U¿ytkownik "Jerry1111" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ev7tqd$lnh$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Tak mi siê "od zawsze" w eksperymentach z mostkiem dzieje. Obojêtnie jak wielki rdzeñ i jak wielka czêstotliwo¶æ. Jaka¶ obwiednia siê na szczyty nak³ada. Zwala³em winê na têtnienia zasilania, ale to nie jest synchroniczne z sieci±, choæ powolne jak siec. Jaki¶ ferrorezonans ? :-)
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
J
Jerry1111
OK. O to chodzilo.
Niech zgadne - w momencie wlaczania tranzystorow masz bardzo duza szpilke. Raz w jednym, raz w drugim kierunku. Szpilka (pradowa) sie zwieksza przy zmniejszaniu czasu martwego? To se popatrz w maila ktorego wlasnie do Ciebie i JF wyslalem ;-)
J
J.F.
Ale ja o napieciu, i to nawet nie szpilkowym.
Hm, co jak co, ale czy ci sie elementy grzeja, to powinienes sprawdzac w pierwszej kolejnosci. I nie dopuszczac do przegrzania .. czyli wylaczyc i poprawiac jak sie stana gorace :-)
J.
J
Jerry1111
Popatrz na maila. I czemu tak duzo leci? I to w momencie wlaczania tranzystora.
Czemu nie?
No zesz*(&^(*&^(*&^ku ;-) Przeciez mowie od 2 dni ze prad, a nie napiecie mu cos niszczy. O przesunieciu fazowym slyszal? To dlatego nie widac na napieciowej sondzie.
Masz juz w mailu. Jak 'dobrze' dobierzesz parametry, to ciekawe rzeczy wychodza. Widac gdzie i co trzeba minimalizowac. Generalnie - minimalizowac wszystkie pasozytnicze pojemnosci i maxymalizowac pasozytnicze indukcyjnosci (w tej kolejnosci - pojemnosci mocniej przeszkadzaja).
Zobaczy jako narastajace zbocze _przed_ wlaczeniem tranzystora z mojego jpega. Tylko jak popatrzysz na prad w tym samym czasie, to zrozumiesz gdzie jest 'zmylka'.
Tak samo u niego, tylko na 100 czy 500kHz, bo pojemnosci mniejsze. I w pewnym momencie on ten uklad zwiera tranzystorem.
Fajnie wlasnie trafic - specjalnie krece peerkiem zeby trafic ;-)
On ma 2 albo 5nF i to wlasnie przeszkadza, bo rezonans sie robi blisko czasu martwego IMHO.
Bo dopiero poszlo.
J
Jerry1111
Nie - po prostu nierownomiernosc PWMa. Przeciez masz miliony cykli na minute. Jesli masz 0.001% niesymetri to do ilu to sie nacalkuje przez minute? Bo to sie niestety wszystko ladnie w rdzeniu calkuje. Dodasz czas martwy - troche pomoze, troche sie zacznie rozladowywac, ale najlepsze zabezpieczenie przed tym to zabezpieczenie pradowe. Ma wylaczyc tego jednego PWMa i wszystko. Nie ma sie czym przejmowac.
J
Jerry1111
Jak masz tranzystor na 3kg aluminium, to trudno stwierdzic. Za duza stala czasowa.
R
RoMan Mandziejewicz
To nie jest takie proste. Prad początku nasycenia może mieć znacznie niższą wartość niż normalne prądy robocze transformatora. Na dokładkę zabezpieczenia nie reagują w zerowym czasie. Energia się gromadzi w indukcyjności rozproszenia i pasożytniczych i po wyłączeniu klucza "kopie" po diodach...
J
Jerry1111
Nie moze. On ma. Jak masz trojkatny narost pradu, to nagle zamiast trojkata pojawia sie cos w rodzaju paraboli - znaczyna sie nasycac trafo. Jak sie nasyci tylko troche i nic nie zareaguje, to jedyny efekt bedzie w grzaniu tranzystorow. Tyle, ze ta parabola jest na tyle szybka i duza, ze poprawie zrobione zabezpieczenie powinno zareagowac.
Tu nie jest problem ze 'kopie' w diody po wylaczeniu klucza. Obwod sie przez te diody rozladowuje - to OK, po to mamy diody 'prawdziwe' a nie 'pasozytnicze' jak w niektorych mosfetach. Ale w symulacji wyszlo mi, ze lwh otwierajac nastepny tranzystor zwiera 'na sztywno' te wszystkie pasozyty (ktorych czestotliwosc rezonansu jest po prostu bliska czasowi martwemu) robiac se szpilke 1, 2, albo i 3kA (bo diabli znaja dokladne parametry trafa).
Sprawdz maila.
J
J.F.
Ale tu byla mowa o 15 minutach. Wystarczaajco duzo czasu zeby sprawdzic :-)
Owszem - moze pasc od reki ..
J.
R
RoMan Mandziejewicz
[...]
Ależ wiem, jak wygląda nasycenie rdzenia. Naprawdę ;)
Zanim zareaguje - już jest pozamiatane...
Nic nie wiemy o jakości diod wbudowanych w te moduły...
Jest oczywiste, że jeżeli energia nie wyładuje się na diodach, to włączenie klucza pogarsza tylko sytuację. Dlatego też nie mogę zrozumieć, dlaczego autor wątku tak się upiera przy skracaniu czasu martwego. Skoro dysponuje takim transformatorem, nie oddziela składowej stałej, na dokładkę sterownik poklejony z diabli wiedzą czego (brak gwarancji, że dead-time w ogóle jest zachowany), do tego długie przewody generujące silne zakócenia, które mogą błędnie wyzwalać sterownik... Przy znacznie mniejszych prądach kilkucentymetrowe przewody sieją zakłóceniami a tu czytam o doprowadzeeniach kilkunastocentymetrowych. W takim środowisku ekranowałbym sterownik i wyprowadzałbym sygnał do mostka dopasowanym przewodem ekranowanym, żeby uniknąć w pierwszej kolejności jakiś fałszywych wyzwoleń kluczy a dopiero potem rozpatrywałbym całą resztę. No i oczywiście oscyloskop z porządną sondą prądową, synchronizowany ze sterownika a nie z wejścia - można wtedy powalczyć.
Nie mam Protela.
J
Jerry1111
Nie mowie ze nie - tylko ze poprawne zabezpieczenie poradzi sobie.
U mnie reagowalo - fakt, tylko kiedy specjalnie prowokowalem uklad do nasycenia. Drobniutka szczelina wszystko likwidowala.
Wiemy - na taki prad jak tranzystory. One sa specjalnie zrobione, a nie przypadkowe z technologii. W IGBT nie ma pasywnych diod.
I tu jest ten problem IMHO. I pewnie nic wiecej.
Chce jak najwiecej mocy. Tylko przy tym ukladzie az sie prosi o rezonans.
M
Michał Baszyński
Dnia 2007-04-07 13:20, Użytkownik Jerry1111 napisał :
czy też mogę poprosić?
Michał
J
Jerry1111
No i jak uwarunkowania wymuszaja taka a nie inna konstrukcje transformatora, to nie ma sensu walczyc z wiatrakami. Naturalna kolej rzeczy to uzyc ten powstajacy rezonans, a nie probowac go zdusic. I sprawnosc sie poprawi, i duzo mniej sieje i.... i nie widze zadnych minusow (poza czasem ktory trza poswiecic zeby opanowac topologie). Na 'szybkiego' to on ma wszystko gotowe - zamienic druga galaz kondensatorami, ustawic pwm na 25% i jazda. Potem niech sie pobawi i bedzie widac czy lepiej zmieniac czestotliwosc czy wypelnienie zeby zwiekszac/zmniejszac prad. Bo raz tak, a raz inaczej jest wygodniej. Tutaj lepiej bedzie pracowac ciut ponizej rezonansu, wiec lepiej wypelnienie. Jesli wyjdzie ze uklad moze pracowac powyzej rezonansu - to super!! Krecic czestotliwoscia wtedy i juz.
Ot, takie moje przemyslenia jak z jajkami z kosciola wracalem ;-)
Nie takie straszne to. Pradowa transmisja do driverow (50R), porzadne drivery (jak ja takie rzeczy robilem, to nie bylo inteligentnych modulow, wiec driver zrobilem se sam - byla plytka przylutowana bezposrednio na modul) i wszystko dzialalo.
To mi sie nigdy nie zdarzylo.
A o czym ja pisalem? Z doswiadczenia - najlepsza sonda to LEM, a nie jakas sonda.
W sumie nic nie ma - pokazuje problem przy wlaczaniu tranzystorow z istniejaca oscylacja przy malym czasie martwym. Widac na jpegu. Reszta to banal.
R
RoMan Mandziejewicz
Cóż - można było nawinąć licą... Przy tak małej częstotliwości pracy taśma 0.1 mm to przesada. Szpula drutu 0.7 mm w izolacji poliuretanowej (żeby było łatwo lutować) i nawet w domowych warunkach da się licę zrobić. Koszt przewinięcia trafa jest niższy od kosztu wiaderka modułów IGBT.
[...]
^^^^^^^^^^^
A o czym ja piszę?
Bo zadbałeś o krótkie połączenia i małą impedancję na sterowaniu.
Ale nie znamy schematu sterownika. Wiemy tylko, że coś poklejone jest. Przerzutniki TTL miały tendencję do fałszywych przeskoków w środowisku silnych zakłóceń. Komputery jednoukładowe też miewają problemy.
[...]
Ale 6 us to nie jest taki mały czas...
Nic nie jest banalne przy dużych prądach i krótkich czasach narastania.
J
J.F.
Nie mam protela, ale chyba odczytalem poprawnie netliste .. i to nie jest to co rysowales poprzednio, tylko to co zasugerowales na poczatku i do czego sie odnosilem. Masz uklad:
wylaczamy S1 i S4 - prad dalej chce plynac, napiecie na przekatnej przeskakuje, diody przewodza, prad w cewkach zanika,
prad zanikl do zera, diody przestaly przewodzic, ale kondensatory sa naladowane, wiec uklad zaczyna drgac rezonansowo.
po pol okresu napiecie na LC osiaga maksimum przeciwne .. i to u ciebie widac - jest w HA tych 300V.
otwieramy S3 i S2 - i teraz tworzymy obwod: S3-C3-R2-C2-S2-zasilanie, i ewentualnie alternatywnie: S3-C3-R2-C2-D4 lub D1-C3-R2-C2-S2
R2 ma u Ciebie 0.01 ohm, C3 i C2 naladowane do 300V [razem], to i tak dziwne ze nie poplynelo 30kA przy szybkich switchach. I zadne cewki w tym momencie nie sa potrzebne, ani zadne rezonanse.
U ciebie to moze jeszcze jeszcze transformator sie doklada, bo obciazony pojemnoscia [nie narysowalem] to sie zachowuje jak kondensator, a moze i nie, bo niemal zwarty
I wszytko pieknie, tylko nie tlumaczy czemu po przepaleniu S1 w stan zwarcia i otwarciu S3 podobny efekt nie zachodzi w obwodzie zasilania. Jesli rzeczywiste tranzystory otwieraja sie na tyle powoli a zabezpieczenie dziala szybko i sobie radzi z 560V zasilania, to czemu sobie nie radza z nizszym napieciem na kondensatorach ?
No chyba ze to efekt tych drog alternatywnych .. otwieramy S3, to przez naladowane kondensatory w HB moze sie pojawic na moment
-300V, i jesli dioda nie zdazy, to cos moze tego nie wytrzymac.
Dokladnie o tym pisalem, tylko podejrzewam, ze w 6-tej us jest juz opadajace zbocze - skoro przy dluzszym czasie tranzystory dluzej dzialaja, tzn ze napiecie juz spadlo. Wiec maksimum jest prawdopodobnie wczesniej.
Tak czy inaczej - to powinien zobaczyc na tranzystorach, ze akurat jak je otwiera to jest tam kilkaset V.
Tylko ze to jest zupelnie inny uklad. Owszem, tez ryzykowny, ale raczej wtedy jak sie czestotliwosc wymuszajaca pokryje z czestotliwoscia wlasna. Wtedy prady zaczna narastac, ale w sposob dosc ciagly [tzn przemienny narastajacy].
J.
L
lwh
U¿ytkownik "Jerry1111" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ev7u8v$mtm$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Czy bardzo du¿a nie umiem oceniæ. Na pewno jest, obserwowana po przek³adniku ferrytowym niewiele przekracza warto¶æ koñcowego pr±du. Jednak je¶li ona by mia³aby trwaæ nanosekundy, to jaj nie wykrywa³em , nie próbowa³em jej tam szukaæ.
L
lwh
U¿ytkownik "Jerry1111" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ev8b03$nrh$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Zrobi³em test: Zamiast jednego modu³u dwa kondensatory 0,1uF ka¿dy Pod³±czone brzegi do zasilania, ¶rodek przez d³awik niewielkiej indukcyjno¶ci (taki jak wyj¶ciowy) do transformatora. Drugi koniec transformatora bez zmian. Obci±¿enie wtórnej strony transformatora bez zmian Czêstotliwo¶æ PWM zmniejszy³em, bo rezonans w³asny jest niski, oko³o 16kHz Przy wysterowaniu 25% jest praca przerywana. Pr±d dochodzi do 10A w szczycie Bez wzglêdu na czêstotliwo¶æ, wype³nienie wiêcej pr±du nie uzyska³em. Przy zwiêkszaniu wype³nienia jest rezonans 17us przewodzi tranzystor, 13us dioda. Amplituda pr±du , gdy przewodzi dioda jest tylko 5A. Przy sterowaniu bliskim 50% po zaniku pr±du diody przewodzi drugi tranzystor i druga dioda. Czy tak ma byæ? Co skopa³em ? Co¶ istotnego, bo mia³ byæ falownik pr±dowy, a ja mam napiêciowy rezonansu szeregowego. Wszystko mi wygl±da podobnie jak w moich falownikach tyrystorowych. One siê podobnie zachowuj±. Je¶li nic nie skopa³em, to jest tylko jeden problem, :-) To nie ma mocy i ma bardzo ma³± czêstotliwwosæ :-( Moc wyj¶ciowa jest mniej wiêcej 30 razy mniejsza od pe³nego mostka z ograniczeniem pr±du
L
lwh
U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...
Mozna. Taki mi te¿ jeden zrobiono. Jest przeciêtny, stoi na pó³ce. Uzwojenie jest z chudej blachy, bo taki mam rdzeñ, takie konstrukcje s± stosowane w spawarkach, których nie zar¿n±lem.Wiêkszych rdzeni ferrytowych ni¿ mam, detalicznie nie umiem kupiæ.
Schematu sterownika nie znam. Wierzê jednak teraz Japoñczykom, ¿e dobry wsad steruj±cy dali. Zewnêtrzne sterowanie modu³ów odbywa siê zgodnie z zaleceniem producenta. U¿yte przeze mnie TTL s± konsekwencj± tego, ze popularne scalaki do PWM g³upia³y. Nie zaobserwowa³em, by choæ raz zadzia³a³y niezgodnie z planem, jak siê to dzia³o z wcze¶niejszymi uk³adami. W oryginale producent modu³u zak³ada od razu wsadzenie tu mikroprocesora i zapewne tak robi± fabrykanci falowników wielkich mocy. Odpowiednie procesory s± dostêpne, choæ ja ich nie mam.
Podsumujê tak. Po wsadzeniu dodatkowego d³awika , niech to siê nazywa snubber current, zgodnie z sugesti± entropera, ca³o¶æ zadzia³a³a tak jak zaplanowa³em i oczekiwa³em po zastosowaniu pierwszych modu³ów IPM. Mogê siê skupiaæ na dopracowaniu dalszych szczegó³ów. Przynajmniej ju¿ siê do¶æ d³ugo nie psuje, przyczyna istotnych awarii w postaci ogromnego pr±du niszcz±cego tranzystor zosta³a wyartyku³owana, potwierdzona teoretycznie. Mnie to wystarczy. Za nakierowanie na w³a¶ciwy trop uczestnikom tego w±tku dziêkujê. By³ skutek, znalaz³a siê przyczyna, ¶rodek zaradczy. Nastêpne problemy do usuniêcia w innych fragmentach ca³o¶ci przede mn±. Czy awarie robi³a pojemno¶æ trafora, czy inny krasnoludek jest mi ju¿ obojêtne.
L
lwh
U¿ytkownik "lwh" snipped-for-privacy@vp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:ev8h3u$8t5$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...