Hej,
Miałem lampkę z akumulatorem, ale się rozeszła a ja lubię pogrzebać więc wygrzebałem z niej małe ogniwo LiPo 1cm x 1,5cm. Z czasem albo już na wstępie wykryłem, że ogniwo napęczniało ale nie jakoś ekstremalnie i ładuje się i jakby działa. No i teraz, po wielu miesiącach, widzę że ono dalej pęczniało tak, że obecnie kończą się już zdolności tej folii do dalszego pęcznienia więc muszę się go pozbyć bo nie rokuje a na biurku strach trzymać, przewieźć samochodem też strach, w sklepach ponoć przyjmują zużyte baterie a to uszkodzone jest :-) Najbezpieczniej byłoby je jakoś zneutralizować przed transportem :-) ale nie ma za bardzo jak i nie wiadomo dokąd właściwie to wywieźć, czy ogłosić zagrożenie w PSZOK czy jak :-)
No w każdym razie takie są moje wnioski ze śledzenia różnych doniesień medialnych i 'rozmowy' z AI :-)