Baterie litowe - pytania.

Feb 03, 2008 9 Replies

Skoro już dałem głos w tym temacie to zadam kilka pytań mnie nurtujących, może ktoś zna odpowiedzi.


  1. Czy identyczne ogniwa litowa można łączyć ze sobą równolegle w celu zwiększenia maksymalnego prądu?


  1. Ile energii w trakcie ładowania jest magazynowane w baterii a ile idzie w temperaturę, reakcje chemiczne itd.

  2. Pytanie jak wyżej, ale dla różnych prądów ładowania np.:

- 0,5C,



- 1 C,



- 10C.



Czy nie jest przypadkiem tak, że jak ładujemy w okolicach 1C to sprawność ładowania jest spora, a jak przywalimy 5C to tak w okolicach



1C jest magazynowane a reszta idzie w ciepło?


  1. Znacie jakieś ciekawe układy balancerów dla dużych baterii (wiele ogniw) litowych?



Andrzej W. pisze:

Jak najbardziej. Tylko przed połączeniem wyrównać napięcia.

Słyszałem że sprawność cyklu naładowanie-rozładowanie to ok 80%

Im większy prąd tym większe straty na rezystancji wewnętrznej ogniwa (z prawa Ohma)

Najprostszy to komparator TL431 który po przekroczeniu 4.2V zwiera ogniwo na rezystorze przy pomocy jakiegoś tranzystorka (typowo darlingtona). Jeden taki układ na ogniwo. Reszta jest rozwinięciem tzn: zamiast jednego komparatora na ogniwo można dać jakiegoś mikroprocek na cały pakiet, dodać układ termiczny itp. .

jak najbardziej, czesto jest tak w laptopach, gdzie sa laczone po 2

zalezy od pradu ladowania i wielu innych czynnikow

to chyba dla kazdego typu AKU jest prawda

formatting link

Te rozwiązania balancerów polegają na traceniu mocy gdzieś poza baterią, przy zasilaniu bateryjnym tracenie mocy to kiepski pomysł. (doładowywanie z baterii słonecznej, doładowywanie z odzyskiwania energii kinetycznej itp.).

emil pisze:

Rezystancja wewnętrzna jest powodem oczywistym, zastanawiam się czy nie istnieją też jakieś dodatkowe ograniczenia wynikające z wydajności procesów elektrochemicznych zachodzących w trakcie ładowania ogniwa. Chciałbym wiedzieć, jaki jest udział tych innych ograniczeń w całkowitych stratach przy ładowaniu. Przeważnie rezystancja wewnętrzna odniesiona jest do pracy ogniwa jako źródła energii, jestem ciekaw czy i jak bardzo zmienia się jej wartość gdy zaczynamy takie ogniowo ładować.

Witam,

Dnia 3.02.08 (niedziela), 'Andrzej W.' napisał(a):

Wg strony, którą podrzuciłeś w innym poście to sprawność ładowania wynosi

99.9%. Poza tym drobna uwaga: "Increasing the charge current does not shorten the charge time by much. Although the voltage peak is reached quicker with higher charge current, the topping charge will take longer."

No i ważne, aby ładowanie zbyt dużym prądem nie spowodowało zadziałanie układów zabezpieczających - jeżeli ogniwo takie ma i jeżeli działa ono także dla prądu ładowania.

Dykus pisze:

Jak dla mnie brakuje tam trochę warunków brzegowych, jeśli chodzi o tę sprawność ładowania. Zresztą następne zdanie o ładowaniu dużym prądem to potwierdza. Jestem ciekaw dla jakiego prądu ładowania można osiągnąć te 99,9%, bo może się okazać, że tylko i wyłącznie np. przy 0,05C. ;-)

No laczy sie .. widac mozna.

Ano jest. Reakcja chemiczna wymaga okreslonego napiecia. Wiekszy prad wymaga nadmiarowego napiecia .. ale to na cieplo idzie.

J.

Nie wiem jak to jest z tymi bateriami, ale IMHO reakcja elektrochemiczna wymaga pewnego minimalnego napiecia, zeby zaszla, ale zwiekszajac je zwiekszasz jej szybkosc. Np. elektroliza jakiegos roztworu. Dopiero powyzej pewnego napiecia zaczyna zachodzic, a jej tempo rosnie wraz ze wzrostem napiecia. Dokladniej chodzi tu o dostarczony do ukladu ladunek. Wynikaloby z tego, ze poza stratami na rezystancji ogniwa zwiekszajac prad ladowania nie powinna sie istotnie pogarszac sprawnosc. No chyba, ze sa tam dodatkowe myki, np. jakis katalizator albo inne cos pochlaniajace powstajace podczas ladowania produkty uboczne reakcji. Ale to trzebaby juz zobaczyc jak to ogniwo jest zbudowane, w sensie jakie reakcje chemiczne tam zachodza.

Ano wymaga.

Prad nie, bo sie przeklada na produkt. Ale nadwyzka napiecia ponad ten prog nie przynosi zysku energetycznego. Czyli jest stratą - konieczna zeby plynal _duzy_ prad.

A tak naprawde to jest chyba bardziej skomplikowane, bo wydaje mi sie ze czesc elektroliz jest endotermiczna - czyli oprocz pradu moga wykorzystywac cieplo z otoczenia. Oraz np produkowac gaz od razu pod cisnieniem.

Przy wiekszym napieciu moga inne reakcje zachodzic.

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required