Dziadowskie baterie litowe ?

Oct 29, 2008 45 Replies

Czołem.



Od jakiegoś czasu gnębi mnie temat szybkiego wyczerpywania nowych baterii litowych przez różne drobiazgi w domu. Przykładowo - stareńki notes elektroniczny Casio na 3 x CR2032; kiedyś na komplecie pracował kilka lat, tymczasem na współczesnych bateriach (firmowych) woła jeść po roku. To samo dotyczy innej elektroniki w domu - wag, różnych drobiazgów bezprzewodowych itd. Mogę uwierzyć że współczesna elektronika nie jest optymalizowana pod kątem powolnego wysysania baterii; gdzie się da ładuję zwykłe 2 paluszki AAA i jest OK. Przykład owego Casio każe zastanowić się czy aby pojemność współczesnych baterii litowych nie jest jakoś radykalnie mniejsza od niegdysiejszych ? Dodam, że nie chodzi tu o chińskie Pleomaxy, które są tragiczne, tylko baterie firmowane przez Philipsa czy Panasonica, czy nawet Vartę.


Te lepsze le¿± d³u¿ej na pó³ce. Wa¿na sprawa to oryginalne opakowanie. Mo¿na kupiæ regenerowane.

Desoft pisze:

Niby tak ale praktycznie nie da się kupić baterii przeterminowanych.

Baterie czy opakowanie :) ?

Użytkownik PeJot napisał:

Może Casiowi po latach wzrósł apetyt ? Piszę całkiem poważnie.

Pozdrawiam Grzegorz

To musi być siakaś wybitnie zaraźliwa przypadłość, bo u mnie dotyczy to zegarka naręcznego i kalkulatora Citizen - na oryginalnych bateriach kilka lat, na kolejnych - ledwie rok.

Może jakiś elektrolit się zestarzał i ma większy prąd upływu? Przy tak małych pojemnościach baterii litowych jak coś zaczyna pobierać np. 50uA, to po roku staje się to problemem. K.

Taki trend, wszystko dziadowieje... Weźmy pierwsze i najnowsze - laptopy, komórki, cokolwiek...

Grzexs

Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

Nawet bardzo zaraźliwa i dotyka wszystkich... to starość :-( Problem nie polega na tym, że na oryginalnych bateriach działał pięć lat, tylko że to było pięć lat temu. Głównie to starzejące się elektrolity i w efekcie poważnie wzrastający prąd upływu. Swego czasu było (i często jest nadal) to powszechną bolączką "pilotów" do sprzętu RTV. Coraz szybciej "zjadają" baterie bo w pewnym momencie prąd upływu kondensatorów elektrolitycznych zaczyna być większy od poboru prądu całej reszty ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

John Smith pisze:

Musiałbym się temu przyglądnąć, ale ZTCP w innym urządzeniu tego typu elektrolitów zwyczajnie nie ma. Gdyby mimo to były, to jakich szukać na podmianę ?

A może to upływy prądu w związku z zakurzeniem i zawilgoceniem klawiatury ? To by tłumaczyło prądożerność długo używanych pilotów.

Użytkownik PeJot napisał:

Może niekoniecznie wyglądają jak typowe elektrolity.

Tu jak najbardziej ma Kolega rację. Zawilgocenie (a w przypadku pilotów również zasolenie) potrafi dość drastycznie skracać życie bateriom. Sam kurz o ile jest suchy jest przy tych napięciach raczej dość dobrym izolatorem. Tyle, że "lubi" wodę i rzadko kiedy jest suchy :-)

Pozdrawiam Grzegorz

Grzegorz Kurczyk pisze:

Tym niemniej ustrojstwo dostaje amnezji błyskawicznie pod wyjęciu zasilania, czyli jakiegokolwiek podtrzymania pamięci nie ma.

W zegarku elektrolitów nie uświadczysz. W kalkulatorze - sprawdzę ale wątpię w taką przyczynę. Co do pilotów - siakoś nie zauważyłem skrócenia czasu życia baterii.

sprawa prawdopodobnie jest bardzo ciekawa, bo niedawno przy wymianie baterii do zegarka Timex, dowiedzia³êm siê ¿e podczas wymiany trzeba elektronikê zresetowaæ, nawet jest s± tam dwa takei punkty do tego celu, niestety osobie wymieniaj±cej sie to nie uda³o (nie znam szczegu³ów, podobno efekt resetowania widaæ po jakim¶ tam ustawieniu zegarka), w kazdym razie na pierwszej barerii CR2032 zegarek dzia³a³ 5lat:O) a na kolejnej zaledwie rok:O( nie wiem jak to dzia³a ale jako¶ dobiera parametry pobioru w stosunku do zurzycia baterii, ale opcjê t± trzeba zresetowaæ podczas wymiany, mo¿e o to w tym wszystkim chodzi?

elektronika ma czs ¿ycia znacznie wiêkszy ni¿ 5 lat, a w zegarkach to wrecz nie ma elektrolitów:O)

Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:

W zegarku często problemem jest zawilgocenie. Podczas wymiany baterii w zegarku we własnym zakresie często nie zwracamy uwagi na to, że samo dotykanie baterii paluchami potrafi skrócić jej żywot o ponad 30%. Bateria mała, ręce się trzęsą i paluchy się pocą, celując baterią w jej gniazdo w zegarku często zalicza ona kilka zwarć. Oczywiście w ferworze walki ciężkim oddechem nachuchamy do zegarka po czym szczelnie zamykamy kopertę ;-) Jeśli chodzi o piloty to bywały modele, które po prostu miały montowane wyjątkowo badziewne elektrolity i z czasem pojawiała się taka upływność, że pilot potrafił wydoić baterie w ciągu 2..3 tygodni. Druga sprawa, to może producenci baterii w pogoni na magicznymi "mAh" jakby na drugi plan przesunęli takie efekty jak samorozładowanie, wychodząc z założenia, że we współczesnym świecie nim wyczerpie się bateria, to zasilane urządzenie już dawno leży na śmietniku razem z tą baterią. Ewentualnie doszli do wniosku, że baterie produkowane zbyt rewolucyjną technologią działają stanowczo za długo i interes przestał się kręcić ;-) Faktycznie ciekawe, na ile stara CR2032 sprzed 20-tu lat różniła się technologią i parametrami od "współczesnej".

Czyli możliwe, że skumulowały się dwa negatywne efekty: starzejące się urządzenia pobierają coraz większy prąd i świat schodzi na psy ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

Użytkownik Grzegorz Kurczyk napisał:

P.S. Teraz tak sobie przypominam, że w jakimś czasopiśmie elektronicznym sprzed lat trafiłem na artykuł, że za powolny wzrost poboru prądu przez pilota odpowiedzialny był scalak kodera. Tak się zastanawiam co mogło być tego przyczyną ? Jakaś powolna degradacja struktury CMOS, która powodowała, że tranzystory nie zatykały się do końca czy jakie licho ? ...

Pozdrawiam Grzegorz

Użytkownik gargamel napisał:

Tiaaa... zwłaszcza zasilacze współczesnych PC-tów i elektrolity na płytach głównych ;-) Ponadto nikt nie napisał, że ten zegarek przestał działać po pięciu latach. On dalej miewa się dobrze, tylko baterie jakby mniej ;-)

, a w zegarkach to

Jeśli ma Kolega na myśli zegarki ręczne, to racja. W tykadełkach naściennych i biurkowych niekiedy są.

Pozdrawiam Grzegorz

RoMan Mandziejewicz pisze:

ja mam glukometr zasilany CR2032. oryginalna bateria starczyła na prawie rok, kolejna na 3miesiace. i tak najlepiej wychodziły mi maxelki, bo starczały na pół roku.... To jest weidentnie wina bateri a nie sprzętu. ToMasz

Użytkownik ToMasz napisał:

Może to jest spowodowane tym, że coraz więcej baterii z napisem SONY czy Panasonic nie mają nic wspólnego z tymi firmami, a z CR2032 to została tylko średnica i grubość.

Cześć! Jeżeli mówimy o bateriach zegarkowych, to doskonale pamiętam 3 lata pracy na polskich prod. CLAiO w Poznaniu. Żadne obecne tego nie potrafią. Polskie miały za to inną wadę - wylewały. Niestety, dobre, oryginalne baterie są u nas trudno dostępne. Co gorsza właściwie nie wiadomo co kupić, bo to nie jest podróbka, tylko oryginał na tani, polski rynek. Kupuję w normalnym sklepie, np. prod. maxell i po roku d... Pomiar prądu w normie. Teraz mam w zegarku baterię maxell kupioną w Belgii. Zegarek Seiko, wiek ponad 25 lat. Bateria ma 2 lata i na razie zero oznak spadku napięcia. Srebrowa oczywiście, bo takie zawsze kupowałem. Maciek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required