Popełniłem coś takiego: Podłączyłem do komputera (płyta Shuttle AK32) aplikację układu TFDU4100 tak by mieć port IrDA. Niestety miałem schemat od modelu TFDS4500! A okazało się, że miedzy tymi akurat bliźniaczymi kostkami są różnice w wyprowadzeniach. Efekt taki, że cały układ łącznie z rezystorami dość mocno sie grzał... :) Przelutowałem następnie wszystko jak należy i nic.
Moje pytanie jest takie:
- Jaka jest szanasa, że to jeszcze bedzie żyło i że po prostu namieszałem coś w Biosie lub nie umiem tego właczyc w Windowsie 2000?
- A może spalilem coś na plycie głównej? Jak to sprawdzić?