nurtuje mnie

Oct 12, 2024 Last reply: 1 year ago 142 Replies

W dniu 2024-10-14 o 19:28, io pisze:

I z pola magnetycznego robim hopsa na pole elektryczne.

Zrób se rękawiczki z łapek gekona, może pomoże:)

Okradajo gekona jest praw patentowych.

formatting link

Ręka się męczy, bo trzymanie się nie jest dla niej stanem spoczynku. Muszą być napięte mięśnie.

Ale takie stanie na przykład. Masz kolana, mięśnie pracują stosunkowo mało w stosunku do tego, jak byś stał na ugiętych kolanach. Są osoby, które nie mogą wyprostować kolan (jakieś zaburzenie chyba neurologiczne) i one bardzo szybko się męczą podczas chodzenia, czy stania.

Podobnie z noszeniem rzeczy. Nieś coś w wyprostowanej ręce, albo w zgiętej (np. ciężki worek ze śmieciami, jak wyprostujesz rękę to będziesz szorował po ziemi). Ręka zmęczy się bardziej, a niby z grawitacją walczysz tak samo.

Zgubiłem się, te argumenty są za czym...?

Za tym, dlaczego ręka się męczy, jak się trzyma. Skąd się tu wzięła ręka, to pytaj io.

Nienienie, nie kombinuj. Powiedz jasno wprost dlaczego uważasz, że ręka się męczy gdy trzyma.

Mysle ze jakbys na hakudzwigu powiesil 20 tonowa sztabe to bylo by duzo lepiej.

Fascynuje mnie ze ludzie niby wyksztalceni i co nieco jednak ogarnieci w tematach scislych ciagle wpadaja w pulapke magnetyzmu uwazajac go za cos magicznego.

Nie. Magnetyzm nie jest az tak magiczny. Zamiast niego wyobraz sobie haczyk na gumce i w 99% przypadkow bedzie to analogiczny uklad.

Powieszenie magnesu magazynuje energie tak jak podniesienie wiaderka z piachem na wyzsze pietro. Chcesz te energie spowrotem to znosisz nizej, spuszczasz na wielokrazku itp.

I na koniec: Niestety pole magnetyczne jest potencjalne wiec nie wazne jak uksztaltowane to wchodzac w nie i wychodzac z niego energia potencjalna sie zbutnio nie zmienia (straty cieplne np.) wiec nie da sie zrobic "diody magnetycznej" ktora by dzialala jak strumien wody na lopatce turbiny.

99% perpertum mobile ktore sa prezentowane naiwniakom wlasnie takie cos sugeruje. Nie tak sie nie da, nie dalo sie i raczej sie nie uda.

Tak, magnesy sa fascynujace ale jak sie pomysli o haczyku to magia znika bo nikt sie nie napala na haczyk z gwozdzia jako przelomem technologicznym.

W dniu 2024-10-15 o 22:35, Marek pisze:

Albo dlaczego sąsiad, który zniósł nam worek kartofli do piwnicy jest zmęczony - przecież to worek pomógł mu zejść i to jeszcze on (sąsiad, nie worek) nam powinien za to zapłacić ;)

No i zniknałeś silniki elektryczne. Oddziaływania pól magnetycznych w silniku to dokładnie analogia strumienia wody na łopatki turbiny.

Bo się męczy. Wystarczy cos potrzymać, i się wie :-)

A koń czy krowa śpią na stojąco i się nie męczą.

J.

No i jakos tak - jak dwa magnesy się odpychają, to mogą taką siłe utrzymywać długo, latami.

A jak są to elektromagnesy, to prąd musi płynąć i straty mocy są. Chyba, ze z nadprzewodnika. Ale wtedy moc pobiera chłodziarka :-)

No dobra, na odległej planecie, czy hen daleko w kosmosie, nadprzewodnik może być bez chłodziarki :-)

J.

Pan Lukasz napisał:

Święte słowa. Fascynacja faktem, że magnes przyciąga gwóźdź i się tym nie męczy, na miejscu jest może w przedszkolu. Ale są też w magnetyzmie rzeczy, których nie da się wytłumaczyć na szkolnym poziomie fizyki.

Dawno temu, 2 lutego 2011 roku, zamieściłem na tej grupie wiadomość snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl>, której fragment cytuję poniżej:

No dobrze, to teraz ja. Wyobraźmy sobie taki wielki wielgachny magnes stały. Zamocowany nieruchomo spory kawałek nad powierzchnią ziemi. Ale mimo sporej odległości, magnes potrafi przyciągać ferromagnetyczne przedmioty położone pod nim -- bo to wielki wielgachny magnes, bardzo silny.

Kładziemy pod nim przedmiot wykonany, dajmy na to, z gadolinu. Pierwiastek ten wybrałem nie dlatego, że się śmiesznie nazywa, tylko z powodu wyjątkowo niskiej temperatury Curie. Tym, którzy w tej chwili odczują potrzebę zajrzenia do Wikipedii, wyjaśnie od razu, że temperatura Curie to taka, powyżej której ferromagnetyki tracą swoje własności i przestają być przyciągane przez magnesy.

Nasz gadolin poszybuje w górę ruchem przyspieszonym, aż w końcu wyrżnie w magnes. Gdyby ktoś niepokoił się, że od tego wyrżnięcia stanie się coś złego magnesowi, możemy przed nim zamontować odpowiedni zderzak. A jak wyrżnie, to jego energia kinetyczna zamieni się w ciepło (sporo jej będzie, bo magnes wiegachny, więc i prędkość nielicha). Jak gadolin osiągnie skutkiem wyrżnięcia temperaturę Curie, to się odklei i spadnie. Na dole wykona użyteczną pracę przy łupaniu orzechów, odda też jakże cenne i pożądane ciepło. Gdy ostygnie, poleci znów do góry. I tak w bez końca, jak kamień Syzyfa.

Teraz proszę mi powiedzieć, o co tu chodzi. Tyko bez takich, że "e tam, perpetum mobile nie istnieje, pani w szkole tak mówiła" (wiem, że nie istnieje). Albo że takie wielgachne magnesy nie istnieją -- może nie istnieją, ale co przeszkadza, by istniały?

Zagadkę wymyśliłem jeszcze na studiach, czyli bardzo dawno temu. Od tego czasu straszę nią napotkanych fizyków. Niektórzy (nawet całkiem dobrzy) po wysłuchaniu przypominają sobie nagle, że mieli właśnie Coś Ważnego do zrobienia.

No to porzućmy haczyki na gumce, zajmijmy się pozostałym jednym procentem. Do wyjaśnienia, dlaczego to perpetuum mobile nie zadziała, potrzebne jest naprawdę głębokie zrozumienie fizyki, a nie jakieś ciamciaramcia.

Zderzak Łągiewki ... a nie, ma sie gadolin podgrzać.

Tu zderzak Łągiewki.

aż się prosi przeprowadzic doswiadczenie :-)

z podejrzeń:

-nie podgrzeje się od tego wyrżnięcia w magnes wystarczająco mocno, energia jest tam jednak ograniczona.

-są jakies tajmnicze zjawiska magneto-cieplne, które spowodują konieczność doprowadzenia ciepła?

Bo na razie innych nie widzę.

Ale jesli są te tajemnicze zjawiska ... chłodziarka magnetyczne?

hm, a co to:

formatting link

J.

formatting link
Magnetocaloric effect (MCE) magnetic refrigeration (MR)

J.

Bo mięśnie muszą być wystarczająco napięte, żeby przeciwstawiły się sile tarcia.

Jak coś trzymam, to to coś chce się wyślizgnąć (grawitacja chce mi to zabrać, a przeciwdziała temu siła tarcia). Jak to złapię mocno, to się nie wyślizgnie, bo tarcie będzie większe.

Znów, siła tarcia. Jakby zrzucił ten worek, to by nie był aż tak zmęczony. A tak, worek chce mu się wyślizgnąć, ale on napina mięśnie, kontrolując to tarcie, żeby worek się nie wyślizgnął. Dodatkowo sąsiad idzie, więc z każdym krokiem podnosi i opuszcza swój środek ciężkości. Dlatego jakby wiózł worek przez wieś na rowerze, to byłoby mu łatwiej. Nie musiałby napinać mięśni, żeby utrzymać worek, bo worek byłby trzymany przez rower, nie musiałby też napinać mięśni, żeby ciągle przenosić swój środek ciężkości.

Dlaczego jak niesiesz coś ciężkiego i postawisz to sobie na głowie, to męczysz się mniej, niż jakbyś to niósł w wyprostowanej ręce? Bo nie musisz pokonywać grawitacji poprzez tarcie, to twój szkielet ją pokonuje swoją sztywnością. A jakby ręka była zgięta, to jeszcze gorzej, bo dodatkowo mięśnie muszą pokonać siłę grawitacji, która chce tę rękę rozprostować (tym bardziej, im cięższe jest to, co w ręce jest).

Pewnie też się męczą, bo stanie nie jest stanem, który zużywa najmniej energii, nawet u czworonożnych zwierząt. Zastrzel konia we śnie, a myślę, że upadnie.

W dniu 13.10.2024 o 19:55, PiteR pisze:

Działa tak samo jak zwykły haczyk.

Robert

in <news:1oxzmteyxljbl$. snipped-for-privacy@40tude.net user J.F pisze tak:

koniowi kolana się zlepiają.

in <news:vene0u$81n$ snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user ptoki pisze tak:

Jaki haczyk na gumce znowu. Zostaw ten sznurek i cieżarek. Mamy sam magnes. Czy można obliczyć, oszacować ile lat powisi?

a jednak coś chyba nie

formatting link
"One of the most notable examples of the magnetocaloric effect is in the chemical element gadolinium and some of its alloys. Gadolinium's temperature increases when it enters certain magnetic fields. When it leaves the magnetic field, the temperature drops. "

Odwrotnie niż trzeba. Nawet nie trzeba walic w górny magnes, aby podgrzać.

Zatem pewnie jest jakas zasada przekory, że jak się podgrzeje, to pole magnetyczne maleje ... no jest, efekt Curie, ale jakis inny, że nie będzie oscylacji :-)

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required