Metoda transformacji ma tę przewagę nad metodami macierzowymi że
> minimalizuje ilość odejmowań co czyni ją mniej wrażliwą na błędy
> wynikające z arytmetyki skończonej precyzji. Metody macierzowe w
> praktyce potrafią się okazać zupełnie nieprzydatne.
A do tego, dla takiego laika jak ja jest prostsza... Wymaga jednak dość skomplikowanego algorytmu dekompozycji, coś jak ocena nawiasów w skomplikowanym równaniu.
Na oko, trzeba iść jednocześnie od każdego z końców w stronę środka... nie wiem ,czy ktoś już coś takiego wykonywał.