Systemy antykradzie?owe w marketach - jak to dzia?

Dec 11, 2014 77 Replies

Użytkownik snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@googlegroups.com... Na samym wstępie zaznaczam, że nie mam zamiaru podpie..ć ani gumy do żucia, ani rolki srajtaśmy, ani jakiegokolwiek badziewia z marketu.

Jak to do cholery działa?

Wydaje się to raczej mało prawdopodobne, aby na każdej torebki naklejali rezonans. Może jest naklejany na wybranych torebkach i akurat ta nie przeszla przez kasę. Na kasie może byc generator dużej mocy, który przepala obwody rezonansowe na naklejce, tak, że nie są już wykrywane przez bramki. Jak cukier z naklejką nie przeszedł przez kasę, to nie spalili naklejki i stąd alarm.

Ja się zastanawiam nad czymś innym. Jak jest zrobione wykrywanie kubka w KFC przy nalewaniu coli. Wielokrotnie widziałem jak dzieciaki próbowały sobie nalać coli do jakiejś plastikowej butelki, do kubka lub bezpośrednio do buźki i nic. Nie widzialem w kubku żadnej cewki. Może jakieś urządzenie wykrywa kubek po kolorze? Zbych

Piotr Wyderski pisze tak:

Ten sklep sie męczy, męczy się jego management i męczy klientów. Powinien ulżyć ludziom i czym prędzej zbankrutować.

Niedawno w Perle Północy otworzył się InterMarche (też się męczy bo ceny ma zabawne), który strasznie pilnuje koszyków (być może potem im przejdzie).

Ochroniarz o wygladzie aktywisty z NSDAP zmuszał mnie do wziecia koszyka. W Biedronie, Lidlu, Kauflandzie, Tesco, Kerfurze, Realu, Praktikerze, OBI, PSB, Stokrotce nie biorę a tam mam wziąć. Taki duży ciężki koszyk. Niedoczekanie twoje myślę. Dałem w tył zwrot.

W jakim mieście ludzie się jeszcze odrywają od smarkfonów?

PiteR pisze tak:

No i byłem w Kauflandzie. Kolega z pracy jednak wygrał zakład :/ Faktycznie nie ma tam żadnych bramek chyba ze zamurowane w podłodze. Cukier wygląda na niezabezpieczony.

Kilka lat temu bylem świadkiem dyskusji z człowiekiem, który prowadził samobsługowy sklep z art. metalowymi (śruby, gwoździe) narzekał, że nie ma dobrego systemu do zabezpieczenia np. gwoździa czy nakrętki (żeby nie wyniosili). Podobno ówczesne systemy antykradzieżowe nie radziły sobie z metalowymi przedmiotami, nadal tak jest?

Chyba kazdy producent "bramek" dodaje w komplecie pilot do wywolywania TAK falszywych alarmow. Jest pretekst do zbadania delikwenta, nie wszystko ma czipy, czasami widza jak ukrywa rfidy w torbie z aluminium (ponoc chroni przed wyciem na bramce). Pik na pilocie i trzepiemy...

Pewnie tak bylo w Twoim przypadku, dziwnie sie zachowywales albo kobieta :D

snipped-for-privacy@gmail.com snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):

A dopuściłeś myśl, że nie działa? Dosyć częstą praktyką jest ręczne uruchamianie bramek jeśli ktoś się wyda ochronie podejrzany. Nie wiem jak było w Twoim przypadku, ale to byłoby najprostsze wyjaśnienie.

Trzepnąć to on sobie może na zapleczu. Najlepiej głową w ścianę, bo w przypadku podejrzenia kradzieży nie ma prawa nawet przeszukać

-- to wyłączne uprawnienia policji.

To nie nasza bramka zapiszczała, wyraźnie słyszałem, więc sobie spokojnie szliśmy dalej i musiał się pofatygować. Ale przeprosił, więc nie ma sprawy. :-D

Pozdrawiam, Piotr

Użytkownik "Grzegorz Niemirowski" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:m6d5qu$l87$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Taaaa. Bo taki Pan z ochrony, to o niczym innym nie myśli tylko o tym jakby tu sobie dołożyć dodatkowej szarpaniny z klientem. Piszczy, to musi podjąć próbę interwencji. Może trafić na normalnego klienta, który otworzy torbę i pokaże że nic nie wynosi. Może trafić na pieniacza, który zrobi awanturę i podniesie wszystkim ciśnienie. Jak nic nie piszczy, to ma spokój w pracy.

W dniu piątek, 12 grudnia 2014 00:18:03 UTC+1 użytkownik yabba napisał:

I jest na 137% mocno motywowany stawką netto na poziomie 4zł 50gr na godzinę.

W MB inżynierowie w 99% mają skośne oczy. Są to naprawdę faceci z olbrzymim poziomem wiedzy, i są bardzo uprzejmi i kulturalni. A wpiszmy sę w googlarce np. "surface acoustic waves in multilayered structures". Guglarka wypluje masę linków. Autorami są w 99% faceci z Chin, bądź Hindusi. Hmm.., skąd pochodzi aktualny prezes Microsoftu? Niestety taka jest prawda. Poziom wykształcenia w EU jest katastroficznie niski, mamy WYŻSZE SZKOŁY HUMANISTYCZNO-TECHNICZNE i tym podobne dziwolągi. Baaa... Akademia Tumanistyczno-techniczna !!

formatting link

W 2012 roku zgłosił się do mnie student owej szkółki. Akurat było to podczas mistrzostw EU w gałę kopaną. "Panie Stachu Cheblu, potrzebuję na jutro rano na zaliczenie rozwiązania zadań". Chodziło o policzenie paru całek i rozwiązanie jakiegoś tam r. różniczkowego. Hmm.. Chłopie, weź z tym przyjdź do mnie pojutrze, bo za chwilę jest mecz, browar mi się chłodzi w lodówie itp..

NIE !! Muszę to mieć gotowe na jutro rano!! No dobra, skoro musisz to mieć na rano, zrobię to za ciebie, bulisz z góry.. Zabulił !!

Do dzisiaj pajac nie pojawił się po odbiór zadania :)))

W dniu czwartek, 11 grudnia 2014 17:13:13 UTC+1 użytkownik Jacek napisał:

SIOOO !!!

u mnie świerzo po remoncie i są bramki zaraz za linią kas

takie stickery są wszywane już u producenta, w torebkach, w butach (czasami są zatopione w podeszwach) i pewnie w wielu innych towarach pamiętam kiedyś wchodzę do sklepu a tu wyjec, okazało się że buty wyły - ewidentnie znoszone, kupiłem je w sklepie który nie posiadał systemu wczesnego ostrzegania i czasy były takie że wyjce miały tylko duże galerie handlowe

W dniu 2014-12-12 08:10, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

A co masz konkretnie do ATH? Nazwa faktycznie niezbyt trafiona, ale ta uczelnia powstała z przekształcenia filii Politechniki Łódzkiej i niektóre wydziały mają około 40 lat.

On 2014-12-12 08:10, snipped-for-privacy@gmail.com wrote: [...]

Wiesz, ale zazwyczaj to nie inżynierowie zarządzają firmami tylko prezesi posiłkując się przy tym księgowymi. Stąd taka a nie inna opinia o chińskich produktach. Problem oczywiście dotyczy całego świata, jednak w krajach rozwiniętych tandeciarstwo (czy też pospolite oszustwa) próbuje się jakoś utrzymywać w ryzach.

W dniu 2014-12-11 19:43, Piotr Wyderski pisze:

to przy wyjściu czy wejściu? :) ja ostatnio miałem zdarzenie w swoim małym sklepie: gość (stały klient) jak zwykle zapakował z 10 piw do torby podróżnej które przy kasie wyciągnął, jednak zapomniał o kilku innych rzeczach które miał w torbie (akurat wychwyciłem na kamerach że chowa) - i jak tu komukolwiek ufać? Nie zgłosiłem nawet tego na policję (znikoma wartość) - z resztą wierzę w ludzi i mam nadzieję że to jednorazowy incydent, po prostu obserwuję teraz tego gościa jak wchodzi do sklepu. Jak wchodzisz do sklepu z reklamówką to nie dziw się że ktoś chce sprawdzić z czym wychodzisz, ja jak idę gdziekolwiek (nie wiem, np. do obi) to wyciągam wszystko co mam przy sobie a mogą mieć w asortymencie i pokazuję przy wejściu ochronie, jak do mnie przychodzą na zakupy to też często albo zostawiają swoje torby przy kasie, albo informują że wchodzą z czymśtam - dla mnie to normalne. A jak ktoś wzbudza podejrzenia to też ładnie go proszę o pokazanie zawartości torby.

W dniu 2014-12-11 o 21:25, Zbino pisze:

po kolorze albo po kodzie kreskowym

Mam kumpla, któremu zdarzyło się pracować w ochronie w tesco. Opowiadał, ze w nocy z nudów szedł na stoisko monopolowe aktywować właśnie te zabezpieczenia poprzez skanowanie jakimś skanerem. Niestety kontakt z nim mi się urwał i nie mam jak teraz dopytać szczegółów. Jedynie co pamiętam to mówił, ze jak towar długo stoi na półce to właśnie zabezpieczenie traci swoje właściwości, wiec zapewne opiera się to na jakimś tam namagnesowaniu.

W dniu 2014-12-11 20:32, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:

formatting link
to może kilka zdań zajawki :) żeby nie było ntg ;) nowa o 13 latkach z Singapuru

"...Uczą się programowania w języku C i łączenia obwodów elektronicznych na przykładzie systemu Arduino. Pomysły zamieniają w innowacyjne produkty – inteligentne kurtki dla rowerzystów i laski dla seniorów, które moją trafić do produkcji przemysłowej. Mają po 13 lat...." i dalej: "... Standardy nauczania przedmiotów ścisłych są u nas zdecydowanie wyższe niż w innych krajach, gdyż na nich budujemy cały nasz przemysł, który od lat 70 był głównym czynnikiem wzrostu ekonomicznego. Dla kraju, który chce przyciągnąć do siebie wysoką technikę i innowacyjne firmy nie ma innej opcji

– zauważa Jacky Tan Kian Ann, nauczyciel Fizyki i opiekun projektu smart-kurtki...." "Władze Singapuru po prostu nie skupiają się na kształceniu humanistycznym, zależy im na inżynierach, a ci jak widać w powyższym przykładzie nie zawodzą."

Czy dobrze czy źle, każdy sam osądzi. Ale kur....a nie mają dwóch godzin religii i jednej fizyki w tygodniu jak u nas!!! Po ch_j dwie godziny religi? Mój syn gimnazjalista, - 1 klasa. Zmienił gimnazjum niedawno. Musi nadrobić materiał z fizyki, bo w tamtej szkole "matematyczno-informatycznej" :))) na pierwszym roku nie miał fizyki. Zaczynamy się uczyć, materiału na kuźwa 2 godziny - po 3 miesiącach nauki! Oczywiście nie chce mu się. I do mnie tak: "Ale bez żadnych zadań (jak chciałem jakieś z nim omówić, zrobić), bo w szkole nic z fizyki nie liczymy. Nosz kurrrrr. I już planuje, jak mu zabronić wchodzić na takie grupy jak ta, bo mi wstydu przyniesie, no kształci mi państwo w publicznej szkole syna na identyfikatora czy innego platformowego głupka. Wkurwiłem się!

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required