awaryjne zasilenie samochodu

Aug 05, 2024 Last reply: 1 year ago 97 Replies

in <news:v9frd9$r59$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user Zbynek Ltd. pisze tak:

mam nadzieję, że to nie był misio.

in <news:v9fujn$tmr$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user Paweł Pawłowicz pisze tak:

zacne

koledzy rozrabiali te żółte tabletki w butelce Fanta rivanol?

in <news:XnsB1C5D5641D86APanElektronik@127.0.0.1>

user PiteR pisze tak:

no zamontowałem to prowizorycznie. Dioda 20 10 i bezpiecznik 30A

obciąłem klamki

czekam na diodę od tramwaju docelową 70A 1200v wykorzystam bezpiecznik 80A od diesla na szynie.

ostatnio chyba wszystkie elementy makabrycznie podrożały.

W dniu 14.08.2024 o 01:42, PiteR pisze:

Budujesz nową Teslę?

W dniu 14.08.2024 o 01:33, PiteR pisze:

Misio nie kradł by wszystkich rupieci z auta i zostawił by ślady po sobie nawet gdyby umiał klamkę otworzyć. Jego sierść jest gruba i sztywna a łapy jeszcze twardsze, nawet pociski potrafią się ośliznąć a szanse na to że siadzie za kierownicą tyłkiem na siedzeniu są znikome...

U mnie się tak nie dzieje.

Na pace (to bus) już przerobiłem :) Zasila się z osobnego aku.

formatting link
W kabinie też muszę coś zrobić.

W dniu 13.08.2024 o 17:37, Paweł Pawłowicz pisze:

ninhydryna to prawie 100zł/5g ile tego trzeba żeby osobnika wybarwić?

W dniu 2024-08-10 o 11:59, Arnold Ziffel pisze:

Na mrozie wszystkie samochody miewały problemy z zapalaniem z wielu powodów: gęsty olej, zimny akumulator. Jednym z powodów było to, że obciążenie akumulatora rozrusznikiem powodowało siadanie napięcia nawet o połowę a energia iskry zależała od energii w cewce, a prąd w cewce proporcjonalny do napięcia akumulatora - czyli w czasie rozruchu energia iskry nawet 4 razy niższa niż normalnie. Zapłon tyrystorowy gwarantował taką samą energię iskry niezależnie od napięcia akumulatora (sprawdzałem od 4V w górę). W zanadrzu miałem jeszcze dodatkowe rozwiązanie, ale okazało się, że zapłon rozwiązał definitywnie problemy z zapalaniem więc już nie robiłem. Planowałem dodać generator, który w czasie rozruchu przy otwartych stykach generuje jakby styki klapały z maksymalną dla zapłonu częstotliwością - czyli zamiast jednej iskry cała wiązka.

Na działkę było ze 2km więc przyszedł i poszliśmy razem po samochód. Przypomnę, że ta sytuacja dotyczyła mojego malucha z czasowym zwieraniem rezystora szeregowego do cewki.

To co pisałem, że raz wysiadł ten zapłon tyrystorowy (z powodu nóżki kondensatora) to było w sumie więcej zachodu. Działo się dawniej w taty samochodzie. Wysiadło akurat koło pętli tramwajowej, a my mieszkaliśmy koło przeciwległego końca linii. Podróże tramwajem zajęły więcej czasu niż tamten (późniejszy) spacer na działkę.

Tata nie pamiętał jak tłumaczyłem, że na górze zapłonu są dwie kostki (takie jak się stosowało w puszkach elektrycznych) i wystarczy 4 przewody przychodzące z samochodu do jednej przełożyć jeden do jeden do drugiej i przywraca się oryginalny układ zapłonowy. P.G.

W dniu 2024-08-08 o 22:13, PiteR pisze:

Na początku lat 90-tych we współpracy ze znajomym (Polak, elektronik, który wyjechał do Niemiec, pracował w Telefunkenie, ale starał się też coś prywatnie działać) robiliśmy system który zakupiły od niego koleje niemieckie do swoich central telefonicznych.

Zorientował się, że potrafimy rozwiązywać problemy więc podesłał nam kilka kluczy elektronicznych z zapytaniem, czy potrafimy coś lepszego od tego zrobić. Wtedy 'wynalazłem' kartę RFID aby za rok na Cebicie zobaczyć, że nie byłem pierwszy :(.

Jeden z tych kluczy wyglądał tak jak obecny pendrive. Tylko złącze było zwykłe 4 kołki rastru 2.54. Kształt klucza powodował, że dało się go włożyć tylko w jednej pozycji a styki były głęboko w zamku.

Skojarzenie z tym co napisałeś wywołał drugi z tych kluczy. Miał on na boku pole kontaktowe 4x4. Zamek miał 4 sprężyste blaszki. W czasie wsuwania i wysuwania klucza kolejne rzędy kontaktów podłączały się na chwilę do zamka.

Nie wiem czy tam były tylko zwarcia, czy rezystory do zmierzenia. Nawet mniej więcej wiem, gdzie zacząć grzebać w szafie aby te klucze znaleźć, ale po co. P.G.

W dniu 14.08.2024 o 12:20, Rutkowski Jacek pisze:

formatting link

100mg będzie aż nadto. Mniej niż złotówka.

Paweł

W dniu 14.08.2024 o 11:47, Arnold Ziffel pisze:

Też lubię analogowe wskaźniki, bo nie źrą prądu ale są wielkie :) Masz trochę literówek w tekstach, np "solar paner".

Jak dla mnie, to wszystkie samochody produkowane obecnie, powinny mieć na dachu PV. Właśnie sobie szukam odpowiedniego/elastycznego + dodatkowy aku na cokolwiek a dach mam spory akurat na 0,5KW. Idealna sprawa na upały, gdzie można mieć wentylatory schładzające wnętrze bo ostatnio to jakaś masakra jak drzwi otwieram a tam piekło na ziemi czy autoalarm z powiadomieniem, lub dodatkowe opcje. OK, "drugi pilot" do tego, jeśli ma to być zdalne ale zupełnie osobna instalacja. Muszę dać "nura" w głąb tematu, pewnie sobie coś nawymyślam :)

W dniu 15.08.2024 o 00:10, Pixel®🇵🇱 pisze:

No nie, muszę to ogarnąć jakoś bo to się chore robi w naszym klimacie. Nim klima schłodzi mi budę to pół godziny a cienia próżno szukać w betonozie. Muszę obczaić czy na YT są jakieś filmy, jak to rozwiązali w sensie cyrkulacji powietrza. Najlepiej byłoby zrobić jakieś otwory w podłodze i brać zimniejsze powietrze z dołu a wydmuchiwać gorące górą. Niestety nie mam blachy w swoim vanie na bokach, tylko szyby ale mam uchylne okna z tyłu. Idę kopać na YT, może coś znajdę :D

W dniu 16.08.2024 o 14:36, Pixel®🇵🇱 pisze:

Cabrio albo Twizy :-)

in <news:v9grad$1vch4$ snipped-for-privacy@news.icm.edu.pl>

user Pixel®?? pisze tak:

Zawsze coś buduje albo projektuję w głowie.

Teraz jest nowa sytuacja dla mnie bo mam za co. Kupienie czegoś za 15 funtów z czego być może nic pożytecznego nie powstanie nie jest tragedią.

Ostatnio kupiłem czujnik mikrofalowy i myślę nad wykorzystaniem myszki. Poruszona na fotelu kierowcy zapala diode led. Przekaznik uruchamia karabin maszynowy w bagazniku ;)

A widzisz :) To stary projekt.

Też tak myślę. Miałem w poprzednim samochodzie, bo używałem go bardzo rzadko i ciągle się rozładowywał (pobór na postoju ok. 20 mA, podobno to normalne, nawet zrobiłem "profilowanie" odpinając bezpieczniki, ale nic podejrzanego nie było -- ten typ tak ma).

Panel za szybą pracował na 50% wydajności, którą miał obok samochodu (bez szyby), ale dawał radę. Panel 5 W, ale wiadomo -- słońce jest tylko przez jakiś czas (a czasem są chmury), kąt przypadkowy, więc realnie było dużo mniej. Ten panel w zasadzie zbilansował pobór na postoju.

Mam wentylator, ale nic nie daje. Nawet klima ledwo daje radę. To jest szklarnia.

W dniu 16.08.2024 o 16:53, io pisze:

Twizy potrafi w 7 osób? Niebywałe :D

W dniu 16.08.2024 o 19:14, Arnold Ziffel pisze:

Moja KIA, jak jej nie przepalę w ciągu 3 tygodni, to muszę ładować aku. Tam dach jest spory i generalnie go nie używam z zewnątrz. Drabina 2m/5m wchodzi do środka bez problemu. Sądzę ze panel się tam pojawi.

Tonietak. Masz wentylator/dziura w dachu i wysysa z auta, widziałem ale to do chłodzenia zasilacza w kompie a nie do auta. Ja myślę o 4 wiatrakach po 20W i jakiś system cyrkulacji. Nie ma bata, tam musi być huragan, który ciągnie zimne powietrze, najlepiej spod auta. Montowanie wiatraków w podsufitce to też niebardzo ale jak pisałem, mam uchylne/elektrycznie tylne okna więc wylot jest. Muszę pogłówkować u siebie...bo mam z tyłu nagrzewnicę ale ona i tak już sparszywiała więc mogę ją wywalić i zastąpić dmuchawą...z solara oczywiście.

Klima działa w takich autach ale nie w mieście w sensie przebiegu 10km. Na trasie to już OK, jak jedziesz godzinę/10 godzin. Za duża buda.

No to powodzenia :)

Przyszedł mi do głowy pomysł. Co by było jakby zestackować wiatraki? Zadziała? Zadziała po spięciu śmigieł trytkami? :D

W dniu 16.08.2024 o 20:34, Pixel®🇵🇱 pisze:

Kogo obchodzi 7 osób? :-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required