Re: gasik

Jan 04, 2025 Last reply: 1 rok temu 53 Replies

Oczywiście, ale:

-to raczej ten fragment

formatting link
"napięcie na zaciskach triaka"

-prąd już jest malutki, to skąd ma się wziąc duże dI/dt? no dobra, dt może być malutkie,

-dt jest małe, ktos odczyta z oscylogramu ile dokładnie

-jest tam gdzies pojemność międzyzwojowa transformatora.

-triak się wyłącza "samoczynnie", nie wiem, czy to proces gwałtowny, czy łagodny/powolny ...

Może z całkiem innego powodu ten pik ...

Nie. Masz cewkę np na 16V. Zasilany z 18V Przekaźnik włączony, na tranzystorze sterującym niewielki spadek, rzedu 1V, na cewce 17V, rezystancja cewki decyduje o płynącym prądzie. Powiedzmy 100mA.

Wyłączasz... cewka chce utrzymać te 100mA. Wystarczy jej do tego 17V napięcia ... ale trzeba przepuscic ten prąd przez tranzystor, w zasadzie zamknięty. Trudno powiedziec, jakie musi być Uce do tego - tranzystor niskonapięciowy, to powiedzmy 100V wystarczy. Z czego 18 pochodzi z zasilania, a 82 generuje cewka. Prad spada adekwatnie szybko do tych 82V.

Dodajmy diodę, cewka nadal chce utrzymać te 100mA, diodzie wystarczy ok 0.7V, ale w srodku cewki mamy jeszcze te 17V na rezystancji. Razem ok 18V, więc prąd spada ... jakies 4x wolniej niż bez cewki. Tylko 4x wolniej.

Potem jest trochę gorzej, bo jak prąd spada, to i ten spadek na rezystancji cewki mniejszy. Powiedzmy 9V przy 50mA.

To powinno być mierzalne, bo podejrzewam, że tu grube mikrosedundy wychodzą. Może nawet sam zmierzę.

A potem kotwica zaczyna puszczać, i mnie się analiza kończy :-)

J.

On 07.01.2025 12:47, Paweł Pawłowicz wrote: [...]

Ale co jest zabytkiem? Transil czy niewielki oporek w szeregu z transilem?

W każdym razie ja jestem za transilem.

On 10.01.2025 13:16, Paweł Pawłowicz wrote: [...]

Ale nie byle jaki transil, tzn.: a) dwukierunkowy, b) z odpowiednio dobranym stand-off voltage.

Poza tym inną opcją jest IMO użycie małego SSR-a przystosowanego do przełączania AC zamiast klasycznego przekaźnika.

Dodanie rezystora do transila jest zbytkiem. Nie zabytkiem ;-) Transil wystarczy.

P.P.

Jednokierunkowy by wystarczył, w końcu dioda zamykająca prąd indukcji cewki przekaźnika też jest jednokierunkowa. I działa. A że trzeba dobrać, to oczywista oczywistość. Ale to proste, suma napięcia zasilającego i napięcia na transilu musi być mniejsze niż dopuszczalne napięcie tranzystora.

Tu pełna zgoda, ale problem gasika pozostaje.

P.P.

Transil dwukierunkowy.

Bo jednokierunkowy, to przy zasilaniu cewki DC się nie sprawdzi, a tu mamy AC ...

J.

No tak… Od ponad 3 lat wybieram się do okulisty w celu zrobienia porządnych badań wzroku związanych ze starością, a następnie zrobienie na podstawie tych badań porządnych okularów do czytania… :-)

Ale tutaj mówimy o gaszeniu AC[*], które wprawdzie zasila cewkę, ale cewkę rygla. Przynajmniej ja to tak zrozumiałem. Dlatego transil ma być dwukierunkowy.

[*] – w sumie nie AC w sensie napięcia/prądu sinusoidalnie zmiennego. tylko coś wykładniczo dążącego do zera od plus bądź minus „nieskończoności” w zależności od tego, na której połówce sinusoidy prądu cewki znajdzie się warunek początkowy.

Tak jest. Ale jakby bylo zasilanie DC, to tez dwukierunkowy, bo jak sie go włączy tak, jak zwykle diodę, to nie bedzie w niczym lepszy, a jak odwrotnie - to zewrze cewke w normalnej pracy.

Rygiel chyba dłuzej zasilany, to sinusoida zdazy sie ustalic, a wyłaczenie istotnie w losowym momencie ... ale to juz transila zadanie.

No chyba, zeby tak wymienic ten przekaznik na "solid state" na triaku. Albo i triak, jesli obwody nie musza byc izolowane ...

J.

No można, ale po co przepłacać? :-) W najbardziej klasycznym z klasycznych układzie DC (przekaźnik w obwodzie kolektora tranzystora npn) gdy przekaźnik jest włączony, to napięcie na przekaźniku ma zawsze ten sam zwrot, natomiast gdy przekaźnik jest wyłączany, to zaindukowane napięcie również zawsze ma ten sam zwrot, aczkolwiek przeciwny do zwrotu podczas stanu właczenia. Dlatego wystarcza zwykła dioda, czy też niezwykła w postaci transila jednokierunkowego.

Transil teoretycznie będzie lepszy – tzn. będzie szybciej się włączał. No i w założonym czasie włączenia energii chyba można przez niego przepompować więcej.

Tu nie chodzi o to, czy w obwodzie rygla został już osiągnięty stan ustalony (bo to w zasadzie nie jest istotne), tylko o to, w której części sinusoidy (dodatniej czy ujemnej) prądu płynącego przez cewkę rygla wypadnie warunek początkowy, bo ma to bezpośredni wpływ na zwrot napięcia zaindukoewanego na zaciskach cewki w stanie nieustalonym. A że tego nie wiemy, dlatego transil dwukierunkowy.

No i żeby było jasne – w stanie nieustalonym mamy napięcie/prąd „stały”. :-) Tzn. przez czas trwania tego stanu zwrot zaindukowanego napięcia jest stały, jedynie jego wartość dąży do zera.

Tylko pojawił się zarzut, że zwykła dioda spowalnia otwieranie przekażnika, i być może przyczynia do większego wypalania styków. Rzecz warta sprawdzenia, ale to może ktos rizercza zapuści w innym wątku :-)

I teraz tak:

-transil na cewce przekaźnika podniesie napięcie samoindukcji, ale musi być dwukierunkowy.

-można by dać transila równolegle z tranzystorem, na ok 2x napięcie zasilania, wtedy jednokierunkowy,

-no ale my nie cewce przekaźnika mówimy, tylko stykach przekaźnika zasialających cewkę rygla. I je chcemy zabezpieczyc transilem lub gasikiem.

-rygiel na AC pracuje, to i transil dwukierunkowy musi być.

-gdyby rygiel na DC pracował ... patrz wyzej - nadal transil dwukierunkowy.

-ale ryglowi wolne otwieranie, a w zasadzie konczenie otwarcia nie przeszkadza, więc na DC to wystarczy zwykła dioda, nie trzeba transili :-)

Jak będzie jednokierunkowy, to samoindukcja jest w kierunku przewodzenia. Nie wiem, czy on wtedy taki szyszy. A energia i tak zależy od energii w cewce. Tylko może się dłużej rozładowywać, jak napięcie samoindukcji będzie małe, lub szybciej, jak duże. Jednokierunkowy transil da tak samo małe jak zwykła dioda.

A, przy AC to oczywiscie musi być dwukierunkowy, tu nie ma się co rozpisywać.

J.

Podłączyłem. Bez niczego szpilka poza skalą (sonda 1:10, 10V/div). Oczywiście nie za każdym razem tylko jak się dobrze trafi. Podłączyłem dwie zenerki 24V - największe jakie miałem. Troszkę zaczynało przewodzić na szczytach i jak się można spodziewać obcinało szpilki do 24V, ale iskry widać nadal. Właściwie na oko to ciężko jest zgadnąć kiedy diody są podpięte a kiedy nie. Bardziej na słuch - bez diod raz na jakiś czas słychać taką soczystą iskrę - z diodami się to nie zdarza. Podpiąłem też kondensatory 100uF dwa elektrolity przeciwsobnie - innych nie miałem. Na oscyloskopie szpilki są wygładzone, iskry widać nadal. Po dłuższej zabawie kondensatory robią się ciepłe - podpinałem jeszcze rezystor 0.2R ale to raczej pogarsza sprawę

Ciekawe. Zalutowałes gdzies bezpośrednio na stykach? Może indukcyjność kabli?

Za duże. To juz puszcza prąd spory.

100nF, 200, 470nF

A to nie od puszczanego prądu ?

Do gasika chyba za mały. Choć tu akurat niska wartość powinna polepszac.

No cóż - w starych samochodach kondensator, i to taki ponizej 1uF, czynił życie przerywacza znośnym ... bo nie powiem, że sie nie wypalały styki wcale, ani że mniej - bez kondensatora nie jeździłem :_)

J.

Nie no normalnie zlutowałem i kabelkiem do zacisków podstawki przekaźnika (akurat styk zwierny ma zaciski po przeciwnych stronach).

Kolega Paweł Pawłowicz zasugerował 100uF więc taki spróbowałem.

Największy jaki miałem nie elektrolit to 1uF - wizualnie efekt mizerny, aczkolwiek do niego jeszcze nie podpinałem oscyloskopu,

Brakło może konkluzji: Diody ewidentnie pomagają. Na pewno statystycznie energia iskry jest mniejsza co pozwoli oszczędzić styki przekaźnika. Jestem rozczarowany, że nie da się wyeliminować widocznej iskry całkowicie.

W dniu 06.02.2025 o 21:08, Mirek pisze:

Jaki to model przekaźnika? Są takie, które mają lepsze styki...np stary model R15 i styki 10A ale "prawdziwe" 10A :)

Moze dorzuć dodatkowo jakis kondensator, ten 1uF chocby.

na początku rozłączania styki są bardzo blisko siebie, to i iskra niewielkiego napięcia potrzebuje.

J.

Kolega Paweł Pawłowicz jasno napisał, że tak wychodzi z obliczeń, ale to bez sensu.

I to też jest bez sensu.

P.P.

On 5.02.2025 10:32, J.F wrote: ale musi być dwukierunkowy.

Chwila... czyli jednokierunkowy w kierunku przewodzenia zachowuje się jak zwykła dioda? 0,6V i przewodzi i nie jest taki szybki jak w kierunku zaporowym? Akurat teraz projektuję jeden układ i pasowało by mi dać właśnie diody przy tranzystorach na płytce, bo przekaźniki będą poza płytką. Czy taki TVS jednokierunkowy równolegle do tranzystora ma jakieś wady?

BTW myślę też nad ochroną wejść procesora - transil jednokierunkowy 3.3V równolegle do wejścia byłby dobry? A jak przyjdzie szybka, ujemna szpilka? Klasycznie robię dwie diody - do masy i do 3,3V, ale zawsze to jeden element i ścieżka mniej.

Przeca zabezpieczenie portu w typowym uC zawiera x2 diodę, dodatni pik leci do Vcc a ujemny do GND.

OT EMI na linii przesyłowej do uC + jaka mała pojemność przy porcie typu

10-30pF. Przynajmniej takie rozwiązania stosują starzy wyjadacze. Głupi dławik EMI 0402/0306/0805 dla 100MHz ma 600 om zaś dla DC poniżej 1 oma.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required