Ale to nie będzie zapis/odczyt równoległy w paskach na rajdzie jako macierzy, a zapis na pojedynczym dysku w sytuacji gdy z pozostałych na tym samym kontrolerze cos jest czytane (pomijalne pewnie) ale tez byc może zapisywane. Z doświadczenia wychodzi mi, że długofalowo średnia
60-70MB/s w idealnych warunkach i ciągłym zapisie to maks.
Podaja podają: "drive days". Fakt, ze aby wyrobic sobie pogląd trzeba prześledzić więcej modeli niż z jednego kwartału a nawet roku. Wydaje się że HGST sprawują się najlepiej (ale ktoś tu narzekał).
Chyba, że kolejny padnie w trakcie odbudowy albo wystapi wspomniany URE.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
D
Dariusz Dorochowicz
To nie tak. Dyski sprzedawane w dużych ilościach siłą rzeczy będą miały większą awaryjność niż te o co ich jest niewiele. Na stan dysku bardzo wielki wpływ ma jego droga z fabryki do użytkownika. Przez moje ręce przeszło pewnie parę tysięcy dysków, których los potem przez jakiś czas był mi znany. Rozpatrywanie samego typu dysku bez uwzględnienia jak trafił do końcowego użytkownika jest bez sensu. Dyski trzymane w sklepach szufladach, obmacywane przez klientów, przewracane przez niekompetentnych sprzedawców, po prostu będą padały masowo. Te same dyski kupowane od dobrego dystrybutora będą działały przez lata. Tylko że w takich zestawieniach tej drobnej informacji brakuje. I jeszcze jedna bardzo ważna informacja - sama fabryka też ma znaczenie. I na jaki rynek dysk jest przeznaczony. Mam wrażenie (nie żebym to mógł jakoś potwierdzić) że dyski na rynek amerykański nieco się różnią od tych sprzedawanych u nas. To ja narzekałem na IMBy i ich następców - to się tyczyło dysków z początku wieku, ale dla mnie wystarczyło żeby się do nich zrazić. Tym bardziej, że po wtopie Seagate (nie tylko Seagate) z dyskami uszczelnianymi folia aluminiową i przejściu na porządną konstrukcję problemy się skończyły. Teraz widać że coś tam wyraźnie nie wyszło - strzelam że eksperymenty po przejęciu fabryki Samsunga.
Pozdrawiam
DD
H
HF5BS
Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" <dadoro@_wp_._com_> napisał w wiadomości news:5a28f813$0$5148$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Chyba IBMy...?
Czyżby sprawa fabryki (a może montowni, bo już nie wiem) na Węgrzech, gdzie poziom srak był na tyle duży, że producent stwierdził, iż IBM i Węgier nie są dwa bratanki i zwinął stamtąd swoje zabawki? Bawiłem się takim "madziarem", dziwny to dysk był, aż w końcu rowek w nośniku wypiłował... Ale zdechł, bo napęd stracił i nie był w stanie już się rozkręcić (nie osiagał), nie potrafię powiedzieć, czy zatarł łożysko, czy inny ch.., mniej-więcej początek wieku właśnie. 4 giga muzyki wiadomo co...
J
J.F.
Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5a28f813$0$5148$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2017-12-07 o 04:30, Marcin Debowski pisze:
To sa drive days z kwartalu. czyli ok 100 na dysk.
Niewiele da, jesli im tych dyskow stale przybywa. Ale maja tez lepsze oszacowania.
Mnie padl. Na tyle grzecznie, ze sie psul powoli, a dane trzymal do konca. Tylko komunikaty windowsa byly malo zrozumiale.
Nie rozumiem ... czemu ?
Cos tam pisza, ze widac roznice czym jechala zmontowana macierz z jakiegos ich punktu montazu do datacenter. Rodzaj zawieszenia ciezarowki jest istotny :-)
Hm, dysk zaparkowany - co mialoby mu zaszkodzic ? Zakladam, ze nie upuszczaja ich z metra na podloge.
Mam laptopa, roznei z nim bywa, a dysk nie pada. (OK, ten jeden HGST padl).
J.
J
J.F.
Jak masz system obciazony, to oczywiscie - zanim glowice przestawi, to wydajnosc spadnie. Ale doczekasz nocy i ruszy piorunem. Chyba, ze w nocy tez obciazony. Tzn pisze o odczycie - te ~120MB/s w testach na poczatku dysku i ~80 na koncu widzialem, zapisywac calego dysku nie mialem potrzeby.
Pr-stwo 11% w ciagu roku, to jest 0.03% w ciagu doby. przypadek raz na tysiac, jesli sie zwleka z zakupem przez 3 dni :-)
J.
M
Marcin Debowski
No ale to są dane od ludzi, którzy żyją z udostępniania miejsca w chmurach itp. ustrojstwach i trochę trudno podejrzewać, że przetwarzając pewnie kilkadziesiąt tysięcy takich dysków na rok, nie zadbali o właściwy transport i obchodznie się. Czy też źle zrozumiałem?
W którą stronę?
Coś sobie przypominam, że padły mi też ze 2-3 IBM'y 2.5"
Z p. widzenie końcowego użytkownika pewnie nie ma (istotnej) różnicy. Np. te statystyki co cytowałem, w sumie jako "najgorsze" wskazują na WDC. Ja kupuję WDC od tych ca 15 lat i jeden mi padł i to bez fajerwerków (zdołałem odzyskać dane).
Ostatnio obok WDC kupuję HGST. Mam nadzieje, że nie dostanę w d... za
2-3 lata.
M
Marcin Debowski
Racja. Faktycznie, przydałby się lepszy rozkład tym bardziej, że sami stwierdzają, że ca 5% pada na samym poczatku.
D
Dariusz Dorochowicz
No to raczej coś nie ten teges... Dysków desktopowych w takich miejscach się nie używa bo to bez sensu. Inna sprawa że to co się dzieje po drodze też ma znaczenie.
No jakby "tamte" były nieco lepsze niż "nasze". Tak w ogólności.
U mnie były 3.5", okolice 8GB. Co ciekawe w laptopie mam od paru lat Hitachi (teraz już jako drugi) i nic złego się z nim nie dzieje.
A ja ile razy nie próbowałem z WD - zawsze coś się działo już na pierwszych egzemplarzach. Tylko z tymi dyskami z folią dawało się jakoś podziałać. Teraz zaczynam się bać Sandiska. Mam nadzieję że jakość nie spadnie.
Naprawdę dużo zależy od źródła. Ja kupuję u dwóch dystrybutorów i nie mam problemów z Seagate. Tzn dyski desktopowe przy pracy non stop po prostu padają szybciej niż by się oczekiwało, ale to jest dość oczywiste. Po wymianie na serwerowe problemy znikają. A dyski WD nawet w komputerach stacjonarnych po prostu mnie nie lubią. Od MFMów. Ale na początku IDE (40-120MB) przerabiałem trochę Seagate i ... nie pamiętam, nazwa już mi wyleciała z głowy a firma dawno nie istnieje. Seagate potem ich kupił. W każdym razie kupowane od dystrybutora komputerów z Niemiec Seagate padały jak muchy, a te drugie nie miały żadnych problemów. Jeden egzemplarz padł, ale po dokładniejszym obejrzeniu okazało się że fragment odlewu korpusu o grubości ok 2-3mm jest wygięty o jakieś 2mm. Klient wobec tego się przyznał że dysk spadł z 1,5m na beton i miał nadzieję że nikt nie zauważy. Reszta - bez zarzutu. A Seagate - coś połowa do zwrotu. Ale po nawiązaniu kontaktów z polskim dystrybutorem - nagle Seagate stały się bezawaryjne. Co ciekawe - spotykani na targach i przy innych okazjach ludzie twierdzili że te drugie padają masowo. Wtedy zacząłem zwracać uwagę na sprzedawców. No i dyski kupowane "przypadkowo" - tak sobie. Może nie że całkiem do bani, ale jednak kupowane u dystrybutora trzymają klasę, a gdzie indziej już niekoniecznie.
Pozdrawiam
DD
M
Marcin Debowski
Nie mam. Nawet dziś przetestowałem na liniowej macierzy z 4TB HGSTs. To jest tyle ile zwykle mi wychodzi jak np. pod Linuxem kopiuję z /dev/zero na dysk.
D
Dariusz Dorochowicz
W dniu 2017-12-07 o 10:59, J.F. pisze:
Klasyka. A jakbyś potem odpalił ichni program i puścił naprawianie to wróciłby do sprawności na podobny okres. Jak z preformatem. Dwa razy tak zrobiłem. Potem od razu wysyłałem do serwisu - wymieniali na dyski innego producenta. Z nimi problemów nie było.
Bo siłą rzeczy więcej ich trafia do ludzi niekompetentnych. Zarówno sprzedawców, jak i użytkowników. To nie idzie proporcjonalnie.
Co do szczegółów się nie wypowiem, bo widzę tylko skutki.
Przeczytaj ostrzeżenia na dysku. One nie są bez przyczyny. A czasem daje się zobaczyć jak sprzedawcy "no przecież co miałoby zaszkodzić?" traktują dyski. Ale oni potem nie widzą ile ich wraca.
Ja teraz dostaję HGST tylko z komputerami i jakoś nie padają. Ale i tak ich nie lubię. Poza tym nie ta skala.
Pozdrawiam
DD
D
Dariusz Dorochowicz
W dniu 2017-12-07 o 10:48, HF5BS pisze:
Oj tam oj tam :)
Tak, zdecydowanie były to dyski z tej właśnie fabryki. A dysków nie lubię. Teraz nawet nie ma narzędzi żeby sprawdzić co się z dyskiem dzieje - tylko SMART może coś powie. Podobnie zresztą z dyskami Toshiby. Te lubię o tyle, że nie padają, ale jak chcę sprawdzić to nie ma czym. Tego nie lubię.
Pozdrawiam
DD
T
Tomasz Szcześniak
Dnia 07.12.2017 Dariusz Dorochowicz <dadoro@_wp_._com_> napisał/a:
Każda chyba dystrybujcha lnuxa ma program badblocks - on realizuje odczyt (lub wielokrotny odczyt i zapis różnym wzorcem) całego dysku - świetnie wykrywa problemy.
M
Marcin Debowski
Jakby uzywali "enterprise" to by zbankrutowali. Można zresztą sprawdzić po numerach. To są MZ macierze o wysokiej redundancji i dekstopowe są jak najbardziej ok. Zresztą w raporcie z ostatniego kwartału nawe się podniecaja, że udao im sie nabyć pare tys. enterprajsów bo udało taniej.
Znaczy SSD? A co Cie niepokoi? Mam jednego "128" i jednego z Ali, mSATA który się grzeje jak cholera - sądzę, że podróba.
Mnie lubią. Miałem w cctv dvr i w domowym serwerze zielone, czyli najtańsze, 2 i 3TB. Nie chcę palnąć, ale w tym pierwszym chodził 24/7 od jakiegoś 2009/2010 roku, ten drugi 5 lat. Wymieniłem dopiero w tym roku, po zmianie sprzętu.
MZ bardzo istotny i dość oczywisty czynnik to równiez prędkość, te były "5400". Teraz trudniej dostać coś innego niz 7200. Bezsensowny trend bo zysk na odczycie przy przesyle siecią żaden. Taki HGST chwali się tym
7200 przy NASach - kuriozum MZ bo jedyny widoczny zysk to będzie przy odbudowa macierzy jak jeden padnie :)
Cos niewatpliwie w tym jest. Ostatnio przysłali żonie Wudeka z wgniecieniem na pokrywie i sprzedawca robił wielkie oczy, że dostał tego zwrot.
H
HF5BS
Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" <dadoro@_wp_._com_> napisał w wiadomości news:5a29289b$0$15210$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
A nie, nie o to chodzi, upewniam się, że nie chodzi o firmę o podobnej nazwie (a nuż należy jej unikać bardziej jak diabeł wody święconej?). Coś jak dyski Maxtor i grafy Matrox - zROTowane w lewo litery X, T i R, łatwo pomylić, zwłaszcza fonetycznie. A nie jest to jedyny przykład takiego "podobieństwa".
Hmm... na HBCD są jakieś programiki do Toshiby chyba... Ale ci nie powiem, bo sam rzadko sprawdzam dysk takimi narzędziami, częściej ogólnymi, choć jak trzeba...? Ja właśnie naprawiłem płytę główną do dużej maszyny i przy pomiarach wyszło mi, że... kondzioły te są łączone w baterie, równolegle, hmm... to moglem lepiej poszykać mocniejszych i na większe napięcie, było by na dłużej. Ale... z tychże pomiarów (upewniałem się, że nie zwarłem niczego, jest czysto) wyszło mi, że zrównoleglone są 1800/6.3V, oraz 820/2.5V... ki diabeł? Ale już za dnia zrobię, wykończyło to mnie i serce znów mówi uważaj... Nie chcę ryzykować pospiesznego podłączania, a później szpitala, zwłaszcza, że trochę cieżarów będę musiał przemachać. A jeszcze chwytaczek do pamięci przełożyć z jakiejś spimpanej płyty... ale to już mechanika. Chociaż bez niego tez pójdzie, drugi utrzyma. Jak dużego ruszę, to czeka mnie znów naprawa podświetlenia matrycy, muszę jechać na minimum, co wygodne nie jest. Co do dysków - znacznym IMO (a nawet IMAO) problemem, jest błąd w wielu firmware'ach, który powoduje zakleszczenie dysku w permamentnym stanie próby zapisu, albo wręcz ocipienia, czego przykładem jest jakże przejrzysty komunikat "Błąd zapisu podczas odczytu dysku". I pomaga dopiero power-off reset, bo na niektóre nawet zresetowanie przyciskiem nie pomaga. Plagą to było 20 lat temu, Caviary były potentatem w tej dziedzinie (chodzi o sam błąd), Seagate mniej, bądź łatwiej je było zresetować. Z mniejszą intensywnością, dziś także to spotykam. Przez ten błąd dysk szedł do fajansu daleko szybciej, niż powinien, uniemożliwiał bowiem zaznaczenie felernego sektora jako be... znaczy się BAD, jeśli błąd wystąpił przy zapisie. NTFS... a właściwie sterownik, automatycznie powinien zaznaczać takie sektory w tle, poza bezpośrednią kontrolą użytkownika (nie wiem, czy obecne NT mają jeszcze tę właściwość). Jednak, jeśli do takiego zaznaczenia dochodzi, dysk często jest już zakleszczony na "write error" i zaznaczenie nie następuje, bo dysk już jest w stanie ocipiałym, nie reaguje na komendy, bądź na wszystkie zwraca "write error". Choćby to był jedyny błąd na dysku (logika dysku nie zawsze go realokuje, nawet jak ma gdzie), a reszta sektorów była w stanie móc intensywnie pracować przez najbliższe 10 lat. Jedyną metodą jest ręczne zaznaczenie BADa, co przy NTFS nie jest trywialne.
M
Marek
Ale badblocks tylko czyta/pisze urządzenie blokowe nie mając pojęcia co jest pod spodem, Było użyteczne w latach 80/90 jak nie było smarta :),używalo się post factum jak plaster. Dzięki smartowi można wcześniej wykryć, że dysk ma problemy zanim zewnętrznie zacznie to objawiać badblockami, błędami odczytu/zapisu. itp.
J
J.F.
Tam na tym blogu jest artykul "dlaczego nie Enterprise" z uzasadnieniem.
J.
M
Marcin Debowski
Ten wpis, u dołu?
formatting link
czy ten?:
formatting link
Generalnie to koszt przy porownywalnej trwałości, bo wymieniają też parę cech, które przemawiają za enterprajsami.
J
J.F.
Bardziej ten drugi, ale byly tez i inne
formatting link
A jednak przez 4 lata ich nie kupowali, bo za drogie, a zalety najwyrazniej niewielkie :-)
Patrzac na poprzednie wyniki ... tych 5 lat gwarancji moze byc najbardziej istotne :-)
Z drugiej strony - nawet oni wywalaja stare dyski, ktore jeszcze sa dobre, bo im sie widac bardziej oplaca kupic 8T niz trzymac stare 2T.
A ze dobre ... mozna sprzedac jako uzywane ? :-)
J.
D
Dariusz Dorochowicz
W dniu 2017-12-08 o 09:51, Marek pisze:
Dzięki za takie informacje :)
No, jest jeszcze smartctl :)
Nie to, że nie radzę sobie z tym, ale to jednak trochę nie zawsze to samo. Uważam, że producent który nie udostępnia programu testowego do swoich dysków nie traktuje swoich klientów poważnie. I tylko tyle.
Pozdrawiam
DD
D
Dariusz Dorochowicz
W dniu 2017-12-08 o 02:38, HF5BS pisze:
Do Toshiby? Owszem, i nie tylko. I chyba wszystkie do dysków takich że już szanse na ich spotkanie są raczej niewielkie. Chyba że w komputerach oddawanych do ponownego recyklingu :)
Hmmm... np równolegle 10u i 0.1u? Poza tym między nimi może być np kawał ferrytu albo coś takiego.
No to lepiej uważaj - trochę jeszcze ciekawych rzeczy może się wydarzyć, a tak przegapisz :P
No tak, teraz jak jest problematyczny firmware to się nowy ładuje do dysku i już.
Pozdrawiam
DD
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.