Pan J.F napisał:
Napisałem wcześniej, że nie wszystko jest dla mnie w tym jasne, co wcale nie znaczy, że w ogóle nie mam pojęcia na ten temat. Gorąca woda nie miesza się z chłodną, a oddając ciepło i zmieniając temperaturę zmienia swoją gęstość. Hydrostatyka potrafi utrzymać stabilną granicę warstw. Podobne rzeczy dzieją się w jeziorach i oceanach. Jak ktoś zetknął się z tematem, potrafi wyobrazić sobie co dzieje się w kaloryferze.
No to panowie, do dzieła! Lutować czujniki temeratury, przyklejać co kilka centymetrów do żeberek i łączyć do systemów akwizycji danych. Zajęcie w sam raz na długie zimowe wieczory.
Ja się tylko z takim spotkałem.
Jasne, że nie o to. Chodzi o to, by istniał sprawny system regulacji (dla całego budynku), który steruje temperaturą wody w obiegu. I przy otwartych zaworach utrzymuje wszędzie jednolitą temperaturę, np 21°C (a w łazienkach 24°C).
Ja bym się pewnie znalazł wśród tych co mają 18-19°. I zgodziłbym się na rozliczanie "od metra". Oczywiście pod warunkiem zamontowania sprawnego systemu regulacji, a nie "podzielników marnotrawstwa".