Zamek - zabytkowy schemat

Oct 27, 2013 29 Replies

Witam,



znajomy zapytał mnie o zabytkowy "zamek elektroniczny", który chce koniecznie wykonać na lampach. Używanie wysokich napięć w okolicy klamki jest raczej wątpliwe, ale trudno. Pytanie dotyczy zamiennika lampy.



Nie zajmowałem się lampami, ale mimo tego sądziłem, że problemu nie powinno być. Jednak obejrzałem schemat i nie do końca wiem, co autor miał na myśli:

formatting link
"Kluczem" ma być rezystor Rx. Czyli cały układ powinien mierzyć jego wartość i przy odpowiedniej wartości uruchomić przekaźnik.



Lampa ECC40 jest podwójną triodą. Wydaje mi się, że działa tak jak dwie triody w jednej obudowie. Ma dwie niezależne siatki. W opisie schematu mowa jest o "równoważeniu mostka". Czyli według autora przekaźnik ma zadziałać, kiedy napięcia na siatkach będą jednakowe. Jedno napięcie (lewej siatki) jest ustawiane w układzie przez P, drugie zależy od wpinanego Rx. I tu mam wątpliwość: w sytuacji takiej równowagi przez obydwie połówki podwójnej triody płynie jednakowy prąd, na anodach jest jednakowy potencjał. Ale przekaźnik jest podłączony właśnie do obu anod, czyli wtedy właśnie nie będzie zasilany. Będzie za to zasilany, kiedy "równowagi" nie będzie. To jest odwrotnie, niż napisano w tekście. Czy o to chodziło autorowi? Jak ma wyglądać tolerancja tego układu?


Może przekonam pytającego o lampy do zmiany koncepcji na komparator okienkowy z dwóch wzmacniaczy operacyjnych. Ale gdyby ktoś znał się na lampach - prosiłbym o odpowiedź, czy układ ze schematu działa według opisu.


Pozdrawiam P.


Dnia Sun, 27 Oct 2013 16:45:57 +0100, Piotrne napisał(a):

Masz rację, po włozeniu klucza przekaźnik puści.

W dniu 2013-10-27 16:45, Piotrne pisze:

W stanie czuwania przekaźnik jest cały czas załączony. "Zadziałanie" to stan równowagi i wyłączenie przekaźnika, i o to właśnie autorowi chodziło - przekaźnik się wyłączy zwierając odpowiednie styki i uruchamiając rygiel. Jeśli snajomy upiera się przy tym pomyśle, może obniżyć napięcie zasilania i zastąpić lampę dwoma tranzystorami, przeliczając oczywiście wartości rezystorów i stosując przekaźnik na odpowiednie napięcie. Tak czy owak układ nie jest zbyt sensowny, bo w stanie czuwania traci sporo energii na podtrzymanie przekaźnika :)

Dodaj jeszcze silnik odrzutowy i system GPS. Bedzie jeszcze prosciej

Dziala. Lampa ECC40 jest zabytkowa; wspolczesny odpowiednik to ECC83

A.L.

P.S> A nie mozna kazdej triody zastapic tranzystorem?...

Tak na marginesie, z punktu widzenia bezpieczenstwa, ten zamek to kompletny idiotyzm.

A.L.

Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Czyli jednak układ niezupełnie ma sens - wbrew obietnicom autora zasila cały czas przekaźnik. Biorąc pod uwagę czas życia lampy rzędu

100 dni (?), całość jest uciążliwa w użyciu. A jeśli lampa "spala się" tak, że przestaje przewodzić, to po spaleniu zamek się otwiera. Podobnie, jak przy awarii zasilania...

Kiedyś czytałem, że autorzy dawnych książek o zabawkach dla elektroników-amatorów wcale nie wykonywali modeli proponowanych urządzeń, przez co wiele pomysłów nie miało szans zadziałać.

Chcesz przez to powiedzieć, że 8-nóżkowy układ scalony za 50 groszy wymagający w tym układzie kilku rezystorów jest zbyt skomplikowany, żeby zastąpić 8-nóżkową lampę z zasilaniem 250V?

Można. Ale i tak trochę źle to wygląda, bo nie ma elementu działającego "skokowo" - przy Rx bliskich właściwej wartości przekaźnik będzie zasilany "częściowo". Zastosowanie pojemności "opóźniającej włączenie" (wg opisu) też ma mały sens - podłączenie odpowiednio małego Rx spowoduje ładowanie C i uzyskanie w pewnej chwili równowagi.

P.

Mo¿e na tym polega ca³a zabawa. Ja proponowa³bym aby do klucza oprócz rezystora wk³adaæ równie¿ lampê. Chocia¿, to trochê bez sensu. Zamek bez zasilania powinien byæ zamkniêty.

Dnia Sun, 27 Oct 2013 11:41:59 -0500, A.L. napisał(a):

Jakiego bezpieczenstwa - dostepu za zamek, czy bezpieczenstwa obslugi?

Bo jakby tam zlodzieja troche pokopal ... to lepiej :-)

J.

oj, to chyba prokurator jednakowoż, nawet jeśli to złodziej będzie...

Co si sie.... Czas zycia lampy elektronowej przy stalym uzytku to wiele tysiecy godzin. Ja mam stare radia z oryginalnymi lampami spzred

50 lat

A.L.

Zle czytales

Chce pzrez to powieziec ze chyba masz niewiele z elektronika...

Ze co?

A.L.

Moze byc tabliczka na drzwiach: UWAGA, WYSOKIE NAPIECIE!

A.L.

W dniu 2013-10-27 22:31, A.L. pisze:

Ile to jest "wiele tysięcy"? 5000? To jest 208 dni.

Grają tak bez przerwy od 50 lat?

To dlaczego w tekstach z tamtych lat, np.:

formatting link
M. McELWEE Statistical Evaluation of Life Expectancy of Vacuum Tubes Designed for Long-Life Operation, 1951

piszą:

"In response to this demand, engineers throughout the industry have attempted to design a line of electron tubes which might safely be rated far beyond the customary 500 hours used to evaluate the life of radio receiving tubes".

"W odpowiedzi na to zapotrzebowanie, inżynierowie w całym przemyśle próbowali zaprojektować linię lamp elektronowych, których czas działania może być bezpiecznie oceniany jako daleko przekraczający zwykłe 500 godzin stosowane do oceny żywotności radiowych lamp odbiorczych".

P.

U¿ytkownik "kk" snipped-for-privacy@a.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:l4jhdc$3tt$ snipped-for-privacy@news.vectranet.pl...

To zale¿y. W drzwiach które s³u¿± do ewakuacji, zanik zasilania musi powodowaæ odblokowanie drzwi.

Pan A.L napisał:

Tydzień chodził i się nie zepsuł?! No no no, to ci dopiero! ENIAC miał tych lamp blisko dwadzieścia tysięcy. To znaczy, że bez zepsucia powinno mu się udać ze dwa dni pochodzić.

To jest to "coś", co powodowało, że UMC-1 bez uszkodzenia którejś z lamp chodził tydzień, a nie wiele lat, aż do ustania emisji katod.

No tak, to taki przykład był. Dobry jak każdy inny. W każdym razie na miarę przykładającego.

Dokladnie tak. Jest dostepny w sieci wywiad z Eckertem, nie chce mi sie szukac linku. ENIAC psul sie na poczatku co dwie godziny. Gdy pzrestano go wlaczac/wylaczac, miedzy awariami byly okolo 2 dni. Po zastapieniu zwyczajnych lamp lampami o podwyzszonej neizawodnosci, udalo sie wyciagac bezawaryjna prace pzrez 5 dni.

W UMC-1 99% uszkodzen lamp to byly przepalenia grzejnika. Pozostale to byly mechaniczne uszkodzenia banki szklanej. Glownie z powodunaprezen termicznych przy wlaczaniu/wylaczaniu. Albo awarii chlodzenia

Koles, ty widziales w zyciu lampe elektronowa? Inczej niz na obrazku?...

A.L.

Pan A.L napisa³:

To siê nazywa "argument z autorytetu". Ja móg³bym to samo opowiadaæ ad mortum defecatum, t³umaczyæ jak to siê liczy i wyja¶niaæ sk±d siê bierze. I nic. Jak grochem o ¶cianê. Musi w koñcu pojawiæ siê wywiad z Eckertem -- wtedy wreszcie trafia. Ale nic to, trzeba cieszyæ siê z efektu dydaktycznego, obojêtnie jak± drog± osi±gniêtego.

To podobnie jak w telewizorze Wis³a, w którym tych lamp by³o 250 razy mniej. No to która¶ z lamp psu³a siê w nim nie co tydzieñ, a co jakie¶

250 tygodni. Dwie na dziesiêæ lat. Zgadza siê.

W sensie, ¿e ja bym j± niby mia³ tym, no, m³otkiem? W komputerze?! A w ¿yciu!

Jarek

Take this hammer, carry it to the captain Take this hammer, carry it to the captain Tell him I'm gone Tell him I'm gone

U¿ytkownik "A.L." snipped-for-privacy@aol.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Nowoczesne Zabawki, wydanie 6, schemat 8.42 czê¶æ "a", strona 204. Kto odwa¿ny, niech w³±czy to do zasilania :P Chocia¿ mo¿e niech zaopatrzy siê przedtem w ga¶nicê... Lub conajmniej zasilacz z zabezpieczeniem zwarciowym... :P Mam mocne podstawy przypuszczaæ, ¿e ten schemat zosta³ jedynie "sp³odzony" na papierze... (sporo innych w tej ksi±¿ce te¿...)

U¿ytkownik "kk" snipped-for-privacy@a.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:l4jhdc$3tt$ snipped-for-privacy@news.vectranet.pl...

Mo¿e to te¿ od kryteriów zale¿y? Np. szafa elektryczna, która jest zamkniêta pod napiêciem i tylko pracownik, który ma odpowiedni klucz oporowy j± otworzy, lub w razie awarii otworzy siê "sama", aby monter/technik nie musia³ siê bujaæ z kombinacjami w dziedzinie jej otwarcia? Mo¿na by pomy¶leæ, czy np. otwarcie szafy nie powinno odci±æ jeszcze jakiego¶ obwodu, aby kto¶, kto siê przy tej okazji gdzie¶ dotknie, nie zosta³ popieszczony... i tu znów do manipulacji klucz technika/montera, aby do sprawdzenia, czy dobrze mu posz³o, nie musia³ zamykaæ na ten moment szafy...? Kiedy¶ (dawno temu i nieprawda...) czyta³em o hamulcach w poci±gach... jest tak, ¿e aby zahamowaæ, trzeba wt³oczyæ ci¶nienie w przewody. Minusem tej sytuacji jest, ¿e w razie awarii i braku ci¶nienia, nie bêdzie jak zahamowaæ (tak, wiem, ¿e s± inne obwody, czy co tam). Aby to nastêpowa³o automatycznie, to do jazdy uk³ad pod ci¶nieniem, a w razie awarii i spadku ci¶nienia nastêpuje samoczynne hamowanie sk³adu - taki by³ g³os. Ale to naprawdê bardzo dawno temu czyta³em, wiêc mog³em przekrêciæ szczegó³y, jednak¿e zapamiêta³em podej¶cie do stanu rzeczy - w³a¶nie, aby hamowa³o, gdy ci¶nienie w uk³adzie zaniknie... Mo¿e kto¶ ko³o takiego podej¶cia siê krêci³?

Kręcę się koło tego na co dzień w robocie. Obecnie na całym świecie używa się samoczynnych hamulców zespolonych według pomysłu pana Westinghouse'a - spadek ciśnienia w przewodzie głównym powoduje hamowanie (czyli również w sytuacji awaryjnej np. rozerwanie składu, nieszczelności), ale uwaga - wcześniej zbiorniki hamulcowe w pojeździe muszą być nabite! Bo to działa tak, że na pojeździe (wagonie) jest sobie zbiornik hamulcowy i zawór rozrządczy - podajemy ciśnienie na przewód główny, zawór rozrządczy powoduje po pierwsze odhamowanie (upuszczenie powietrza z cylindra hamulcowego), po drugie nabicie zbiornika hamulcowego, żeby było możliwe kolejne hamowanie. Jak spada ciśnienie w przewodzie głównym to zawór rozrządczy kieruje powietrze ze zbiornika hamulcowego do cylindra hamulcowego i mamy hamowanie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required