Za dużo Amperów?

Jun 08, 2016 62 Replies

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Inna ładowarka w ofercie to 2,1 A + 2,1A. Byłaby lepsza?

Pozdrawiam Zocha

W dniu 2016-06-08 o 17:51, Jarosław Sokołowski pisze:

No ba... Tylko można pogratulować. Ale ja mam takie coś jakie mam i na pewno nie będę przez jakiś czas tego zmieniał. A jeżeli chcesz się pochwalić co to to chyba najlepszy moment - może się nad zakupem zastanowię?

Pozdrawiam

DD

W dniu 2016-06-08 o 17:35, J.F. pisze:

No to właśnie piszę: to samo urządzenie potrafi wziać 0.9A z innej ładowarki na tym samym kablu i napięcia są praktycznie identyczne, więc nie chodzi o sam amperomierz. Inne urządzenie podłączone przez ten amperomierz potrafi wziać prawie 2A, ale wtedy ten już coś sygnalizuje (błyska, ale bez efektów dźwiękowych i zapachowych). A wystarczy zmienić kabel na inny i prąd już jest mniejszy. Albo inaczej wetknąć wtyczkę.

Ja mam:

formatting link
Jak będę miał okazję to połączę jeden za drugim i sprawdzę spadek napięcia, ale zdecydowanie wielki wpływ na prąd ma dobór kabelka - i nie zawsze grubszy jest lepszy. Sam amperomierz raczej ma niewielki spadek.

Pozdrawiam

DD

J.F. pisze: [..]

Współczesne nie, nic co ma gniazdo mini/micro USB nie może bazować na ładowarce jako ograniczniku prądu.

J.F. pisze: [..]

Stare to? Brzmi jak zużyta bateria.

Pan Dariusz Dorochowicz napisał:

Nie ma czym się chwalić. Po prostu Manta kupiona w MediaMarkcie przeszło cztery lata temu. Za dwie stówy, razem z nawigacją, ładowarką samochową i przyczłapem do szyby. Procesor ma toto słabiutki, jak to wtedy były. Zasilacz z okrągłą wtyczką, a nie USB, co może też ma znaczenie. W roli nawigacji sprawdza mi się wybornie. Takich już nie robią, ale w tym samym miejscu za te same pieniądze można kupić inny najtańszy z GPS. Będzie miał cztery rdzenie i modem -- ale ujemnego bilansu energetycznego się nie spodziewam.

Mam prośbę: Czy ktoś z Grupowiczów miał/ma ładowarkę dual, na której można ładować 2 urządzenia RÓWNOCZEŚNIE z minimum 1,5 A na każdym? Jeśli tak, to bardzo proszę o podanie jaka to ładowarka. Chciałabym uniknąć kupowania kolejno ładowarek, sprawdzania czy dają radę i oddawania.

Pozdrawiam Zocha

Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:57581ee6$0$650$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

W najstarszych płytach zdecydowanie olewana - w nich, jeśli włączy się za mocne obciążenie, to jeśli nie masz bezpiecznika, ujara się taka mała ceweczka. Robiłem znajomemu kompa. I się dziwiłem - "co do za LED tak świeci, w tym miejscu nie powinno jej być". To nie LED, po chwili pomarańczowego światełka zobaczyłem dymek z płyty, nawet tak nie smierdziało. Koszt - laminat płyty zjarany do kolejnej warstwy przewodzącej, na węgiel. Nie wiem, jak dalej. Zjarana też ścieżka. Na szczęście potrafię sobie radzić z naprawą tak uszkodzonych ścieżek, oczyściłem miejsce uszkodzenia ile się dało, aż się zaczęła świecić jak lustro kolejna warstwa, na szczęście była to masa. Kawałek kartki, superglue (coby się nowa ceweczka nie zwierała z odkrytą masą), połączenie ścieżek, przylutowanie nowych ceweczek, sprawdzenie, uff, na szczęście działa. Omomierzem sprawdzone, że jest na sztywno przejście wprost z plusa zasilania. Bez żadnych zabezpieczeń, więc pociągnie tyle, ile wytrzyma, zanim się spali, chcesz ampera, da ampera, nawet nie spyta. Kumplowi też robiłem sytuację - mysz mu nie działa. Jakimś cudem to samo, na szczęście zniszczenia znacznie mniejsze, wystarczyło wymienić uszkodzone ceweczki. Skąd to? Ano bo dawniejszymi czasy USB, jak się kupowało śledzia, to jedne były równolegle, plus przy plusie, TxD przy TxD, RxD przy RxD, masa przy masie. A drugie były przeciwlegle. Jak się dało "niezgodną" wersję śledzia, to się na linii plus zasilania robiło czyściutkie zwarcie do masy - i z tego powodu się mi zjarało. Najlepsze, że płyta wstawała i odpalała system, a w tym czasie się jej jarało... Mam parę starych, jeszcze chodzących płyt, może spróbuję zobaczyć, ile dam rady pociągnąć, zanim się upali? Ceweczki na wymianę mam, a i wyrzucić żalu nie będzie zbytniego.

Pani Zocha napisała:

Może lepsza, może gorsza, może taka sama. Nawet dokładnie taka sama

-- to może różnić się tylko opisem. Chińska inżynieria niekoniecznie musiała zdobyć się na taki heroizm, że dała w jedną obudowę dwa osobne zasilacze (ale może się mylę). Sumaryczna moc tu najważniejsza. Jednak bez wrzucenia tego do pralki, wszystkiego wiedzieć nie będziemy. Można tylko oszacować rzeczywisty apetyt telefonu na prąd. Tak jak w szkole uczyli. Trzeba podzielić pojemność w amperogodzinach -- Ah, to musi gdzieś być napisane (nie westchnąłem, to taki skrót jest) przez czas pracy do wyczerpania baterii (w godzinach).

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Musiałem sobie udostępnić net ze smartfona, gdzie primo, zalogować się do sieci i chlać, sekundo, włączyć punkt dostępowy, ergo, żłopało to prądu w piździec tyle, że po 6 godzinach traciłem dostęp do netu, z powodu całkowitego wyklepania baterii. Ładowarka o dziwo, wydoliła napędzić to wszystko i jeszcze naładować akumulator, choć nie trwało to 2-3 godzin, lecz powyżej 12, ale dawała radę... No, ale ładowałem Złomy-Pierdyksona (MT11i) ładowarką firmową od mojego Szajsunga, który, obok klaptopa, także sobie ssał z netu, a jeszcze sąsiadka zza ściany - i dawało radę. Zdążałem naładować Szajsunga, zanim się wyklepała bateria w Złomku. A nie wiem, czy coś może tyle żreć baterii, ile nadmieniony przed chwilą układ, Złomek był aż gorący.

HF5BS pisze:

To ja chyba miałem płytę jeszcze starszą od najstarszych. Ceweczki nie było. Port USB i gniazdo na obudowie połączone kabelkiem. Przy jakimś zwarciu wszedł on w tryb emulacji Fire Wire.

Prawie na pewno przy poborze 2.4A z jednego gniazda nie zostanie już rezerwy na to drugie gniazdo...

Pewniej będzie kupić rozdzielacz gniazda zapalniczki i dwie ładowarki.

A przewody w amperomierzu?

Poza tym pamiętajmy o sygnalizacji - linie danych są podłączane w różny sposób, żeby zasygnalizować różne wydajności prądowe (co producent, to inny wymysł, ale zdaje się zostało to już gdzieś ustandaryzowane).

Użytkownik "Adam Wysocki" snipped-for-privacy@somewhere.invalid napisał w wiadomości news:aTckco91IdlvNv8% snipped-for-privacy@news.chmurka.net...

Jaki warunki powinien w takiej sytuacji spełniać rozdzielacz? Mam oryginalna ładowarkę kamerki (taką do zapalniczki), musiałabym dokupić oryginalną ładowarkę do smartfona i rozdzielacz.

Pozdrawiam Zocha

W dniu 2016-06-08 o 15:03, Jawi pisze:

Większość, czy mniejszość, ale na konkretnego użytkownika popadnie jak raz to, co mu bardziej wbrew... Jak w tych prawach Murphy'ego

Na mnie popadła taka e-przypadłość, że tablet nie chciał się ładować, przy czym objawy były dość dziwne. Mierniczek USB wskazywał pobór jakichś tam 0,25 A - lecz na wskaźniku rozładowanego (i wyłączonego) tabletu bateria dawała obraz statyczny, co wskazywało na to, że się nie ładuje. Przejrzałem szuflady, znalazłem najsilniejszą ładowarkę, na której ładowanie w końcu ruszyło. Ale naładowane nią aku (wg odczytu z tabletu: na 100 %) - bardzo szybko się rozładowywało. I już-już byłem skłonny z tabletem się rozstać za pomocą tęgiego kopniaka, ale pożyczyłem mocniejszą ładowarkę, która dawała 0,40 A, i nią załadowana bateria trzyma już wystarczająco długo, aby uznać, że da się tego używać.

No i pytanko się ciśnie na usta: dlaczego tabletowy soft pokazuje w obydwóch przypadkach 100% naładowania, a jedno sto - drugiemu nie równe? Ot, zagadka.

W dniu 2016-06-08 o 17:35, J.F. pisze:

Info dla tych, co słysząc o przydatności takiego miernika, postanowią sobie go sprawić: na Allegro, kiedy szukałem niedawno - jest zatrzęsienie ofert tych maleńkich mierników, ale przeważnie są one pozbawione funkcji zliczania ilości załadowanego prądu (mAh). Warto zwrócić na to uwagę, bo same tylko napięcie z natężeniem - to jest jednak mało kompletna informacja. Warto wydać ta kilkanaście złotych więcej, i kupić taką odmianę z "licznikiem".

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

No, bo nie wszędzie były.

No widzisz, nie zainstalowałeś sterowników firmy Smoke & Burn Company... Ewentualnie nie miałeś uruchomionego demona Foam Extinguisher...

W dniu 2016-06-08 o 20:09, Zocha pisze:

Nie mam, ale jeżeli myślisz o takiej wielkości wtyczki do zapalniczki to raczej bym się nie spodziewał. Trochę mocy jest tam do odprowadzenia nawet przy bardzo dobrych przetwornicach. Poza tym argument za dwiema: jak padnie jedna z dwóch to zawsze ta druga jeszcze zostaje...

Pozdrawiam

DD

W dniu 2016-06-08 o 20:02, Jarosław Sokołowski pisze:

No to wielkie wyzwanie dla układu zasilania nie jest.

To może być ciekawe doświadczenie.

Pozdrawiam

DD

W dniu 2016-06-08 o 23:43, Adam Wysocki pisze:

10cm kabla USB? Jeszcze nie widziałem mniej niż 5V na nim, zawsze odrobinę wyżej. Jak nie zapomnę to niedługo sprawdzę - połączę dwa takie jeden za drugim.

Ja bym o standardzie jeszcze nie pisał. Standardowo używam do ładowania jakiegoś takiego huba usb z funkcją ładowania, potrafi podobno na 2 portach dać 2A plus na pozostałych 2 jeszcze chyba po 1A.

0.9A spokojnie biorę z każdego portu, ale jak szyja domu podłącza swojego tableta to twierdzi, że się nie ładuje. Z oddzielnej ładowarki idzie spokojnie 1.7A. Póki co nie mam nic więcej co chciałoby wziąć ponad 1A, więc nie potrafię powiedzieć czy co i jak. W każdym razie porty w hubie są podpisane: ipad, android czy jakoś tak, ale w telefonie (max 0.9A bierze w ogóle) nie zauważyłem różnicy między nimi.

Pozdrawiam

DD

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required