W dniu 26.09.2025 o 15:33, J.F pisze:
To nie diesel. IO nie łapie, ze samozapłon MUSI posiadać energię do wytworzenia iskry, która najczęściej pochodzi od zwarcia. Rozładowany akumulator jej nie posiada, wobec czego iskry nie będzie :)>
Niom.
W dniu 26.09.2025 o 15:33, J.F pisze:
To nie diesel. IO nie łapie, ze samozapłon MUSI posiadać energię do wytworzenia iskry, która najczęściej pochodzi od zwarcia. Rozładowany akumulator jej nie posiada, wobec czego iskry nie będzie :)>
Niom.
W dniu 26.09.2025 o 17:15, ʅǝxᴉꓒ®🇵🇱 pisze:
Jakiej tam 'iskry'?! Tu w ogóle nie ma problemu iskry. Tzn jest, ale nie jest to oczywiste, sama chemia wystarczy by grzać, palić się itd
...
AI twierdzi, że nie mogę do biedry oddać ani do PSZOKa tylko do jakiegoś specjalnego punktu odbioru uszkodzonych :-) A trzeba to jeszcze jakoś bezpiecznie przewieźć.
W dniu 26.09.2025 o 21:57, io pisze:
Gupi jesteś :)
Przechowywanie w stanie rozładowanym sprzyja powstawaniu dendrytów metalicznego litu, mogących powodować na którymś etapie mikrozwarcia. Nie sprawia to, że takie aku od razu się zapala czy wybucha czy nawet szybko rozładowuje, ale przy kolejnych ładowaniach np. dużo bardziej się grzeje co może doprowadzić do tzw. TRA.
Jest różnica między stanem rozładowanym do 3 V (czyli minimalne napięcie, żeby akumulator nie umarł na amen), a rozładowaniem do 0 V (czyli prawdziwe rozładowanie do zera). Na potrzeby utylizacji rozładowuję do prawdziwego zera, upewniając się wcześniej, że nie ma po drodze płytki PCM.
W sumie ciekawe, czy taki aku mający 0 V dałby się naładować. Kiedyś robiłem takie próby i się dało, ale nie jestem już teraz pewien, czy aby na pewno aku nie miały PCM (raczej nie, ale głowy nie dam).
Inna sprawa, że nie ufałbym już takim akumulatorom bez nadzoru. Widziałem jak jeden aku (z dużą upływnością) zapalił się podczas normalnego ładowania, na szczęście spodziewałem się tego i ładowałem bezpiecznie.
Ten punkt to pojemnik na zmieszane. Tylko rozładuj najpierw do zera.
A przechowywanie w stanie w pełni naładowanym? Podobno też szkodzi... jak?
Trójkąt ognia musi być. Paliwo, tlen, ciepło. Paliwo jest, tlen... no może jest (jak ogniwo pęknie), pytanie czy ta rozładowana chemia da ciepło.
Weź kartkę papieru. Zapali się, jak jej dasz ciepło i będzie miała dopływ tlenu, ale sama z siebie, spontanicznie, nie zapłonie. Spodziewałbym się, że w przypadku rozładowanego aku jest podobnie.
Nie interesowałem się tym za mocno, ale ZCW jest kilka mechanizmów włączając w to czysto mechaniczne naprężenia związane z napakowaniem czynnego materiału w obrębie konkretnej elektrody, ale też mniejsza stabilność elektrolitu przy nieco wyższych napięciach. 40-50% SoC (3.75-3.85V) przy typowych LiB jest najbardziej optymalne przy dłuższym przechowywaniu.
Tlen jest w drugim składniku. MnO2, Co2, a poniekąd FePO4. No ale to w stanie naładowanym.
Ale np silos ziarna, czy stóg siana potrafi sam się zapalić. Potrzebne ... trochę wody.
J.
wiecej w tekscie.
I tu masz jeszcze masę informacji
J.
Litowy powinien się dac, ale przechowywanie w stanie rozładowanym, a co dopiero tak rozładowanym - też mu szkodzi.
PZU :-)
J.
Jak 'zmieszane'? Ja tam chcę się tego pozbyć a nie bujać nad tym.
To jest własnie metoda pozbycia się. Wytrzec odciski palców, i do kubła. Jest szansa, że nie zapali się w kuble :-)
J.
No ale wiesz, chciałem w cywilizowany sposób :-)
A ja się boję, że niestabilne jest i w transporcie jeszcze u mnie coś się z tym stanie :-)
W cywilizowany przecież. Kubeł, firma transportowa, sortownia itp. Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz :-)
Do kubła blisko. Gorzej, ja sie zapali w czasie sciskania w śmieciarce, pod twoim kubłem :-)
J.
Do tego właśnie doprowadzi samodzielna segregacja, że ludzie w końcu stwierdzą, że nie będą się z tym wszystkim pieprzyć.
Za to w Kauflandzie mam w drewnianej szafce. Nie wiedzą, co czynią :-) Podłoga na szczęscie niepalna, a sciana może jedną szafkę zniesie :-)
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required