Dokonałem niedawno zupełnie przez przypadek ciekawego odkrycia - świetlówka kompaktowa(Neolux czyli Osram, 7W) odcięta od sieci po stronie zera(akurat tak trafiło w lampce) po dotknięciu rurek zaczyna świecić. Nie jest to oczywiście świecenie tak mocne jak normalne ;-) ale wystarczająco silne by nie trzeba było całkowitych ciemności do zaobserwowania go. Świetlówka świeci na kolor żółto-zielony, przepływu jakiegokolwiek prądu nie czuję. Efekt występuje tylko przy złapaniu rurki na większej powierzchni. Jak to wyjaśnić??? BTW: ta świetlówka jest już kolejnym urządzeniem wykonanym w II klasie izolacji, które po odcięciu tylko zera dalej coś daje na wyjściu. Poprzedni był zasilacz impulsowy od skanera - potrafił na wyjściu dać na tyle dużo, że przy jednoczesnym dotknięciu masy przewodu LPT i masy komputera(zerowanego) wyraźnie było czuć kopanie a miernik pokazywał kilkadziesiąt woltów.
swietlowka kompaktowa - ciekawostka
Jan 23, 2004
21 Replies
Istnieje co¶ takiego co siê nazywa wy³adowanie jonizacyjne ciemne. Polega ono na tym ¿e w gazie o niskim ci¶nieniu pod wp³ywem pola elektrycznego nastêpuje jonizacja. Powstaj±ce elektrony pobudzaj± luminofor w ¶wietlówce (nie tylko kompaktowej) do ¶wiecenia ¶wiat³em widzialnym. Pole elektryczne powstaje miêdzy twoj± rêk± a elektrod± wewn±trz ¶wietlówki. Nie czujesz przep³ywu pr±du poniewa¿ pojemno¶æ miedzy twoj± ³apk± a elektrod± ¶wietlówki jest rzêdu pF je¿eli nie dziesi±tek fF.
-------------------- PawelMarcinkiewicz(kropomalpa)w...p...pl
Jak to jak? 220VAC/50Hz p³ynie przez rurkê, szk³o i Twoj± skórê do ziemi. Przep³ywowi pr±du towarzyszy ¿arzenie luminoforu.
A w kuchence mikrofalowej ¶wieci bez pr±du i to ca³kiem jasno
U¿ytkownik "Ryszard" snipped-for-privacy@pf.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:bus7nr$r93$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...
ogólnie tak sie mierzy moc mikrofali i dluzszych fali tez np radiowych, ze bierze sie zarowke (np 60, albo 100W) i 1m przewodu do jednego z jej wyprowadzen i patrzy na naterzenie swiatla. Przy masztach radiowych setka nie wystarczy :) wiem bo mam radio tzw. swiatowe bez zezwolenia.
Powstaje plazma pobudzona wyładowaniem w. cz. Plazma daje UV, a dalej już normalnie. Są nawet takie lampy - fluorescencyjne, bezeelektrodowe. Bardzo trwałe, choć drogie.
Takie wyładowanie rzeczywiście istnieje, ale nie tutaj. W świetlówce zapala się wyładowanie _łukowe_ z żarzoną katodą, które jest źródłem promieniowania UV. Luminofor, pobudzany fotonami z zakresu UV wysyła do nas ładne białe światło.
Jeżeli byłoby tak, jak piszesz, to świetlówka zbudowana byłaby z koncentrycznego, żarzonego drutu w środku (o napięciu ujemnym), metalizowanej ITO od środka (metalizacja podłączona do dodatniego potencjału) i z naniesionym luminoforem rury. ZTCW takich lamp nie ma.
Proszę specjalistów jonowych o ewentualną korektę.
Ręka przyłożona do szklanej rury jest okładką kondensatora o małej pojemności. Przepływ niewielkiego prądu zmiennego powoduje zapłon słabego jarzeniowego wyładowania samodzielnego.
Osoba podająca się za: Michal Smolnik przyczyniła się do uszczuplenia moich skromnych zasobów dyskowych ;-) wraz z kolejną wiadomością wysłaną
2004-01-24 19:13:
Dziękuję za wyjaśnienie. Sprawdzałem też inną świetlówkę(PILA 11W) i tam już nie było tego efektu. Być może przyczyną była większa moc albo inne własności rurek.
Wy³adowanie ³ukowe ?! w po od³±czeniu ¶wietlówki od masy ? ciekawe .. naprawde ciekawe... tylko energi do podtrzymania ³uku troche ma³o.... A propos ¿arzonej katody ... to mo¿e w kineskopie, bo w ¶wietlówkach podgrzewana jest tylko na czas zap³onu co ma u³atwiæ jonizacjê. A pewien jestem ¿e ¶wietlówka dzia³a³a by bez ¿arnika, pod warunkiem odpowiednio wysokiego napiêcia zap³onowego. W temp pokojowej nieco mniej ni¿ 1000V zale¿nie od konstrukcji, po zap³onie ¶witlówka bez ¿arnika zachowywa³a by siê tak jak najzwyklejsza ¶wietlóweczka - i tego jestem pewien.
Wystarczy ¿e jest zbudowana jak jest - pêdz±cy w trakcie dzia³ania lampy strumieñ elektronów zderzaj±c siê z atomami gazu lub pary np. rtêci wtr±ca z nich elektrony (jonizuje je) które z kolei pobudzaj± luminofor do ¶wiecenia. Ale ¶wietlówka *nie ¶wieci ¶wiat³em widzialnym bez luminoforu* dlatego nazywa siê to wy³adowaniem ciemnym :-). ¦wietlówka ¶wieci najczê¶ciej w bliskim ultrafiolecie
A czy ja napisa³em co¶ innego ? nie nazwa³em tego kondensatorem bo kondensator w ¶cis³ym tego s³ow znaczeniu to to nie jest (choæ rzeczywi¶cie pojemno¶æ wystêpuje - miêdzy elektrod± *na jednym z koñców ¶wietlówki* i rêk±)
Ciekwawe sformu³owanie :-) samodzielnego ? Parê ksi±¿ek z fizyki przeczyta³em (mo¿e za ma³o) i siê nie spotka³em z takim okre¶leniem :-) ale poguglowa³em i *i rzeczywi¶cie* jest - znalaz³em :-) 1 link Politechnika Rzeszowska jesli sie nie myly w programie zajêæ z fizyki ma takie okreslenie :-) Czy¿by to by³a twoja "Alma mater" ? Je¶li tak to oddajê ci honor :-).
Pozdrawiam: Pawel
Nie. Wy³adowanie ³ukowe wystêpuje podczas normalnej pracy ¶wietlówki. W warunkach "specjalnych" jest tak, jak napisa³em na koñcu mojego postu.
W kineskopie jest, ale nie zapala siê plazmy. To inna bajka.
W "zimnej" ¶wietlówce termoemisja ze skrêtek daje dodatkowy "zastrzyk" elektronów, u³atwiaj±cy jonizacjê. Kiedy zapali siê plazma (niskotemperaturowa), to pr±d jonowy p³ynie miêdzy skrêtkami - wywo³uje ich s³abe ¿arzenie. Zap³on bez wstêpnego ¿arzenia wywo³uje powstanie wy³adowania jarzeniowego, wzrost konduktywno¶ci plazmy, zwiêkszenie pr±du i przej¶cie do wy³adowania ³ukowego z ¿arzon± katod± (bo skrêtki ju¿ zd±¿± siê nagrzaæ). Przej¶cie do wy³adowania ³ukowego samodzielnego nie jest mo¿liwe dziêki istnieniu d³awika (móg³by byæ te¿ rezystor). Po zwarciu d³awika wy³adowanie przechodzi do ³ukowego samodzielnego - przekona³ siê o tym do¶wiadczalnie mój kolega :-) Zap³on ¶wietlówki z przepalonymi skrêtkami jest mo¿liwy, bo wystarczy skrêtka "wisz±ca" z jednej strony - plazma pali siê od tego "wisz±cego" kawa³ka skrêtki - przez drut skrêtki pr±d p³ynie. Zap³on bez wstêpnego ¿arzenia nie jest zdrowy dla lampy, bo przez krótki okres czasu pali siê wy³adowanie jarzeniowe i nastêpuje wtedy intensywne rozpylanie jonowe tlenkowej warstwy termoemisyjnej w obszarze ciemni wy³adowania (czyli przy skrêtkach).
Wg. Ciebie jony lec± sobie tak na boki i uderzaj± w luminofor? Przecie¿ to s± cz±stki na³adowane (g³ownie dodatnio) i przyspieszane s± w polu elektrycznym lampy - zmierzaj± do elektrod. To rekombinacja w pla¼mie, neutralizacja elektronami w zderzeniach (które te¿ sobie tam lataj±) i inne zjawiska powoduj± fotoemisjê - g³ownie w zakresie UV - tam maksimum maj± pary rtêci. Luminofor konwertuje widmo tego promieniowania na widzialne. Zauwa¿, ¿e ¶wietlówki na wzglêdnie g³êbokie UV (czyli nie te dyskotekowe) maj± rury przezroczyste, wykonane ze szk³a kwarcowego.
Wy³adowanie ciemne, to nie tez zakres pr±dów - wystêpuje przy pr±dach mikroamperowych. Jest ono niesamodzielne i (poza wy³adowaniem Towsenda) nie wystêpuje w nim powielanie lawinowe!
Pojemno¶æ elektrody wystêpuje miêdzy rêk±, a zjonizowanym gazem (plazm±) w ¶rodku. W pocz±tkowym etapie zap³onu wy³adowania - rzeczywi¶cie miêdzy rêk± a elektrod±.
Nie studiujê w Rzeszowie, choæ te¿ na Politechnice -- Wroc³awskiej. W³a¶nie zaliczam "Technikê jonow± i plazmow±" i przygotowujê siê do egzaminu. Dyskusja w tym temacie to w tej chwili rozrywka przy siedzeniu w ksi±¿kach :-)
Ale wracaj±c do sprawy - wy³adowanie jarzeniowe jest z natury samodzielne, dlatego zazwyczaj nie podaje siê tego w nazwie. Oznacza to, ¿e do podtrzymania wy³adowania nie potrzeba dodatkowego czynnika. Wy³adowanie samo siê podtrzymuje, dziêki powielaniu lawinowemu (wy³adowanie jarzeniowe), termoemisji, czy emisji wtórnej. ¦wietlówka jest takim dziwnym urz±dzeniem, które pracuje w zakresie pr±dowym wy³adowania jarzeniowego anomalnego, ale z termoemisj± z katody. Ze wzglêdu na to, ¿e obszar ciemni katodowej prawie ca³kowicie zanika (co jest charakterystyczne dla ³uku), jest to ju¿ wy³adowanie ³ukowe. Wy³adowania niesamodzielne, to wy³adowania ciemne i wy³adowanie Towsenda (choæ czasami okre¶lane ³±cznie jako ciemne).
Pozdrawiam.
Micha³ Smolnik
smolnik@go2.pl www.smolnik.w.pl GSM:(+48)604666970
- Wery well powered by Linux -
Ponoc potem tez sa cieple. Tzn zapalone wyladowanie je podgrzewa.
Zgadza sie - startuje i na zimno, i po przepaleniu zarnikow.
Ale ... fachowe ksiazki wypisuja co sie zlego dzieje po zimnym starcie ..
Eee, chyba nie.
To juz jest dosc daleki UV - UV-C, ~250nm, szkodliwy dla oczu, skory [umiarkowanie] i bakterii.
J.
No w³a¶nie... mam tak± ¶wietlówkê w akwarium która pracowa³a z zimnym zap³onem jaki¶ rok. Nie zapala siê ju¿ - po w³±czeniu zasilania tylko siê tli przy samych koncach... Czy to objaw wypalenia siê elektrod?
Bo nie ma z czego :-)
Swoja droga jak nalezy to rozumiec - ze w czasie pracy zarniki emituja chmure elektronow i jony rekombinuja przed skretka ? Ale to by szybko ostygly .. Innymi slowy .. czemu na goraco sie nie rozpyla ?
J.
Kiedy świetlówka przejdzie już do wyładowania łukowego, prawie zanika warstwa ciemna i zmniejsza się spadek napięcia na słupie plazmy (gdyby nie dławik, to wyładowanie przekształciłoby się w tym momencie w silny łuk i po świetlówce!) Na warstwie ciemnej występuje największy spadek napięcia (ponad 90% spadku na całym słupie plazmy) i jest to "ostatnia droga jonów" przed uderzeniem w skrętki. Tutaj jony są przyspieszane i ten spadek napięcia decyduje o skuteczności rozpylania. Kiedy zmniejsza się spadek napięcia na warstwie ciemnej i jej grubość - energia kinetyczna jonów nie osiąga wielkich wartości. Jony uderzają w skrętki z małą prędkością -- za małą, żeby uszkodzić warstwę tlenkową. Docierają więc do skrętek i tam są neutralizowane.
Rekombinacja zachodzi dopiero w gorącej plaźmie i przy wysokich ciśnieniach (ZTCP tak od atmosferycznego w górę).
Jeżeli kogoś dręczą tematy jonowe/plazmowe - proszę pytać. Dla mnie odpowiadanie, to najlepsza metoda na powtórkę. Materiały mam w pewnej odległości od komputera i łatwiej jest mi pomyśleć, niż zaglądać do skryptu. Pisząc z głowy powtarzam sobie wszystko ładnie. Służę radą w zakresie:
- wyładowań w gazach
- plazmy
- trawienia jonowego/plazmowego
- osadzania (w tym platerowania)
- implantacji
- źródeł jonów
Najlepiej pytać do czwartku. W piątek zaliczenie u Profesora. Rozmowa trwa zwykle około 1,5 godziny!
Przypuszczam, że w tamtej świetlówce, po odłączeniu fazy i przyłożeniu ręki, robił się układ generujący jakieś szpilkowe przepięcia - końcu indukcyjności tam nie brakuje. Nie wiem, czy 300V wywołało by zapłon wyładowania bez żarzenia.
Ale to tez znaczy ze w przy luku niewielka energia dochodzi zarnika, czyli ze nie bedzie on goracy [?].
Czyli co - start na goraco ulatwia rozpalenie od razu wyladowania lukowego ? Czy o tym przypadkiem nie decyduje dlawik ?
Czyli jakie zadanie ma w sumie to podgrzewanie ? Bo jak na moj gust to zostaje tylko jedno - "nasycenie" obszaru elektronami likwiduje ciemnie katodowa ..
W sobote bedziesz nieprzytomny, a w niedziele wszystko zapomnisz ? :-)
Stachanowiec - razy 20 studentow .. toz to bedzie tydzien sluchania :-)
J.
¯arnik grzeje siê nie od bombardowania jonowego, ale od przep³ywaj±cego przezeñ pr±du. W pierwszym etapie jest to pr±d podgrzewania skrêtek - p³ynie od jednego koñca do drugiego. To jest jasne? W drugim etapie, kiedy zapali siê ju¿ ³uk - pr±d p³ynie od jednego kontaktu ¶wietlówki do drutu, sk±d emitowane s± elektrony, przez drut skrêtki (grzeje go) i dalej ju¿ w pla¼mie. Dop³ywa do drugiej skrêtki i przep³ywa przez ni± (grzeje) i odp³ywa sobie ³adnie przez kontakt ¶wietlówki do instalacji. Oczywi¶cie nale¿y zaznaczyæ, ¿e pr±d jest zmienny i raz jedna skrêtka jest anod±, raz druga. Dlatego, mimo i¿ uk³ad jest symetryczny, to piszê anoda, katoda. Ale to jest dla Ciebie wiadome :-)
D³awik ogranicza pr±d ³uku i zabezpiecza przez nadmiernym rozwojem wy³adowania (wzrostem pr±du), które mog³oby zniszczyæ rurê. Poza tym, dostarcza impulsu wysokiego napiêcia w momencie zap³onu.
W wy³adowaniu jarzeniowym ¼ród³em elektronów jest emisja gamma ze skrêtek - emisja elektronów pod wp³ywem bombardowania jonowego. Tego nie chcemy. W wy³adowaniu ³ukowym, ¼ród³em elektronów jest termoemisja. Chodzi o to, ¿eby wywo³aæ emisjê elektronów, zwiêkszyæ konduktancjê plazmy w okolicach elektrod (podgrzewanie wstêpne) i dopiero wtedy przy³o¿yæ wysokie napiêcie do rury. Wy³adowanie zacznie siê od razu od ³ukowego. Pr±d ³uku bêdzie utrzymywa³ temperaturê skrêtek (w przypadku zimnego zap³onu, przez kilka sekund skrêtki by³yby za zimne i niezdolne do termoemisji, powsta³aby warstwa ciemna, przyspieszaj±ca jony i one rozpoczê³yby bombardowanie). G³ównym zadaniem wstêpnego podgrzewania jest przygotowanie skrêtek do termoemisji elektronowej od razu po za³±czeniu wysokiego napiêcia.
Tak nie bêdzie. Nie widzê przyjemno¶ci w upijaniu siê. Stawiam raczej na jako¶æ. Raczej wypijê sobie jakie¶ dobre wino. Niestety, skoñczy³y siê ju¿ dobre nalewki mojej te¶ciowej...
Obym mia³ okazjê ¶wiêtowaæ!
Razy 17. Wchodzimy po trzy osoby. Ale i tak to tytan pracy...
Pozdrawiam.
Micha³ Smolnik
smolnik@go2.pl www.smolnik.w.pl GSM:(+48)604666970
- Wery well powered by Linux -
Ale mnei interesuje druga faza ..
Ale wtedy: a) ten prad jest maly, b) dlaczego mialby plynac przez drut, skoro moze od razu przejsc do plazmy ? Innymi slowy - ten prad chyba szybko zanika w miare oddalania sie od zasilanego konca drutu ..
Na stalym napieciu tez swieci :-)
Ale kiedy wyladowanie jarzeniowe przechodzi w luk i co o tym decyduje ..
Gamma ? Ta gamma ktore jest za X/rentgen ?
To wlasnie mi sie wydawalo ..
A tu mam watpliwosci ..
J.
Niby racja, ale co wtedy? Tutaj, to i ja nabra³em w±tpliwo¶ci. Na wyk³adzie nie skupiali¶my siê nad dzia³aniem ¶wietlówek. By³y raczej podstawy fizyczne, oraz zastosowania technologiczne. Zastanowiê siê, poszukam. Odpowiem pó¼niej.
To ju¿ zale¿y od kszta³tu elektrod, a ¶ci¶le od rozk³adu pola elektrycznego przy elektrodach. A byæ mo¿e nagrzewanie rzeczywi¶cie nastêpuje w wyniku bombardowania jonowego? Energia jonów jest zbyt ma³a (w zwi±zku z brakiem katodowego spadku potencja³u) do rozpylania, a powoduje tylko efekty radiacyjne? To jest mo¿liwe. Je¿eli bêdzie okazja, zapytam Profesora.
O tym decyduje mechanizm powstawania cz±stek na³adowanych w wy³adowaniu. W wy³adowaniu jarzeniowym jest to mechanizm gamma (omówi³em powy¿ej), a w ³uku termoemisja i mechanizm alfa (jonizacja wywo³ana przez przyspieszone w polu elektrycznym elektrony, biegn±ce przeciwnie do jonów). Skoro w ¶wietlówce termoemisja jest od samego pocz±tku wy³adowania (a nawet trochê wcze¶niej - podczas podgrzewania wstêpnego), to znaczy, ¿e wystêpuje w niej wy³adowanie ³ukowe od samego pocz±tku.
Mechanizm gamma, czyli emisja wtórna elektronów z katody pod wp³ywem bombardowania jonowego. Rozró¿niamy jeszcze mechanizmy alfa (jonizacja zderzeniowa elektronami np. e + Ar -> Ar+ +2e) i beta (jonizacja w zderzeniach jonów z atomami, np. A+ + B -> A+ + B+ + e).
Ja ju¿ te¿...
Taka prosta ta rura, a jaka trudna...
Zaliczenie przesuniêto na poniedzia³ek.
Pozdrawiam.
Micha³ Smolnik
smolnik@go2.pl www.smolnik.w.pl GSM:(+48)604666970
- Wery well powered by Linux -
Slabo grzeje :-)
o ile pamietam to zarniki sa tam po prostu w poprzek. Jak na moj gust to spora czesc pradu przejdzie nie przez caly zarnik, a nawet 1V roznicy potencjalow spowoduje ze strumien jonow zboczy w strone blizsza podlaczenia.
Tylko ze wtedy takze niewiele mocy zostaje na grzanie tych skretek. Ale moze wystarczajaco ? kilka V * 0.1A .. na zaroweczke wystarczy.
Ha - musze przemierzyc - ile tam jest w czasie grzania i czy jest potem jakis spadek napiecia na zarniku ..
No tak, to moze zapobiec rozpylaniu
Dlatego jedni sprzedaja po 4 zl, a drudzy po 30 zl :-)
P.S. Pojawily sie kompaktowki "Philips", po 9.99 zl, made in PRC..
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required