To problem białkowy wtedy jest. Choć miałem samochód, w którym zamek po prostu przez lata się zastał i jak akumulator mi padł (bo zostawiłem lampkę w kabinie na parę dni) to wchodziłem przez drzwi pasażera (bo zamek w drzwiach kierowcy był nie do ruszenia). Był jeszcze bagażnik...
A obecny samochód odcina zasilanie lampki w kabinie po jakimś czasie od zgaszenia (co też ma swoje wady).
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
A
Arnold Ziffel
Takie pomysły też miałem, ale okazało się, że ubicie złodzieja prądem jest nielegalne :(
-- Zając dowiedział się że jego synowi ktoś w knajpie wybił wszystkie zęby. Wchodzi do knajpy i mówi:
- Kto mojemu synowi wybił wszystkie zęby? Wstaje niedźwiedź:
- Ja! Bo co?
- Ano, chciałem się spytać gdzie można znaleźć dobrego dentystę...
A
Arnold Ziffel
To się niestety zdarza i w rozwiązaniach fabrycznych. Miałem tak w motocyklu, i to dwa razy. Raz obluzował się czujnik przechylenia i silnik zgasł, bo myślał, że motocykl się położył. Raz przerwały się przewody idące do stacyjki (jest na kierownicy, więc przewody cały czas pracują).
W tym konkretnym motocyklu (Hayabusa, pierwsza generacja) bezpieczne rozwiązanie odcięcia dałoby się zrobić wpinając się w obwód czujnika położenia wałka rozrządu. Bez tego czujnika motocykl nie odpali, ale jak już chodzi, to można czujnik odłączyć. Wywali wtedy błąd, ale nie zgaśnie.
Teraz mam w samochodzie zrobione obejście na przekaźniku wpinanym w obwód bezpiecznika:
formatting link
Nie jest to automatyczne (muszę kliknąć na pilocie), założenie jest takie, że zostawiam samochód odpalony i idę zamknąć bramę. Póki co nie zawiodło, ale teoretycznie mogłoby. Teoretycznie mógłby też obluzować się dowolny bezpiecznik lub nie stykać dowolny fabryczny przekaźnik...
Jackom po moich doświadczeniach nie ufałbym w takim rozwiązaniu w ogóle. Ile było sytuacji, że słuchawki trzeszczą, bo jack nie styka...
W sumie czemu? Oryginalny zapłon działał gorzej, nie odpalał np. na mrozie?
Dziś zadzwoniłby na komórkę, a wtedy... jak bardzo świat się zmienił.
P
PiteR
in <news: snipped-for-privacy@hooterville.invalid user Arnold Ziffel pisze tak:
nocusz szkoda
mój flagowy pomysł
nr1 dodatkowy zbiorniczek płynu od wycieraczek z kwasem siarkowym i rurki wyprowadzone w okolicy zegarów. Zadziałanie alarmu podaje napiecie na pompkę.
nr2 zablokowanie centralnego zamka i gaśnica CO2
nr3 to oczywiście przetwornica wn
P
PiteR
in <news:v949uq$mdf$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>
user ptoki pisze tak:
to jest urban legend leniwych ludzi :)
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 10.08.2024 o 11:59, Arnold Ziffel pisze: [...]
Sąsiad kupił sobie wypasionego pick-upa. Zostawił go odpalonego i poszedł otworzyć bramę. Do samochodu wsiadł pan, pomachał sąsiadowi i odjechał. W siną dal. Sąsiad zgłosił kradzież i z protokołem poszedł do ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel pokazał zapis w "ogólnych warunkach" że kierowca ma dochować staranności. "A pan nie dochował." I to by było na tyle.
Paweł
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 10.08.2024 o 12:24, PiteR pisze:
W RPA podkładali parę gramów trotylu pod siedzenie. Ale tam to jest legalne. Podobnie jak ogrodzenia z drutem podłączonym pod 3 kV na górze muru.
P.P.
P
Pixel®🇵🇱
W dniu 10.08.2024 o 11:37, Arnold Ziffel pisze:
Jaka to wada?
P
Pixel®🇵🇱
W dniu 07.08.2024 o 06:42, Tomasz Gorbaczuk pisze:
Tesla? Mustang?
formatting link
Ford Focus, Escape
formatting link
Mercedes... VW...prawie w każdej znanej marce są takie modele.
W USA to raczej standard się robi.
P
Pixel®🇵🇱
W dniu 07.08.2024 o 13:37, Piotr Gałka pisze:
To zależy jak pada. W moim KIA są to dwie niezależne funkcje. Jeden automat włącza wycieraczki a drugi automat jest czujnikiem "zmierzchu" i włącza światła przy ograniczonej widoczności, ok ma to związek z jasnością. Fajnie działa w tunelach :)...ale generalnie go nie używam często i steruję ręcznie.
Ja zawsze montuję sobie światła do jazdy dziennej, jeśli fabryka tego nie zrobiła, pomimo że mam automat do świateł.
Przepisy łamiesz dopiero wtedy, jeśli w skutek opadów jest ograniczona widoczność a Ty nie masz włączonych świateł :)
U mnie czuwa nad tym automat (ale nie zawsze) czasem sam włączam, jeśli stwierdzam, że powinienem. Generalnie nie ma w polskich przepisach określenia dokładnego, co to jest "ograniczona widoczność" ale mandatu nigdy nie dostałem.
A
Arnold Ziffel
Zdarza się, że samochód jest otwarty dłuższy czas (np. na działce) i wchodzę, żeby coś zabrać z kabiny. Zapalam lampkę i odpowiada mi ciemność. Tam powinien być jakiś timer przy samej lampce, niech da się zapalić, ale zgaśnie sama po jakimś czasie, i wtedy da się zapalić znowu...
A
Arnold Ziffel
A jakby sąsiad miał pilota i zdalne gaszenie, to mógłby kliknąć i odmachać panu...
A
Arnold Ziffel
Z siarkowym może być nielegalne, ale jakiś cuchnący kwas masłowy lub inne coś, co nie robi krzywdy, a powoduje duży dyskomfort... hmm, może po prostu gaz pieprzowy?
Podobają mi się też pomysły na zabezpieczenie roweru. Jest siodełko, ale siodełko jest na sprężynie, a z siodełka, gdy się na nim siądzie, wysuwa się pręt. Nie chce mi się teraz szukać, ale jest na YouTubie (choć z jakiegoś innego kraju, w którym być może jest to legalne, albo po prostu ustawka).
P
Pixel®🇵🇱
W dniu 12.08.2024 o 11:41, Arnold Ziffel pisze:
Ja zamykam i otwieram na nowo drzwi, zamiast lampki. U mnie działa ale chyba dlatego, ze przyzwyczaiłem się do Windows, gdzie muszę nie raz zamknąć i uruchomić ponownie :D
Z
Zbynek Ltd.
PiteR napisał(a) :
Daaawno temu pewien zapalony wędkarz się wkurzył. Co zostawiał samochód w lesie i wracał po wielu godzinach, to miał ślady włamania i wnętrze ogołocone z rzeczy wartych więcej niż pudełko zapałek.
Kupił dużo haczyków, wyprostował je i powbijał w deseczkę ostrym końcem do góry. Na to gąbeczka i powłoczka. Kładł to na siedzenie, jak szedł na ryby. Któregoś razu wrócił i zastał drzwi otwarte na oścież. Nic nie zginęło na szczęście. Aha, brak było tylko deseczki.
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 10.08.2024 o 12:24, PiteR pisze:
Zamiast kwasu siarkowego dałbym ninhydrynę. Natychmiast po popryskaniu nie ma żadnego efektu, po pół godzinie ryj wygląda jak pomalowany fioletowym tuszem. To wybarwia skórę, nijak tego zmyć, trzeba poczekać, aż skóra się naturalnie złuszczy. Pomysł wypróbowany wiele lat temu. W akademiku ktoś podbierał płyn po goleniu,wówczas bardzo modny, z jachtem na butelce. Z Peweksu. Do pustej butelki po płynie trochę roztworu ninhydryny. I wszystko jasne ;-)
Paweł
A
Arnold Ziffel
Ale to trzeba mieć przy sobie klucz. Czasem nie mam, bo jest 20 metrów dalej na stoliku na działce. Kolejna rzecz do pamiętania przez zły design.
-- Młody lew został przywieziony do ZOO i umieszczony w klatce obok starego lwa. Przyszedł dozorca i staremu lwu rzucił ogromny kawał mięsa, młodemu zaś dwa banany. Rozgoryczony młody lew pyta starego:
- Co to za dyskryminacja, dlaczego ja mam jeść banany?
- To żadna dyskryminacja. Po prostu znowu obcięli budżet i ciebie przyjęli na etat małpy...
A
Arnold Ziffel
Kojarzę temat z włamaniami do szafek na basenie i grzebaniem w kieszeniach. Po wszyciu haczyków w kieszeń w taki sposób, że rękę dało się włożyć, ale nie dało się wyjąć, kurtka została znaleziona z rozprutą, zakrwawioną kieszenią, ale kradzieże ustały.
P
Pixel®🇵🇱
W dniu 13.08.2024 o 21:55, Arnold Ziffel pisze:
Albo źle zrozumiałem albo masz coś "niehalo". Otwieram drzwi i zostawiam otwarte, świeci się światełko i po 20 minutach gaśnie. Podchodzę, zamykam drzwi, otwieram i znów mam 20 minut światła. Kiedy jednak przełączę na sterowanie ręczne światło w kabinie i zostawię, zamykając drzwi to też zgaśnie ale przełączenie na powrót w układ automatu zapala mi światło przy otwartych drzwiach. Niczego kluczykiem czy pilotem nie kombinuję.
P
Pixel®🇵🇱
W dniu 13.08.2024 o 22:14, Pixel®🇵🇱 pisze:
...tak mi się tylko przypomniało, że kupiłem kiedyś, jakieś 15 lat temu na Allegro zestaw alarmu + sterownik zamka centralnego z serii "uniwersalny" i był tam pilot z powiadamianiem i 4 przyciski do oprogramowania/podłączenia różnych funkcji. Kupiłem dlatego, że oryginalny pilot był w rozsypce i sterownik był upalony i taniej było kupić coś znacznie lepszego. Oczywiście od razu zrobiłem sobie funkcję "komfort" czyli domykanie okien, chowanie lusterek, na "życzenie" bo sam pilot też miał "setup", odpalanie silnika zdalnie czy włączanie i wyłączanie światła. Zabawiłem się nawet w czujniki ultradźwiękowe, łącznie z czujnikami wstrząsu. Fajne to było i na tamten czas FUTURE pełną gębą. Ciekawostką była też zdalna blokada układu zapłonowego i bez odblokowania z pilota zapłon nie działał. Kiedy sprzedawałem auto, to nabywca kwiczał z radości :D Oczywiście dostał manuala, żeby nie pojebać :) Jakie auto? To był Opel Sintra ale jest to bez znaczenia.
Tak że, jak masz problem ze światełkiem to se przerób :) Będziesz miał fajną zabawę.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.