Do uzytkownikow EAGLA - Dobra rada

Dec 06, 2004 60 Replies

Użytkownik Marcin E. Hamerla napisał:

1.To jest pikus. W jednym jedynym przypadku wprawdzie ale źle wygenerował gerbery do DOBREGO projektu płytki. Zrobił zwarcie. 2.Może jestem niedoinformowany (wersja 4.09) ale zakrywania via soldermaska to tu nie ma. 3.Brak możliwości zdefiniowania regół dla konkretnego elementu,warstwy , grupy (prawie - istnieje jakas namiastka - klasy) 4.Wydruk schematu czy plytki to istny koszmar - trwa wieki itd konca nie widac

Jednak do zastosowan do >2000 połączen sie wmiare nadaje - za te pieniadze. I do takich zastosowan to bym go kupil.

Problem zaczyna sie przy wiekszych projektach. Np. Przy 9 stronach schematu wielkości A2 - próba usuniecia jednej strony schematu trwa około 30-40 minut na P4@2.4GHz i do tego korzysta tylko z jednego procka nawet jak ma ich kilka. Dlaczego? bo baran robi po usunieciu kazdego elementu analize sieci połączeń. POMYŁKA. I wiele innych

Adam

Etnograf napisal(a):

Ja takich rzeczy akurat w ogole nie robie, ale w PCAD to jest mozliwe.

Bez znaczenia. Elementy definiuje sie samemu.

Górski Adam napisal(a):

A tego nie wiem. Z zakrywaniem generalnie rzecz biorac trzeba uwazac. Plytkarze tego w ogole nie lubia. Z drugiej strony zakrywanie jest bardzo pozyteczne w przypadku gestych plytek, wiec ja tak wybrnalem, ze soldermaska zakrywa caly pad, ale BEZ otworu. Czyli Bogu swieczke, a diablu ogarek. W PCAD sie tak da.

Tak, oni w ogole IMO nie korzystaja z wbudowanych funkcji Win i robia wszystko na piechote, tak jak to robili zapewne pod DOS.

Cos jest u Ciebie nie tak. 9 szitow, 1600 pin, REMOVE .S7 -> 40 sekund.

To chyba normalka?

Górski Adam napisal(a):

W tle jest plytka, ale sygnaly sa zrutowane. Jak zrutowane, to chyba nawet gorzej?

A masz w tle włączona płytke i niepołączone sygnały aby mu sie nie popieprzyło na płytce ?

Adam

Marcin E Hamerla wrote on Tue, 07 Dec 2004 10:16:42 +0100:

W Eagle nie ma zakrywanie przelotek, ale w DRC jest ustawienie które mówi powyżej jakich średnic otworów padu/przelotki ma być generowana soldermaska. W zasadzie działa to OK, bo np. robię przelotki z otworem 24mils, a otwór najmniejszego pada ma 32milsy. Problem jest wtedy, gdy chcę zrobić zakrytą przelotkę np. z otworem 32mils. :-)

Zastanawia mnie dlaczego.

BTW. Wczoraj wieczorem natknąłem się na pewien problem w Twoim make_panelu. Na szczęście nieblokujący, ale ciekawy: mam gerbery dwóch małych płytke zrobionych w Eagle, każdą z nich wciągam osobno do C350 i zapisuję jako plik PCB w formacie C350. Następnie otwieram jedną z płytek, robię merdża z drugą i eksportuję gerbery i (wydaje się że poprawnego) excellona. No i jest po prostu miód. Problem zaczyna się wtedy gdy wciągam make_panelem tak wyeksportowane pliki - na jednej z płytek ginie trochę drilli. Jak nie zapomnę, to dzisiaj wieczorem podeślę Ci PCB do C350 z tymi dwoma płytkami.

Regards, /J.D.

A.Grodecki napisal(a):

NIe tylko dlatego.

Wiesz, zwroc uwage na cene. Cena jest o rzad wielkosci nizsza niz za PCAD (lajt) czy Protel.

Użytkownik Jan Dubiec napisał:

Dlatego, że te małe zakłady mają tylko technologię do sita. A przy sicie farba przelewa się czasami przez otwory albo zostaje ns sicie, jeśli pod spodem jest duży otwór i po kilku płytkach sito jest mokre od spodu. Ale porządne płytki robi się fotomaską.

Generalnie widzę, że program sprawia kłopoty i co gorsza potrafi generowac błędy. Nie kupię go.

Jan Dubiec napisal(a):

W przypadku fotomaski na przyklad na takich maskwoanych przelotkach (lub niemetalizowanych) dziurach przebija sie maska i pote zanieczyszczaja sie kolejne kapiele. temat tented vs pluged (o ile nie pokrecilem tu nazwy) vias przewija sie regularnie na listach EDA.

Dawaj, zobaczymy co jest.

A.Grodecki wrote on Tue, 07 Dec 2004 11:47:04 +0100: [.....]

Ja tam błedów Eagle jakoś nigdy nie doświadczyłem. A że brakuje mu niektórych ficzerów, to prawda. Ale IMO współczynnik cena/jakość ma zdecydowanie najlepszy sposród znanego mi softu tego typu.

Nic, tylko pozazdrościć. Ja również wolałby używać PCADa i Specctry, ale nie stać mnie na wydanie 30kPLN na PCADa i nawet nie wiem ile na Specctrę.

Regards, /J.D.

Jan Dubiec napisal(a):

Uzywanie Spectry ma taki sredni sens.

Marcin E Hamerla wrote on Tue, 07 Dec 2004 12:04:06 +0100:

Tzn. konkretnie Specctry czy autoruterów w ogólności? Bo ja tam przy autoruterach wcale się nie upieram, ale jeśli już miałbym któregoś używać, to właśnie Specctry. Bawiłem się tym softem (a konkretnie to PCAD+Specctra) tylko kilka godzin, ale cholernie mi się spodobał. Tzn. gołym PCADem bawiłem się znacznie dłużej niż kilka godzin. ;-)

Regards, /J.D.

Uzytkownik "Górski Adam" <gorskia@____wp.pl> napisal w wiadomosci news:cp211p$8rf$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

zastanów sie nad soba, naucz podstaw projektowania oraz gramatyki i zaplac za narzedzie, z którego korzystasz. Jakos pracuje od dwóch lat na profesjonalnej wersji Eagle'a, robie plytki wielkosci eurokarty na czterech warstwach z siatka 6 milsów i nie mam problemów z czymkolwiek. Moim zdaniem doskonale srodowisko projektowe, jedyne czego mi brakuje to zagrzebane przelotki.

Pozdrawiam, Sebcio

Brewery Hills napisal(a):

A tu druga skrajna opinia.

Jan Dubiec napisal(a):

Nie przecze, Spectra jest fajna. Ale jaki koszt? Za najtansza wersje trzeba zaplacic chyba z $6k. Przelicz to na roboczogodziny. Projektant bedzie tanszy. Wezmy tez pod uwage finalny koszt plytki. Spectre trzeba jednak zapuszczac na czterech warstwach.

Inna sprawa, ze jak nawet zrutujesz plytke recznie w S, bo edytor ma fajny, to potem nawet drobna edycja w macierzystym programie CAD to meka. I trzeba wracac do Spectry. A to zaczyna byc uciazliwe. Been there.

Brewery Hills wrote on Tue, 7 Dec 2004 12:24:11 +0100: [.....]

Nie miałem okazji jeszcze korzystać z zagrzebanych przelotek, ale jestem praktycznie pewny że od wersji 4.11 Eagle coś takiego supportuje.

Regards, /J.D.

Marcin E Hamerla wrote on Tue, 07 Dec 2004 12:27:39 +0100: [.....]

Chodzi Ci o problemy z gridem? Zauważyłem, są takowe. :-) Ale wydaje mi się że można zmusić S aby rutowała w naszym ulubionym gridzie.

Regards, /J.D.

Użytkownik Jan Dubiec napisał:

Na moje potrzeby wystarczający jest najprostszy program, który wspomaga się listą połączeń. Nie projektuję cyfrówki i zaawansowane funkcje automatyczne nie są mi do niczego potrzebne. Ale kłopotów, tricków na elementarnych funkcjach nie toleruję. Program który wymaga modłów nad wypluciem gerbera czy postsctiptu - to nie dla mnie.

Mnie też nie stać. I gdyby bylo stac też bym pewnie nie kupił, bo to chora cena i zjadliwa może dla biur projektowych. Ale można jeszcze postawić Linuxa i zainstalować program za free. Może też nie najlepszy, ale za free.

A.Grodecki wrote on Tue, 07 Dec 2004 12:52:24 +0100: [.....]

Ale w sam raz z wypluciem Gerbera z Eagle nie ma żadnych problemów. A PS-a to generuje się łatwiej niż w sofcie za 30 kPLN. :-) Ja tam nie twierdzę że Eagle jest idealny, ale zważ na to że część negatywnych opinii o Eagle w tym wątku pochodzi od osób które chyba za bardzo nie wiedzą o czym mówią (aczkolwiek nie mam na myśli inicjatora tego wątku).

Regards, /J.D.

Skoro już jesteśmy przy CADach to może ktoś wie czy robione było kiedykolwiek porównanie CADów tych najczęściej używanych. Jakies zestawienie zalet i wad ?

Adam

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required