Pan Piotr Gałka napisał:
Możliwe. Możliwe, że ludzie używają aż tak potwornego szajsu, że trzeba toto co chwilę ładować.
Pan Piotr Gałka napisał:
Możliwe. Możliwe, że ludzie używają aż tak potwornego szajsu, że trzeba toto co chwilę ładować.
Pan J.F napisał:
Dla mnie jeden TLS brzmi podobnie do drugiego, ale jednk bym nie szukał akcesoriów do GSM w sklepie z akcesoriami do GPS.
Statek z Chin jakiś czas płynie, a Chińczyk jeden z drugim jak się zabierze za robotę, to mu idzie szybko. Może zanim dopłynął i sprawa się rypła, to oni tam już tego natrzaskali tyle, że ho ho ho. I teraz nie wiedzą co z tym dalej zrobić.
Niezależnie od tego, jak grubo posmarujecie aluzje do paserstwa, nie wydaje mi się, żeby popyt wygenerowany przez tę gałąź kryminalnej działalności wystarczył do popędzenia produkcji+eksportu ładowarek w Chinach.
Osobiście nie musiałem jeszcze ani razu kupić ładowarki sieciowej, bo od kilku generacji telefonów używamy z żoną jednej i tej samej marki i ładowarki się w tym czasie nie zmieniły, a z każdym telefonem dostajemy jedną. Z posiadanej puli kilka jednakowoż pożegnało się już z życiem w sposób bardziej lub mniej naturalny: a to wtyk się "zdegradował" i kontaktuje tak-sobie, a to potknąłem się o kabel i go urwałem, a to zapomniałem - wprawdzie nie w hotelu, ale w domu - na wyjeździe. Gdyby nie to, że ładowarki od poprzednich telefonów pasują, to musiałbym już co najmniej trzy dokupić - nie licząc tej, co w biurze leży. Kradzionego telefonu jak dotychczas (świadomie czy nieświadomie) nie posiadam, bo wszystkie mam od nowości.
Marek
Pan Marek Lewandowski napisał:
Też mi się nie wydaje. Ale mnie jest również trudno uwierzyć w to, że popyt jest taki, jak oceniają go specjaliści z TVP ("blisko milion zabrali celnicy, a to tylko kropla w morzu tego, co jest w użyciu"
-- z ilu kropel składa się morze, to nawet nie będę pytać).
No to ja mam tak samo. Wydawało mi się również, że większość tak ma.
-- Jarek
PS Jakiś czas temu czytałem, że Nokia oferuje telefony w wersji "eco" -- bez ładowarki w zestawie. Firma uzasadnia to tak, że ładowarek ludzie w domach i tak mają za dużo, bo pasują od poprzednich telefonów. Nie warto więc szkodzić Matce Ziemi produkując niepotrzebne urządzenia.
W dniu 16.11.2010 15:06, Jarosław Sokołowski pisze:
Patrząc po typowej zawartości to koszt wyprodukowania to jakieś 2-3zł, więc ludzie sprowadzają, bo jest tanie.
Tak jak kiedyś było z wyświetlaczami do nokii 3510i - można je teraz kupić za kilka zł a w hurtowniach podobno są tego jeszcze całe kartony.
Michoo napisał:
Tam nie tylko było, "że sprowadzają", ale "że sprzedają" i "że używają".
No właśnie, "w hurtowniach".
Jarek
U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³
I tak to powinno dzialac - nie jakies tam wydzwanianie, blokowanie, tylko telefon z zaproszeniem do zlozenia zeznan.
J.
U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³
Ale nawet wtedy - zamowil ktos pol statku, a oni dalej robili nastepne bez zamowienia ? To by sie chyba dosc szybko oduczyli. Albo da sie to zrobic po tej hurtowej cenie, albo te pol statku okazuje sie nie trzymac norm i trzeba jakos uplynnic.
P.S. swego czasu czytalem ze elektronike dobrze sie transportuje samolotami. Stosunek objetosci do masy i ceny jest akurat w sam raz i sie oplaca. No ale to czytalem jak plyta glowna kosztowala 100$ a paliwo bylo tanie. Dzis byc moze koszt transportu kartonu ladowarek moze istotnie wplynac na ich cene :-)
J.
Pan J.F. napisał:
Tylko że czasami paser zmienia numer IMEI. Wtedy nie działa. Tak samo z blokowaniem skradzionych telefonów. Jeszcze był pomysł (zrealizowany) wysyłania przez operatora na takie IMEI setek SMS-ów z informacją, że to jest kradziony telefon.
Na szczęście telefony chyba teraz kradną już rzadziej, teraz kradnie się smartfony. A tymi nie jestem zainteresowany, póki się da nie być. Smartfony (przynajmniej teoretycznie) mają większe możliwości samoobrony przed złodziejem -- mogą samodzielnie gdzieś zadzwonić, zrobić i wysłać zdjęcie, podać współrzędne itp. Nawet przed flaszowaniem to by się dało jakoś sprytnie (i w miarę skutecznie) ukryć.
Pan J.F. napisał:
Raczej kontenier, nie od razu pół statku. Jedno zamówienie często dzielone jest na kilka kolejnych transportów. I trudno je anulować.
W kartonie z płytą główną można zmieścić ze sto niewielkich pudełek z ładowarkami. A opłaca sie faktycznie. Chociaż z ekonomiką transportu lotniczego bywa różnie. Bywało, że DHL preferował Jumbo Box (taka paczka coś koło 50x40x30cm), taniej brali niż za mniejsze niewymiarowe przesyłki. Ale była do tego jeszcze określona masa minimalna. No to się cegłę wkładało albo coś podobnego.
Firma Action SA, jeden z większych importerów elektroniki, kilka lat temu przeprowadziła się do podwarszawskiego Zamienia i zbudowała tam ogromne magazny. Stamtąd bardzo blisko jest do Okęcia. No i oni raczej nie Jumbo Boxami.
Jarek
U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ibtqt9$sac$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
Patrz raczej na pazernego sk..syna który taki zamówi³ i taki sprowadza. Spokojnie mog³yby to byæ ³adowarki takie same albo i lepsze od tzw. "markowych", ale póki co nie da³oby siê ich dro¿ej sprzedaæ a wiêc zysk by³by mniejszy.
Ta niejawno¶æ ma tylko na celu ukrycie, jak du¿o klienci przep³acaj± za tzw. markowo¶æ (a co by³o z piwem - 30% nie spe³nia norm, ale nie mo¿na powiedzieæ, jakich firm). Ale spokojnie - nawet je¶li EU tego nie ruszy, problem siê rozwi±¿e sam w inny sposób - Chiñce stwierdz±, ¿e maj± do¶æ tuczenia po¶redników i wystawi± swoje marki. I klient z pe³n± ¶wiadomo¶ci± bêdzie móg³ wybraæ sobie zamienn± ³adowarkê, o po³owê tañsz±, która te¿ bêdzie bezpieczna. Z tym, ¿e wiêkszo¶æ zysku pójdzie do Chiñczyka. Dla niektórych firm mo¿e to byæ rze¼ :)
e.
A ładowarka (nie wiem czy oryginalna) siała trochę na długich falach. Przypadkiem odkryłem, że to ona, bo zobaczyłem pulsującą w rytm tych zakłóceń diodkę ładowarki.
Mirek.
To chyba jakas pozniejsza - ja mialem jeszcze na transformatorze. Chyba ze to telefon sial przez kabel ladowarki :-)
J.
Ja tam nie wiem czy on sie orientuje co sprowadza, poza tym nadal jakis sk* to produkuje w taki sposob, zamiast powiedziec ze taniej sie nie da. No i jakis sk* olewa CE.
Raczej mi chodzilo o jakis Medion, Tevion czy First - od lat sprzedaja jakie takie wyroby - ale producenta nie ujawniaja.
Ale to juz ma miejsce.
I tu sie mozesz mylic. Z jednej strony jeszcze dlugo Dell czy Apple bedzie lepsza marka niz Foxconn, a z drugiej - handlowcy nadal beda musieli zarobic, najwyzej rozpuszcza plotki ze to najwiekszy szajs :)
J.
To mnie utwierdza w przekonaniu, że nie była oryginalna.
Nie, bo ładowarka siała najbardziej właśnie jak była odłączona od telefonu.
Mirek.
U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...
Noo, to raczej importer olewa CE. Po pierwsze w Chinach CE nie obowi±zuje - a po drugie importer mo¿e im skoczyæ :)
A kto powiedzia³, ¿e bêdzie to kontynuacja obecnego modelu. Chiñce mog± stworzyæ ³adowarkê o takiej jako¶ci, jaka im siê spodoba. I je¶li dojd± do wniosku, ¿e teraz pójd± sobie drog± Japonii i bardziej im siê op³aci sprzedawaæ lepsze rzeczy dro¿ej ni¿ badziewne taniej, to obawiam siê, ¿e nie tylko handlarze bêd± mieli k³opoty... BTW, handlarze te¿ mog± byæ sko¶ni.
e.
U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl>
Tylko ze jak przyjmuje wymiary pudelka ladowarki 3x8x8cm, to mi wychodzi ze do tego boxa wchodzi 300sztuk. Nie wiem ile DHL bierze za lot z Chin .. ale jesli 1000zl, to by juz drogo na sztuce wychodzilo :-)
Chyba ze ladowarki wrzucone luzem, a pakowanie w pudelka juz w Polsce
J.
Pan J.F. napisał:
Nikt poważny nie importuje takich rzeczy przez kurierską drobnicę. Przy biznesie typu "dopakujcie do kontenera jakieś kilkaset kilo", to za kilogram wychodzi kilkanaście złotych. Ile ładowarek wchodzi na kilogram?
Dorzucając do interesu jakieś 2000 zł można kupić bilet w obie strony dla Chińczyka, który nam to wszystko na miejscu zapakuje (na miskę ryżu też z tego zostanie). A właściwie, to można mu w bagaż wrzucić ze 20 kilo ładowarek. No no, to też jakis model biznesowy.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required