W Polsce były czarno-białe Szmaragdy, Ametysty, Topazy itd.
W Polsce były czarno-białe Szmaragdy, Ametysty, Topazy itd.
Pan RoMan Mandziejewicz napisał:
My mieliśmy w domu "Koral". Poniekąd nawet bardziej czerwony niż rubin.
Jarek
W dniu czwartek, 9 lutego 2017 14:20:53 UTC+1 użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:
W sumie Szmaragd to byłby dobry sposób na marketingowe zagospodarowanie kineskopów w których przez pomyłkę użyto zielonego luminoforu;)
Pozdrawiam,
(podepnê siê i dwa posty za³atwiê) :) U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:589affe9$0$640$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Rozumiem... logiczna wydaje siê dwójka gdzie by³a, a jedynka out wy¿ej.
Pierwszy, to 49.75/56.25, drugi 59.25/65.75, 11 to 215.25/221.75 wizja/fonia. Reszta rozpiski jest w necie. Wszystkie kana³y, prócz pierwszego, maj± w .pl koñcówkê .25 wizja i .75 fonia, z drobnymi przesuniêciami, dla u¿ytkownika nieistotnymi, w celu minimalizacji interferencji i zapewnienia dopasowania do wielokrotno¶ci bodaj¿e odchylania poziomego, jako¶ tak to wyja¶niali, jak ze 20 lat temu "skanowa³em" jaki¶ tekst o tym. Mój Rubin (714), mia³ ju¿ wbudowan± g³owicê UHF, która nawet lepiej chyba dzia³a³a, ni¿ g³owica z bêbnem na kana³y 1-12. Dostrajanie tej "ni¿szej" z ty³u potencjometrem, reguluj±cym napiêcie na diodach pojemno¶ciowych, do tego prze³±cznik, który dawa³ automatyczne dostrojenie do stacji... tak, Rubin mia³ co¶ takiego i to nawet dzia³a³o! Ale nie obejmowa³o raczej g³owicy UHF, któr± nie by³o trudno w³a¶ciwie ustawiæ. ARW te¿ by³o. Po-russki ARU - Awtomaticzeskaja Regulirowka Usilienia.
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości Hello J.F.,
Racja. No, to ciekawe ... moda przyszla z Moskwy ?
Czy to takie skojarzenie, ze jak cos warte ogladania, to widac szlachetne :-)
J.
Pan Karol Piotrowski napisał:
Przez pomyłke jak przez pomyłkę, robili takie z przeznaczeniem do monitorów komputerowych. Ja sobie taki monitor skleciłem w latach osiemdziesiątych z części dostępnych w BOMIS-ie. Kineskop był zielony. A jak pod koniec wspomnianych lat było po co oglądać telewizję, dodałem część odbiorczą. I oglądałem na zielono.
Jarek
PS Szczytowym osiągnięciem kamiennej serii telewizorów był "Granit". Czarno-biały jak się patrzy.
U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...
Przepraszam, muszê siê czepn±æ - zaspOkaja³...
Oj, przydawa³y siê. Choæby w sytuacji, gdy np. dekoder rozjecha³ siê, o co nie by³o tak trudno, jak np. elementy siê starza³y, to jak kolor odjecha³, mo¿na go by³o korygowaæ do B&W i ponownie w³±czyæ kolor. Inna sprawa, ¿e rzeczywi¶cie, regulatory te lepiej by³o by wsadziæ za kaj±¶ klapkê odchylan±, by ich nie potr±ciæ przez przypadek.
Ale tam, to ju¿ raczej synteza, gdzie jak siê wklepa³o owo 87 (a mieli a¿ tak wysoki numer na analogu?), to synteza ju¿ wiedzia³a, jak ustawiæ podzia³y z kwarcu, co i jak prze³±czyæ, jak zapodaæ napiêcia na diody pojemno¶ciowe, by dostroiæ obwody, do tego pewnie prosty uk³ad ARCz, aby doprecyzowaæ heterodynê..
Raczej synteza na uk³adach cyfrowych, pewnie bez logiki komputerowej nawet (mam takiego rêczniaka na pasmo 2m).
W koñcu wynalazek taki jak ARCz jest nie od dzisiaj znany. Inna sprawa jak, czy zwyk³e doci±gniêcie heterodyny, czy np. dojazd kwarcu, aby go przeci±gn±æ o te kilka kHz, co potem siê stosownie powieli...?
U¿ytkownik "HF5BS" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:o7hrk4$5o3$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...
W NTSC sie zrobil klopot, bo dobrze bylo zachowac 60Hz zgodnosci z siecia, a podnosna koloru dobrac tak, aby w linii byla polowkowa ilosc okresow. Dzieki czemu wplyw w sasiednich liniach sie na ekranie kompensowal ... a przeciez jeszcze byl przeplot.
A to nie wiem czy nie we wszytkich bylo. Tam byla transmisja jednowstegowa z niecalkowicie wytlumiona nosna - dostrojenie musialo byc dosc dokladne.
J.
Pan J.F. napisał:
Z minierałów, to jeszcze kundelit. Po rosyjsku sobakit. Tak mi odpowiadano, gdy jako dziecko zamęczałem rodziców prośbami o opisanie kolejnego kamyczka wydobytego z potoku. Taki całkiem nieszlachetny i nie warty zainteresowania geologa.
HF5BS pisze:
Ten "out" zrobiony był gdzieś po trzydziestu latach nadawania drugiego programu.
Pierwszy kanał odstający od rastra został szybko wywalony z norm.
HF5BS pisze:
No więc ja aprobuję.
A w NTSC to zdaje się było potrzebne co i rusz. Odbiór z jednego nadajnika wymagał takiej korekty, z drugiego śmakiej. A to nie było związane z samym nadawaniem, tylko z propagacją, odbiciami, czy cóś.
U¿ytkownik "badworm" snipped-for-privacy@post.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:1efq14asaycu$. snipped-for-privacy@badworm.pl...
I nie powinno byæ mniej. Jednak¿e poleganie w tak wa¿nych sprawach na jednym tylko systemie, niewa¿ne, jak doskona³ym, to trochê krótkowzroczne jest IMHO. To nie komórka, która jak mi "wyskoczy ze stacji", to siê nie dodzwoniê do Cioci Krysi i ta mnie na pierogi z serem nie zaprosi, albo ja jej nie zaproszê na pyszny ¿urek (sam robiê!). Wiec rzeczywi¶cie, dodatkowy, dedykowany radiostop.
U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:589af3b2$0$15190$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Mo¿e, owszem, ale, co w sytuacji silnych opadów, zamglenia, innych przeszkód? Musi byæ jaka¶ dywersyfikacja, bywalcy w górach znaj± zjawisko, jak maj± dwa radiotelefony, jeden na górze, drugi na dole, widz± sie optycznie, ale radia, ni wuja. Podobnie jest w bunkrach, kilka takich prób sam zrobi³em w pa¶mie 2 metrów pod spodem, zasiêg jest max. do 100 m (dok³adnie nie mierzy³em) w korytarzach i niespecjalnie zale¿y od ¶cian po drodze (zakrêty, wnêki, odga³êzienia, itp), po prostu nagle siê urywa i nic nie ma. A latarkê ze ¶wiat³em du¿o dalej na dole widaæ. Czyli - w jednym miejscu mo¿e przej¶æ swiat³o, a ugrzê¼nie fala radiowa (choæby w tunelu), w drugim fala poleci, a ¶wiat³o na mgle zdechnie.
W dniu czwartek, 9 lutego 2017 14:04:34 UTC+1 użytkownik J.F. napisał:
Jeden z pierwszych, jakie w życiu naprawiałem radziecki telewizor zwał się Rubin 102. Pamiątkę po nim mam ciągle, po kilkudziesięciu latach - szramę na dłoni. Całe chassis z płytą przednią i elementami regulacyjnymi wysunąłem do tyłu. Przy próbie regulacji przez powstałą szparę obrazu tą małą gałką nagle rąbnęło mnie kilkanaście kV. Odruchowo wyszarpnąłem rękę, kalecząc dłoń o ostrą stalową ramkę płyty przedniej. Przyczyna wyładowania - cały stożek kineskopu był metalowy i podłączony do WN a mnie to nie przyszło do głowy - blachę uznałem za mechaniczną osłonę normalnego szklanego kineskopu. Nie zniechęciłem się tym wypadkiem, naprawiłem gada. Zamiast padniętej w torze pośredniej pentody 7 nóżek (o ile pamiętam 6Ż1P), wetknąłem jej między siatkę a anodę kondensatorek kilkadziesiąt pikofaradów. Obraz był nieco bledszy ale klienci wytrzymali do zakupu lampy.
U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:589c787c$0$5153$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Mocno dziecinne (o kompensacji mówiê), ale widaæ, sprawdzi³o siê.
Te¿ nie wiem, ale chyba w 710 by³o.
W ogóle transmisja obrazu jest (nie dotyczy prostych modulatorów np. w MTV, czy komputerach) jednowstêgowa... a w³a¶ciwie - pó³tora-wstêgowa. Do 1.25 MHz (ró¿nie daj± - niektóre ¼ród³a do 0.75 MHz) idzie to dwuwstêgowo, a powy¿ej leci tylko górna wstêga. Wiêc tak, czy siak, mniej lub bardziej dok³adnie dostroiæ trzeba. Choæ no¶na nie jest t³umiona.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required