A możę to cholerstwo powierzchniowo montowane było i zasilacz wyglebił? Nieprawdopodobne?
__ Pzd, Irek.N.
A możę to cholerstwo powierzchniowo montowane było i zasilacz wyglebił? Nieprawdopodobne?
__ Pzd, Irek.N.
Leszku, szukałem rok temu gościa do frezarki CNC, myslšcego, odpowiedzialnego (wszelkie kolizje mogš być bardzo drogie, trzeba poukładanego osobnika). Wiesz jak się skonczyła moja rekrutacja? Pewnego razu przyszedl mlody czlowiek z kucykiem, w reku trzymal pizze (zamowiona oczywiscie) i po rozliczeniu sie gdy juz zamykalem drzwi zapytal.... a co tutaj robicie? Odpowiedzialem z grubsza - niezbyt dokladnie bo i po co..., ale jakos tak zeszlo na temat pracy (szuka, ja tez szukam). Umowilismy sie za prawie miesiac - od nowego roku na probe (rozmawialismy minute moze). Zadzwonil pierwszego, drugiego stawil sie jak obiecal do pracy, po trzech dniach radzil sobie z obsluga maszyny w stopniu pozwalajacym na pozostawienie go sam na sam z maszyna. Po tygodniu pisal wlasne NC - na poczatek proste. Od tego czasu minelo prawie 8 m-cy i czesto jest tak, ze to ja pytam jak cos zrobimy. Przyklad ciekawy gdyz...
- gosc nigdy wczesniej nie widzial maszyny CNC
- nigdy nie zajmowal sie skrawaniem czy obrobka metali (chyba ze katowka)
- nigdy wczesniej nie pisal programow i to niekoniecznie NC - zadnych. Ma 3 cechy ktore moim skromnym zdaniem pozwolily mu tak slicznie sie rozwinac od praktycznie zera.
- checi
- systematycznosc
- inteligencje
Teraz wracajac do tematu, gdybym mu pokazal kawalek kodu NC, poprosil o zrobienie czegokolwiek na maszynie - chocby zmiany narzedzia, to gosc by odpadl. Szkoda by bylo, gdyz jestem przekonany ze podoba mu sie praca. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze z elektronika to tak w 3 dni czy miesiac nielzja... ale w rok, powinno sie udac, o ile zdecydujesz sie tyle w kogos zainwestowac oczywiscie. Od miesiaca mam kolejnego pracownika - nawet nie prosilem kandydatow o list motywacyjny czy pokaz umiejetnosci. Doskonale sprawdzila sie rozmowa wstepna w knajpie i pare dni wspolnej pracy (najszybszy wylecial po 4h, choc nic nie uszkodzil) :)
Miłego Leszku. __ Pzd, Irek.N.
Takie działanie wymaga doświadczenia, a to już poza testem chyba miało być z tego co zrozumiałem.
__ Pzd, Irek.N.
A smietana to juz nie? Wstydzil bys sie!
Miłego Jerry __ Pzd, Irek.N.
Nie naprawiałeś nigdy magnesnicy prawda? Szafa kondensatorów robi bum... w kawałek zwinietego drutu, popelnik przy czym takim blad w naprawie.
__ Pzd, Irek.N.
Nie strasz, wlasnie odrabiam ostatnie zalegle tematy... ;)
Miłego Tadeuszu. __ Pzd, Irek.N.
Hm, informatycy sa od tworzenia chaosu a nie systematycznosci :-)
Tak w ogolnosci to 14-latkowie dobrze sobie radza [ups, raczej w szczegolnosci] z programowaniem, ba - z Lego Mindstrom i podobnymi to nawet mlodsze.
Rok dla serwisowca ktory musi dobrze rozumiec rozne cudze pomysly ? Moze nie starczyc.
J.
Jarku, to żadna informatyka, czysta slusarka z odrobinš programowania. Jak już wiesz jak (to najważniejsze chyba), czym (katalog pomoże) i na jakich parametrach (tutaj...doświadczenia trza), to napisanie tego jest drobiazgiem.
Ma poznać zasadę działania elementów, zrozumieć zależności i przede wszystkim wnioskować. Jasne że będzie zaskakiwany, ale myślę że z większościš problemów sobie poradzi.
Miłego. __ Pzd, Irek.N.
A po co to lutować. Pomyslmy... prawie zasilanie na wyjściu. Gdyby więc miał _drgać_, to wypełnienie musiało by być zaršbiste, żeby mógł drgać o czym Janusz nas przekonuje - musiało by być daleko od DC. Tak się zastanawiam, wystarczy mu do spełnienia tych warunków sr-a? :) bo specjalnie szybkie to to nigdy nie bylo ;)
Miłego __ Pzd, Irek.N.
Tu moze byc problem, bo jak potrafi wnioskowac to szybciutko wywnioskuje gdzie sie chce rozwinac. Z calym szacunkiem dla Leszka, ale praca w serwisie nie jest bardzo rozwijajaca. Owszem - jest BARDZO dobra jako 'podklad' dla konstruktora/ulepszacza bo zrozumie zaleznosci miedzy labem i rzeczywistoscia. Ale nic wiecej.
A to tak jak w kazdej innej pracy.
A rowniez. Cos dluugo Cie nie bylo slychac/widac ;-)
Nie do konca sie zgodze. Jesli ma zadatki na wlasny busines, to predzej czy pozniej odejdzie. Znam jednak mnostwo dobrych ludzi nie myslacych o wlasnym biznesie - nie chca, boja sie, czy tez nie wierza w powodzenie - czort wie, w kazdym razie pracuja na etacie. Wydaje mi sie, ze jesli serwisant rozwinie sie po powiedzmy roku, to zostanie przydzielony do ciekzwszych/trudniejszych zadan. Akurat w dziedzinie serwisu przemyslowego (a zakladam ze tym Leszek glownie sie zajmuje) tematow do rozwiazania nie zabraknie. Zawsze znajdzie sie jakis ciekawy i nie sztampowy przypadek, a nawet jak juz sam serwis sie znudzi - zawsze mozna zrobic z takiej osoby konstruktora. Doswiadczenie wtedy juz bedzie mial, wiec teoretycznie nie powinno byc problemu z projektowaniem (choc niekoniecznie bedzie ono od razu z _polotem_ ) :)
Jest taka jedna praca ktora mnie przeraza. Wyobraz sobie ze siedzisz dniowke nad kompem i ksiegujesz faktury. Z jednego stosu bierzesz, wklepujesz i odkladasz na drugi. Nie znam zadnego faceta potrafiacego cos takiego robic.
Wakacyjny jestem... choc jeszcze nigdzie nie wyjechalem.
Milego __ Pzd, Irek.N.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required