Jestem w desperacji :-(

Oct 21, 2003 104 Replies
Jump to replies (104)

Potrzebuje do prostych prac elektronika. Od tygodnia nie moge znalezc stosownej osoby.



  1. po przylutowaniu 10 przewodow rozchorowal sie.
  2. mial dwie lewe rece

3 az 10 wlasciwie to by sobie posiedzial przy herbatce.
  1. przewody i owszem ale energetyczne. :-( Tak jakbym juz poznal dlaczego jest takie bezrobocie.

Nie ma duzych wymagan, place adekwatnie do wlozonych umiejetnosci i wykonanej pracy, czyli uczciwie.



Prosze nie szczuc mnie psami. ;-)



pzdr Artur



PS Naprawde mam problem ze znalezieniem odpowiedniego czlowieka i niniejszy post jest aktem desperacji :-( Czego zaluje i za co serdecznie przepraszam.


A w którym to zak±tku Polski takie problemy ze znalezieniem?

Byæ mo¿e p³acisz w³a¶nie tyle, aby starczy³o na przylutowanie

10 przewodów? :-) napisz ile p³acisz i gdzie zatrudniasz... Z pewno¶ci± kto¶ siê tu znajdzie - jak nie na miejscu to wysy³kowo.

Powitanko,

Hmm, wlasciwa groopa to IMHO pl.pregierz;-) No bo gdybys napisal co taki czlek ma robic + gdzie, no to bys sie opedzic nie mogl. Rownie dobrze ja moglbym napisac:"odpisuje na kazda oferte, ludzie zawracaja d*, ze bardzo by chcieli, maja sie odezwac nawet w konkretnym terminie, po czym "ani kocham cie, ani mam cie w d*"... A tak wogole to milo powitac groope po dluzszej przerwie chorobowo-przeprowadzkowej:-) Pozdroofka, Pawel Chorzempa

On Behalf Of Pawel "O'Pajak"

Przepraszam. Miasto to Default City* czyli po ludzku Wawa ;-) No, tego wlasnie, elektroniki to jakies druciki lutuja, nie? ;-)

A obo tak jalps faktycznie Ciebie ostatnio nie bylo. A powitac, powitac.

pzdr Artur

*) kopyryte Marcin Stanisz ;-)

<ciach>

Wiesz co?? Znam Twój ból. Tylko ja mialem wiecej szczescia :-)) Znalazlem mlodego czlowieka - wlasnie konczy studia na elektronice... Ale masz racje - znalezc jakiegos sensownego wspólpracownika - to koszmar...

bo tam tylko teorie wykladaj±, nic wiecej....

moze przenies dzialalnosc do innego miasta ?

GeePee napisal(a):

Ja chyba mialem wiecej szczescie, bo bez problemu znalazlem. Studenci elektroniki sa IMHO optymalni ;--).

¦winto racjo - jak mawiaja niektórzy - tylko, ¿e oko³o po³owa absolwentów elektroniki nie za bardzo wie któr± stron± chwyciæ lutownicê... a w ka¿dym razie nie w D.C. tylko we Wrocku...

Jak chwyc± raz ¼le to ju¿ nastêpnym razem bêd± wiedzieæ jak chwyciæ dobrze ;-)

?? nic z tego nie rozumiem - w czasie tygodnia "przetestowales" 11 osob? kazales im na "rozmowie kwalifikacyjnej" te przewody lutowac?

elektroniki to jakies druciki? ;-) no - widze, ze desperacja totalna - kazdy kij ma dwa konce - ja dla desperata w kazdym razie nie chcialbym pracowac... zwlaszcza takiego, co to mowi "elektroniki to jakies druciki lutuja"...

W życiu różnie jest, dzisiaj druciki, za tydzień może jakieś procesory, a za 2 tygodnie pewnie poł kg śrubek... trzymających te procesorki. Zamówienia bywają przedziwne ;-) Czy zatrudniać elektryka do drucików, elektronika do procesorków i mechanika do śrubek? Kto takie trio utrzyma?

__ Pzd, Irek.N.

Jacek Raczko napisal(a):

Spryciula, nie? ;--)

Powitanko,

ROTFL:-)))) A tak na powaznie, to ja geolog_z_wyksztalcenia majac czasem do czynienia z elektronikiem_z_wyksztalcenia podstaw elektroniki go uczylem;-) Z pewnoscia pierwszy lepszy (albo i gorszy) student elektroniki zgnebilby mnie z teorii, ale z praktyki (cos zbudowac/naprawic/zmodyfikowac)... jak ktos tego nie lubi to nie bedzie w tym dobry. A jakby ktos mial te, no wiecie, DRUCIKI do polutowania... to obecna moja praca nie jest szczytem moich ambicji:-) Pozdroofka, Pawel Chorzempa

Dnia Wed, 22 Oct 2003 01:35:51 +0200 na fali pl.misc.elektronika stacja GeePee snipped-for-privacy@o2.pl nadała:

A mnie się nie udało znaleźć (sensownej) pracy jako elektronik, choć w aktualnej czasami grzebię lutownicą w sprzęcie za setki k$ :), ale niestety tylko serwisowo.

On Behalf Of Ireneusz Niemczyk

I dlatego moja firma nazywa się tak jak się nazywa. ;-) Kto wie, może za pół roku będę handlował ziemniakami.

I jak bym wtedy wyglądał z taką reklamą? "Electronics Corporated" Najtaniej kartofle kupujcie u nas!

;-)

pzdr Artur

On Behalf Of Jacek Raczko

A skad. robil jeden, drugi tylko wpadl zobaczyc na czym praca polega, a reszta przez telefon/e-maila sie wygadala, ze w zasadzie jest im obojetne co beda robic. Dla uczciwosci musze dodac, ze policzylem w tym dwie sekretarki. ;-) Chociaz od "tych "spraw mam zone. ;-)

pzdr Artur

On Behalf Of Jacek Raczko

Bos jeszcze w desparcji nie byl ;-) A dla mnie nikt nie pracuje. Pracuja na siebie i dla siebie. :-P A przy okazji, pomijajac SMD i scalaki, to co sie jeszcze lutuje? ;-)

pzdr Artur

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required