nie przecze, ze sa takie, ale jest kilka ale. Po pierwsze, gdyby nie to, ze w najblizszym czasie czeka mnie sporo podrozowania, to pewnie bym kupil jakis powerbank pod katem samego telefonu/sluchawek i nie byloby tematu. Po drugie, w pociagach IC, jest tylko jedno gniazdko na fotel, wiec trzeba sobie jakos poradzic z tym jeddnym gniazdkiem, a w pociagach TLK gniazdek niema wcale, a jadac z 6h, trzeba sie czyms zajac, bo gapienie sie na rozwydrzonego dzieciaka, ktory przez 2h oglada sobie Shreka na tablecie bez sluchaawek, to jest ponad moje sily. Kolejna sprawa, to nocleg. Ostatnio trafilem na pokoj, gdzie byly tylko dwa gniazdka, z czego jedno zajete przez tv. Jak w takiej sytuacji mialbym sie rozstawiac z tymi kilkoma ladowarkami, chcac np cos zrobic na kompie, naladowac sluchawki i telefon.

Masz jakas propozycje, na rozwiazanie tych problemow?

Pomijam juz kwestie ciezaru i zajmowanego miejsca przez te wszzystkie ladowarki.

Nie powiedzialem, ze te 180W leci do laptopa. Do laptopa leci 130W (wg Biosu), wiec te 9A nie jest potrzebne, zeby zasilic laaptopa.

Z ta wymiana baterii, to nie jest tak wesolo. Kiedys do poprzedniego lapka chcialem dokupic nowa baterie (byla wyjmowalna), to sie okazalo, ze sprzet nie jest juz wspierany i zostalem na lodzie.

Co do wymiany baterii w serwisie (serwis inny, niz producenta), to kiedys rozmawialem na ten temat z serwisantem i stwierdzil, ze "oryginalne" baterie, ktore sa dostepne na rynku, to nijak maja sie do bateri ktora jest wlozona przy skladaniu laptopa. A co do serwisu Della, to oni maja takie ceny, ze glowa boli. W poprzednim laptopie grafika sie zjarala i jak dzwonilem do serwisu Della, to zazyczyli sobie 400zl za sama diagnoze, a gdzie naprawa. W konccu oddalem lapka do serwisu, ktory to zrobil za ulamek ceny Della.

Co do zasilacza, to nie zgodzilbym sie. Jak sie skreci troche CPU, to da sie zejsc ponizej tych 60W, ktore ladowarka jest w stanie przekazac laptopowi. Najwiekszy problem jest z tymi skokami energi, ktore sa podczas otwierania programow, lub podczas uruchamianiaa systemu. Przez reszte czasu pobor pradu jest na poziomie ok 15-20W. Nie wiem tylko, jak zmusic linuksa/windowsa, zeby sam to robil, a nie ciagnal prad z bateri laptopa, jak te skoki energii wyskakuja ponad te 60W.

Mysle, ze jak bede chcial przez cala podroz ogladac YT, to powerbank, jak i bateria w laptopie bedzie na wyczerpaniu, bo bateria starczy na ok

2-2.5h ogladania, a reszta by leciaala z powerbanka.

Jeżdżę z rozgałęziaczem, ale cena 6,99 więc nie zaszpanuję.

-----

ostatnio facet opisywał historię, jak to jemu youtuberowi opłaca się kupić laptopa za 16 tyś. szanuję. Dla czego? pi razy oko - bo jest szybki. ale szbkość=prądożernośc. więc tutaj mówimy o pełnym gwizdku -

180w. tego usbc nie puści, tym bardziej ze wspomniana ładowarka ma 75w. wystarczy żeby powoli naładować baterię lapopa... ale PAweł tak nie robi, bo baterii używa od 50-80%. dobrze, ale dla baterii, nie dla człowieka. długo działa na baterii - czyli szybkość nie jest wykorzystywana. jeden zasilacz lub jeden powier bank - rozwiązanie jest proste. powierbank który ma wyjście na zasilacz i usb. a wogóle po co to usb władowarce/powerbanku, skoro można sobie prąd wziąć 5v usb z laptopa? Żeby telefon naładował sie w 18 minut nie w 46? teraz moja - (moze błędna) konkluzja: aby telefon się szybko naładował niszcząc swoją baterię, jest potrzebny zasilacz dający połowę mocy oryginalnego, mimo ze oryginalna bateria do telefonu jest tansza od tego (z punktu widzenia mocy) marnego zasilacza? Tu niema sensu. laptop ma swój zasilacz, ale wymaga powerbanku. jasne - nie mam pytań. ale powerbank ma działać wyłącznie przez usbc bo? czemu nie może być podłączony normalnym kablem na 19v? bo mu brakuje usb? moze nie brakuje, a jak brakuje to i tak cena jest dwa razy większa niż powinna. stąd konkluzja - to droga zabawka. Herby - masz dużą wiedzę i doświadczenie, ale kaman - pisz jakie są zalety i WADY. pomijanie wad - dla mnie - jest wprowadzaniem w błąd. JEśli to ma być dyskusja - to odpowiadajcie na argumenty, jak nie - to po co prosić o radę? Bateria w laptopie tak czy siak - padnie. nie ma zmiłuj się. będzie ją trzeba wymienić. jakieś tam wygibasy jej życie przedłużą... ale ładowarka za 125 i powierbank za 500zł to jest co najmniej połowa ceny baterii! z drugiej strony kupując takiego laptopa wiedziałeś na co się piszesz? Stąd o ile kwestie elektryczne mogę wyjaśnić, to sensu ogólnego nie widzę. pozdrawiam ToMasz

Nie wymaga. Są jednak netbooki dla których USB-C jest jedynym źródłem zasilania.

Bo to jedyny oficjalny standard potrafiący *obecnie* osiągnąć 100W zasilania z powerbanku, a za chwilę 240W.

Mógłby, chińczycy produkują takie "zasilacze" 19V (i inne napięcia też), ale powerbank z PD USB-C ma wiele innych zalet. Da się z niego doładować telefon, zasilić lampkę nocną i doładować z paneli solarnych, jest bezpieczny, sam negocjuje zasilanie, ma zabezpieczenia, idiotoodporty, kable są wszęzie dostępne, można ładować ma lotnisku, nikt się nie czepia.

Chiński "powerbank do laptopa 19V" ma w środku taką sieczkę, że lepiej nie stać w promieniu metra, bo prędzej czy później dupnie i zapali się. Wiem, bo mam. Nie używam, ze strachu przed własnym życiem.

A wiec zaleta polega na fakcie, że nie projektował tego Janusz Elektroniki.

To jakie złacze ma powerbank nie ma znaczenia w cenie. Znacznie ma: a) pojemnosć b) moc maksymalna

Dlatego Baseus Blade 100W jest droższy niż inny o tej samej pojemności, ale niższej mocy.

Wada jest taka, że mój laptop, x230, nie chce się ładować z powerbanku USB-C (przelotka na 19V) ponieważ mam za słaby, ten powerbank. Jak stanieją wersję 100W, to biorę w ciemno. A stanieją. Powerbanki mają bardzo dużo innych zastosowań, a że przy okazji mogą mi awaryjnie obrobić stary laptop, który uważam za najwygodniejszy - cudownie.

Wymiana bywa droższa kilka razy niż powerbank zastępujacy ją w sytuacji awaryjnej. Nie ma nic złego w przedłużaniu życia urządzenim tego typu. Pamietaj, że powerbank z USB-C przyda się predzej czy później do doładowania telefonu w sytuacji zagrożenia.

Przesadzasz. Powerbank Baseusa to 300zł, on ma 100W. Jak weźmiesz wersję

60W od inego producenta, to zapłacisz 200zł, z czego prawie całośc to koszt ogniw (całkiem dobrych).

Ładować go można czymkolwiek, nawet ładowarką 5V/1A, choć to długo potrwa. Ładowarki kilkadziesiąt W z USB-C tanieją w oczach.

Sens jest kupić nowy laptop. Sens jest ratować stary.

Oba sensy maja wagi, a wagi te troche kłopot wyliczyć. U mnie na ten przykład Lenovo x230 ma emeryturę z uwagi na pewien poziom perfekcji, nieosiągalny dla nowoczesnych śmieci z supermarketu. Więć u mnie waga jest w kierunku ratowania starego.

Czy mozecie mi podrzucic linki do powerbankow w takich cenach? Mowa o polskich sklepach, bo czekanie 2-3 miesiecy na transport z Chin mnie nie kreci. Zreszta jakos nie mam przekonania do tak drogich zakupow zagranica.

Szukalem powerbanku z PD minimum 60W i i pojemnosci minimum 20-25Ah i znalazlem dwa. Jeden, to ten GreenCell i drugi, to xtorm, ktory jest przeceniony na x-kom

formatting link

Czeka się obecnie około 2-4 tyg. Moja wina, xiaomi ma tylko 45W, niestety nie mam pod ręką 60W, więc nie podam modelu, bo nie pamiętam :/

Wydaje mi się ze to był BlitzWolf:

formatting link
Co do 100W to mowa o:
formatting link
Nie mam, ale cena zacna.

Kupowanie w sklepie Baseusa np. kończy się bardzo szybką przesyłka, bywa że z magazynu na Litwie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required