Kuchenka elektryczna

Mar 13, 2025 Last reply: 1 rok temu 136 Replies

W dniu 14.03.2025 o 13:00, io pisze:

Nie wiem co to jest, bo jednak prąd pożera jakby tą deklarowaną moc istotnie posiadały, jednak w żaden sposób nie przekłada się to na ich sprawność, skoro z  takim trudem doprowadza wodę do wrzenia, po prostu prawie cała para idzie gdzieś w gwizdek . Jak dla mnie jakiś baran od kosmicznych technologii podboju Marsa maczał w tym palce że z dopracowanej już technologii wytwarzania kuchenek elektrycznych ziemianie maja do niczego niezdatnego bubla. Ciekawe czy dostanie Nobla..

Rozmiar pól grzewczych. No mojej kuchence (18cm) widok dużej (30cm) patelni z tylko wrzącym środkiem wygląda zwyczajnie głupio. Z czasem oczywiście nagrzewa się całe dno, ale to musi potrwać.

W dniu 14.03.2025 o 18:53, Grzexs pisze:

U mnie działa tak samo, z tym że wizualnie zaczyna działać to dopiero przy nastawie na 800.. Jednak i tą zasadę falowania napięcia można tolerować tylko przy użytkowaniu dużych naczyń, przy np smażeniu czegoś mokrego na patelni powstają normalne wodotłuszczotryski.. jest po prostu za mocny prąd na tym minimum

Nie generalnie a teoretycznie.. Stanowczo za dużo teorii w Twoich twierdzeniach.

W dniu 14.03.2025 o 20:50, nadir pisze:

Już działa, dzięki. A jakieś plusy i minusy takich ceramicznych kuchenek? Nie szukam w necie bo tam przeważnie opinie sponsorowanych blogerów.

W dniu 14.03.2025 o 12:43, io pisze:

Woda to tylko przykład na bublowatość/kalectwo urządzenia.

W dniu 15.03.2025 o 08:54, Trybun pisze:

Może po prostu należy to zgłosić jako czyn nieuczciwej konkurencji.

W dniu 15.03.2025 o 08:53, Trybun pisze:

A tu czemu uważasz, że jest inaczej?

W dniu 14.03.2025 o 19:43, ąćęłńóśźż pisze:

OIDP chodziło o to, aby utłuc salcię a żółtko pozostało miękkie.

P.P.

Intensywne wrzenie powoduje mieszanie, a to przyspiesza transport ciepła.

P.P.

Na razie obowiązuje zasada zachowania energii. Jakby ktoś wymyślił sposób żeby 'zniknąć' energię to Nobel definitywnie się należy.

Indukcja czy mikrofala teoretycznie może wypromieniować energię w postaci fal radiowych, ale:

- woda pochłania fale w takim zakresie, więc powinna się zagotować,

- w zwykłej grzałce oporowej nie ma miejsca na generator fal,

- przy 1kW bez osłony poparzyłoby użytkownika.

Instrukcja nie podaje rozmiaru pól (cewek) tylko sugerowane średnice spodów garnków, są to rozmiary od 14 do 24 cm (w sumie 5 pól). Na szybkość też wpływa konstrukcja spodu, np. mam beznadziejne garnki z podwójnym dnem (z którego wylewa się na nogi woda przy wyjmowaniu z zmywarki), w takim woda gotuje się prawie 2x dłużej.

Dnia Sat, 15 Mar 2025 08:53:33 +0100, Trybun napisał(a):

Miałem ceramiczną. To takie trochę skrzyżowanie elektrycznej oporowej z indukcyjną. Z oporowej jest wzięte podobne źródło ciepła, natomiast z indukcyjnej wzięta płyta (a więc łatwość mycia) oraz większa możliwość sterowania. A przy okazji mniejsza ucieczka cpiepła niż w kuchence oporowej.

Czy przy ziemniakach to istotne? Na początku przecież i tak grzejemy ostro ... a potem to one muszą sobie po prostu poleżeć w 100C. A transport ciepła ... na tyle istotny, żeby woda miejscami nie była chłodniejsza.

J.

W dniu 16.03.2025 o 23:44, Adam pisze:

...

A to 540zł zwróci się kiedyś mnie, dzieciom, wnukom, prawnukom czy komu? :-)

Pewnie w teorii, ale być może i są na płytach stacjonarnych pola grzewcze o średnicy 24cm. Ja w każdym bądź razie takich nie widziałem. A co do prędkości nagrzewania to nie mam uwag, jakie by nie było naczynie to nagrzewanie jest w miarę szybkie.  Z tym że trzeba uważać bo włączanie od razu na pełną moc może uszkodzić naczynie.

W dniu 15.03.2025 o 10:48, io pisze:

Mimo że wiedza zdobyta tutaj to też  nie ostateczna wyrocznia to to jak dla mnie 100razy bardziej wiarygodna od "wiedzy" internetowego blogera.

W dniu 16.03.2025 o 23:32, Adam pisze:

A wydajność, i walory użytkowe w porównaniu do tej oporowej? Np czy można na niej w miarę szybko zagotować litr wody i czy jest możliwość płynnego działania w minimalnym zakresie?

W dniu 15.03.2025 o 10:47, io pisze:

Jakiej konkurencji i dla kogo niby ta konkurencja? Panuje trend (nie mam najmniejszego  pojęcia czym powodowany)  pozbywania się dobrych polskich urządzeń na rzecz  amerykańskiego gówna, a w takim wypadku reklamacje można składać tylko u pana Boga.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required