ZTCW nie ma ewolucyjnych powrotów, ale mo¿e wiem ¼le.
To chyba jeden z niewielu niezmiennych genów. ZTCW ogólnie geny ulegaj± mutacjom i uszkodzeniom, którym radê daje diploidalno¶æ, o ile pokrewieñstwo rodziców nie jest zbyt du¿e. (zdublowanie z³ego genu nie da dobrych efektów)
¬le wiem?
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
Czym rozcieńczony? -- nie ,,bielą''? Zmniejszanie natężenia czerwonego nie da różowego -- trzeba dorzucić właśnie ,,biel'', czyli wszystkiego po trochu.
Weź RGB8: 255,000,000 -- dostaniesz czerwony? oczywiście! Weź RGB8: 255,128,128 -- dostaniesz ~różowy? Weź RGB8: 255,xyz,xyz -- dostaniesz ~różowy? Jeśli xyz>127 -- jasnoróżowy, tym jaśniejszy, im 'xyz' bliższe 255, kiedy będzie biel
Jak/czym rozcieńczysz czerwony, jeśli nie zielonym i niebieskim? [białym -- to jasne... lub wodą... muchomor z daleka jest różowy, bo ma białe kropki na czerwonym tle]
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 27.05.2020 o 19:10, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
To zupełnie inny problem.
Oczywiście, że on nie jest niezmienny. Przecież charakterystyka spektralna czułości się zmieniła.
P.P.
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 27.05.2020 o 19:04, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
Sierpień 2006. Nawet nie chciało Ci się spróbować.
Teraz nie mam ochoty na sprawdzanie -- gdzie pisa³e¶, aby nie szukaæ w necie... JF nawet pow±tpiewa³ w to, ¿e XXI wiek jest ju¿ na papierze...
Z trudem piszê (wrzucaj±c masê b³êdów) bo mam jaki¶ (chyba przej¶ciowy -- przemêczenie?) problem ze wzrokiem. Gdy bêdê móg³ czytaæ -- byæ mo¿e poczytam...
Genetyk± nie interesowa³em siê od niemal 40 lat, je¶li nie liczyæ rozmów takich, jak ta... Wcze¶niej te¿ nie zag³êbia³em siê zbyt mocno... [ale bez zaj±kniêcie wypowiada³em pewnej Uli ??Rusi³owicz? -- 'kwas dezoksyrybonukleinowy 'miast DNA i wyja¶nia³em, czym rybonukleinowy (RNA) ró¿ni siê od DNA, choæ ju¿ dzi¶ raczej nie mam pojêcia, dlaczego s± wirusy RNA i dlaczego s± retrowirusy, itd... Ula w doros³ym ¿yciu og³uch³a... wcze¶niej studiowa³a psychologiê na UW... siedz±c ze mn± w ³awce na lekcjach w ogólniaku my¶la³a, ¿e psychologia do genetyki ma siê nijak... o diploidalno¶ci, chromosomach XX i XY, ogólnie o kodzie genetycznym na Ziemi itd. uczy³a nas w podstawówce na lekcjach biologii nasza wychowawczyni -- Krystyna Duda; sam dokarmia³em siê papierow± wiedz± popularnonaukow±... czyta³em ksi±¿ki (po¿ycza³em i kupowa³em) oraz czasopisma... bêd±c w ogólniaku, czyta³em ksi±¿ki w ksiêgarniach... zero problemów, mi³a atmosfera, zdrowa, choæ mêcz±ca postawa, czyli na stojaka -- bez siedzenia... o socjobiologii i haplodiploidalno¶ci czyta³em chyba w ogólniaku, mo¿e nawet pó¼niej... wiêcej grzechów nie pamiêtam...]
Droga od genu do funkcji jest daleka a na jej koñcu jest u¿yteczno¶æ danej funkcji. Ma³pa Koko nie mówi³a, bo nie mia³a stosownych narz±dow mowy, ale cz³owiek, choæ stosowne narz±dy mowy ma, niekoniecznie mówi ,,naraz'' wszystkimi jêzykami znanymi na ¶wiecie...
Na pocz±tku za¶ tej drogi stoi nadzorca blokuj±cy geny -- komórka mo¿e mieæ ca³y komplet genów (lub nawet dwa komplety) lecz niekoniecznie ;) ka¿da komórka rozmno¿y siê do ca³ego organizmu.
Diploidalno¶æ oznacza (jak sama nazwa wskazuje) podwojenie/zdublowanie genów -- ale organizm z tego powstanie tylko jeden. Haploidy te¿ s± mo¿liwe, czyli do budowy organizmu nie potrzeba a¿ dwóch kompletów. (haploidalne s± (co do zasady) trutnie -- maj± matki, lecz nie maj± ojców) [ciekawe, czy maj± ojczymów...]
Ka¿da komórka ma w sobie informacje nie tylko o sobie samej, wiêc niby mog³aby zbudowaæ z siebie ca³y organizm (tak uczyni zygota -- maj±ca a¿ dwa komplety -- jej potomkowie te¿ maj± po dwa komplety, nie licz±c tych potomków, które daæ mog± w przysz³o¶ci kolejne zygoty) ale co¶ stoi na stra¿y poprawnego rozmna¿ania siê komórek i blokuje niektóre (bywa, ¿e niemal wszystkie) geny, a nawet od czasu do czasu ;) zleca komórce pope³nienie seppuku, nie mówi±c ju¿ o tym, ¿e zlicza cykle podzia³owe i w pewnym momencie mówi -- koniec! [BASTA -- ani kroku dalej!]
Rakowa komórka bierze górê nad tym nadzorc± i mno¿y siê bez umiaru, przy okazji ¿±daj±c od swego (albo i cudzego -- w laboratorium chocia¿by) organizmu zasilania w krew -- powstaje krwawy guz, ³atwy do wykrycia dziêki kontrastowym badaniom MR... Wirus jest jeszcze ciekawszy, bo ,,zap³adnia'' ¿yw± komórkê tak, i¿ czyni z niej jakoby swoj± macicê, daj±c± mu potomstwo, byæ mo¿e zdolne do ,,zap³adniania'' innych/kolejnych komórek...
Wiêc dawaj ;) tytu³y papierowych publikacji...
-=-
Na grupie jest masa kobiet -- poznacie je po ich owocach. Ponadto faceci rozmawiaj± z kobietami -- jako¶ nie ma chêtnych do potwierdzenia Twych tez...
Monitory opieraj± siê o 3 sk³adowe RGB, drukarnie o komplementarne CMYK... Ca³a grafika komputerowa oparta jest raczej o 3 sk³adowe, a je¶li nawet o wiêcej, to tymi nadmiarowymi s± prze¼ro_czysto¶ci± skanalizowane [samce?] alfa...
Niefortunnie napisane -- chromosomy_Y niekoniecznie s± dubletami chromosomów_X, co chyba jest jasne [5 Mlm?] w kontek¶cie postrzegania kolorów i determinacji p³ci. Je¶li chodzi o p³eæ -- ludzkie chromosomy_X musz± zawieraæ to, co potrzebne do budowy ca³ej kobiety, wiêc na oko musz± zawieraæ (i zawieraj±) sporo...
Trochê s³abo mi idzie poprawianie... Chyba muszê zostawiæ to na lepsze czasy. Napisa³em tak, jakby dos³ownie do zbudowania ca³ej kobiety wystarczy³ jeden chromosom X -- mia³em na my¶li zbudowanie kobiety jako p³ci, nie za¶ dos³ownie wszystkiego; teraz chyba te¿ wyja¶niam nieco ¼le... Wyja¶nianie jasnego nie jest ³atwe,,,
¯eby unikn±æ fatalnego w skutkach efektu ,,dawki" w genomie kobiety dochodzi do wyciszenia jednego chromosomu X [1]. Wybierany jest do tego losowo w bardzo wczesnym rozwoju embrionalnym chromosom pochodz±cy od ojca albo od matki. Kobieta, z punktu widzenia genetycznego jest wiêc chimer± -- czê¶æ jej komórek posiada funkcjonuj±cy chromosom od ojca, czê¶æ od matki
Wprawdzie ze ¶mietnika (z netu) ale [te¿] nie ¶mierdzi...
Podpisane:
Dlaczego chromosom Y jest krótki, a kobiety ¿yj± d³u¿ej? Stanis³aw Cebrat, Przemys³aw Biecek Zak³ad Genomiki, Wydzia³ Biotechnologii, Uniwersytet Wroc³awski
51-148 Wroc³aw, ul. Przybyszewskiego 63/77 E-mail: snipped-for-privacy@smorfland.uni.wroc.pl
-=-
Teraz dobi³em, czy PP ¿yw jeszcze?... ;)
J
J.F.
Pawle,
a mozesz tak jeszcze w paru slowach prosto jak dla elektronika wyjasnic - jak sie obecnie analizuje to DNA?
Mamy jakies metody, zeby po jednym ogniwie (zasadzie tej CG...) odrywac i patrzec jaka ona ?
J.
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 29.05.2020 o 11:55, J.F. pisze:
Prosto, niestety, nie będzie :-( MALDI MS.
P.P.
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 29.05.2020 o 02:57, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
I odnośnik do publikacji z 1961 roku. Genetyczna epoka kamienia łupanego. Z tego, co pamiętam, 8% mężczyzn to daltoniści. Gdyby było tak, jak napisałeś, ile procent kobiet byłoby daltonistkami? A ile jest?
P.P.
G
gaska.alojzy
użytkownik Eneuel Leszek Ciszewski napisał:
Dobra dobra, po tych setkach tematów w tym wątku mam jedno pytanie. Kupiłeś w końcu to świecidełko LED? Pochwal się swoim wyborem.
Niemal ca³a (mo¿e nawet ca³a) moja wiedza o genetyce pochodzi z ub. wieku, ale nie s±dzê, by by³a a¿ tak s³aba w zestawieniu z Twoj± w sprawie wybierania/eliminowania genów.
Ponoæ 8% daltonistów i 0.5% daltonistek
Nie wiem, bo nie umiem tego policzyæ, choæ niby to proste obliczenia. Dzi¶ nawet nie umia³em szybko policzyæ, ile ~mia³em zap³aciæ za soki w Biedronce, licz±c 149 groszy za litr.
Na pewno kobiet mniej ni¿ mê¿czyzn, ale trzeba znaæ zasady wybierania genu czy allelu.
Ponoæ 0.5%.
-=-
Ogólnie chyba zgodzisz siê z tym, ¿e nie ka¿dy allel ,,wyprodukuje'' finalne bia³ko, wiêc jest jaki¶ sprytny sposób kontroli i eliminacji czy sk³adania...
Chromosom_X jest do¶æ obszerny -- co jeszcze koduje? I czy to wszystko, co koduje Chromosom_X, przeciêtna (genetycznie zdrowa, poprawna) kobieta ma w nadmiarze?
Przytoczona publikacja ukazuje, co dzieje siê, gdy jaki¶ chromosom (21 chocia¿by) jest podwojony -- powa¿na choroba, czasami bardzo wczesna ¶mieræ.
-=-
Je¶li umiesz -- poka¿, jak z dwóch chromosomów_X powstanie 0.5%, gdy z jednego chromosomu_X powstanie 8%. Mo¿e (na¶laduj±c Twój sposób doboru genów, (czy raczej/mo¿e alleli)) wyka¿ê Ci...
Jakie¶ geny s± dominuj±ce jako¶, jakie¶ s± dominuj±ce inaczej, jakie¶ nie s± dominuj±ce itd... Po kilkudziesiêciu latach a¿ tak mocny w tym nie jestem na ¿±danie a nie chcê pope³niæ zbyt wielu g³upich b³êdów czy nidomówieñ, które ³atwo wzi±æ za fatalne b³êdy obalaj±ce mnie profilaktycznie w ca³o¶ci...
-=-
Jak na kolorowego genetyka, s³abo okre¶li³e¶ kolor ró¿owy:
Dla mnie ró¿owy wygl±da jak domieszka niebieskiego do czerwonego. Byæ mo¿e dlatego, ¿e z przekory b±d¼ niechlujstwa niemal na wszystko, co niewyra¼nie przypomina³o czerwieñ, mówi³em ,,ró¿owy'', przez co zosta³em w dzieciñstwie nakarmiony wiedz± o kolorach i pod¶wiadomie widzê w ró¿owym -- domieszkê niebieskiego...
ZTCW or³em w rozpoznawaniu kolorów nie by³em u okulistów.
-=-
Chromosom_X jest do¶æ obszerny -- co jeszcze koduje? I czy to wszystko, co koduje chromosom_X, przeciêtna (genetycznie zdrowa, poprawna) kobieta ma w nadmiarze wzglêdem mê¿czyzny?
Nawet wtedy, gdy ³atwo policzyæ, ile w najbli¿szym pokoleniu, nadal trudno policzyæ, ile w wielopokoleniowej populacji opartej o (de facto) wielo¿eñstwo, bo faceci chêtnie ¿eni± siê kilka razy, choæ ¿yj± krócej ni¿ kobiety...
Widzê te¿ odno¶niki do publikacji z 2007 r. i 1967 r.
Bibliografia
M. Lyon, Nature 190, 372 (1961)
S. Ohno, Sex Chromosomes and Sex-Linked Genes (Springer-Verlag, Berlin 1967)
Czy¿by ci ludzie cytowali kamieñ ³upany?... Mo¿e to tylko zbie¿no¶æ nazwisk? Mo¿e inne publikacje s± dobre, ale ta jedna (wskazana najwy¿ej) jest z³a?...
Staram siê doszukaæ jakego¶ rozwi±zania, jak Kaczmarski: Oto ¶wiat bez ¶mierci. ¦wiat ¶mierci bez mordu, ¦wiat mordu bez rozkazu, rozkazu bez g³osu. ¦wiat g³osu bez cia³a i cia³a bez Boga, ¦wiat Boga bez imienia, imienia -- bez losu.
po wcze¶niejszych snuciach: Ale nie ma krzy¿y. To nie groby przodków. Ale nie ma broni. To nie pole bitwy. Ale nie ma znaków, ¿e to grób zarazy.
Ale to ¶wiadkowie ¿ywi - wiêc stronniczy.
-=-
Wybacza Pawle, ale ;) z Tob± rozmowa wygl±da podobnie... Na ka¿dy zdrowy argument masz ,,komtrargument''...
-=-
Spróbujê raz jeszcze -- wska¿esz konkretny link i zacytujesz kogo¶ twierdz±cego, ¿e oba chromosomy_X bior± równolegle udzia³ w budowie kobiety? Czy jedynie zaproponujesz nam wiarê w Twe s³owa?
Stanis³aw Cebrat, Przemys³aw Biecek (2011) Dlaczego chromosom Y jest krótki a kobiety ¿yj± d³u¿ej? ''W: Wymiary kobieco¶ci i mêsko¶ci: od psychobiologii do kultury (red. B. Bartosz), Warszawa: Eneteia - Wydawnictwo Psychologii i Kultury; Wroc³aw: Instytut Psychologii Wydzia³u Nauk Historycznych i Pedagogicznych Uniwersytetu Wroc³awskiego (Seria Akademicka) pp. 75-82
Nie wiem, co znaczy >>"W:<<. Dok³adniej -- nie wiem, co znacz± dwa apostrofy. [zaraz oka¿e siê, ¿e nie mam pojêcia o najprostszych sprawach, znanych ka¿demu innemu...]
Wiesz, jak ,,mieszane'' są CMYK? Dosłowne mieszanie masz u malarza obrazów -- artysty, ale to nie jest CMYK.
Drukarnia raczej ;) nie wlewa kubła C do M itd... Drukuje najpierw sam Y, później kolejne kolory na poprzednich... Zobacz krzyżyki ustalające kolejne warstwy...