Wlacznik na pilota - swietlowki

Mar 12, 2009 27 Replies

Witam,



Jeszcze raz ten sam problem - poki co nikt nie zna odpowiedzi na zasadnicze pytania.



Wyobrazmy sobie wlacznik swiatla na pilota (nie sciemniacz, sam wlacznik). Wlacznik, wlacza swietlowke energooszczedna, ale jest wstawiony w puszke zwyklego wylacznika mechanicznego, wiec mamy tylko przewod do wlacznia zasilania (nie ma zera).



Skoro na pilota to bedzie potrzebowal zasilania. Koncept jest taki, ze napiecie zasilania pobierane jest ze spadku na triaku.



Klotpot polega na tym, ze gdy triak nie przepuszcza pradu, to maly prad zasilajacy elektronike jednak musi plynac przez swietlowke, co spowoduje prawdopodobnie jej mruganie (zwlaszcza gdy jest malej mocy). Proponowane rozwiazanie to kondensator kilkaset nF rownolegle do swietlowki.



Ktos wskazal problem stanow nieustalonych na tym kondensatorze. I tu pierwsze pytanie - skoro wlaczamy swietlowke triakiem (nie regulujemy tylko i wylacznie wlaczamy) to wlacznie nastapi zawsze na samym poczatku sinusoidy - wiec skad stany nieustalone na kondensatorze? Oczywiscie moze sie pojawic jakis minimalny skok napiecia, ale wowczas wystarczy w szereg z kondensatorem wstawic naprawde minimalny rezystor. Gdzie robie blad?



TIA



Pozrawiam, Ghost


U¿ytkownik "Ghost" snipped-for-privacy@everywhere.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gpanuk$cp3$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

Problem raczej wymy¶lony. Kondensator równolegle do ¶wietlówki bêdzie mia³ ~1uF Kondensator w ¶wietlówce ma ~4,7uF i tym siê nie przejmujemy?

Mo¿na a¿ w tak wyrafinowany sposób

Te¿ mo¿na

Witam

Ghost pisze:

Może nie odpowiem Ci na twoje pytanie ale jakiś czas temu kupiłem w biedronce włącznik oświetlenia podwójny sterowany pilotem i tam nie ma dodatkowego przewodu czyli tak jak Ty chcesz to sobie wstawić. Przy zwykłych żarówkach nie ma problemów działa tak włącznikiem jak i pilotem. Natomiast przy świetlówkach problem jest taki, że potrafię je włączyć ale już się nie da wyłączyć nawet włącznikiem albo w ogóle nie daje się włączyć od razu z racji tego, że wszędzie mam świetlówki leży to bezużyteczne niestety

Pozdrawiam WojtasW

U¿ytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gpas7t$j4h$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

No wiesz, nie ja wskazalem na stany nieustalone. Nie wiem co w swietlowce siedzi - ten kondensator 4,7uF zwiera po prostu koncowki swietlowki (tzn. zwiera 230V zasilania)?

Jesli tak, to ktos tu mnie wprowadzil chyba w blad.

U¿ytkownik "Ghost" snipped-for-privacy@everywhere.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gpat9k$keo$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...

Znalazlem schemat - faktycznie jest przez mostek graetza, ale jest. Chyba jednak intuicja mnie dobrze ostrzegala.

U¿ytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gpas7t$j4h$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

Znalazlem schemat swietlowki i wychodzi, ze prad w niej przechodzi przez dwie diody (mostek), wiec dopoki spadek napiecia na swietlowce nie przekroczy 1V (gdy triak jest zamkniety) mozna olac sprawe, bo swietlowka i tak nie mrygnie - dobrze mysle?

Ghost snipped-for-privacy@everywhere.pl napisał(a):

Nieporozumenia w tej dyskusji polegają na nierozróżnianiu rodzajów świetlówek - klasycznych "staroświeckich" długich prostych rur, zasilanych z sieci przez dławik od nowoczesnych, np. tzw "elektrooszczędnych", wkręcanych zamiast klasycznej żarówki, zasilanych przez elektroniczną przetwornicę umieszczoną w cokole. Istnieją też proste rurowe świetlówki z elektroniczną przetwornicą, działąjącą identycznie, jak w tych wkręcanych.

Kondensator ok 4,7-10 uF - niewielki elektrolityczny na napięcie typowo 400V DC stosowany jest w tych elektronicznych w układzie prostownika do zasilania przetwornicy.

W tych "staroświeckich", z dławikiem, bywał dodawany w oprawach do kompensacji mocy biernej (cos fi) i był to duży metalowy klocek z papierowym lub foliowym kondensatorem wewnątrz. Podłączony był bezpośrednio do sieci zasilającej, do zacisków był przylutowany rezystor rozładowywujący rzędu 1 Moma, by nie "kopało" po wyłączeniu i dotknięciu do np. wtyczki. Napięcie pracy 250-400V AC, pojemności od ok 2 do 4,7uf, bardzo popularna wartość to 3,7uf (wartość spoza znormalizowanego szeregu, bo specjalnie dobrana dla kompensacji konkretnego dławika). Wmak

U¿ytkownik " Wmak" snipped-for-privacy@WYTNIJ.gazeta.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:gpb1qr$se4$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Nie. Wylacznie o tych wkrecanych mowa, zauwaz, ze mowimy o nich w opozycji do zwyklych zarowek. Nie dyskutujemy o T5 czy czyms podobnym.

Ghost snipped-for-privacy@everywhere.pl napisał(a):

Wcale nie jestem pewien, czy inni dyskutanci w tych obu wątkach wyłącznie o tym samym, co ty, myśleli. Telepatia nie zawsze działa.

U¿ytkownik " Wmak" snipped-for-privacy@WYTNIJ.gazeta.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:gpbbrt$glt$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Bez przesady.

W sumie niezale¿nie od ¶wietlówki jest kondensator. Pisz±c o tej drugiej wiêkszej pojemno¶ci mia³em na my¶li ten elektrolit w przetwornicy, ale wzmianka o kondensatorze przeciwzak³óceniowym w ¶wietlówce tradycyjnej podsunê³a mi pewn± my¶l:

Gdyby to by³a tradycyjna ¶wietlówka i rozwi±zywaliby¶my problem za³±czania triakiem to podejrzewam ¿e nikt nie zwróci³by uwagi na fakt, ¿e tam jest kondensator. Taki kondensator trzeba uwzglêdniaæ dobieraj±c pr±d maksymalny triaka, ale w tej elektronicznej jest ten sam problem pojemno¶æ jest raczej wiêksza, wiêc pr±d w³±czenia bêdzie minimalnie wy¿szy. Równoleg³e pod³±czenie ilu¶ tam nF jest bez znaczenia, a nawet wiêcej nie jest pewne ¿e to pomo¿e na miganie ¶wietlówki.

U¿ytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gpcu64$fq1$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...

I tego sie rowniez obawiam. Mozna miec nadzieje, ze jesli spadek napiecia na tym zewnetrznym kondensatorze bedzie na tyle niski, zeby mostek w przetwornicy jeszcze jednak skutecznie blokowal prad (na dwoch diodach mamy zapas minimum jednego wolta), to powinno jednak zadzialac, tzn. swietlowka nie powinna mrygac.

Ja tam się mało znam, ale czy triak i świetlówka to dobry pomysł? Wymodziłem kiedyś sobie wyłącznik na pilota (akurat mam dostęp do zera, więc nie mam Twojego problemu z zasilaniem). I o ile ze zwykłą żarówką (halogenem) działa idealnie, to 'żarówka energooszczędna' (czyli świetlówka z gwintem) działała kiepsko. Przygasała, migała. Ogólnie nieciekawie to działało.

Wyłącznik wygląda tak:

formatting link
Układ był projektowany pod halogeny, więc mało mnie problem ze świetlówkami martwi. Ale skąd takie efekty i czy włączanie triaka w zerze (jakiś moc3040) pomoże? W jakiś numerze EP (albo EdW) był podobny wyłącznik świetlówek i stosowano tam przekaźnik zamiast triaka.

Mało się na triakach znam więc może ktoś mądrzejszy się wypowie.

pozdrawiam Jacek Kłapacz

U¿ytkownik "ter_haar (wywalto)" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

To raczej kwestia sterowania (a moze uzytych swietlowek?). Jak juz gdzies tu pisalem, mam optotriakami sterowane oswietlenie i w wielu punktach to oswietlenie stanowia swietlowki, nie ma zadnych problemow, wlaczanie/wylaczanie tez jest ok.

wywalto pisze:

Jak na mój gust to na schemacie zamienione są miejscami anody triaka i przy tym sposobie wyzwalania prąd bramki powinien być większy (w 4 ćwiartce > 10mA). Odsprzęganie uC, odbiornika IR, snubbery na triakach też gdzieś zginęły.

wywalto pisze:

Takie lamerskie pytanie, czy zasilanie w ten sposób powoduje jakieś straty ? To znaczy przy wyłączonym świetle jakie jest zużycie energii? tyle co pobiera TINY? czy więcej? Bo ten rezystor wytrzymuje 2W.

Nie do koñca tak. Napiêcie na ¶wietlówce pewnie mo¿e byæ w granicach 50V (szacujê). Poni¿ej tego napiêcia przetwornica ¶wietlówki nie bêdzie w stanie wystartowaæ. Pod³±czyæ i do¶wiadczalnie sprawdziæ. Kondensator teoretycznie do 1uF, powy¿ej ekonomicznie nieop³acalne, trzeba szukaæ innej metody.

Zobacz sobie np tutaj:

formatting link
Rezystor jest jaki jest, bo musi wytrzymać prąd ładowania kondensatora.

U¿ytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gpdhcc$srl$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...

Przy 470nF i okolo 1W koniecznego dla elektroniki (liczac ze stratami), na kondensatorze nie powinno byc wiecej jak 30V. Czy sa jakies male kondensatory na 470nF/250V? Ja bym to musial zmiescic gdzies w okolicach zyrandola.

U¿ytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:gpdhcc$srl$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...

Inna metoda jaka mi przychodzi na szybko do glowy to diak w szreg ze swietlowka, plus ten nieszczesny kondensator rownolegle do tych obu elementow.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required