W dniu 26.05.2020 o 18:05, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
Nawet nie będzie próbował. Przekonał się, że dyskusja z Tobą nie ma sensu. Wiesz lepiej.
P.P.
W dniu 26.05.2020 o 18:05, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
Nawet nie będzie próbował. Przekonał się, że dyskusja z Tobą nie ma sensu. Wiesz lepiej.
P.P.
W dniu 26.05.2020 o 17:49, J.F. pisze:
Mierzenie koloru to zupełnie inna bajka.
Niezłą historię chemii znalazłeś. To tłumienie nazywa się absorbancja, obecna nazwa techniki to fotometria. Kolorymetria to nazwa historyczna. W przypadku rodankowego kompleksu żelaza widmo nie zmienia się, różowy to po prostu rozcieńczony czerwony (i tak właśnie wygląda). Istnieją jednak substancje, których widmo zależy od stężenia, wtedy zależność absorbancji od stężenia nie jest prostą i mówimy o odchyleniu od prawa Lamberta-Beera. Tak naprawdę nie jest to jednak złamanie tego prawa, a skutek reakcji zachodzącej przy rozcieńczaniu roztworu.
P.P.
W dniu 26.05.2020 o 18:06, J.F. pisze:
Dokładnie to, co napisałem. Wszyscy ludzie mają taki sam.
Nie czułość a charakterystykę spektralną.
Ale nie ma.
Nie aż tak bardzo. Publikacja w Świecie Nauki, o której pisałem, była na początku wieku. Prawdopodobnie łatwo ją znaleźć. Oryginał w Scientific American był w czerwcu 2006. Wpisanie Timothy H. Goldsmith powinno dać sporo odnośników.
P.P.
Barwy świata w oczach ptaków, Świat Nauki, sierpień 2006, strona 54.
P.P.
W dniu 26.05.2020 o 17:23, Eneuel Leszek Ciszewski pisze: [...
Wstawiamy geny kodujące flawonoidy do bakterii. Aby produkować flawonoidy w bioreaktorach. Duży grant europejski.
P.P.
Użytkownik "Paweł Pawłowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5ecd6a8c$0$17359$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 26.05.2020 o 17:49, J.F. pisze:
No wlasnie.
No wiesz, moje czasy licealne plus jej czasy studenckie ... prehistoria w chemii. Tym niemniej zjawisko moze byc prawdziwe, tylko by trzeba wyciagnac jakis stary kolorymetr i przetestowac na studentkach.
A w fizyce fotometria to troche cos innego.
Dokladnie, ale to jednak inny kolor niz czerwony :-) skutek uzycia takiego przyrzadu pomiarowego.
No ba - lakmus, fenoloftaleina :-)
Ten chyba nie ma odchylen, a kolor zmienia
J.
U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:5ecd6f59$0$501$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 26.05.2020 o 18:06, J.F. pisze:
Ciekawe. Inne wersje byly gorsze i wyginely w procesie ewolucji, czy jakis inny mechanizm ?
No wiesz, zdobyc wiedze, zdobyc troche wolnego czasu, napisac ksiazke, przebic ja do polskich bibliotek ... troche lat to potrwa. I wiedza bedzie sprzed 20 lat :-(
Chyba, ze masz na mysli czasopisma naukowe ... te dostepne przez internet, ale za pieniadze. (Uczelnie moga miec subskrypcje).
J.
W dniu 27.05.2020 o 10:48, J.F. pisze:
Twoja nauczycielka mówiła prawdę. Prawdopodobnie jednak nie chodziło jej o kolorymetrię, ten sposób pomiarów to wiek XIX, a o polarymetrię. Kręcąc polaryzatorem trzeba doprowadzić pola do jednakowej jasności. Po odczytaniu kąta skręcenia polaryzatora można policzyć skręcalność właściwą. Faceci ustawiają szybciej i dokładniej niż dziewczyny. Może za widzenie większej ilości kolorów trzeba czymś zapłacić? Tego typu polarymetr to wiek XX. Dziś wkłada się próbkę do aparatu, naciska guzik i odczytuje wynik. Bardzo wygodne, but there is no fun. Linki, które podałeś, smutne są. Ciągle pokutuje nastawienie, że studentom można dać zdekapitalizowany aparat, który już nie nadaje się do badań. Prawda jest taka, że miejscem aparatu, który nie nadaje się do badań, jest punkt recyklingowy. Wartość dydaktyczna ćwiczeń z takim aparatem jest znikoma, a studenci się śmieją, że to siara. I mają rację. Druga prawda jest taka, że przesadzić z nowoczesnością też nie należy. Łatwo wtedy dojść do sytuacji ze starego dowcipu o tym, jak to Ruscy wysłali w kosmos małpę i kosmonautę. O tym, że nie jest różowo, przekonałem się bardzo niedawno. Zajęcia na uczelni zostały zawieszone, zamiast kolokwiów poprosiłem więc studentów o przysyłanie opracowań z poszczególnych działów przedmiotu. Dwie studentki przysłały mi opracowania o metodach chromatograficznych sprzed pół wieku. Pozwoliłem sobie na komentarz, że to historia, dość już odległa. W odpowiedzi dostałem linki do opisów ćwiczeń z chemii analitycznej z (nie napiszę której) uważanej za przyzwoitą, uczelni. Zresztą, po co szukać daleko. Dwie dziewczyny przyszły do mnie na początku semestru z prośbą o przepisanie oceny z analogicznego przedmiotu z PWr. Poprosiłem o sylabus, przyniosły mi nie tylko sylabus, ale także komplet instrukcji do ćwiczeń. To są dokładnie te same ćwiczenia, które ja robiłem jako student Politechniki Wrocławskiej. Czterdzieści pięć lat temu.
P.P.
Użytkownik "Paweł Pawłowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5ece538c$0$17350$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 27.05.2020 o 10:48, J.F. pisze:
[...]Byc moze, ale ... czy tam powstaja jakies kolory ?
Reklama mi sie przypomina "bo my faceci w drodze ewolucji wysztalcilismy umiejetnosc rozrozniania tylko tych kolorow, ktore sa niezbedne ... no tych wlasnie" - i gest reka w kierunku półki z butelkami piwa :-)
Czy jest mozliwe, ze my tam widzimy biale roznej jasnosci, a one widza jakies kolory, i dlatego jasnosc spada na dalszy plan ?
J.
W dniu 27.05.2020 o 14:13, J.F. pisze:
Nie. Jest tylko światło niskociśnieniowej lampy sodowej. Żółte, monochromatyczne.
Nie wiem, nigdy nie byłem kobietą.
P.P.
To się kiedyś nazywało kolorometria, a obecnie molestowanie ;-)
-----
Użytkownik "Paweł Pawłowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5ece5b74$0$518$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 27.05.2020 o 14:13, J.F. pisze:
Czy 50 lat temu to nie byla zarowka, ewentualnie z zoltym filtrem ?
Ta skrecalnosc zalezy od dlugosci fali ? Szczegolnie dla cukru?
Wersja LED
P.S.
Ja tez nie, ani daltonista. Za to czasem mnie pytali - jak widzi krotkowidz bez okularow ?
J.
W dniu 27.05.2020 o 15:04, J.F. pisze:
Nie widziałem takich konstrukcji.
Tak. Nazywa się to dyspersja skręcalności.
Napisane łamaną polszczyzną. Napisali "cyfrowy", a to ręcznie ustawiana zabawka z analogowym odczytem, jak na starej suwmiarce.
P.P.
Jest Wed, 27 May 2020 15:39:27 +0200, Paweł Pawłowicz pisze:
Nie, ten nazwali po prostu „polarymetr kołowy”. Cyfrowe są z innej serii:
W dniu 27.05.2020 o 15:54, Krzysztof Gajdemski pisze:
Rzeczywiście. I nawet mają fajne parametry. Ciekawe, jak je trzymają, mam niedobre doświadczenie z polarymetrami dziwnych firm. Nie ma to jak Jasco ;-)
P.P.
Jest Wed, 27 May 2020 16:16:59 +0200, Paweł Pawłowicz pisze:
A ja tak się zastanawiam (nie żebym od razu chciał kupić), jaki jest
+/- koszt takiego najprostszego urządzenia „kołowego”. Cenami jakoś się nie chwalą. Na coś bardzo skomplikowanego to nie wygląda…k.
PS Ciekawy wątek.
W dniu 26.05.2020 o 20:12, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
W kierunku użyteczności TAK, jednokierunkowo NIE. Jeśli warunki środowiskowe zmienią się, może zmienić się kierunek ewolucji. Patrz zięby Darwina.
Nie ma różnych wersji B, ten receptor wszyscy mamy taki sam.
P.P.
Użytkownik "Krzysztof Gajdemski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@fugazi.debian.org.pl... Jest Wed, 27 May 2020 16:16:59 +0200, Paweł Pawłowicz pisze:
Ale jednak aparatura pomiarowa, naukowa, precyzyjna ... to kosztuje :-(
Na allegro same rurki pomiarowe to tego kosztowaly 300zl.
No i tak jestem ciekaw, czy ten cyfrowy, to tak nie kosztuje w produkcji mniej. Tam sie cos kreci w srodku, czy tylko fotodiody mierza precyzyjnie swiatlo ?
J.
W dniu 27.05.2020 o 18:09, J.F. pisze:
Kręci się.
P.P.
"Pawe³ Paw³owicz" 5ecd6f59$0$501$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl
Górkê/przegiêcie/maximum -- kszta³t charakterystyki **chyba** nie ulega zmianie.
Gdzie tego szukaæ, bo chyba nie tytaj:
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required