Ludzie ratujcie. Muszę napisać program symulujący zachowania falowe w linii długiej i utknęłam na dziedzinie operatorowej. Czy ktoś wie, co należy wstawić w miejsce operatora s (lub inaczej zwanego D). Jak rozgryźć ten problem, aby komputer sobie z tym poradził?
Kto wie coś o lini długiej?
Nov 17, 2003
4 Replies
Ale w ogolnym wypadku (tak jak sie nalezy do tego zabrac) to rowanie rozniczkowe czastkowe (po czasie i po odleglosci) i raczej bym probowal rozwiazywac numerycznie w dziedzinie czasu i odleglosci. Szczerze mowiac nie pamietam, zebym kiedykolwiek uzywal transformat Laplacea do rownan czastkowych. Tego nie bylo w programie elektroniki. Mam watpliwos czy sie da. W przypadku obwod o stalych skupionych niczego nie podstawia sie pod "s" tylko przeksztalca sie otrzymany wynik do domeny czasu, np. za pomoca slownika i gramatyki. Pawel PS: Trudno powiedziec o jaki stopien abstrakcji chodzi. Jesli o wymuszenia schodkowe i odbicia na koncach linii, w sumie nie potrzeba rownan rozniczkowych.
Użytkownik Sabina Krzeszowska napisał:
Na wczoraj?:)
Jeśli nie chodzi o precyzyjne rozważania ogólne, czy nie wystarczy Ci uwzględnić tylko prędkość rozchodzenia się fali, współczynnik tłumienia i odbicia na końcach? Wtedy nie potrzeba wcale zagłębiać się w matematykę, wystarczy zsumować ze sobą powstałe w wyniku odbić fale (przesunięte fazowo i tłumione liniowo), po tylu odbiciach ile sobie zażyczysz, a raczej zadasz komputerowi. To można policzyć arkuszem kalkulacyjnym!
s to przecież jw (czyli jot * omega) jot - czyli operator wskazujący na część urojoną liczby zespolonej znany w kręgach matematycznych jako "i", omega to chyba wiadomo - częstość (w rad/s).
Pozdrawiam Bartosz Sarama
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required