Kuchenka elektryczna

Mar 13, 2025 Last reply: 1 rok temu 136 Replies

W dniu 2025.04.03 o 08:29, Trybun pisze:

Różne fajne rzeczy do uzytku w domu/gospodarstwie, których w PL nie widziałem od nastu lat sa normlanie dostępne w prawie każdej miejscowości w Grecji. Np. duże garnki (typ do gotowania prania), plastikowe słomki do napojów, kuchenki gazowe

3 plnikowe (palniki maja płomień wielopoziomowy, świetna rzecz, chętnie bym miał takie cos w domu, a ten trzeci to taki mini palnik do tygielka z kawą), szklane balony na wino o dowolnym litrażu, silnik 2/3fazowy z pompa do wody itp. Więc kuchenki elektryczne pewnie też są, choć nie rzuciły mi sie w oczy, więc możesz sobie przywiżć jako pamiątkę z wakacji :) pozdrawiam KS

W dniu 13.04.2025 o 09:15, Janusz pisze:

Prawie na 100% efekt nagrzewania bo z czasem trzaski cichną. Ale to nic nie zmienia w opinii że technologia idzie w złą stronę.. Ogólnie w samochodach coraz ciszej a w kuchni coraz głośniej.

W dniu 14.04.2025 o 09:05, KrzysiekSX pisze:

Żeby zmienić coś w greckiej kulturze i stylu życia to chyba trzeba by elektrowstrząsów😉 Pomyśle o tym jak tam będę, albo zlecę komuś kupno, dzięki.

W dniu 18.04.2025 o 10:17, Trybun pisze:

To i tak nic w porównaniu do takiego robota co miesza w misce ale nie termomix tylko zwykły za parę stów, przecież ten silnik i napęd tak wyje że szkoda słów.

W dniu 13.03.2025 o 08:31, Trybun pisze:

Zamontuj przycisk TURBO, zwierający czujnik temperatury, aby było zgodnie z CE, to monostabilny. ;)

Robert

W dniu 21.04.2025 o 22:29, Janusz pisze:

Akurat w wypadku wykonywaniu takich czynności jakie są dedykowane dla robota to umiarkowany hałas jest dopuszczalny. Natomiast hałasy generowane przez zwykła grzałkę do podgrzewania cieczy można nazwać bublem na miarę XXIwieku i bubli jakie nam klientom zaczyna się powszechnie oferować.

W dniu 25 mar 2025 o 19:07, Mirek pisze:

Ponoć w niższej temperaturze więcej schowa się powietrza niż w gorącej, choć być może nie ma tu prostej zależności... Ponoć woda wydobyta latem z chłodnej studni wypuszcza z siebie rozpuszczone w sobie powietrze tak szybko, że widać to gołym okiem... [zapominałem -- prawym czy lewym...]

W dniu 13 kwi 2025 o 09:15, Janusz pisze:

elektrochemiczna_reakcja=alu+miedź+woda

-- `_._ _,-'""`-._ .`'.-. ._. .-. (,-.`._,'( |\`-/| '.'O`-,` .,; o.' eneuel@@gmail.com '.O_' `-.-' \ )-`( , o o) `-:`-'.'.`\.'.' '~'~'~'~'~'~'~'~' o.`.,t

-bf- `- \`_`"'-.o'\:/.d`|'.p \;

formatting link
\|/..s

W dniu 27 mar 2025 o 08:33, Trybun pisze:

Nazwa własna -- Nowe Volvo S40. :) Mając ponad 16 lat -- jest nadal Nowe. Uniqa tanio ubezpiecza -- wraz z awaryjnym assistance... (awaria, opona, akumulator -- chyba także brak paliwa...)

W dniu 27.04.2025 o 09:05, Trybun pisze:

Zamiast narzekać zrób sobie cichy czajnik. Masz trzy możliwości: zmniejszyć moc - będzie dłużej, ale ciszej, obudować czajnik obudową dźwiękoszczelną - będzie nieporęczny, zamontować mieszadło - będzie kłopotliwe w czyszczeniu. Na to, że ktoś taki czajnik opracuje i wdroży do masowej produkcji bym nie liczył. Dziś priorytetem jest krótki czas gotowania wody a nie brak chwilki hałasu. Nie przypominam sobie żeby ktoś kierował się akustyką przy wyborze czajnika.

W dniu 27.04.2025 o 14:01, Mirek pisze:

Jeżeli myślisz że ten wyjec to jakaś rakieta wydajności to jesteś w błędzie. Nie wiem, a nawet nie ma pojęcia jakimi względami się kierują producenci że na przykładzie procesorów potrafią swój wyrób przepuścić przez kosztowną ścieżkę zubażającą tylko po to aby klient miał tańszą alternatywę. Albo napoje, jaki skutek osiągają że po dodaniu do wody słodzików i barwników napój jest tańszy niż przed tym procesem słodzenia i ubarwiania. Kapitalizm to zjawisko zupełnie niezrozumiałe dla normalnych ludzi.

Ha - mam spieniacz do mleka. Mieszadełko magnetyczne, podgrzewanie indukcyjnie ... ktos wdrożył, ktoś kupuje.

Powyszy ma niestety 650W, ale też nie ma mleka gotować, tylko podgrzać.

Bo też się tym producent nie chwali. I trudno powiedzieć - klient ma to w d4, czy może nawet lubi, jak mu szumi, czy może by się znalazło kilku lubiących ciszę ...

J.

W dniu 27.04.2025 o 09:49, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:

No tak, tak się zwykło mówić na samochód zakupiony w salonie jako nówka, chociaż będzie miał 100 lat to i tak zawsze będzie nowy..🙂 A swoja drogą szkoda że firma wycofała ten model z oferty.. Było to jedno z najlepszych aut jakimi miałem okazję jeździć.

W dniu 28.04.2025 o 11:05, Trybun pisze:

Nie. Kapitalizm nie jest zrozumiały dla zatwardziałych komuchów...znaczy osób, które wychowały się w komunie. Jesteś tego żywym przykładem. Ciągle czegoś żądasz od innych nie przedstawiając sobą żadnej wartości, nawet intelektualnej :] Czysta roszczeniowość ograniczona ignorancją i brakiem podstawowej wiedzy. HOWGH.

W dniu 28.04.2025 o 11:07, J.F pisze:

Cichy? ;)

Może jest to jakiś pomysł. Typowy czajnik raczej nie da się przerobić, bo ma pod spodem kontakty, ale gdyby był taki z płaskim dnem i kontaktami z boku - można by spróbować mieszadło dorobić.

No tak ... mieszadło hałasuje mocno, jak wpadnie w drgania, to jeszcze mocniej, i wiatrak szumi - chyba do chłodzenia falownika :-(

A jakoś mi nie przeszkadza tak jak czajnik :-)

J.

W dniu 29.04.2025 o 19:46, J.F pisze:

Ja z racji genów i zniszczonego słuchu mam niedosłuch (50%) więc specjalnie nie słyszę. Z drugiego pokoju nie słyszę nawet "gwizdka" czajnika i powoli zaczynam nierozumieć tych co słyszą :D

Ostatnio musiałem wymienić jakiejś pani zasilacz od laptopa, bo "szumi" i ją denerwuje. Ja NIC nie słyszałem ZERO. Zaczynam uważać, że utrata słuchu (niedosłuch) zaczyna być dla mnie wybawieniem...im więcej wiem a słyszę mniej bredni, tym mniej się wkurwiam :)

Ale są też ciekawostki, w aucie słyszę "wszystko" z pracy silnika/zawieszenia/opon...a moje kobiety NIC nie słyszą w sensie "nieprawidłowości"...nie wiem, może słyszę przez kierownicę/drgania? :)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required