Marek wrote:
>> Wystarczająco. Lepsze to niż nic, po dekadzie urządzenie i tak się wymieni.
> To prawda, w sprzęcie konsumenckim to wystarczająco dużo. Ale się spytał
> ile wytrzyma -- mniej więcej dekadę, jak go nie przeciążać. Z punktu
> widzenia trwałości to jest zwykły niehermetyczny kondensator
> elektrolityczny. A jak ktoś chce większą trwałość, to się pojawia
> gigantyczny problem. Albo "nie da się", albo pluton 238 i termoelementy,
> czyli też "nie da się"... No chyba, że ktoś sobie polutuje
> superkondensator z wojskowych mokrych tantali -- tylko one mają niefajny
> prąd samorozładowania, więc znowu "się nie da". Sprężyna zegarkowa
> napinana silniczkiem jest chyba najpraktyczniejszym podejściem, choć
> dość absurdalnym.
Nie da się, bo odchody koni sięgną drugiego piętra. Takie kiedyś były niedasie.