Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...
Coś jak wrocławski Kozanów. Pobudowano i był wielki płacz w '97.
W ogóle tam, gdzie się buduje, likwiduje się wały, które napotyka się po drodze.
No, pieprzyli się z tym Orlikiem bardzo długo. Mętnie pamiętam, jak z Ojcem chodziłem oglądać szybowce i spadochroniarzy. Nawet budowa mojego osiedla: http://arbiter.pl/files/g/2_7147_270_7095.jpghttps://www.google.pl/maps/@52.232708,21.0804041,17z/data=!3m1!1e3http://remont38m2.blox.pl/resource/przycz2.jpgjak się przyjrzeć, została podyktowana obecnością lotniska, które i tak krótko po wybudowaniu osiedla poszło się, wiecie co... To widać linię, jaka pewnie była podyktowana minimalną wysokością przelotu nad budynkami i pewnie 10 lat później już by się nie bujali tak z obcinką pięter... Nie znalazłem pewnego bardzo konkretnego zdjęcia, znacznie lepiej przedstawiającego to, o co mi chodzi... ale i na tych coś-tam widać. Ktoś mi mówił, że moje osiedle jest zrobione na podsypce... i mimo, że stoi już ponad 40 lat, nie dotarły jeszcze do mnie wieści o podciekaniu wodą, nawet specjalnie wilgotno nie jest w piwnicach. To prawda, grunt i budynek pracuje, co widać po łączeniach. Ale jest suchy. A budynek obok, nowego osiedla, niebawem z piaskami spłynie. Przewidziałem to, zanim go wybudowali.
Jednak bym pokusil się o domysły, że woda, skażona cementem (a wapno jest elektrolitem jak się masz), niewypłukana, lecz tylko wyschnięta, jak tylko załapała wilgoci, o którą w piwnicy nietrudno nawet mimo braku wody, nie muszę dalej mówić, co mogła zrobić.
W mechanizmie zapewne nie, ale na zewnątrz w elektronice, jak najbardziej.