Neon - gazowa ciekawostka

Sep 10, 2010 25 Replies

Wyrze¼bi³em sobie zasilacz WN do neonu na SG3525, trafie ze starego TV i 2 x IRF540 wyd³ubanych ze starego UPS. Przetwornica PP w otwartej pêtli. Wype³nienie regulowane potencjometrem. Czêstotliwo¶æ jakie¶ 20-30kHz na ucho - celowa³em, ¿eby jej nie s³yszeæ. Neon to prosta rura d³. ~1,5m zasilana na koñcach - jak nieco d³u¿sza ¶wietlówka. Wszystko ¶miga piêknie. Przy maksymalnym wype³nieniu falownik wci±ga 1A przy 14.5V i neonówka ¶wieci do¶æ jasno. Na macanie kluczowych elementów przetwornicy palcem, w charakterze czujki termicznej, estymujê oko³o 12W wpompowywanie w rurê. (albo, hehe, wypromieniowane gdzie¶.) Nic siê nie grzeje. Sama rura jest cieplejsza. W sumie nic szczególnego.


Natomiast niesamowite zjawiska ¶wietlne zachodz± przy wype³nieniach mniejszych od max.


  1. Przy minimalnych wype³nieniach ¶wiec± tylko koñce rury przy elektrodach. D³ugo¶æ ¶wiecenia mo¿na zmieniaæ od kilku cm a¿ do momentu po³±czenia. Taka

1,5 metrowa EM84. Kszta³t ¶wiec±cych odcinków jest sto¿kowy. Podstawy sto¿ków w kierunku elektrod.



  1. Przy wype³nieniach ciut poni¿ej maksymalnego, ¶wiec±cy s³up gazu lokalnie zmienia swoj± ¶rednicê i zmiany te do¶æ szybko przemieszczaj± siê w rurze. (jakby szybko przeci±gany ¶wiec±cy sznur z nawleczonymi ¶wiec±cymi kulami. ) Ma³ymi zmianami wype³nienia mo¿na zmieniaæ prêdko¶æ przemieszczania siê zgrubieñ i kierunek te¿ siê da. Zjawisko wygl±da do¶æ niesamowicie.


Nijak nie mogê znale¼æ fizycznego wyt³umaczenia tego ostatniego efektu.


to wpływ negatywnej rezystancji dynamicznej. Na angielskiej wikipedii jest trochę o tym napisane.

Waldek

Pan Waldemar Krzok napisał:

Za moich czasów, to takie doświadczenia robiło się na fizyce w VIII klasie. Oczywiście o żadnej negatywnej rezystancji dynamicznej mowy nie było. Poza tym jako dziecko lubiłem się przyglądać ulicznym neonom. Tym nisko umieszczonym szczególnie. W rurach zawsze coś się ruszało, przesuwało, bulgotało, grubiało i cieniało. Komuna wtedy była, więc rzadko się zdarzało, by wszystkie rury świciły równym światłem.

Dnia Fri, 10 Sep 2010 21:44:08 +0000, Jarosław Sokołowski napisał(a):

Teraz zmiast neonow sa najczesciej swietlowki z kolorowymi luminoforami. Wiekszy zakres barw i mniejszy pobor pradu.

Pan Jaroslaw Berezowski napisał:

Ale w nich nie widać jak w środku kotłuje się zjonizowany gaz. Zresztą takie z luminoforem też kiedyś były -- świecące na biało, lub w kolorach pastelowych. Mnie się jednak najbardziej podobały te w żywych kolorach -- z prawdziwym neonem, argonem, kryptonem czy helem.

Zazdraszczam. Mnie fizyka elektryczno¶ci VIII klasy koszmarnie nudzi³a. Nie ta liga.

Nigdy nie interesowa³e¶ siê dlaczgo? Dlaczego przy najwiêksztm wype³nieniu ¶wieci jednolicie, a przy mniejszych cuda siê dziej±. Mój neon jest klasyczny. Prze¼roczysta rura, ¶wiec±ca na czerwono-pomarañczowo. Jest jeszcze 3 efekt. W pewnym po³o¿eniu potencjometru, rur a udaje strobo.

Ciekawe co bêdzie gdy nawinê na rurê parê zwojów drutu zasilanego z wzmcniacza audio popêdzanego ró¿nymi porzebiegami. Szczególnie przebiegami o czêstotliwo¶ciach podharmonicznych przetwornicy.

Jarosław Sokołowski pisze:

Na ogół nie, ale do dziś pamiętam, jak pewnego dnia w szkole padła świetlówka. Tzn. przestała normalnie świecić, większość luminoforu była w miarę jasna, a ciemniejsze fragmenty tworzyły coś w kształcie spirali, mającej chyba niecałe dwa zwoje na całej długości świetlówki. Ta spirala obracała się w tempie obrót na kilka sekund, czasem nieruchomiała, jednocześnie ciągle zmieniając kształt. Niestety przy kolejnym włączeniu zjawisko się już nie powtórzyło :)

To proponuję temat do kosza, bo zaniża poziom ;)

Mirek.

______________

no wlasnie, gdzie jest nasz C2H5OH, zaspal? :) :)

Krzysiek

PcmOL napisało:

Ja nie mam na co narzekać. Do dziś uważam, że program nauczania fizyki był wtedy interesujący (nie było przecież nakazane, by zanudzać, a o wszystkim można mówić w sposób interesujący), a przede wszystkim spójny. Tyleż prądu to się akurat pani od fizyki trochę bała, więc sam musiałem te wszystkie rury do cewki Ruhmkorffa podłączać.

Dlaczego komuna była i co z tego dla świecenia neonów wynikało? No, akurat o tym tak dobrze jak o fizyce w szkole nie uczono. Ale człowiek najlepiej się uczy jak widzi doświadczenia. Ja ich widziałem dużo, więc się w końcu dowiedziałem.

Program nauczania przyjmował XIX-wieczne podejście do tej wiedzy. Różne ciemnie Crooksa i Faradaya, to i owszewm, ale bez wdawania się w teorie, które w międzyczasie się pojawiły do wieku XX. No i bardzo dobrze -- bo gdyby zaczęto przytruwać o rzeczach, których uczeń szkoły podstawowej pojąć nie może, to by z tego nic dobrego nie było. Albo gdyby mówiono, że stare teorie są po prostu nieprawdziwe, a teraz już wiemy "jak jest naprawdę", ale to zbyt trudne żeby tu opisać. Mam wrażenie, że niestety autorzy dziejszych podręczników i programów nauczania tak właśnie robią.

Proszę sprawdzić doświadczalnie i wszystko opisać. Tutaj wielu się interesuje tym, jak to z tą elektrodą będzie.

Biorąc pod uwagę współczesne nauczanie nauk ścisłych w szkołach to raczej mocno zawyża...

...

Moja pami od fizyki mia³a do¶æ s³abe pojêcie o zagadnieniach elektrycznych. Najbardziej ba³a siê, ¿e zechce mi siê wdawaæ z ni± w polemikê, ale ocen± da³a ok. ...

Kij z komun± - by³a, minê³a. Interesuj±cym zagadnieniem jest przep³yw pradu w gazie. Co¶ mi siê wydaje dziwna powolno¶æ rekombinacji jonów, ¿eby F rzêdu dziesi±tek kHz wywo³a³a zjawiska falowe. No ale mo¿e tak byæ. Lokalna ujemna rezystancja te¿. ...

Trudno wyrokowaæ, co uczeñ mo¿e, czego nie, a czego mu siê nie chce. Ró¿nie bywa.

Sprawdzê najpierw jak siê zachowa w pobli¿u zwyk³ego magnesu.

Tutaj koñczy siê moja umiejêtno¶æ czytania ze zrozumieniem.

P.

Dnia Fri, 10 Sep 2010 23:28:50 +0000, Jarosław Sokołowski napisał(a):

Na marginesie - mozna sie pobawic wzbudzaniem indukcyjnym zamknietych w petle rur? Fajnie byloby jako emitera uzyc bardziej agresywnych gazow.

Użytkownik Jaroslaw Berezowski napisał:

Indukcyjnym na małych częstotliwościach raczej nie. Pętla niezjonizowanego gazu nie przewodzi - nie masz więc przewodzącego zwoju. Dając stosowne pole magnetyczne z uzwojeń na rdzeniu nie dajesz specjalnie silnego pola elektrycznego - i jonizacji nie będzie. Nie będzie jonizacji - nie będzie wyrywania elektronów z orbit, nie będzie światła. No chyba że dołożysz wysokonapięciową elektrodę zapłonową (jak w impulsowych palnikach ksenonowych w lampach błyskowych).

A wystarczy parę megaherców, stosowne natężenie pola (inaczej - stosowna gęstość mocy), konkretnie coś około 25V/m jak dobrze pamiętam i rura nie musi być zamknięta w koło, prosta świetlówka świeci nie podłączona do niczego.

Pan Jaroslaw Berezowski napisał:

Można, niekoniecznie nawet muszą być zamknięte w pętle. Lampa siarkowa wzbudzana jest mikrofalami, a pobudzanie gazu do świecenia pętlą inukcyjną zamiast wtopionymi elektrodami też nie jest rzeczą nieznaną.

Ja się we wczesnej młodości (też gdzieś w okolicach VIII klasy) zabawiałem rozświetlaniem różnych lamp gazowych w polu wytworzonym przez zmajstrowany specjalnie do tego celu transformator Tesli. Pięknie świeci nawet argon w zwykłej żarówce. Później takie rzeczy (ze świetlówkami) widziałem w ruskim cyrku.

Pan Dariusz K. Ładziak napisał:

Setki kiloherców też mogą być. Świetlówki świecą w pobliżu nadajników średniofalowych.

reczne CB 27MHz 4W swietlowke rozswieca, a 144MHz juz nie ..

J.

Pan J.F napisał:

Okolice setki megaherców dobre są za to do zapalania żarówek. Zwieralo się wyprowadzenia taką małą pętelką z drutu, a żarówka świeciła. Do tego się robiło generator z jednozwojową cewką z blachy miedzianej i lampą, EF84 bodajże. A jak komu zabaw z żarówką było mało, to mógł taką samą pętelką sprząc antenę i pobawić się w Ojca Dyrektora nadając swój program UKF na pół miasta.

Jarek

2.45GHz zapalaja zarowke bez zadnych petelek. :-)

J.

Pan J.F napisał:

A przy kilkuset THz, to nie potrzeba nawet żarówki, bo samo świeci.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required