Podam przykład czysto praktyczny.
Niedawno miałem okazję robić dwie instaliki nowy budynek i modernizacja starego.
W sieć nie wnikałem w ZE też za wiele nie mówili, oprócz tego że N mogę przed różnicówką złączyć z PE, który sam sobie zrobię. Ma to służyć poprawieniu parametrów sieci. Instalacja została wykonana i odebrana przez zakład energetyczny. Różnicówki działają zgodnie z zaleceniami. Pomiary wyszły w normach.
Sam robiłem ale nie mam SEP a minister edukacji niech zamknie szkoły dlaczego ? Kończąc energetykę/elektronikę trzeba mieć ten pipiren co to by samemu wykonywać instalację. Wniosek po co mi szkoła jak zrobię kurs i to samo mam. 5 lat mordęgi i pracować na kogoś za kogoś ?
Dalej będziecie udowadniać rację ? Wystarczy że zadzwoni do ZE i dowie się jaką linię posiada. Obecnie zmienia się bez wiedzy użytkownika. Czemu niby ZE ma przepisywać umowę ? dla wzmianki TT nie TT ?