W dniu 26.10.2024 o 15:01, Jarosław Sokołowski pisze: [...]
Nie bardzo. Parafina to dzika mieszanina różnych węglowodorów, topi się w pewnym zakresie temperatur w którym jest równowaga między fazą stałą i fazą ciekłą.
Paweł
W dniu 26.10.2024 o 15:01, Jarosław Sokołowski pisze: [...]
Nie bardzo. Parafina to dzika mieszanina różnych węglowodorów, topi się w pewnym zakresie temperatur w którym jest równowaga między fazą stałą i fazą ciekłą.
Paweł
A bierzesz pod uwagę koszt samej parafiny? Do tego jak grzać tą parafinę i jak odbierać od niej ciepło - wydaje mi się, że jedynym sensownym rozwiązaniem byłby kosztowny wymiennik wodny z gęstą siatką rurek, bo przecież parafina ma niewielką przewodność cieplną. Jedyna zaleta jaką widzę to to, że można by to grzać bezpośrednio kolektorem słonecznym, ale wobec dzisiejszej ceny paneli fotowoltaicznych ta zaleta mogła by być cenna jeśli ktoś ma naprawdę mało powierzchni do wykorzystania. Piasek jest tani, bezproblemowy, można wręcz gołe druty oporowe zasypać, a ciepło odbierać powietrzem, kanałami z rurek metalowych czy kształtek ceramicznych.
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Nie bardzo, ale trochę jednak. Kiedyś w tym kontekscie poszukiwałem danych parafin i natrafiłem na karty katalogowe z opisaną czystością i temperaturą topnienia. W cenie odczynników chemicznych, słabo by było z kupowaniem na tony. Ale my tu przecież teoretyzujemy. Choć też nie do końca. Robi się parafinowe kamizelki dla strażaków. Włóknina przetkana kapsułkami z parafiną. Jakiś Instytut od Włókien, Włóknin i Włókiennictwa w Łodzi to opracował. Tam raczej się postarali, by przejście fazowe zachodziło gdzieś koło 30 stopni i było bardziej ostre niż w świeczce.
W dniu 26.10.2024 o 16:27, Jarosław Sokołowski pisze:
Masz jakiś namiar? Najlepiej wykres fazowy.
P.P.
Pan Mirek napisał:
Teoretyzujemy przecież (ale nie całkiem w oderwniu od rzeczywistości, jak z tym piskiem w dole).
Były boilery z płaszczem parafinowym. Były, bo próbowałem teraz wyguglać i już nie ma.
Główną zaletę opisałem wcześniej. Przy poborze ciepła temperatura nie spada. To w teorii, bo w praktyce pewnie taki płaszcz parafinowy w boilerze nie robił na tyle dobrze, by gra była warta -- nomen omen -- świeczki.
Woda jest tańsza.
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
[...parafiny & kamizelki...]
Spróbuję poszukać. Dawno to było, nie pamiętam gdzie, ale może się uda.
Ale zbiornik już nie. Korozja, parowanie, przecieki, izolacja elektryczna...
To tylko szybki gugiel, sam miałem chyba więcej danych:
Dwustopniowy zakres topnienia chyba jest niezły. Cena (172,24 zł/kg) też.
Pan Mirek napisał:
W niemal każdym domu jest taki zbiornik albo kilka. Wiele lat temu u znajomych we fabryce zbuforawaliśmy tak wodę w niepotrzebnym już zbiorniku na sprężone powietrze. Bodajże 16 ton się zmieściło.
Fakt, że piasek nie paruje wcale, ale woda w zamkniętym zbiorniku też. Jakoś tanie i niekłopotliwe wszystko to było.
Jarek
W dniu 26.10.2024 o 17:02, Jarosław Sokołowski pisze:
Zakres dwóch stopni jest rzeczywiście bardzo mały. Ale to przecież wyszukany specjalistyczny produkt.
Paweł
W dniu 26.10.2024 o 17:03, Jarosław Sokołowski pisze: [...]
Piasek ma znacznie większą gęstość dla energii a woda to raczej nie.
Podgrzejesz piasek do setek stopni a wodę tylko do 100 :) Są nawet takie magazyny z piaskiem i wymianą ciepła na zasadzie wentylacji.
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
Do strażackich kamizelek też pewnie użyto wyszukanego specjalistycznego produktu. Według tego źródła:
[...]
Pomyliłem się o jedno oczko. To źródło:
Piasek ma blizej 800 a niektore zrodla podaja 880.
Ledwie moze 4razy wiecej. Czyli potrzebujesz nadal 2x wiecej wody niz piachu.
Kup tej parafiny i magazynuj cieplo. I powiedz strazakom ze masz jej tam
50 ton jakby tak sie zapalilo.A i policz ile bys mogl pradem grzac zanim splacisz koszty tej parafiny. Mowimy tu o kilkudziesieciu tonach.
A i podumaj jak bedziesz ja studzic bo ma te wade ze zestalona zalepia przewody a po osadzeniu sie na wezownicy przestaje przewodzic cieplo. Co niby jest zaleta w budowie zbiornika ale wada przy odbieraniu ciepla.
Widzisz, nie podumales i wyszlo jak zwykle.
Tak, cala zabawa z piaskiem polega na tym ze jest tani, latwo sie serwisuje. W poczatkowym okresie uzycia takiego bufora nawet nie trzeba wiatraka bo powietrze z piwnicy samo wyjdzie do pomieszczen (a wrecz bedzie to klopotem bo bedzie go uciekac az za duzo) a potem jest nadal prosto bo starczy dmuchac i nie trzeba sie martwic tematami korozyjnymi, przeciekami itp. Ot wiatrak i tyle.
Wode rozwazalem ale ma te wade ze koroduje i zbiornik nadal trzeba izolowac. Przecieki sie naprawia trudno. Rozwiazanie ma byc proste i piaskowy akumulator jest taki za wyjatkiem tej nieszczesnej izolacji.
Tak liczylem se to. Sęk w tym ze wyszlo mi ze trzeba okolo 70 ton piachu ktory w calosci ma
700stopni.To sprawia ze mamy dosyc duza powierzchnie zewnetrzna i mase czasu aby energia sie przemieszczala.
W praktyce wyglada to jak jakies 100m2 przegrody gdzie z jednej strony chcemy 20 stopni a z drugiej jest 700. I to 600-700 przez tygodnie wiec nie ma co liczyc na moderacje samego piachu.
Alternatywnie, zamiast piachu co innego co jest stabilne termicznie, tanie i pojemne cieplnie.
Parafiny odpadaja - latwopalnosc, woda jest zbyt problematyczna w duzych skalach.
IMHO proscie znalezc izolator niz bardziej pojemne medium. Wata szklana ma przewosnosc na poziomie powiedzmy 0.032W/mK
Czyli przy 700 stopniach i grubosci przegrody 30cm mamy jakies 60-70W m2 minimum.
przy tych 70 tonach piachu mielibysmy prawie 100m2 takiej przegrody. Czyli jakies 6000W, prawie non stop inicjalnie (miesiac-6 tygodni) i w okresie pozno letnim i jesiennym.
Mozna dodac waty. Troche pomoze. Ale dochodzimy do 60-100cm waty. Nieco drogawo. Ale da sie zrobic.
W dniu 26.10.2024 o 21:20, Jarosław Sokołowski pisze:
Interesujące rzeczy piszesz. Ciekawe, czego oni używają do tych kamizelek. Wydzielanie nawet tylko w miarę czystego alkanu z parafiny to czysty żywy horror. Dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy izomerów. Zrobić się da, ale cena będzie adekwatna.
Paweł
Pan Paweł Pawłowicz napisał:
To nie ja piszę, to kto inny. Moje pisanie na Wiki skończyło się po napotkaniu oporu betonu. To znaczy ludzi, którzy o temacie nie mają pojęcia, za to Bardzo By Chcieli Wszystkim Pomóc.
Tu
Kamizalka strażacka to nie jest kalibrowany sprzęt pomiarowy. Tak mi się wydaje, że najlepszym wsadem parafinowym może być mieszanka oktadekanu z nonadekanem. Pierwszy będzie odbierał ciepło przy temperaturze 28 stopni, potem do akcji wkroczy drugi, topniejący przy 32 stopniach. Kolejny (ikosan; 37°C) też jeszcze może być.
Butan liniowy
Izobutan
Ma wpływ jak widać.
Hm, obkładać się weglowodorem przy ogniu ...
J.
W dniu 28.10.2024 o 11:02, Jarosław Sokołowski pisze: [...]
Generalna zasada mówi, że im bardziej rozgałęziony łańcuch tym niższe temperatury topnienia i wrzenia. Jest to nawet intuicyjne, cząsteczki gorzej pasują do siebie i ich układ jest luźniejszy, łatwiej się oddzielają od siebie.
Paweł
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required