Woże się takim od wczoraj testowo, z bananem na gębie (na PMS trochę opsiałem wrażeń). Tutaj chciałem zapytać (znowu) w temacie akumulatorów. Jest tam fabrycznie 16kWh i ładuje się to do pełna 8h. Auto można ładować z gniazdka domowego, albo szybkim ładowaniem na mieście (nie wiem co tam za parametry). Zasilacz do auta ma opis 230V@16A czyli wychodzi 3,5kW per fazę (lecz wychodzi że musi ładować mniejszą mocą) -- no ale wiadomo że w gniazdku domowym tylko jedna faza. ;P Tak się składa że składuję auto pod chmurką (w garażu brak miejsca a i instalacja wątpliwa) i musiałem sobie z "siły" w skrzynce pod domem wydłubać 230 -- ale tak się zastanawiam czy można to ładować na raz 3 fazami? Domyślam się, że te szybkie ładowarki na mieście tak muszą robić (poza ew. większą mocą). Ktoś miał do czynienia z takim tematem?
Samochód elektryczny Mitsu i-MiEV -- ładowanie
Jan 10, 2018
21 Replies
Wed, 10 Jan 2018 19:06:52 +0100, Myjk
Kumpel ciekawą stronę w miedzyczasie podrzucił
formatting link
Ja już się z taczką pożegnałem. Pewnie nie kupię, bo akumulatory okazały się być zatrupione (maksymalny zasięg jaki uzyskałem w obecnych warunkach to 60km, nawet bardzo oszczędzając "gaz"). Szkoda, bo liczyłem na te 100km i wtedy bym pewnie rozważył zakup przy rozsądnej cenie.
W dniu piątek, 12 stycznia 2018 14:11:35 UTC+1 użytkownik Myjk napisał:
A ile chcieli ka$y? Wiem że robi się regenerację akumulatorów w tojotach, wychodzi ponoć drastycznie taniej niż wymiana na firmówkę. Może popytać w tym kontekście gdzieś.
L.
Fri, 12 Jan 2018 05:20:52 -0800 (PST), Lisciasty
Jeszcze nie podali. Może za miesiąc, może za dwa, coś rzucą. O ile w ogóle zapadnie decyzja o sprzedaży tej popierdółki.
Teraz na tapetę wyszedł Outlander Plugin (50km zasięgu na samym aku), też używany naturalnie. Nawet by mi się takie auto przydało (drugie dziecko w drodze) zamiast obecnego klekota i dodatkowo popierdółki elektrycznej. Byłoby dwa w jednym. Ale takie 4- może 5-letnie auto (starszych nie ma) to koszt rynkowy >70 tys. zł co też mnie jakoś specjalnie nie urządza przy moich przelotach, w mocnych porywach, na poziomie 300-400km/mies. :/ I też pewnie już szału na akumulatorach może nie być...
Masz może pod ręką namiar jakiś?
Fri, 12 Jan 2018 14:38:28 +0100, Myjk
Znalazłem trochę tego, m.in. "koło mnie" w Wawie na Połczyńskiej jest taki serwis akumulatorów trakcyjnych. Czekam zatem jak podadzą cenę taczki i będę rozważać dalej opłacalność tej "inwestycji". ;) Z tego co wynika może być uszkodzone tylko 10% cel a mimo tego całość "konstrukcji" dostaje po dupie.
Fri, 12 Jan 2018 05:20:52 -0800 (PST), Lisciasty
Powielę opis z PMS, jakby kogoś interesowało, a tam nie czytywał.
Napisałem zatem przed chwilą do trzech firm z internetów, po chwili oddzwonił gość z Łańcuta. Pogadaliśmy chwilę i pierwsze co zasugerował, to aby podjechać do serwisu na zbadanie kodów. Bo jeśli jakieś są, to komputer może ograniczać zasięg.
Wtedy mnie olśniło, że przewijając mizerne opcje komputera pokładowego mignął mi gdzieś kluczyk (pewnie serwisowy), ale podświadomie go zignorowałem (w końcu nie moje auto). ;)
Może baterie są sprawne, a tylko przeglądu braknie, jakiegoś resetu jak w spalinowcu przy kasowaniu przeglądu olejowego? W międzyczasie mam gościowi podesłać VIN auta i ma sprawdzić co tam za baterie są, czy da się z tym w razie konieczności coś zrobić itd.
Reszta zostanie poddana dalszemu śledztwu jak tylko się zdecydują sprzedać taczkę i poznam cenę. :P
W dniu piątek, 12 stycznia 2018 14:38:25 UTC+1 użytkownik Myjk napisał:
Tylko że w czymś takim jest chyba tak, że jak depniesz mocniej w gaz to się normalny silnik załącza? Czy da się to zblokować?
Nic nie mam, tylko czytałem kiedyś o tym. Ale widzę że coś tam wyszukałeś, daj znać jak coś konkretnego wydalą z siebie :P
IMHO to kwestia czasu, żeby jak grzyby po deszczu wyrosły naprawialnie akumulatorów, cena za nówkę od producenta jest absurdalna, więc jest tutaj spora nisza do zagospodarowania :P
L.
Fri, 12 Jan 2018 09:13:58 -0800 (PST), Lisciasty
Szczerze mówiąc nie wiem czy da się zablokować, natomiast z pewnością załącza się ssanie na paliwie jak się depcze. Z drugiej storny paczę że w nim dają 121KM benzynę i 82KM elektryk per każdą oś. Czyli nie tak znowu mało.
Tak, już dwie firmy się odezwały. jdsl.pl przysłało mi nawet fotkę baterii z mieva. W piątek wieczorem, chyba im się wybitnie nudzi, albo wręcz przeciwnie kupę roboty mają... ;) Nic konkretnego nie napiszą póki nie zobaczą akumulatorów.
Szkoda tylko że same samochody drogie jak pierun. :/
W dniu 2018-01-12 o 18:13, Lisciasty pisze:
Już są punkty gdzie kiedyś naprawiano wtryski i gaźniki a teraz chipowanie, diagnostyka i regeneracja akumulatorów w elektrykach :)
W dniu piątek, 12 stycznia 2018 19:08:10 UTC+1 użytkownik Myjk napisał:
Kwestia czasu, jak Niemiaszki przerobią większą partię samochodów, wtedy sporo używek powędruje do nas na regenerację aku i może ceny spadną :>
L.
W dniu 2018-01-12 o 19:21, Lisciasty pisze:
A na czym polega owo? Wymieniają czy coś odczyniają nad ogniwami. Wszystkie akumulatory w elektrykach są zbudowane podobnie do tych teslowych?
Robert
W dniu piątek, 12 stycznia 2018 19:32:35 UTC+1 użytkownik Robert Wańkowski napisał:
Raczej wymieniają składowe ogniwa na nówki, inaczej sobie tego nie wyobrażam. Tylko pytanie, czy każde aku będzie rozbieralne na tyle, żeby to miało sens...
L.
Fri, 12 Jan 2018 19:32:38 +0100, Robert Wańkowski
Z tego co wyczytałem wymieniają poszczególne, a uszkodzone, "cele". Już jedna uszkodzona potrafi ponoć nieźle nabroić. Wszystkie muszą być "modułowe" -- a tak wygląda akumulator z omawianego mieva:
formatting link
(copyrajty musiałem dopisać) ;P
Swoją drogą gość z Łańcuta (300km ode mnie), zapytany czy jest mobilny stwierdził, że woli u siebie na miejscu. Pierwsza moja myśl, auto na lawetę i heja, a ten mi mówi żeby aku wydłubać z auta i przesłać kurierem. ;) Potem jednak się rzachnął, że lepiej aby to zrobił ktoś z umiejętnościami (czyli nie ja), bo może zdrowo kopnąć. :P Ten człowiek nie robił takich aku. Chwilę później odezwali się z jdsl.
Jak popatrzycie na ww. fotkę, po prawej stronie widać czarne "rurki" tuż pod pomarańczowym "dinksem". Wg mnie to nawiewy do chłodzenia baterii -- albowiem za każdym razem jak podpinałem kabel, to się jakiś wentylator załączał, i to całkiem głośny (by po chwili się wyłączyć, pewnie ze względu na niską temperaturę).
Fri, 12 Jan 2018 22:28:22 +0100, Myjk
No w mordę <pac>, żachnął.
Fri, 12 Jan 2018 22:28:22 +0100, Myjk
Kumpel zapodał, że prawdopodobnie takie ogniwa tu siedzą:
formatting link
Czy da sie wyczytać, sprawdzić jakie jest napiecie na wyjściu?
ToMasz
Fri, 12 Jan 2018 19:08:01 +0100, jacek
Z tego co widze to takie firmy istnieją już od dawna. Wszak akumulatory trakcyjne od wielu lat śmigają w przeróżnych pojazdach, w tym także w hybrydach. firma którą wykopałem w Wawie, z tego co widzę, ma już spore doświadczenie, nawet tak egzotycznego u nas auta jak i-MiEV.
Tymczasem szukam info jak taką taczkę przerobić aby mieć zdalne ogrzewanie postojowe, którego jeszcze w tym moim testowanym pojeździe nie było, a zrobili je po lifice 2 lata później. No i natknąłem się na mnóstwo tematów gdzie ludzie montują spalinowe dogrzewacze do tych taczek LOL -- w tym na bioetanol. :D
W dniu 2018-01-14 o 13:37, Myjk pisze:
Ponieważ jest taniej:) Tzn. ilość ciepła z 1zł prądu i bioetanolu wychodzi lepiej dla bio, szybciej zatankować a poza tym nie zmniejsza zasięgu na akumulatorach co w zimę ma duże znaczenie.
W dniu niedziela, 14 stycznia 2018 13:37:22 UTC+1 użytkownik Myjk napisał:
Sam bym tam wsadził małego Eberspachera z pojemniczkiem na wachę, to jest jedyny sensowny pomysł w elektryku, gdzie każda garść prądu jest na wagę złota :]
L.
Sun, 14 Jan 2018 14:13:45 +0100, jacek
Mi wychodzi że z bioetanolu (30MJ/kg) kosztującego 9 zł wychodzi 8kWh. Jakby nie patrzeć 1zł/kWh. Prąd jest po 0,35 zł/kWh czyli prawie 3x taniej. Nawet w drogim prądzie wychodzi po ~0,7 brutto.
Zatem pomijając koszty, wszystko zależy od wymagań. Mnie przy obecnych przelotach by wystarczyło rozgrzanie auta na sznurze (albo nawet z akumulatorów zatankowanych w 2T) -- utrzymanie temperatury byłoby mniej energochłonne. Jak ktoś potrzebuje jeździć przy -20 i bez ograniczenia zasięgu, to z pewnością coś takiego się przyda.
Ale to jakby wypacza znowu idee samochodu elektrycznego, szczególnie że niektórzy diesla tam montują. :P
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required