Płytki prototypowe.
Jan 03, 2013
31 Replies
formatting link
Ma gość cierpliwość :-)Dnia Thu, 03 Jan 2013 23:20:37 +0100, __Maciek napisał(a):
Sam tak kiedys robilem. Wbrew pozorom na etapie prototypu jest to calkiem szybkie - szybsze niz zaprojektowanie plytki :-P
No ale moje kosci mialy gora 40 pin i byly w dip ...
aaa - pomijam wczesniejsze czasy, gdy z zalozenia zaczynalem od tekturki i szpilki ... ale wtedy to gora dip 16 :-)
J.
W dniu 2013-01-03 23:20, __Maciek pisze:
To chyba już było, ale też fajne.
formatting link
W dniu piątek, 4 stycznia 2013 02:01:08 UTC+1 użytkownik RR napisał:
Jezusie... na zdjęciu u przedpiścy, jak zobaczyłem "gęstego" SOPa oblutowanego kynarem, myslałem, że padnę, ale tutaj ten BGA mnie rozłożył na łopatki po prostu. Z tego gościa nie powinni się śmiać, jemu powinni dać medal "Mistrz Lutownicy" za precyzję i pewną rękę.
J.
Też się przyznaje bez bicia, jedynie co mnie zniechęca to brak przewodu 0.3-0.5 w dobrej izolacji, która nie topilaby się mocno przy lutowaniu odsłaniając zbyt dużo drutu. Opcją jest używanie drutu w emali, ale skrzybanie emali z każdej końcowki przewodu zawsze mnie zniechecalo, chociaż trzeba przyznać ze takie "okablowanie" układu ma swój klimat :)
Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości On Fri, 4 Jan 2013 00:51:54 +0100, "J.F."
Kynar. Ale wymaga dobrych odizolowywaczek. Byla jeszcze jedna opcja - montaz owijany. Szlo piorunem, jak sie mialo dobry owijacz i podstawki do owijania :-)
Ba - profesjonalne komputery w produkcji seryjnej (wtedy jeszcze nisko) byly tak zrobione.
Teraz jest emalia topliwa. A wczesniej ... slyszalem ze tygielek ze stopionym NaOH byl niezly - wystarczylo koniec zanurzyc :-)
J.
Jarek P. pisze tak:
Chyba niedałbym rady. Hmm może przez miesiąc to tak.
Marek pisze tak:
skrętka się nie cofa prawie wcale no ale jest grubsza.
Pan J.F napisał:
Jeszcze można na polopirynę.
Jak się nie daje odizolowac zębami to się nie nadaje ;)
Użytkownik "Marek" napisał w wiadomości grup On Fri, 4 Jan 2013 19:10:17 +0100, "J.F"
Dentysci juz nie sa za darmo, zebami sie nie oplaca.
I to juz nie jest kilka kabelkow, tylko np 200 i 400 koncow :-)
J.
Witam,
W dniu 2013-01-04 00:51, J.F. pisze:
Wiesz co... chcesz porównać "kynarowanie" starego DIPa z TQFP o rastrze
0.4mm? Litośći! :)DIP może wychodzi szybciej, ale takie TQFP40... a jakie ryzyko uszkodzenia? Co z EMC? A jak nie działa to obwiniać layout...? :) Ile człowiek zdrowia straci gapiąc się przez lupę i lutując to... :) To już chyba lepiej jakieś płytki uniwersalne - przejściówki połączyć ze sobą. :)
Użytkownik "Dykus" napisał w wiadomości
Nie wiem co bylo podziwiane - prototyp w kynarze, czy kynarowanie takiego rastra :-)
Prototyp tez mozesz zle zlutowac, mozna sie tez spytac ile kosztuje kostka, a ile plytka ... 4-warstowa z metalizacja :-)
Ale jak zadziala, to wiadomo ze layauto odporna :-)
Nad projektem plytki tez musisz posiedziec. A potem sie okaze ze cos pominales i cala robota na nic :-)
plytki uniwersalne pod takie kostki ... owszem, owszem, ale sa ?
J.
Witam,
W dniu 2013-01-04 22:10, J.F pisze:
Estetyka całej płytki spora, ale ja podziwiam te scalaki z gęstym rastrem. Też drutowałem coś z rastrem 0.5mm, ale po 16 nóżkach miałem zdecydowanie dosyć. :)
Ale dlaczego od razu 4w. Skoro tu działa na pęku drutów, to na dwuwarstwowej (z metalizacją) powinno działać tym bardziej.
Yhm, ale zapalniczką w okolicy lepiej nie szkyrtać. ;)
Jak się pomylę, to też można dołożyć nieco kynaru, ale przynajmniej mam solidny fundament. :) A wyobraź sobie, że z jakiś powodów musisz wymienić scalak na takiej drucianej płytce... :)
Takie coś miałem na myśli:
formatting link
Kosztuje 7-12zł. Ale fakt - to 0.5mm a nie 0.4mm...
Każdy współcześnie sprzedawany drut nawojowy ma emalie topliwa czy jakieś specjalne? w tme np. podaja tylko ze w "podwójnej emalii" - ale czy to topliwa...? Zawsze miałem słabość do ładnie ułożonego drutu nawojowego :)
W dniu 2013-01-04 09:49, Jarek P. pisze:
W ten BGA to coś mi się nie chce wierzyć. Już mniejsza o przygotowanie 400-500 drucików. Ale jak to logistycznie przylutować, biorąc pod uwagę, że druciki są krótkie raczej ? Przecież to jakoś kolejno musiałoby być robione, i niby jak - najpierw wszystkie druciki do układu a potem do PCB ? To by się nie dało nad tymi drucikami zapanować chyba ? A lutować każdy drucik kolejno z obu stron - to jeszcze gorzej, bo jak tam sięgać za każdym razem ?
Jeśli to prawdziwe jest - to dla mnie to jest coś w rodzaju Piramidy Cheopsa - nie wiadomo jak zrobili :)
W dniu 2013-01-04 02:01, RR pisze:
Nie wierze że to działa z tym BGA. Poza tym, jak gość polutował środek układu? Od zewnątrz to jeszcze.
Użytkownik "Jawi" snipped-for-privacy@poufny.pl napisał w wiadomości news:50e7fbfc$0$1301$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Np. rzędami, od jednego brzegu do przeciwległego... albo od środka i dostawiał naokoło, aż wypełnił...? Albo przylutował wszystko po jednej stronie i wtedy sztuka-po-sztuce lutował drugą stronę?
Nie ma szans. Gdyby scalak został pod trochę większym kątem to można by jeszcze to zrobić - coraz dłuższe drciki i po kolei lutować - byłby przynajmniej jakiś dostęp.
Wygląda mi to na fake. W sieci można znaleźć wiele kopii tego zdjęcia - nieznacznie tylko większe i niewiele widać, ale widać jeden drucik niepodłaczony i jakiś ścinek leży też luzem.
Gdybym coś takiego zrobił i zadzaiałało to bym oprawił w pleksę i dał jakiejś firmie żeby pokazywała na targach.
Mirek.
W dniu 2013-01-05 11:10, Jawi pisze:
To może być żart, ale trochę tych drucików przylutował. Na fotomontaż raczej nie wygląda.
Oblutować scalak to sprawa cierpliwości. Gorzej to do płytki przylutować. Zacząłbym od środka, rozgarniając zewnętrzne grupy drucików. Kilkadziesiąt/kilkaset przylutowanych drucików, tworzy bardzo sztywną konstrukcje, więc jest coraz trudniej w miarę postępów roboty, dociągnąć inne, gdyby jakieś różnice w długości wystąpiły. Trza wypróbować kiedyś. ;-)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required