Akurat korek to trudniejsze imho do ogarniecia niz skobelek. Czyli teraz jest latwiej.
Bo pasazerskie szyby na szrotach sa czestsze. Jak kupisz uzywana i bedzie naduzyta to nie bedziesz musial przez nia tyle patrzec jak ja zamontujesz. Tylne maja mniej kabli i glosnikow, latwiej sie rozbiera. Zamiast 20m zejdzie ci 12m.
I tak dalej...
Jak bedziesz mial szczescie to nawet nie beda musieli ladowac. Ot podepna i napiecie sie pojawi i otworzysz.
Besensu. No ale co tam wujenka se woli.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
ptoki
Czesto albo nawet zawsze zamek jest pod zaslepka. Zaslepka nie ma nawet sladu ze tam jest bebenek pod nia.
formatting link
formatting link
Tesli w temat nie mieszajmy, u nich wszystko jest glupie i przecudowane.
P
ptoki
Bardzo fajny patent. Otwiera drzwi, pozwala otworzyc bagaznik i zaryglowac wszystko spowrotem.
Fabryczny kod jest zapisany najczesciej na obudowie wajchy do biegow. Mozna dodac swoj dodatkowy.
Nie mozna tym odpalic auta.
Fajne jak sie rodzinnie spaceruje i komus sie zachciewa szybciej do auta wrocic, nie trzeba sie z kluczykiem rozstawac a dzieciok czy zona moze se do auta wsiasc
T
Tomasz Gorbaczuk
W dniu .08.2024 o 22:38 Pixel®🇵🇱 snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> pisze:
Ja też mam teraz wszystkie auta z keyless, ale w każdym jest fizyczny kluczyk, który w razie "W" można użyć do otwarcia drzwi mimo tego, że nie mam "stacyjki" z dziurką na klucz, wszędzie jest przycisk start. Ponawiam pytanie, jaka marka nie ma możliwości odryglowania drzwi fizycznym kluczem?
TG
P
ptoki
Mozna "polizac cukierka przez szybe" czytajac instrukcje uzytkownika sciagniete z stron producentow.
Tam czasem ciekawe sprawy wypisuja i mozna sie nieco dowiedziec.
Np. Ford traktuje samochody ktore dlugo pracuja na wolnych obrotach jako pracujace w szczegolnie trudnych warunkach.
Bo kluczyki to tak naprawde dwa - a wlasciwie z blacikiem to trzy mechanizmy.
immobilizer plus guzikowy start dzialaja niezaleznie od centralnego zamka. Pierwszy dziala na zasadzie rfid a drugi ma nadajnik na
300iles/400iles mhz lub podobnie. Je sie nawet osobno programuje.
Wogole np. Ford ma tak ze majac dwa kluczyki mozna bez dodatkowego sprzetu doprogramowac kolejny:
formatting link
Dziala w kazdym fordzie co probowalem.
Co ciekawe to niektore zdalne starty dzialaja na zasadzie udawania kluczyka. W sensie ze samochod wykrywa ze to kluczyk je uruchamia a nie elektronika
Dziala na tyle wiernie ze udalo mi sie tak doprogramowac drugi fizyczny kluczyk majac tylko jeden. Dzieki temu ze remote start sie uaktywnia, "udaje wlozenie kluczyka" czeka 1 sekunde i uruchamia rozjusznik. Wtedy wciskajac hamulec przerywa sie jego sekwencje w tej 1 sekundzie (nieco sie nakombinowalem zeby sie wstrzelic) i wtyka ten jedyny co sie ma wchodzi sie w tryb dodawania kolejnego - tego nowego.
Calosc bez uzycia srobowkreta czy dotykania nawet jednego kabelka. Jak bialy czlowiek, na siedzaco i w krawacie.
P
PiteR
in <news:v8utb4$98p$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>
user ptoki pisze tak:
no poszukam passat B5 sedan
formatting link
co skobelek? ciągniesz palcami i nie otwiera drzwi to jak ci drut pomoże?
sedan sedan jakie kable? coś odlatujesz
formatting link
to napisz dlaczego. Bezsensu to każdy Master potrafi napisać. To jest od lat 90 stosowane u mnie sie sprawdziło i wydłuża czas akcji zmusza do zbicia szyby które jest głośne i robi bałagan.
P
Piotr Gałka
W dniu 2024-08-06 o 17:03, Pixel®🇵🇱 pisze:
Domyślałem się. Ale instrukcje są teraz tak pisane, że wyłuskanie interesującej informacji z masy ostrzeżeń jest niezmiernie trudne. Przeczytałem od deski do deski instrukcję Mazdy CX-5, jeszcze zanim ją dostałem, ale:
- nie wszystko było jasne,
- nie wszystko wyłapałem,
- nie wszystko zapamiętałem. Jak bym miał z potrzeby zapamiętania jakiejś informacji czytać instrukcję innego samochodu to już wolę drugi raz przeczytać tą - może zauważę i zapamiętam coś, co poprzednio przeoczyłem.
Dlatego koncepcja, że można sobie przecież w necie poczytać instrukcje wszystkich samochodów i na tej podstawie każdy powinien tego typu informacje znać o wszystkich (no może wielu) modelach nie leży mi. Nie wyobrażam sobie skąd wziąć na to czas.
Może jakbym był urzędnikiem i już o 15-ej (a nawet przed) wychodził z pracy to nie mając nic lepszego do roboty po południu zajmował bym się czytaniem instrukcji samochodów.
Jedna z kiepskich cech Mazdy (nie wyłapałem tego czytając instrukcję): Mimo, że ma czujnik deszczu sterujący pracą wycieraczek to japoniec nie wpadł na to, aby zapalać światła jak pada deszcz. Przez 12 lat przed Mazdą jeździłem samochodami w których nie musiałem myśleć o światłach to się odzwyczaiłem. A tu mam ustawione na Automat i gówno - jak pada to zazwyczaj łamię przepisy. Kiedyś się dziwiłem skąd się biorą na drodze kierowcy co jeżdżą w deszczu bez świateł... Serwisant w ASO Mazdy zapytany o to powiedział, że od czasu jak pracuje w Maździe to tak jest i już mu głupio tłumaczyć ludziom, że tak musi być "bo tak". Ale czepiać się nie można w instrukcji przy jednym z miliona wykrzykników stoi, że zastosowanie trybu Auto nie zwalnia kierowcy z obowiązku przestrzegania przepisów. P.G.
I
io
W dniu 07.08.2024 o 13:37, Piotr Gałka pisze:
Do zapalania świateł jest czujnik zmierzchu czy jak to tam określają.
Można, ale niewiele z tego wynika. Tak samo to działa w samochodach innych marek o ile mi wiadomo.
P
Piotr Gałka
W dniu 2024-08-07 o 00:33, PiteR pisze:
W Skodzie Favorit rozebrałem zapłon tranzystorowy i dorobiłem wewnątrz układ (kilka tranzystorów) blokujący jego pracę. Mechanizm odblokowania dosyć prosty - trzeba było podać sygnał zmienny rzędu 1kHz lub więcej na wyprowadzony przeze mnie z zapłonu dodatkowy przewód. Sygnał z generatora był demodulowany i to blokowało układ blokujący czyli odblokowywało zapłon. Generator (NE555) w dużej wtyczce Jack wtykanej w gniazdko, które zamontowałem zamiast gniazdka zapalniczki. Wtyczkę miałem połączoną rzemykiem z kluczykiem, aby jej nie zapominać w samochodzie.
Znajomym się spodobało więc powstało kilka (6..8) egzemplarzy potencjalnie mniej skutecznej wersji 'do każdego auta' - demodulator sterował przekaźnikiem i szkopuł polegał na dobrym zamaskowaniu miejsca jego podłączenia, bo jakby znaleźli to by obeszli (grzebania przez złodziei wewnątrz zapłonu tranzystorowego nie przewidywałem).
Do jednego z tych samochodów się włamali, ale nie odjechali. P.G.
P
Piotr Gałka
W dniu 2024-08-07 o 14:02, io pisze:
Poprzednio miałem VW Golfa Sportsvana i nigdy nie zauważyłem tego typu problemów. Nie analizowałem wtedy tematu, bo jak problemu nie ma to się nie wie, że mógłby być.
Głowy oczywiście nie dam, ale sądzę, że sygnał z czujnika deszczu musiał być doprowadzony do układu sterującego światłami, bo przecież czasem pada a zmierzchu czujnik nie wykryje.
Poza tym z rozmowy z tym serwisantem z ASO Mazdy wynikało, że on też był zdziwiony jak się dowiedział, że "Mazda tak ma" (wcześniej pracował w innych serwisach). Z tego by (nie wprost) wynikało, że inni mają to lepiej ogarnięte. P.G.
I
io
W dniu 07.08.2024 o 14:16, Piotr Gałka pisze:
Skoro nie wiesz jak było to nie rozumiem po co się rozwodzisz na temat tego jak 'musiało być'?
Nic z tego nie wynika, po prostu coś sobie gadał by nie było, że jest zwykłą niedojdą.
Mówię Ci, że są samochody innych marek, które mają tak samo. Może być ciekawe, które mają inaczej...
P
PiteR
in <news:v8vnp1$tv9$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>
user Piotr Gałka pisze tak:
Ale to się zatrzaskiwało czy musiało być ciągle wsadzone? Bo jak ciągle to nie odważyłbym się wyprzedzać a coś nie połączy i silnik zgaśnie.
Za bardzo nie chowam choć pstrokatych kabli też nie używam. Wierzę, że jak szybko nie odpalą to odpuszczą i nie będą rozkręcać samochodu i szukać.
Teraz mam taki pomysł. Czujnik mikrofalowy plus syrena lub czujnik plus radiopowiadamianie.
Dosyć ciekawy patent imho znaleziony w necie to podłączenie do zapłonu cewki przekaźnika zwłocznego podającego napiecie na klakson. Czyli złodziej przekręca kluczyk zapala lub nie i klakson wyje.
żeby im ręce uschły
P
ptoki
Korek+klamka - musisz drutem korek wyciagnac. Korek czesto nie ma za co zahaczyc, trzeba cudowac. Jak juz korek wyciagniesz to trzeba potem drutem klamke pociagnac. Jak klamka samodzielnie odryglowuje to jest prosciej bo korka nie trzeba ciagnac.
skobelek+klamka - skobel trudniej odblokowac drutem przez okno ale zazwyczaj klamki sa wtedy zintegrowane czyli nie trzeba odryglowywac zeby klamka drzwi otwierac.
W malaczu chyba bylo tak ze klamka nie odryglowywala korka. A moze moj byl zepsuty...
Generalnie w relatywnie nowych autach starczy odgiac ramke drzwi i pociagnac za klamke od srodka za pomoca druta. W starszych czasem trzeba bylo najpierw korek odryglowac a potem klamka otworzyc drzwi. Do tego sie odnioslem.
BTW, jakies 3 tygodnie temu widzialem jak ludki sie tak mocowali bo klucz w jakims nissanie zatrzasneli.
w mojej fiescie drzwi kierowcy nie dawaly sie ryglowac recznie. Nie wiem czy to intencjonalne czy zepsulo sie jak grzebalem ale mi pasowalo. Zaryglowac moglem kluczykiem z zewnatrz ale nie moglem zaryglowac majac drzwi otwarte i zatrzasnac.
Rozbierz przednie i tylne, porownaj ile graciarstwa jest w obu. Czesto tylne nie maja glosnika jak auto starawe a jak nowsze to przednie maja np. otwieranie szyb pasazera albo jakies regulacje siedzen co powoduje ze tam jest wiecej klipsow, kabli itp. Jakbym mial szybe wymieniac to bym wolal dlubac w tylnej.
Bo nie widze potrzeby wyciagania zamkow.
A u mnie nie kradna. No czasem cos tam sie zdarzy ale nie na tyle aby cudowac. O ile rozumiem lokalne uwarunkowania i osobiste doswiadczenia to cudowanie z zamkami uwazam za przesade i ja bym nie robil. Ale jak ci tak pasuje to jak pisalem, jak wujenka se tam woli.
Kiedys tez dumalem czy warto dac przekaznik na pompe paliwa albo jakies tajne przelaczniki ale skonczylo sie na tym ze radio zamontowalem pod fabryczna zaslepka i tyle. Na te 8 czy 10 aut jakie mialem tylko raz mialem "wlamanie" bo ktos wlazl bo drzwi byly nie zamkniete. Zabral turystyczne widelce i ekran od kamery cofania (ale wyrwal se z niej kable wiec pozytku nie mial za duzo).
Tak wiec nie widze powodu cudowac a jak tak by mi kradli to bym sie chyba wolal wyprowadzic. Ale to juz nie na temat.
P
ptoki
jest jeszcze inny wariant. Przekaznik i kontaktron wpiety w uklad pompy paliwa. Do zrobienia prosto, latwo schowac pod dywanikami. Przed uruchomieniem auta albo krotko po przykladasz magnes do ukrytego pod dywanikiem kontaktronu i on tymczasowo zamyka obwod. Odpalasz auto i przekaznik sam sie podtrzymuje.
Jak tego nie zrobisz to auto odpali ale daleko nie zajedzie bo cisnienie paliwa spadnie. Auto zostaje umarte na srodku ulicy niedaleko od miejsca zaparkowania.
Nie wiem czy to lepsze od innych rozwiazan ale zawsze cos.
P
Piotr Gałka
W dniu 2024-08-07 o 14:46, io pisze:
Nie jest moją naturą pozostawiać kogoś nie rozumiejącego czegoś więc wyjaśniam:
Nigdy nie napiszę, że coś jest tak a tak, gdy nie wiem tego na pewno. Gdybym tak zrobił to sam siebie bym uważał, za niepoważnego.
Dlatego jak czegoś nie wiem na pewno to mam dwa wyjścia:
Nie odzywać się w ogóle na ten temat.
Opisać jak podejrzewam, że jest i podać argumenty na podstawie których podejrzewam, że tak jest.
Tym razem wybrałem opcję 2.
Ja temu nie przeczę. Jedynie podałem argumenty na podstawie których podejrzewam (jedynie podejrzewam), że w VW Golf Sportsvanie który używałem 3 lata było inaczej. Ale tam coś mogło przyjść z którąś z kilkunastu wypasionych opcji, które ktoś tam sobie zażyczył (miałem nawet masaż pleców w fotelu kierowcy). Wziąłem egzemplarz 'z placu' bo mi dali solidny rabat (z cennika wychodziło 112 a zapłaciłem 99,8 i jeszcze dorzucili drugi komplet opon i przeglądy przez 3 lata w tej cenie). P.G.
P
Piotr Gałka
W dniu 2024-08-07 o 19:02, PiteR pisze:
Trafiłeś w najsłabszy punkt tego rozwiązania. Z tym zapłonem tranzystorowym - musiało być cały czas. Te późniejsze z przekaźnikami już miały zatrzaskiwanie (stykami przekaźnika).
Było dawno (początek lat 90-tych). Musiał to być pierwszy rok oferty Favoritek bo kazali używać płynu do chłodnicy, który okazał się żrący i po roku wyżerał uszczelkę pod głowicą. Wymiana tej uszczelki to najbardziej zaawansowana moja operacja przy samochodzie, ever. ASO liczyła na to 4h. Nam z bratem zajęło to prawie
8h, ale się jednocześnie uczyliśmy jak to się robi.
Znacznie mniej wiedziałem niż teraz i nie przyszło mi do głowy, że powinno się zatrzaskiwać. Faktycznie raz mi silnik przerwał przy wyprzedzaniu. Uznałem, że przyczyną jest problem z kontaktowaniem jednego z 3 styków wtyczki Jack (kształt wtyczki powoduje, że jeden ze styków jest słabiej dociśnięty. Przerobiłem generator tak, że sygnał wypuszczał na ten sam przewód który go zasilał i dwa styki wtyczki połączyłem równolegle. Nigdy więcej problem już się nie powtórzył. Ale teraz nie uznałbym takiego rozwiązania za dopuszczalne.
Trochę inne czasy były i inne przyzwyczajenia. Jak do taty Fiata 2300 zrobiłem cały zapłon tyrystorowy to też przecież awaria mojego (nie posiadającego żadnych atestów) urządzenia w czasie wyprzedzania była groźna. Raz ten zapłon wysiadł. Obluzowała się końcówka w kondensatorze (taki przezroczysty zawijany).
Bezsensowne skojarzenie. W latach 70-tych kupiłem syrenę 12V (coś wielkości grubego kubka). W sobotę robiłem trochę porządków i po raz setny się zastanawiałem czy już ją wyrzucić, czy dalej przechowywać.
Znów skojarzenie, ale cel tej przeróbki był inny. W maluchu (cewka podwójna 6V z szeregowym rezystorem) dorobiłem przekaźnik zwłoczny który po przekręceniu kluczyka na kilka sekund zwierał ten rezystor. Normalne rozwiązanie polegało na wykorzystaniu do tego sygnału do rozrusznika, ale postanowiłem to zrobić jak miałem grypę i nie pasowało mi grzebanie się (nie miałem garażu) w samochodzie, bo to chyba było gdzieś od dołu. A to z przekaźnikiem czasowym (NE555) mogłem wszystko przygotować w domu i potem tylko wpiąć w złącza.
Problemy z rozruchem jak ręką odjął, ale jak tata pojechał tym samochodem na działkę to utknął. Nie wiedział, że rozruch trzeba od razu po przekręceniu kluczyka i, że przed każdą kolejną próbą trzeba go całkiem cofnąć. No i wyszło, że zabezpieczyłem samochód przed odpaleniem przez mojego tatę :) Wyszło też, że w normalnym układzie to miałbym ciągłe problemy z odpalaniem. P.G.
P
PiteR
in <news:v91mte$9fe$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>
user ptoki pisze tak:
tak miałem to ale zamiast kontaktronu, (którym nie ufam bo może się skleić) używałem pilota centralnego zamka.
P
PiteR
in <news:v92bpj$tbm$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>
user Piotr Gałka pisze tak:
Mnie zaskoczył deszcz, wybierałem wodę z cylindrów szmatą i wielką strzykawką. Byłem przeszczęśliwy kiedy silnik zapalił.
Tak obecnie oglądamy projekt pod różnymi kątami. Mnie gryzła myśl, że będę przejeżdzał koło jakiegoś nadajnika i odbiornik odcięcia kompa sobie zdekoduje z szumu prawidłową sekwencję i odciągnie przekaźnik :)
Dorobiłem szybko zatrzask.
:)
Kiedyś miałem szalony pomysł żeby zostawić na podłodze pod dywanikiem kabel np 24 żyły i wsadzać tam wtyczkę kodową. Nurtowało mnie jak zrobić żeby nie dało się wywnioskować lub przedzwonić miernikiem które piny zewrzec do + a które do masy żeby odpalic auto.
Do plusa to diody 1N4007 "nasłuchujące" dać?
Potem miałem wizję wtyczki kodowej z rezystorami i pomiar tychże rezystancji. Jesli sie zgadzają to sygnał zapalamy.
P
PiteR
in <news:v91mlm$97f$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>
user ptoki pisze tak:
Wiesz w Londynie bardzo kradną samochody. Szczególnie dostawcze. W dużym dostawczym typu Crafter to chyba właściciel śpi.
Idąc do pracy rano, codziennie przechodzę koło Dacii Logan z lagą na kierownicy. Taki widok przeraża.
A drogie samochody mają diski zakrywające całą kierownicę.
formatting link
P
ptoki
Mnie nie. Bo:
-fakt ze zapinka jest nie znaczy ze kradna. Znaczy ze wlasciciel sie obawia ze ukradna a to nie to samo.
-Taka zapinka jest solidna i ciezka ale ja ochrania bebenek yale robiony z gownocynku ktory sie lamie dlugopisem.
Naogladalem sie lokpiking lawjera i ilosc zamkow ktore mozna otworzyc "grabiami" jest przerazajaca.
Na dzis to tylko grdowe klucze/zamki patyczkowe maja sens w sensownych drzwiach. Reszta to zludzenie.
Tam jest taki zamek jak w tej klodce. Przewin do 1m20s jesli nie chce ci sie calosci ogladac.
formatting link
Tego typu zamki i blokady dzialaja na nastolatki i jak masz taka patole wokolo to rzeczywiscie jakis tam sens to ma.
Jak konkretny zlodziej chce Twoje auto to nie ma zmiluj. Przyjedzie laweta i w 30 sekund auto zabierze. No ale to juz inny temat.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.