Pan Arnold Ziffel napisał:
Bo przestraszy się huku?
Pan Arnold Ziffel napisał:
Bo przestraszy się huku?
W dniu 16.10.2024 o 11:37, Jarosław Sokołowski pisze: [...]
Cały myk jednak polega na tym, że energia nas otacza zewsząd ale jeszcze nie potrafimy jej przekształcać w prosty i tani sposób. Ok są znane już obecne rozwiązania ale wielu jeszcze nie odkryto. Sprawność tych przekształceń też wymaga wiele do życzenia, bo 50% sprawności to nadal
50% strat.Jak już zacząłeś o cieple, to prościej ustawić ruchome lustra na orbicie i transferować przez skupienie bezprzewodowo, ciepło na ziemię. Są nawet takie projekty, że energia płynie cały czas, bez przerwy w jedno miejsce. Chyba Chińczycy chcą coś takiego odpalić. No nie, perpetum to nie jest ale wystarczy na "zawsze".
Grawitacja. Gdyby udało się przekształcić pole grawitacyjne na inną energię...co akurat w przypadku małej czarnej dziury jest obecne, w sensie że działa jak magnes nawet na światło, czyli gromadzi energię zewsząd to pozyskiwanie tej zmagazynowanej energii spokojnie wystarczyłoby na zasilanie całej ziemi do końca ludzkości.
Tokamaki mają coraz lepszy timing...ale kiedy osiągną pełną sprawność, to nie wiem, trzeba poczekać.
Podpowiedz :) Albo odpowiedz, bo mnie to zaciekawiło.
Nie
Slowo klucz: komutator albo prad zmienny.
To bylo omawiane chyba w 6 czy 7 klasie podstawowki. Hint2: Ramka drutu po prostu sie wachnie i tak zostanie jak nie zmienisz kierunku pradu.
Do usranej smierci. Tak jak stare majtki na haczyku.
Z tego co pamietam to gadolin byl relatywnie niezwykly pomiedzy reszta metali. Mysle ze to wyjasnia ze on se nie popodskakuje tylko sie przyklei i tak zostanie
Co nie? Oddziaływanie pomiędzy stojanem a wirnikiem w silniku reluktancyjnym można przytoczyć analogią łopatek i strumienia wody.
Są silniki, których nie mają potrzeby zmieniać kierunku prądu. Analogia strumienia wody i łopatek jest dobra,.nie kombinuj (jak każda analogoa nie musi być dosłowna).
Nie.
Pan Lukasz napisał:
"Relatywnie niezwykły" -- podoba mi się to określenie!
Że se nie będzie podskakiwał, wie każdy, kto ufa zasadzie zachowania energii i nie wierzy w perpetuum mobile. Film tego nie wyjaśnia, pokazuje tylko efekt Curie w temperaturze pokojowej.
Ale nie trzeba się odwoływać do perpetuum mobile, istnieją ciekawe projekty silników magnetycznych zasilanych energią cieplną. Obręcz gadolinowa, podgrzewana w połowie, a w drugiej nie, lub wręcz chłodzona. Może to być zanurzenie w ciepłej wodzie, może być grzanie prominiami słonecznymi i chłodzenie kosmiczną pustką (na Księzycu są do tego dobre warunki). Tuż przy granicy, ale po ciepłej stronie, jest magnes. Przyciąga on zagraniczny ferromagnetyczny fragment obręczy, który zaraz się ogrzeje i przyciąganym być przestanie. A wtedy znowu nastąpi wyjście z równowagi, przyciągnięty zostanie następny odcinek, obręcz będzie się obracać. Można w ten sposób skonstruować na przykład słoneczny rydwan.
Jarek
Pan Arnold Ziffel napisał:
To świetnie, bardzo lubię zaciekawiać! Specjalnie dla zaciekawionych podałem wcześniej MsgID mojej wiadomości sprzed kilkunastu lat. Warto tam zajrzeć, przejrzeć cały wątek. Odpowiedź padła, ale nie taka, jak niektórzy się spodziewają -- że jest w tym jakiś haczyk, który łatwo przeoczyć, ale jak się go wskaże, to wszyscy krzykną "ale gapa ze mnie, to takie proste!". Tu nic nie jest proste, to trudny kawałek fizyki, nie każdy zrozumie, nawet nie każdy czuje. Za to opis doświadczenia jest prosty i zrozumiały. Jedyne znane "perpetuum mobile", którego niedziałania nie jest w stanie wyjaśnić przeciętny absolwent wydziału fizyki. Ogłaszałem konkursy wśród znajomych, by znaleźli coś równie fajnego i dydaktycznego. Polegli.
Pan Arnold Ziffel napisał:
Odważna bestia i mało strachliwa!
Jarek
W dniu 16.10.2024 o 21:05, Pixel®🇵🇱 pisze: [...]
W dniu 17.10.2024 o 12:33, Pixel®🇵🇱 pisze:
No chyba da radę
W dniu 2024-10-17 o 12:35, Pixel®🇵🇱 pisze:
Tak na orbicie geostacjonarnej. I nie, bo: a. koszta vs zysk vs walczym z globalnym ocipieniem b. cykl zwierząt/równowaga biologiczna c. ziemnia płonie** więc w dzisiejszych czasach dodatkowe podgrzewanie nie jest w modzie
"Ale istnieje, ponad wszelką wątpliwość, pewność że CO2 JEST BUDULCEM ŻYCIA NA ZIEMI i że bez jego obecności w globalnej atmosferze byłaby to martwa planeta" 🫡 https://x.com/tomek525/status/1845161637893800107
W dniu 17.10.2024 o 13:49, alojzy nieborak pisze:
PiSiorskie myślenie :) Łyknałbyś trochę nauki...chociaż u ciebie to już niemożliwe. Będziesz miał tak do końca życia :)
No to niech spróbuje oddychać samym CO2 albo lepiej, samym CO :)
Niech to będzie głuchy koń. I ślepy, żeby nie przestraszył się błysku. Śpi na stojąco, zostaje zastrzelony prosto w głowę. Nie wie nawet, że coś go trafiło. Martwy upada.
W dniu 17.10.2024 o 14:28, Arnold Ziffel pisze:
Ty byś od razu zabijał. Wystarczy go głębiej uśpić i cały misterny plan wpizdu ze spaniem na stojąco :)
Pan Arnold Ziffel napisał:
Może gdyby wiedział, to mógłby się na to jakoś przygotować?
Jarek
W dniu 2024-10-17 o 14:27, Pixel®🇵🇱 pisze:
Tego nie wiem czy pisoskie. Im bliżej źródła (chińskie już zniknęło) tym więcej szczegółów. Nic nie poradzę, tak piszą. Co z innych stron przekopiują PL pismaki jest piątą wodą po kisielu.
Oczywiście nie trzeba być geniuszem aby zauważyć sprzeczność w jednoczesnym pozyskaniu światła ze słońca i tłumieniu światła.
Naukofce po prostu sami się zakiwali. Ale jak im płaco to i naukowce kiwają. Taki lajf.
To nie jest niemożliwe, tyko nikt za to nie zapłaci. Przynajmniej na dzień dzisiejszy.
Skoczyłeś w skrajność gdy tym czasem borem lasem niskie stężenie CO2 ... cyt. Jeżeli dwutlenek węgla nie jest na wymaganym poziomie 5%, tlen „przykleja się” do hemoglobiny i nie jest uwalniany do tkanek i narządów, co wywołuje głód tlenowy, czyli hipoksję.
W dniu 17.10.2024 o 14:27, Pixel®🇵🇱 pisze:
[...]Logicznie ten argument jest bez sensu.
P.P.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required