W dniu 16.02.2023 o 23:29, Jarosław Sokołowski pisze:
Komercyjnie dostępne tanie fotometry tak właśnie są zrobione. Fotodioda z przetwornikiem prąd- napięcie. A źródłem światła jest zwykła żarówka ze stabilizatorem zasilania. I to działa zupełnie przyzwoicie. Monochromatorem są filtry żelatynowe (podgrzewa się żelatynę z wodą, dodaje odpowiednich barwników, wylewa na płytkę szklaną i czeka, aż zżeluje). W książkach do chemii analitycznej z lat pięćdziesiątych czy sześćdziesiątych znajdziesz przepisy na takie filtry. I to też działa, aż nie zeżre tego jakiś grzyb. Robi się krzywą wzorcową przy kilku stężeniach przy zerze nastawionym na próbę ślepą, bez żelaza. Odczyty trzeba logarytmować aby krzywa była liniowa. Absorbancja jest addytywna, transmisja nie.
Paweł