Re: gasik

Jan 04, 2025 Last reply: 1 rok temu 53 Replies

Jest rygiel elektromagnetyczny, taki większy i wypalają się styki w > przekaźniku. > Zakładając, że musi zostać ten przekaźnik jak policzyć gasik?

A nie wystarczy dodać diodę zwrotną na rygiel???

Sorry, autopoprawka. Nie zauważyłem, że to AC!

This message was cancelled from within Mozilla Thunderbird

W dniu 4.01.2025 o 22:01, Mirek pisze:

Przy cenie 1 zł/szt to bym kupił, wlutował i obejrzał se iskrę na stykach przekaźnika na ile to pomogło. IMO dopóki cieplnie nie przeciążysz, to warystor powinien trwać. Ale ja bym zastosował jednocześnie równolegle niewielki kondensator tłumiący, rzędu 100n, może w połączeniu z opornikiem 100 om. Jak zwykle, experyment rulez :)

A propos gasików

formatting link
skąd tam 1.2kV przy wyłączaniu cewki przez triak?

Przeciez on powinien wyłączyc, jak prąd już nie płynie.

J.

W dniu 2025-01-04 o 22:01, Mirek pisze:

A jak wygląda sterowanie przekaźnika?

Dioda (popularne rozwiązanie) na cewce przekaźnika czasem skutkuje wypalaniem jego styków. P.G.

Zwykła indukcja - a prąd jak najbardziej płynie - przez urządzenie pomiarowe - (oscyloskop)

c.

Jest tam faktycznie dioda, ale prościej mi dołożyć drugi, większy przekaźnik niż przerabiać tamto. Ogólnie nie jest tak źle - przekaźnik wytrzymał dobre kilka lat.

Wystarczy dołożyć opornik albo zmienić diodę na transil.

P.P.

No to wziąłem ten warystor

formatting link
18V na wyjściu, przekaźnik rozebrałem żeby lepiej obserwować, za indukcyjność robił mi drugi transformator - akurat miałem

24/12. Małą iskierkę widać raz na 3-4 wyłączenia, dużą może raz na 10 - to normalne, zależy w którym momencie trafimy. Do cewki przekaźnika podłączyłem równolegle diodę, żeby popsuć sprawę - na moje oko i nie tylko moje nic się nie zmienia. Iskry jakie były takie są. Najciekawsze, że warystor też nic nie zmienia.

W dniu 16.01.2025 o 20:33, Mirek pisze:

No bo ta dioda tak jakby nie od iskier :) A skoro warystor nic na oko nie zmienia to ja bym jeszcze obejrzał oscyloskopem, tak z ciekawości. A potem wziął się za kombinowanie z gasikiem.

Nie bardzo rozumiem ich wykresy i "max clamping voltage", ale z wykresu wypadałoby, ze dla 1A mamy ok 55V. A to chyba wystarczy do zaiskrzenia.

Można obejrzec oscyloskopem ile się tam indukuje, można dac warystor na mniejsze napięcie, można dodac typowy gasik.

Albo podłącz generator i zostaw na 50 tys rozłaczeń i zobacz - bo może ten przekaźnik jest lepszy :-)

J.

Kolega P.G. twierdzi, że ma znaczenie. Może i ma, bo teoretycznie przekaźnik może się wolniej odklejać, ale tego dla konkretnego praktycznie jak widać nie ma to większego znaczenia.

Nie mam sondy wysokonapięciowej, bo bym podpiął pewnie od razu oscyloskop, ale może coś pokombinuję. Na razie układ testowy rozmontowałem, bo brak miejsca na warsztacie - wchodzą kolejne tematy na wczoraj.

W dniu 18.01.2025 o 12:55, Mirek pisze:

Jakby co, są gotowce

formatting link
albo zrobić komplet samemu.

No nie bardzo - tutaj miałem 18V~ a jak włączy się fotowoltaika to i 20 może być... ale zaraz - ja dałem warystor równolegle do obciążenia, a może równolegle do styku trzeba dać? W sumie z dwojga złego wolałbym żeby przy przebiciu warystora wywaliło mi bezpiecznik niż ma zewrzeć ten rygiel i otworzyć coś i jeszcze go

Zwykła indukcja, tylko triak powinien wyłączyc przy zerowym prądzie. Tzn przy małym prądzie, pare mA, co nadal mogłby dać skok napięcia, ale przy takim skoku to nie wiem, czy triak się wyłączy ...

Duży opór ma .

J.

równolegle do styku.

Dasz równolegle do rygla, to się na nim wygeneruje ze 40-60V, plus te

18-20 z zasilania, i iskra będzie.

gasik z kondensatorem dodać ?

J

rzecz warta zbadania i zmierzenia :-)

Dioda niewątpliwie zmiejszy tempo zaniku prądu w cewce. Czy będą to jakies istotne wartości to mi trudno powiedzieć - rezystancje cewek przekażników są dość spore.

No ale dobra - prąd spada, pole spada, a kotwica ciągle przyciągnięta i styki zwarte. W pewnym momencie sprężyna wygrywa, zaczyna odciągać kotwicę, szczelina powietrzna w rdzeniu rośnie, pole spada szybko. Czy coś tu dioda może napsuć?

W teorii chyba tak - napięcie w cewce powinno mocno wzrosnąć, i prąd też powinien wzrosnąć, kompensując spadek strumienia magnetycznego. Ale nie tak znowu dużo, bo mamy jeszcze pole rozproszone. Odsuwanie kotwicy się spowolni. Teoretycznie.

Ale jak to sprawdzic - podłączyc oscyloskop pod oba zestyki przełączne i mierzyć czas od rozłączenia jednych do załączenia drugich?

J.

ale oscyoskop wpiety za triakiem. Tu widac:

formatting link

tym bardziej napiecie bedzie duze

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required