Dlaczego nie odbieram PR1 na 225 ?

Sep 14, 2010 60 Replies

Coś w tym jest - pamiętam jak pierwszy raz odebrałem PR1 z satelity (analogowo, to było w Wegener-Panda? czy coś takiego) to słuchało się tego bardzo dziwnie, jakoś tak nienaturalnie, sztucznie. Tłumaczyłem sobie to tym, że oni mają stare studio, sprzęt - niedostosowane do przekazu o takiej jakości. Jest też inna strona medalu - stacje i odbiorniki na UKF zwykle nie dają naturalnej barwy dźwięku (zwłaszcza głosu ludzkiego) tylko zwykle przejaskrawioną, zbytnio drażniącą - jak się słucha dla słuchania to jest to atrakcyjne, ale dla tła w domu jak ktoś jest sam i nie lubi ciszy, to takie stłumione radyjko AM jest doskonałe,

Mirek.

Sam jestem ciekawy po co to robi±. My¶l± ze ustawienie kompresorów dynamiki na max jest cool i wszyscy to lubi±. Szczerze mówi±c po godzinnym s³uchaniu takiej stacji boli mnie g³owa i wy³±czam radio.

Prosze sobie porównaæ TOK FM

formatting link
z takze KOMERCYJN¡ stacj± z Londynu o podobnym profilu.

formatting link

c.

Pan Cezar napisał:

A to chodziło o kompresory, czy o barwę dźwięku? Oldskulowe podejście do radia (już wcześniej o nim pisałem) polega na tym, że się słuchaczowi w pale nie mieści, że ktoś w tym pudełku gada, a słychać go tak, jakby stał obok. Radio to radio, jak spiker mówi, to musi być słychać, że z radia. Tak było w przypadku AM. A na UKF głos ma barwę bardziej naturalną, mimo że niektórzy będą się w tym dopatrywać przejaskrawień albo nadmiernej kompresji.

Dynamika, to była zmora transmisji AM. Bo w naturze była za duża, trzeba było ją spłaszczać. A kiedyś nie było to tak łatwe jak teraz. Dopiero na UKF FM można było pozwolić sobie na większą wierność oryginałowi (nawet nazwali to Hi-Fi). To dobre do słuchania przy herbacie w fotelu. A że teraz ludzie słuchają głównie w samochodach, to im się spłaszcza nawet na UKF.

Ja już z linków widzę, że radioTOK i MUSICradio, to krańcowo różne profile.

Odnosi³em sie do przedpiscy. Zdecydowanie chodzi³o o kompresory dynamiki.

jest to raczej zmora transmisji FM. Zbyt duza dewiacja powoduje sianie po pasmie, utrate synchronizacji PLL w dekoderze stereo itp

trzeba by³o sprawdzic a nie sie m±drzyæ.

c.

Aha... a za włączenie TV palą na stosie ;) Ciekawe właśnie, że fonia z tv nie jest (przeważnie i z wyjątkiem reklam) przejaskrawiona i drażniąca - da się?

Jak ktoś włącza radio AM to po prostu _nie_chce_ żeby ktoś stał obok (na UKF jakby stał obok... no nie rozśmieszaj mnie) i mu nawijał i mlaskał do ucha tylko żeby mu coś grało / mówiło nie angażując zbytnio i ewentualnie jak ma coś ciekawego do powiedzenia to żeby dało się bez wysiłku zrozumieć.

Mirek.

Pan Cezar napisał:

No to zapytajmy przedpiścy o co mu chodziło. Co się będziemy mądrzyć.

[...]

Bo w AM, to oczywiście przy próbie osiągnięcia modulacji większej niż 100% do niczego złego nie prowadzi. Ot, po prostu fala nośna ma ujemną amplitudę, energia zaczyna wpływać do anteny nadawczej, takie tam zwyczajne rzeczy.

Jasne jest, że w każdym porządnym układzie nadawczym amplituda sygnału m.cz. ograniczana jest już na wstępie. Jak ktoś da więcej, to po prostu przesteruje i tyle. Żadnej dewiacji czy siania po pasmie nie będzie (przester też zostanie wcześniej odfiltrowany częstotliwościowo). Różnice pojawiają się dopiero w cichych partiach audycji. W programie na UKF, jak coś szemrze i szepce, to w domowym zaciszu usłuszę, a w samochodzie już nie. Na AM, takie piano po prostu zginie w szumach. Stąd potrzeba kompresji. Jeśli ją dobrze zrobić, to realny zasięg nadajnika wzrasta ze dwa razy.

Pierwszego słucham codziennie przynajmniej przez kilkanaście minut, czasem kilka godzin. Od strony realizacji dźwięk mają bez zarzutu. Tego drugiego nie udało mi się "złapać". Jest dużo gorzej?

Pan Mirek napisał:

Słusznie robią.

No da się. W telewizorze fonia jest dodatkiem do obrazu. Ma go tylko, że się tak wyrażę, tylko ilustrować.

Toć przeca mówię, że tak ma być.

No da się przecież -- jak w telewizorze (sprawdzić czy nie francuski). Ale zależy co nadają. Jak był Teatr Polskiego Radia, to właśnie o taką iluzje chodziło. I wychodziło nawet.

No więc na UKF jest (przeważnie) przejaskrawiona czy tylko ja się dopatruję przejaskrawień? W tych linkach co podał kol. Cezar - tok fm jeszcze ujdzie, ale ten drugi to aż mnie ciarki przeszły - może trafiłem na reklamę. Nie mam żadnej regulacji barwy we wzmacniaczu, bo stwierdziłem, że jest zbędna i nie mam gwizdków w głośnikach tylko kopułki - żeby było jasne. Mirek.

Pan Mirek napisał:

No ba, ale co to jest to "przejaskrawienie"? Mnie intuicja podpowiada, że coś związanego z barwą dźwięku i pasmem przenoszenia. Ale może się mylę. Pamiętam swoje wrażenia po pierwszym odsłuchaniu dźwięku ze sprzętu o wysoki pasmie przenoszenia, dużej dynamice, bez szumów i bez zniekształceń. To było całkiem co innego niż "dźwięk radiowy". Odniosłem wrażenie, że dźwięk był "dosłowny". Zbyt dosłowny, by nie rozpraszać.

Ten drugi, to ja tylko na laptopie z malutkimi głośniczkami odsłuchałem. Trudno mi porównywać. Ale poczekajmy na kol. Cezara, niech powie, który jest przykładem dobrego, a który złego radia. Sam nie będę się mądrzyć.

Gdyby w tym przejaskrawieniu chodziło o kompresję dynamiki, to te rzeczy byłyby bez znaczenia.

Np coś takiego:

formatting link
ń na ok. 6:35

Na pewno chodzi o jedno i drugie. Kompresja dodatkowo wyciąga to mlaskanie, syczenie itd. A propos tego stania obok: zdarzyło ci się, że słysząc radio z jakiegoś pomieszczenia (nie w swoim domu oczywiście) pomyliłeś się, że ktoś tam jest? Mnie się zdarzyło... tylko że to był telewizor. A muzykę? W sensie, że tam jest ktoś i gra na jakimś instrumencie?

Mirek.

Pan Mirek napisał:

"Możemy zmienić ustawienia górki pasma, powiedzmy, 12,5, możemy dodać trochę tej górki i mamy taki radiowy głos, bym powiedział..." -- oni tam majstrują tylko przy pasmie. A przy tym "6:35" jest "wyciąć trochę góry i wyciąć trochę dołu". Jak dla mnie, to jest odwrotność "przejaskrawienia", choć nie będę upierał się przy swojej nomenklaturze. Ważne, że już wiem o co chodzi.

Syczenie osłabia, ciamkanie wzmacnia. Tak na moje wyczucie. W przykładzie dźwiękowym jej nie było, tej komprsji. A jeśli zrobiona umiejętnie, zdecydowanie poprawia zrozumienie głosu. Lepiej się słucha i nie ma się ochoty wyłączać radia po godzinie. Chyba że z tego powodu, że się zrozumiało wszystko co mówili i ma się tego dość.

Niejednokrotnie.

Też. Ale z rejestracją muzyki, to jest jeszcze inny problem. Są dwie szkoły. Jedna uważa, że kwartet smyczkowy w Carnegie Hall należy nagrać tak, żeby słuchacz w domu czuł się jakby był w Carnegie Hall. Druga utrzymuje, że dobrze będzie, jak słuchacz będzie miał wrażenie, że ten kwartet gra u niego w domu. Ja jestem zapisany do tej drugiej. Chociaż nagrania robione zgodnie z tą pierwszą też bywają ciekawe i mają zastosowanie.

Jarek

Miało być 6:25 - ten "radiowy głos"

Mnie się to zdarzyło właściwie tylko raz... i to na imprezie audiofilskiej... a instrumentem była perkusja - po prostu dałbym sobie włosy obciąć, że tam za tymi drzwiami (otwartymi) i grupką ludzi jest gość i się tłucze na garach. Natomiast jak już jestem w tym pomieszczeniu gdzie są głośniki... hm no nie wiem ale skrzypiec, fortepianu czy trąbki to już nie ma szans pomylić.

Mirek.

Pan Mirek napisał:

No bo to całe audiofilstwo, to o kant gara potłuc. Wierności sali koncertowej i tak się nie osiągnie. Zresztą po co to robić? Ale odtworzyć instrument *w warunkach lokalnych*, to już można. Jeśli taki bardziej łomoczący, to nawet łatwiej. Że o gitarze elektrycznej czy innych organach Hammonda nie wpomnę.

Nie wiem na co trafiles ale moim zdaniem dzwiek w LBC jest milion razy lepszy. Nie slychac chrypki jak w reklamie "Werters Original". Jezeli dzwiek ze studia poddawany jest jakiejkoliwek kompresji to jest ona bardziej neutralna niz ta z TOK FM TOK slychac jak by byl przesterowany a nastepnie wycieto niskie i wysokie tony a na koncu znormalizowano poziom (typowa kompresja dynamiki)

c.

Pan Cezar napisał:

W końcu dałem sobie spokój z próbami wydłubywania streamu z flasha (tam jeszcze siedzi reklamowo-szpiegowski DLL) i sciągnąłem z "tego drugiego" (czyli londyńskiego LBC) podcast w MP3. Ciarki mnie nie przeszły, ale Pańska opinia też wydaje mi sie przesadzona. Tak z półtora miliona razy. Albo jeszcze bardziej.

Chrypki nie słychać, innych "dodatków głosowych" też nie. Program brzmi jak specjalnie realizowany jako "AM like".

Może i jestem lekko przygłuchy, ale chyba nie aż tak. TOK FM ma dużą kompresję dynamiki, ale pasmo przenoszenia to tam zostawiono duże. Na przesterowania nie trafiłem, a jak ktoś tam (celowo) zaszeleści papierami, to słychać, że to papier. W LBC poszli bardziej w kierunku zmiany barwy (osłabienia części pasma), stąd to oldskulowe brzmienie. Ale oni maja w ogóle łatwiej, bo tłok w studio mniejszy. Może to i fajne, to ich brzmienie, ale gdybym chciał tego słuchac uważnie, to bym musiał słuchać dużo głośniej niż TOK FM.

W dniu 2010-09-20 22:08, Jarosław Sokołowski pisze:

Nie zgodzę się. Fonia w TV i tak niesie większość informacji, tych najbardziej niezbędnych informacji. Jeśli będziesz słuchał samego dźwięku z telewizora zrozumiesz wiele. Natomiast obraz bez dźwięku (zakładając brak napisów itp.) jest niewiele wart - niejednokrotnie bez komentarza będziesz mógł go sobie interpretować na pięćdziesiąt różnych sposobów.

Sam zresztą nieraz w ten sposób "oglądam" telewizję. Odbiornik włączony w tle, a ja robię coś innego. Albo ProgDVB zminimalizowany w tray'u, a na ekranie okienko zupełnie innego programu. ;)

Aż się dziwię, że nie robią takich radioodbiorników, z dodatkowym zakresem - do odbioru ścieżki audio transmisji telewizyjnych.

Atlantis napisał:

W Warszawie tak kiedyś można było słuchać. Telewizja nadawała na 2 kanale, którego fonia trafiała akurat na początek pasma UKF (65,75 MHz).

U¿ytkownik "Atlantis" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:4c9243f5$0$21011$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Zapewne z odpowiednim wyprzedzeniem by³y nadawane komunikaty. Kto s³ucha³ ten wiedzia³.

Micha³

W dniu 2010-09-21 22:00, Michał Lankosz pisze:

Ci zanoszący radia do naprawy jakoś nie wiedzieli. ;) W paru miejscach w sieci też pojawiły się pytania zdziwionych słuchaczy, dlaczego na 225 kHz niczego nie słyszą... Ktoś słuchał PR1 przed wyłączeniem? Informowali? Bo ja ostatnio częściej włączam Trójkę...

Atlantis napisał:

Nie można z góry zakładać, że ludzie rozumieją co się do nich mówi.

Jarek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required