Dawno temu za komuny miałem kontakt z fabryką, której wyroby miały wiele części z mosiądzu. Robiono je tam "na błysk" za pomocą kwasu azotowego (wiem, wiem, to też niezgorszy zajzajer).
Jarek
PS "Zajzajer" sensu lato to dzisiaj każda żrąca i paskudna substancja. Ale zajzajer sensu sctricto to Salzsäure, czyli po polsku kwas solny.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 11.08.2026 o 23:26, Jarosław Sokołowski pisze: [...]
W kwaśnym środowisku jest w miarę bezpieczny. W miarę. W zasadowym zdecydowanie nie.
Tu zgoda.
Ale okulary bym jednak założył ;-)
Paweł
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 11.08.2026 o 23:27, Jarosław Sokołowski pisze:
I to stężonym azotowym. Czas? Jedna sekunda. Jeśli się przekroczyło to element do recyklingu.
Paweł
A
Arnold Ziffel
Ja zwykle udrażniam sypiąc sodę oczyszczoną i polewając octem, a potem płucząc wrzątkiem. Nie wiem jak to chemicznie działa i czy w ogóle ma sens, oprócz tego że działa. Priorytetem jest brak toksycznych wyziewów (jak nie miałem kotów, to brałem maskę lakierniczą, sypałem kreta i zalewałem wrzątkiem).
A
Arnold Ziffel
Co się może stać?
-- Dwie panienki lekkich obyczajow staraja się o prace w domu publicznym. Wlascicielka urzadzila egzamin wstepny. Po chwili jedna z wychodzi z sali egzaminacyjnej.
- No i jak ci poszlo ?
- Oblalam z ustnego.
A
Arnold Ziffel
Potężny, nagły wybuch? Czy po prostu się rozgrzeje i wykipi?
J
Jarosław Sokołowski
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Jak interpretować "niebezpieczny"? Uwalnia atomowy tlen. W dużych ilościach, potrafi zrobić to gwałtownie. To wiem. Ale to jest chyba przewidywalne, a jak coś potrafimy przewidzieć, to można się w pełni zabezpieczyć.
Ja to bardziej obawiam się reakcji, których nie umiem przewidzieć. Perhydrol taki właśnie nieobliczalny jest. Woda utleniona pieni się mocno gdy nią polejemy skaleczony palec. Jak nią, albo nawet bardziej stężonym roztworem polejemy kawał mięcha, skala pieniactwa jest nieporównywalnie większa. Można (?) też zmieszać z tym, co da się odcisnąć z mięsa na kotlety mielone. Reakcja nie mniej gwałtowna niż z sodą. Wiem skąd to -- katalazy. Ale co ten perfidrol jeszcze bardziej perfidnego wymyśli, tego nie wiem. Dlatego *ogólnie* ostrożnie.
Możemy zatem sprządzić wspólny protokół i sformułować ogólną -- nomen omen -- zasadę. Wstępne mieszanie czegokolwiek in vitro nie ma sensu, bo w praktycznych zastosowaniach zwykle chodzi o to, by tlen zadziałał in situ. A zatem rutynowym podejściem do żarcia i do bielenia jest broń binarna.
Najlepiej od początku ich nie zdejmować 8-)
Nie mam potrzeby odświeżania pożółkłych plastików starej elektroniki, ale hobby to jest popularne, ktoś kiedyś nawet o to pytał na tej gupie. Jeśli kogoś to kręci, może wypróbować metodę. Z zachowaniem wszeklich środków ostrożności, żeby potem nie było na mnie (uwaga, mydło też może mieć odczyn alkaliczny).
J
Jarosław Sokołowski
Pan Arnold Ziffel napisał:
W zachodniej Galicji mówiono na to "bzitka" i przyrządzano w szklance. Potem w PRL była "oranżada w proszku", w której płynny ocet zastąpiony został kwas(ki)em cytrynowym w postaci stałej. Działa to tak, że przy reakcji zobojętnienia powstaje dodatkowo dwutelenek węgla. Bąbelki, mówiąc inaczej. Czyli woda sodowa. Też być może pomocna w udrażnianiu.
Jak miałem koty, to one godzinami potrafiły gapić się na dziurę w kopcu. Czekały na kreta.
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 12.08.2026 o 15:41, Jarosław Sokołowski pisze:
Rozkłada się gwałtownie uwalniając tlen i duże ilości ciepła. Zawartość wylatuje z kolby na sufit (dobrze, jeśli tylko na sufit).
Szybki rozkład katalizują jony żelaza i manganu. Dlatego do rozpuszczania trawika nadtlenkowego warto używać wodę destylowaną.
Paweł
P
Paweł Pawłowicz
Wrzący roztwór wylatuje na sufit.
Paweł
P
Paweł Pawłowicz
Wykipi. W ułamku sekundy rozbryzgując się we wszystkie strony.
Paweł
J
J.F
wybuch na pokazie w 3 LO Wrocław:
formatting link
formatting link
Wodoru? Nadtlenku wodoru?
formatting link
A efekt taki, że ograniczą laboratoria. Bo jeśli trzeba wydawać na odczynniki, a potem na ich utylizację, bo termin przydatności minął ...
J.
J
J.F
Wielokrotnie widziałem, ale dodawano KMnO4.
formatting link
formatting link
Przy "odrobinie" nawet nie chciało mu się okularow zakładać.
Płyn do mycia naczyń widać słabo zasadowy. Albo z KI kiepki katalizator :-)
J.
J
Jarosław Sokołowski
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
W tych częściach spory udział miały rury i rurki, chyba o niezbyt krytycznych średnicach. Stężony był, ale azotowy zdaje się nie może być aż tak jak siarkowy. Nie wiem jak długo moczyli, ale chyba krótko. Dali mi ten zajzajer do trawienia płytek. Szło błyskawicznie.
J
Jarosław Sokołowski
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
To też wiem. Rozkładający się wysokostężony nadtlenek wodoru napędzał pompy zasilające silnik rakietowy w pociskach V2. Zdaje się, że jako katalizatora użyto tam nie nadmanganianu potasu, powszechnie znanego, tylko bardziej egzotyczny nadmanganian sodu. Nie mam pojęcia dlaczego.
Srebrna siatka wrzucona do 40-procentowego H2O2 bulgoce bardzo słabo. To jakby kto nie wiedział i pytał.
J
J.F
Bo sodu w Niemczech było dużo, a potasu mało?
Pytanie do Pawła - czemu w powszechmym użyciu jest KMnO4, a nie NaMnO4 ... lepszy pod jakimś wzgledem?
J.
M
Mirek
W dniu 11.08.2026 o 22:22, Mirek pisze:
Wygląda na to, że jednak coś niedobrego z tej maski zostaje, samo przypalenie gołej miedzi nic nie zmienia (może sama się nie nagrzewa), natomiast spróbowałem jeszcze przemyć przypalenie po masce acetonem i wygląda na to że pomaga. Niestety zacząłem szorować plecionką i już nie wiem czy to efekt tarcia czy coś pomogło. Maska się też przytarła i pocynowało się również tam gdzie nie powinno - ona jest jednak słabsza od fabrycznej. Powinienem zrobić obiektywny test i jedne pady przemyć acetonem inne kwasem a jeszcze inne niczym i nałożyć pastę a nie lutować lutownicą bo z ręki trudno o jednakowe warunki. Jeszcze jeden wniosek z testów to ten laser nie utwardza maski. Przejechanie na 1% nawet kilka razy nie robi żadnych śladów utwardzenia. Więcej nie próbowałem, bo już
2% robi ślad na utwardzonej masce.
J
Jarosław Sokołowski
Pan J.F napisał:
Do rakiet by im starczyło, jakoś wiele tego nie trzeba. Znalazłem informację, że ten sodowy kilkanaście razy lepiej rozpuszcza się w wodzie od potasowego. To może mieć duże znaczenie w tym przypadku.
Cenowym. Jest tańszy. Mimo że w każdym kraju potasu jest mniej niż sodu. Nie tylko w Niemczech.
Jarek
P
Paweł Pawłowicz
W dniu 12.08.2026 o 20:47, Jarosław Sokołowski pisze:
Idzie szybko, ale podtrawia. Cienkie ścieżki potrafi przeżreć do zera. W kwestii precyzji chlorek żelaza jest bez konkurencji.
Paweł
J
Jarosław Sokołowski
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Za PRL to było, a wtedy to my mieliśmy ścieżki szerokie, jasno wytyczone i proste.
Jarek
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.