propozycja dla zdolnych i ambitnych

Dec 30, 2004 146 Replies

PeJot napisal(a):

To po co napisales ten list?

"Marcin E. Hamerla" napisał(a):

Podobnie jak wartość merytoryczna cytowanej sygnaturki. Dodatkowo, jej wartość emocjonalna grubo poniżej zera.

PeJot napisal(a):

Wartosc merytoryczna cytatu z piosenki? Geniaaalne.

antyk

nie bardzo istotnie. Za to jest droższe ubezpieczenie.

nieprawda

starsze, możliwe

jeszcze nie sprawdzałem.

benzynowy też potrafi. W każdym razie problemów jeszcze z tym nie miałem, ale też za Ural nie jeździłem. Jak u nas były mrozy do -25 stopni, to dolewałem parę litrów normalnej.

a o filtrach i katalizatorach nie słyszałeś?

to się okaże w praniu.

W każdym razie moja Vectra ma silnik diesla, 1.9litra i ma moc 155 kuniów i lepszego depa niż ten sam model z benzynowym 2.2l turbo. Pali jak na razie jakieś 7l/100km po mieście, podobno po 1000-2000km ma być jeszcze mniej. Zobaczymy. Za miasto jeszcze za bardzo nie wyjeżdżałem, w każdym razie nie na dłuższą trasę.

Waldek

Użytkownik Waldemar Krzok napisał:

Zmierzyłeś? Ten sam model auta z 2 różnymi silnikami?

Chodzi o to, ze benzyniaki dogoniły diesle trwałoscią, a wysokoobrotowe diesle już tak trwałe ja niskoobrotowe nie są, z oczywistych przyczyn. To JUŻ się okazało w praniu. Mam na myśli badania na dużej grupie, a nie na Twoim pojedynczym egzemplarzu.

Niemiecka technika. VW Polo z silnikiem 108KM też był słabszy od teoretycznie słabszej jednostki, chyba że trzymało się 5000 rpm non stop:) Ale to nic nowego, że diesel ma relatywnie duży moment obrotowy już przy wolnych obrotach.

Takie szacowania mozna sobie w buty włożyć. Zależy kto jak prowadzi, w jakich godzinach, po jakim mieście i którymi ulicami. Także jakie ciężary wozi. Liczą się wyłącznie badania na stanowisku pomiarowym, bo dają się porównać.

Zobaczymy. Za miasto jeszcze za bardzo nie wyjeżdżałem, w

Mój benzyniak 80KM spala poniżej 6l na autostradzie, jadąć średnio

120km/h i poniżej 7l jadąć srednio 130km/h. Tylko ja na pokładzie ale bagaznik wyładowany sprzętem, obliczone na trasie 1000km non stop. I jak to porównać po takim podaniu warunków?

Analfabetyzm funkcjonalny niestety nie. Co czasami widac w pytaniach na grupie: przychodzi czlowiek, _sam_ pisze, ze przeczytal datasheet, a nastepnie zadaje pytanie o mozliwosc zasilenia ukladu napieciem o 2V wiekszym niz dopuszcza absolute maximum ratings. :-)

Zawsze pozostaje mozliwosc, by nie zdecydowac sie na dziecko. :-)

Pozdrawiam Piotr Wyderski

Niewykluczone ze mlodsze niz poldki :-)

Niestety - nie kazdy samochod na tym zgnilym zachodzie ma 150KM, ostatnio sporo sie polepszylo, ale jeszcze pare lat temu sprzedawalo sie tam sporo silniczkow o smiesznie niskiej mocy.

Nawiasem mowiac .. po co w Niemczech wiecej niz 75KM ? :-) A po co w Holandii ? :-(

Zalezy u kogo, zalezy kiedy. Bywaja i znizki za diesla, byl czas gdy za 2.5 zaplacilbym .. 30 zl wiecej niz za 1.5, Compensa miala kiedys tylko jedna stawke ..

Eee - chyba cos zmyslasz :-) Opel nie chwali sie 2.2 turbo. A 0-100 masz w drugiej kolumnie

5-gang 1.6 192 12,5 9,9-10,0 5,6-5,7 1.8 205 11,2 10,7-10,8 5,8-5,9 2.2 DIRECT 218 9,6 10,3-10,4 6,2-6,3 3.2 V6 248 7,7 14,0-14,1 7,3-7,4 6-Gang 2.0 Turbo 230 9,1 12,8-12,9 6,6-6,7 1.9 CDTI (88 kW) 200 11,5 7,4- 7,5 4,7-4,8 1.9 CDTI (110 kW) 217 9,8 7,5- 7,7 4,8-5,0 3.0 V6 CDTI 226 9,3 9,8- 9,9 5,4-5,5

Biorac pod uwage ze 2.0T ma 129kW(175KM), 2.2 114kW(155KM) to specjalnie nie dziwi :-)

Eee - fabryka twiedzi ze wiecej [trzecia kolumna], masz lekka noge :-)

nawiasem mowiac - benzynowy ze sprezaniem 12:1 i "direct" w nazwie .. to chyba diesel jakis :-)

J.

nie, tylko na ucho. Na zewnątrz diesel jest nieco głośniejszy, w środku nie słyszałem różnicy. Jeździłem tym samym modelem z silnikiem benzynowym 2.2 turbo i moim 1.9 dieslem.

taki wysokoobrotowy to on nie jest. Ma raptem 4000rpm max.

chyba japońska, ale mniejsza o to.

ma nawet większy, niż 3l V6.

Tylko po sobie mogę twierdzić. Poprzednio miałem Vectrę B z silnikiem benzynowym 1.6l i po mieście (Berlinie) spalał ok. 9l/100km. Ta nowa, z tym samym ciężarem (no ja schudłem 10kg, ale samochód za to cięższy) spala 7l.

a to wiem.

dlatego porównuję subjektywnie na własnych parametrach. No i oszczędzam

20% paliwa lub 30% pieniędzy.

Waldek

się przydaje, jak chcesz jakiemuś mercowi z lewego pasa uciec ;-)

się mie pozajączkowało. Chodziło mi o 2.2 direct. A ten "dep" to przyspieszenie przy wyprzedzaniu. Jeździłem tylko tymi dwoma, z tego 2.2 miałem na jeden dzień (200km), tak, że to porównanie czysto subiektywne.

no mam. Jeżdżę dość równomiernie, bo znam drogę i wiem, jak światła chodzą i gdzie może być tłok. Mam to szczęście, że drogę do pracy i z powrotem pokonuję antycyklicznie i korek jest na ogół w drugą stronę. Z cyklem miejskim ma to niewiele wspólnego, ale nowym jeżdżę jak starym, więc porównanie mam.

dużo mu nie brakuje. Dlatego potrzebuje dobrego paliwa, bo inaczej skręca moc, przesuwając wtrysk paliwa i zapłon, o ile mnie sclerosis nie myli. Jest tam czujka przeciwstukowa i jak jeździsz na etylinie 78 z przedwojennych zapasów to też pojedziesz, tylko przyspieszenie będzie toto miało jak świnia na bagnie.

Waldek

Widzisz, wysoko¶æ cen narzuca popyt. Jak ludzi nie staæ na kupowanie lepszych i dro¿szych rzeczy to w danym regionie nie u¶wiadczysz czego¶ lepszego, bo sprzedawca nie jest samarytaninem, który bêdzie sprowadza³ produkty wysokiej jako¶ci (czytaj bardzo drogie) i sprzedawa³ je taniej od badziewia. Niestety dzia³a to w dwie strony. Niskie ceny wymuszaj± jeszcze wiêksze oszczêdno¶ci i sprzedawanie badziewia. I tak ko³o siê zamyka. Kiepskie, bo tanie, tanie, bo kiepskie.

Mam na my¶li elektronikê przemys³ow±, komputery, urz±dzenia mechaniki prezyzyjnej, maszyny.

Elektronika, zw³aszcza przemys³owa to nie s± tylko i wy³±cznie mierniki, choæ chcia³bym kupiæ dzisiaj takiej jako¶ci miernik, jak np. peerelowski V640

Jacek "Plumpi"

Wrêcz odwrotnie - sugerujê, ¿e wtedy nie sz³o a¿ tak du¿o pieniêdzy pañstwowych do prywatnych kieszeni rz±dz±cych i ich pociotków :)

He he he dobre ¿arty - "... gospodarka zaczela sie rozwijac". Jaka, która, gdzie ? Cz³owieku , gdzie Ty ¿yjesz ? Gospodarka Balcerowicza doprowadzi³a do upadku ca³y istniej±cy polski, peerelowski przemys³. Zosta³ on sprzedany za grosze lub rozkradziony. Celowo doprowadzano do upad³o¶ci kolejne przedsiêbiorstwa, które dobrze prosperowa³y. By³y to odgórne decyzje, które podejmowano za ³apówki. Wiem co¶ o tym, bo pracowa³em w jednej z najnowocze¶niejsztch w Europie hut stali - tak, tak tu u nas w Polsce. Jeden z poprzednich dyrektorów doprowadzi³ zak³ad do ¶wietno¶ci. Wprowadzi³ System Zarz±dzania Jako¶ci±, zmodernizowa³ doprowadzaj±c do wysokiego ¶wiatowego poziomu. Sprzedawano tyle stali, ¿e zarabia³o siê nawet na najni¿ej op³acanych stanowiskach du¿o powy¿ej ¶redniej krajowej, a zak³ad przynosi³ du¿e zyski. Produkty by³y kupowane przez ca³y ¶wiat: USA, Kanada, Norwegia i wiele innych, a jako¶æ naprawdê wysoka - mogê osobi¶cie zagwarantowaæ, ¿e normy jako¶ciowe by³y o po³owê ostrzejsze od zachodnich i by³y przestrzegane, bo siê tym zajmowa³em. Wiele audytorów zagranicznych "wychodzi³o z podziwu", poniewa¿ to co widzieli przerasta³o ich wyobra¿enia. Czêsto podkre¶lali, ¿e wiele zachodnich firm nie zapewnia tak wysokiego poziomu jako¶ciowego produkcji. Niestety przysz³y decyzje, ¿eby zaoraæ zak³ad, bo tak chcia³a UE. Zaczêto wprowadzaæ ograniczenia w sprzeda¿y. Wprowadzono wysokie c³a na sprowadzane zza granicy niezbêdne komponenty, jednocze¶nie ograniczaj±c ich wysoko¶æ na gotowe produkty unijne - jak s±dzisz, dlaczego ? Zmieniono dyrektora. Poniewa¿ poprzedni zbyt dobrze prowadzi³ zak³ad, to nowym dyrektorem zosta³ cz³owiek, który specjalizowa³ siê w rozk³adaniu zak³adów. Ten zak³ad by³ ju¿ jego kolejnym, z którym mia³ siê rozprawiæ. I prawie mu siê to uda³o doprowadziæ do upad³o¶ci. Na szczê¶cie dziêki negocjacjom i zdecydowanym dzia³aniom zwi±zków zawodowych nie roz³o¿y³ go jak poprzednie zak³ady. W reszcie zmieniono dyrektora oraz podej¶cie do tego zak³adu. Odby³o siê to na zasadzie, ¿e zak³ad nie dostanie ani jednej z³otówki pomocy z pañstwa, a tylko bêdzie "dojony". Teraz zak³ad przynosi zyski. Daje utrzymanie dla wielu rodzin, nie tylko pracowników bezpo¶rednio zatrudnionych oraz p³aci nale¿ne podatki bez najmniejszych nawet ulg. Nale¿y pamiêtaæ, ¿e robotnik, który ma pieni±dze kupuje i utrzymuje w ten sposób innych - sklepikarzy, rzemie¶lników oraz ich rodziny. W chwili obecnej zak³ad ma byæ sprzedany, poniewa¿ o tym decyduje w³a¶ciciel, czyli Skarb Pañstwa. Bije siê o niego wiele firm. Tak wiêc jak widzisz zak³ad prosperuje, ale nie jest to zas³ug± Balcerowicza, ani rz±du lecz determinacji zwi±zków zawodowych oraz ludzi pracuj±cych w tym zak³adzie. Przeprowadzono wiele strajków i demonstracji tak¿e pod Belwederem. Dodam, ¿e nigdy one nie godzi³y w interes zak³adu, ani innych ludzi - zak³ad nigdy nie zosta³ zatrzymany - chwa³a za to przywódcom zwi±zkowym i za³odze, która dobrze rozumia³a sytuacjê oraz to, ¿e nie podcina siê ga³êzi, na której siê siedzi. Podobnych scenariuszy zak³adów w moim regionie znam przynajmniej kilkadziesi±t, z t± jednak ró¿nic±, ¿e ich ju¿ nie ma, a w miejscach, gdzie one sta³y, s± obecnie hurtownie firm zagranicznych sprzedaj±cych towary z napisami "Made in China" lub stoj± puste, poniewa¿ nie op³aca siê produkowaæ, a konkurencji firm zagranicznych nie wytrzymuj± miejscowi sklepikarze, gdy¿ firmy zagraniczne s± zwolnione z podatków i dziêki temu mog± stosowaæ ceny dampingowe. W efekcie tego wszystkiego ludzie pracuj± w marketach za 500-800z³ miesiêcznie. W firmach zatrudnia siê g³ównie inwalidów, rencistów i emerytów, bo mo¿na uzyskaæ zwolnienia od podatku. Ludzie m³odzi i wydajni siedz± w domu lub robi± "czarne interesy", z których pañstwo nie ma ani z³otówki. Czy dalej uwa¿asz to za rozwój ? Fakt, ¿e od 2-3 lat co¶ zaczyna drgaæ i pojawiaj± siê zagraniczni inwestorzy, którzy nie tylko chc± doiæ kasê na handlu, ale tak¿e i produkcji. Jednak tych przedsiêbiorstw jest niewiele i mo¿na je policzyæ na palcach jednej rêki. Niestety tych dbaj±cych o pracowników jest jeszcze mniej. A rodzimi przedsiêbiorcy "padaj± jak muchy", bo rz±d wspomaga kapita³ zagraniczny jednocze¶nie niszcz±c rodzimych przedsiêbiorców wprowadzaniem co trochê nowe i krestyñskie rozporz±dzenia i ustawy, czêsto dzia³aj±ce wstecz, które niszcz± tych, którzy maj± niewielkie dochody na granicy op³acalno¶ci.

Osobi¶cie podziwiam tych przedsiêbiorców, którzy potrafi± siê utrzymaæ na powierzchni w nierównej walce, z podmiotami, które traktowane s± na zasadach preferencyjnych, okradani na ka¿dym kroku przez pañstwo i instytucje. Byæ mo¿e w³a¶nie dla takich przedsiêbiorców pracujesz, dlatego patrzysz na to w ten sposób. Jednak pamiêtaj, ¿e pracuj±ce obok Ciebie du¿e przedsiêbiorstwa maj± po¶rednio wp³yw tak¿e i na Twoje dochody.

Jednak, ¿eby nie by³o, ¿e gloryfikujê komunê - to uwa¿am, ¿e obecny ustrój posiada tak¿e zalety - niestety w komunie nie odwa¿y³bym siê tego wszystkiego napisaæ ;o)))

Uwa¿am, ¿e masz mgliste pojêcie na ten temat.

Jacek "Plumpi"

To wybaczysz, ¿e jako muzyk pozwolê sobie tak¿e zacytowaæ tekst znanej i lubianej piosenki, jak¿e adekwatnej do tego geniuszu: "mniej ni¿ zero ..." :)))

Jacek "Plumpi"

IMHO to proces byl troche bardziej skomplikowany. Najpierw ten przemysl zabil ... Jaruzelski. Stan wojenny, izolacja, embarga i bojkoty - stracil chyba caly eksport. Potem dobil go troche B - w gospodarce rynkowej i otwartej ten przemysl sie nie sprawdzal, zmienily sie czesto proporcje cen, przestaly byc pewne interesy oplacalne. A trzeci czynnik .. znow B, ewentualnie minister Skarbu - nie mieli zadnej kontroli nad jakoscia zarzadzania. Dyrektor zamiat myslec jak zaklad ma zarobic to sie zachowywal jakby tylko chcial do emerytury doczekac, a zaklad powoli dolowal. A rzad nic nie robil zeby dyrektora zmienic.. No a potem sprzedali lub rozkradli..

Hm .. troche bym polemizowal. Moze i byly takie, ale zobacz ile najpierw sprzedano, a potem je nowy [zagraniczny] wlasciciel doprowadzil do upadku. Elwro, Pafawag, Dolmel, FAT - ze wymienie tylko najblizsze. I tu juz nie spodziewam sie lapowek, bo w koncu chodzi o wlasnosc koncernu - doprowadzilbys do upadku jeden ze swoich zakladow ? Albo np stocznia szczecinska - tez lapowka i odgornie zniszczona ?

A jestes pewien ze to na pewno tak bylo ? Bo u nas wiele sie po 89 zmienilo. Jak gornik zarabial 100$ to byl holubiony przez wladze, jak zarabia 500 to sie okazuje ze wegiel jest za drogi, jak jest za drogi to huta bankrutuje. A dyrektora mozna zmienic niezaleznie od kondycji firmy - bo nowy jest "swoj", bo dzialke odpala ..

No - pamietaj ze towary chinskie sa oblozone unijnym clem, chyba z

10%, i to clo zostaje [chyba nie cale] w kraju pierwszego importu.

Idealny dla nas uklad to odkurzyc szerokie tory i przeladowywac wagony chinskich towarow. Bo w to ze np mozna w kraju zrobic wiertarke za 20zl to jakos nie bardzo wierze :-)

J.

Jacek "Plumpi" napisal(a):

Dobrze sie podsumowales.

Jacek "Plumpi" napisal(a):

Oczywiscie, to co sie wtedy kradlo bylo na miare owczesnych, beznadziejnych mozliwosci. Ze smietnika niewiele da sie ukrasc.

Polska. Nie gdzie tylko kiedy. Kolo roku 1993.

Jaki upadek? Przeciez to byla sterta zlomu. Masz mentalnosc mojego bylego dtrektora z zakladu panstwowego, w ktorym kiedys pracowalem. Jemu tez sie wydawalo, ze kupno nowoczesnych maszyn spowoduje, ze zaklad od razu ruszy do przodu. Znaczy, jest miedzy Wami roznica - Tobie sie wydaje, ze posiadanie przestarzalych maszyn ma jakies znaczenie. Czlowieku, liczy sie posiadanie konkurencyjnego produktu, a nie posiadanie tokarek.

Nooo, tutaj jeszcze pasuje by powiedzial, ze zrobili to Zydzi.

[ciach androny]

Stary, ale moze czasem cos kiedy poczytaj i sprawdz ile za komuny eksportowalismy i ile teraz eksportujemy? Sprawdz tez moze jak wyglada gospodarka wschodnich krajow osciennych, w ktorych nie bylo kogos takiego jak B?

Uwazam, ze skoro uwazasz, ze nikt nie pamieta tego co sie wtedy kupowalo w sklepach, jak wygladaly kible, jak wygladaly miasta po

19-tej, to sadzisz, ze nikt tego nie pamieta.

Gdyby nie Jaruzelski i stan wojenny to polska krew ciek³aby rynsztokami. Wiem co¶ na ten temat, bo w rodzinie mam wojskowych, którzy opowiadali co siê wtedy dzia³o na polskich granicach. To czy by³o s³usznym wprowadzenie stanu wojennego czy nie oceni historia. Ja jednak postrzegam go jako z³o konieczne i jedyne s³uszne posuniêcie w tamtym okresie, które zapobieg³o rzezi, która z ca³± pewno¶ci± mia³a by miejsce, gdyby nie wprowadzono stanu wojennego. Zauwa¿ tak¿e, ¿e tak naprawdê Polacy oraz w³adze komunistyczne mia³y dosyæ "Wielkiego Brata". Gdyby tak nie by³o to nie oddano by w³adzy w taki pokojowy sposób i nie doprowadzono by do reform, tak jak to odby³o siê w Polsce. Mam na my¶li "Okr±g³y Stó³" i jego wszystkie skutki.

I to zawdziêczamy zachodowi, któremu nie zale¿a³o na nas - Polakach tylko na wykoñczeniu komuny.

Nieop³acalne interesy swoj± drog±. Ja natomiast mam na my¶li interesy op³acalne, które mog³yby dobrze siê krêciæ, gdyby nie z³a polityka.

Jak s±dzisz co jest potrzebne do prowadzenia dobrego businessu ? Tylko 2 rzeczy:

  1. Dobry pomys³ na business
  2. Dobre, zrozumia³e dla wszystkich i jednolite prawo, które nie ulega zmianom w trakcie prowadzenie interesu.

Niestety nasze prawo zmienia siê z dnia na dzieñ. Wprowadzane s± ustawy, które dzia³aj± wstecz i nie pozwalaj± firmom na planowanie strategii firmy. Tworzone s± luki prawne dla firm, które s± powi±zane z prawodawcami.

Tak. Jestem pewien.

W przemy¶le zarobki pracowników to znikomy procent ponoszonych kosztów.

Hmmmm......? Jednak jako¶ op³aca siê produkowaæ firmom takim jak Makita, Hilti, Bosch i sprzedawaæ swoje wiertarki nie za 20z³ lecz 1200z³. O dziwo znajduj± nabywców - sam do nich nale¿ê :)

Jacek "Plumpi"

Widzê kolega jest GENIUSZEM, ale pyskówek :)))

Jacek "Plumpi"

U¿ytkownik "Plumpi" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:cs864p$l1i$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

By¶ pos³ucha³ co "mówi± ruscy" (uwik³anie w Afganistanie i takie inne) to by¶ nie s³ucha³ tylko wojskowych z rodziny bo niby co maj± mówiæ, ¿e dali siê prowadziæ za nos takimi stwierdzeniami?

A poza tym to total NTG i nie kontynuujmy tej my¶li dalej

Artur(m)

Plumpi napisal(a):

Ale wiesz, w rodzinach niemieckich wojskowych czy gestapowcow tez sie rozne rzeczy na pewno opowiada na temat polnische banditen

Juz ocenila - Jaruzel łże jak pies.

Jasne, kochana wladza mogla strzelic w potylice, a tak tylko dala w morde. Osiem lat do tylu w reformach to jest zasluga Jaruzela i jego kumpli.

No wiec dziekuje im za to, ze wykonczyli komune.

To ktore sa te oplacalne interesy? Produkcja syfiastych telewizorow?

Jacek "Plumpi" napisal(a):

Ale co ma to do wyboru towarow w sklepach za komuny?

Komputery? Znaczy, chodzi Ci o komputery Mazovia i Junior, ktore to powstaly od zera w polskich fabrykach?

BTW innymi slowy sie zgadzasz, ze samochody nie byly trwalsze?

BTW 2 pamietam, ze szpanem wtedy bylo miec zachodni, nawet maly telewizor. Kolory na takowym byly nieporownywalen z kolorami na polskim telewizorze.

To samo mozesz powiedziec o Tekach czy HP z lat 70-tych.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required