Pan J.F. napisał:
Piętnaście procent. Nie jest to mało.
Słuch można mieć też za dobry -- wyje drań i wkurza! A ja nie będę się od razu od roboty odrywał, w trzy minuty woda nie wystygnie. Tylko jak tu wytrzymać choćby pół minuty tego świstu! Bez sensu taki czajnik.
Gdyby chciało się aż tak, to bym warował przy czajniku. Wtedy gwizdek na nic.
Elektryczny z małą ilością wody załatwia sprawę szybciej. A i tak nigdy przy nim nie stoję i nie pilnuję.
Jak dla mnie, to te wszystkie parowozy z gwizdkiem trąca myszką.