No niekoniecznie. BIOS RDP-a ani VNC nie obsługuje, a jak system chodzi, to i po ssh można się zalogować.
No niekoniecznie. BIOS RDP-a ani VNC nie obsługuje, a jak system chodzi, to i po ssh można się zalogować.
Ten nie ma, przynajmniej nie ma wyprowadzonego. W środku na pewno jest miejsce, gdzie można się podpiąć żeby wiedzieć chociażby, czy zasilanie padło. A skoro piszczy inaczej, jak się rozładowuje, to pewnie jest też miejsce, w którym coś się zmienia, gdy zaczyna zmieniać się piszczenie...
W sumie racja - bo skoro kazał się komputerowi wyłączyć, to niech się komputer wyłączy i znowu włączy, a nie pozostanie wyłączony.
A te UPS-y z wyjściem sygnalizacyjnym tak mają?
Mój z kolei czasem nie załącza zasilania - zdarzyło się, że przychodzę do domu, prąd jest (i nie było, bo zegarek w kuchence zresetowany), UPS piszczy, a komputery nie mają zasilania. Wyłączenie i włączenie UPS-a przywraca to zasilanie.
To model EVER ECO 400.
Niby piszą, że on jest "line interactive", ale podają też czas przełączania. Dziwne.
W sumie jak będę miał chwilę, to go rozbiorę i zerknę, co dałoby się łatwo wyprowadzić (raz już go rozbierałem, ale tylko żeby wymienić akumulator, nie przyglądałem się płytce). Fajnie byłoby mieć w komputerze nie tylko informację, że trzeba zamknąć system, ale np. napięcie akumulatora, czy informację, że akumulator właśnie się ładuje.
Tyle, że jeśli UPS nie zresetuje zasilania w taki sposób, jak piszesz, to wiele z tym sygnałem bez wyrzeźbienia czegoś, co przetrwa shutdown systemu, nie zrobię...
Byc moze przy tej mocy nie przewidywali "komputerowych" zastosowan.
Az tak dobrze, to nie wszystkie :-)
Moze jakies parametry na granicy - na automatyczne wlaczenie nie starczaja, ale po restarcie rusza. Albo ... wlaczyli tuz przed przyjsciem, a ups sobie czekal az sie naladuje choc do 30%.
To dawniej zazwyczaj bylo gniazdo DB9 ... ale nie mylic od razu z RS232. Komunikacje danych po RS-232 mialy bardziej zaawansowane modele, ale RS-232 ma tez linie sygnalowe, po ktorych mozna i sygnaly napieciowe obserowac ... tylko kabelek trzeba miec odpowiedni.
Ale RS232 z pecetow skasowali, to trzeba USB ...
Trudno powiedziec - UPS w zasadzie wcale uP nie potrzebuje (choc czesto ma), a USB wymaga ambitniejszego. W dodatku chce sie miec wiecej parametrow do monitorowania, wiec moze jednak zmiany na PCB sa wieksze - lub osobny modul.
Chyba nie - oni twierdza, ze to synchronizacja z siecia .. ale przeciez to nie znaczy, ze nie moze byc przekaznika przelaczajacego.
Ciekawosc drog± do piek³a :-) Kupujesz drozszy model i masz :-)
Jeszcze bywal sygnal w druga strone - komputer mogl wylaczyc UPS, jak sie juz zamknal. Ale jak to w calosci dzialalo, to trzeba sprawdzic, albo sie doczytac przed zakupem :-)
J.
Wecz przeciwnie, przlotka do LVDS zakupiona, nawet jesli nie zadziała w tym przypadku to mam dla niej inne zastosowanie a nie wiedzialem że takowe są. Dziekuje więc za informacje. Nie jest to jednak rozwiązanie którego puszukuje w tym przypadku.
Zamiast idiotycznie gdybac mogłeś zapytać. Ponieważ wiem że tego nie zrobisz więc odpowiema na zaś.
Za zwisami w routerze stoi karta Broadcom, jest to karta b/g/n wifi. Mniej więcej co kilka miesięcy znajduje na ekranie oopsa kernela z informacją że wyleciał moduł odpowiedzialny za jej obslugę. Wiem że sa na to zgloszone bugi i ten model broadcoma tak ma i pewno niewiele zrobimy z tym.
Zapewne od razu dowiem się że jestem głupi że jej nie zmienilem na cokolwiek innego typu Atheros. Nie, najzwyczajniej w świecie ta cholera ma znacznie lepszą stabilnośc łacza na granicy zasięgu niż jakakolwiek z
5 innych jakie testowałem. Ponadto Atheros na ten przyklad w trybie hostap zaliczał po tygodniu działania ślicznego zwisa. Znowu krasnoludki.Innymi słowy godzę się na to że dostane kilka razy w roku oopsa ale zyskuje znacznie większy zasięg (co wazne jest on też wiekszy od sprawdzanych routerów) co pozwala mi oszczędzić pieniądze na repeater (który i tak działa kiepsko). Ta karta oporządza budynek piętrowy i kilkadziesiąt metrow ogródka.
Mam dwa desktopy na C2D i ubuntu. Pierwszy zalicza kilka zwisów raz na jakiś rok ponieważ sterownik karty grafiki (Ati Radeon) ma bugi. Zapewne znowu zacznie się dyskutowanie jak mogę ja zmienić na inną. Nie mogę i nie chcę. To jest lowprofile i posiada prawidłową konsumpcje pradu dla mojej obudowy Della. Dodatkowo pozwala mi uzywać OpenCL i kosztuje gorsze. Innymi słowy nie ma kandydatow na zmianę. Dodatkowo Ubuntu badź Linux coś popsuło ostatnio i dodatkowo po kilku minutach pracy pojawiają sie artefakty (miganie jak w podwojnym buforowaniu). Dla dociekliwych: mam takie dwie i obie działają tak samo. To nie wina hardware tylko sterownika. Raz na jakiś czas robi oopsa, sterownik do ati wylatuje. Windows działa poprawnie.
Drugi desktop C2D wylatuje z powodu wbudowanego bluetooth *nawet* jeśli jest nieużywany i nie ma modułu (ale włączony w biosie). Nie znalazłem przyczyny ponieważ oopsują rózne rzeczy w kernelu, ale przypuszczam że generuje przerwania w sposób nieskoordynowany ponieważ takie poszlaki wykazują oopsy. Testowy Windows 7 na nim czasem usuwa z managera urzadzeń bluetooth, bez wyraźnej przyczyny.
Innymi słowy mam pecha. Na całe szczęscie mam też wystarczajaco duzo mózgu zeby nie wierzyć w niewieszający się pryszczaty software na magicznym hardware.
Ja też nie. Bo moje nie sa przypadkowe, wynikają z bugow w sofcie.
Efektem czego zamiast wsadzić pena i klinąc 2x i poczekać przed TV muszę wpisywać kilka(naście) zaklęć w zdalnej konsoli zakładając że jestem robotem i nie pomylę się.
To nie jest tak że to jest złe rozwizanie. Mam jednak wątpliwości czy lepsze. Szczególnie że jest zauważalny kłopot z posiadania backupu w postaci rsynca kiedy trzeba dysk odzyskać. Większy niż w przypadku ghosta.
Innymi słowy rozwiązujesz kłopot kogoś kto musi naprawić router na srodku sahary. Ja mam jednak tylko kilka metrów do strychu ,lub kilka kilometrów jesli jestem poza domem. Po co miałbym rzeźbić? Dostęp do sieci mam przez vpna. Ale żeby w tym celu backupować zdalnie system kiedy mogę zrobić kilka kroków na strych. Nie rozumiem gdzie tu zysk.
Ponieważ fsck kilka razy bardzo skutecznie naprawił mi plik poprzez jego usunięcie. Tak, na ext4.
W sumie jest mało istotne czy posypie się root czy pesistence. fsck wstaje i robi swoje. Niekoniecznie to czego się spodziewam.
No ja też mam taki co chodzi ze 7 lat. Tylko że on nie przerzuca terabajtów danych z lewa na prawo jak mój "router".
Zauwazylem że po jakimś czasie przechodzisz w dyskusjach do diagnozowania czyjejś wiedzy. Nie bardzo rozumiem jakie masz rzeczywiste ku temu przesłanki, ale robisz to zastanawiajaco często. Mozliwosci systemu znam doskonale. I wlasnie dlatego, ponieważ juz kilka razy fsck nie zadziałał tak jak wszyscy myślą, uważam rozwiązanie z rootem ro za średnio ciekawe.
I na marginesie: ja *mam* roota ro. To OpenWRT. Nijak to mi nie pomaga w oglądaniu konsoli systemu w momencie oopsa.
Ale po co ja mam mieś ZAWSZE zdalny dostep? W jakim celu? Do sytuacji katastrofalnej dochodzi raz na kilka miesięcy kiedy mam oopsa w kernelu. Mam dodatkowo watchdoga ktory robi sliczny reset jak sie popsuje. Działa. To po co mi ten zdalny dostep ktory tak usilnie starasz się mi sprzedać?
Raczej w moim całym wszyscy wiercą dziury starając sie usilnie wyłozyć mi jak bardzo się mylę w moich potrzebach i środkach proponując mi idiotyczne rozwiązania niestniejących problemów jak fs w ro, vpny czy kloudy.
Jak bym pytał o takie rozwiazania to bym poszedł na inną grupę, co z resztą zrobilem już wczesniej.
Tak mialem przez kilka lat. Mały router na OpenWRT + komputer "obliczeniowy". Policzylem że opłaca się je scalić:
a) router nie wyrabiał z pewnymi taskami sieciowymi (jak co trudniejsze iptables) oraz zaliczał zwiechy na duzym obciążeniu (Asus wl500g)
b) oba zjadały więcej prądu niż sam komputer
Przenioslem się na OpenWRT x86 i na razie działa perfekcyjnie jesli chodzi o potrzeby może poza tym że sam openwrt jest kiepski, ale wystarczający.
To najgorsze z możliwych rozwiązań.
Bardzo madre ale bezuzyteczne - stracilem pliki tworzone w czasie rzeczywistym przez urzadzenie pomiarowe. Konkretnie fsck wesoło odcinał ostatnie kilkanascie/dziesiąt kB pliku zostawiając mnie z "naprawionym" ale obciętym. Reszta czasem leżała a czasem nie gdzies obok. Zazwyczaj jednak zostawała sieczka.
Tu było inaczej: pstrykał sobie silnik kilka kW. Miałem ze 3 UPSy i ani jeden z nich nie był w stanie sobie z tym poradzić. Nie wiem jakie sa przyczyny, ale pewnie jakaś szpilka przepięcia bo na oscyloskopie podskakiwało dośc ostro. Mogłem oczywiście kupic UPS przemysłowy, ale ani jeden nie ma opisanego jak sobie radzi z takimi przepięciami w praktyce więc byłby to zakup w ciemno i nie miał sensu - to miał być jednorazowy pomiar i akwizycja, tyle że długo. Na przestrzeni kilku dni miałem spontaniczny reset. Wtedy pomogłow przeniesienie kompa na inną fazę ale troche sie napociłem będąc pewnym że to wina komputera.
Stary fideltronik miał to zrobione na fake RS232 (działała tylko jedna linia i soft obserwował tą linię). Oczywiście jak tylko pojawialo sie napięcie asercja na lini znikała. Miałem z tym duzo kłopotu bo komputery nie wybudzały się same. Nie było wyjścia tylko dorobić dziadowski watchdog na avr. Innymi słowy: może i powinny być mądre ale wszystkie nie są. Mam nadzieje że nowsze modele nie mają takich głupot.
Niestety zagłebiasz się w jeszcze bardziej mroczną przestrzeń fazową rozwiązań ktore niczego nie rozwiązują.
Ale pocieszę cię: nie tak dawno pytalem na sasiedniej grupie w jaki sposób odpalić maszyny wirtualne na tym "routerze" aby mnie zadowolić. Niestety kiepsko z tym z wielu powodow, ale mam w planie eksperymenty i kto wie. Wtedy połaczenie przez VPN/pulpit/gadugadu jest możliwe. Tylko czy WARTO.
Wb Blue 320GB (numer pod nakleja nie chce zrywać) - lowprofile wyjęty z Aser Aspire One. Nie zgłaszał bledów w smart (!) do czasu aż uruchomiłem test powierzchni z poziomu smartctl. Nagle zauważył i już raportuje. Tak, smart był włączony cały czas. Pewno bug w firmware. Wczesniej wymieniłem taki sam na gwarancji bo nagle przestał się odpalać. Kompletnie. Laptop stoi na biurku i nawet klawiaturę i monitor ma podpięty na stałe. Nikt niem nie rzucał choć w zasadzie powinien to też przetrwać.
Samsung HM641JI - problemy z DMA w smart, po jakims czasie badblocki. Dysk całe (krótkie) życie schowany w stacjonarnym (acz malutkim) komputerze w idealnych warunkach. Idę o zaklad że pracuje głosniej niż powinien, cos się rozpadło w łozyskach. Wymieniony na gwarancji, nowy rozpadł się tak samo ale już po gwarancji.
Dwa barracuda ST3160023A. Oba opadły praktycznie w tym samym momencie, pracowaly sobie w klimatyzowanej szafce z raidem. Oba mają badblocki choć różne ilości. Raid nie backupował internetu, w zasadzie był tylko lokalnym NASem.
Swego czasu miałem kilkanascie WD bodaj 80GB, pracowaly w komputerach stacjonarnych. Gdzieś koło roku 2005. Padly *WSZYSTKIE* w okresie gwarancyjnym, pracowaly w komputerach stacjonarnych. Pech, ale po wielu latach usłyszałem opowieść jak rozpadały się ze 4 WD 250GB w macierzy raid. Na tyle synchronicznie że dane stracono.
I jego wolnego SATA? Mam BananaPI. SATA jest obleśnie wolne, ma bugi. Dodatkowo architektura ARM powoduje że kod enkodera wideo kompilował się z failsafe C zamiast ze wstawek assemblerowych co powodowało że osiągałem jakieś 5 ramek FullHD H.264 dziennie. R-PI 3-ki nie mam. Ale czytam ciekawe rzeczy o stabilności na dłuższą metę przy wysokich obciązeniach.
Czyli ... hmmm... ile razy wolniej niż dziadowski kontroler sata na x86? Bo gdzieś w tym wątku napisalem że chcę minimum 30MB/s - taki mam najszerszy strumieni video. Co gorsza to tylko na razie - za chwile będzie to 4K coś koło 50MB/s.
Ja wiem że banana/orange/raspberry to fajna zabawka i uzywam gdzie indziej. Ale akuratnie w tym zastosowaniu - nie ma zbyt wielkiego sensu, choć przyznaje że jeszcze rok temu rzeźbiłem właśnie na orange taki "router". Nie wyszło z wielu powodów.
A wiec trolling.
Nigdzie nie napisałem że co chwilę. W zasadzie dość precyzyjnie określiłem co ile mam oopsa. Czyli trolling.
Tak, to znowu inna odnoga przestrzeni fazowej rozwiązań. Dziekuje Ci, o Internecie, że można tu znajeźć wszystkie stany kwantowe rozwiązań problemów, niestety często bez tych użytecznych.
To jest prawidłowe zachowanie odwtarzania z kroniki a nie fsck. Urwany plik nie może rozjechac całego fs, dlatego jest usuwany a przypisanie mu bloki wracają do puli.
[ciach historii o oopsach]Masz uszkodzony sprzęt i/lub działający bez ups. Nie ma możliwości by na sprawnym sprzęcie z kontrolowanym zamykaniem przy braku zasilania były uszkodzenia fs nawet przy przelewaniu terabajtow. Twoje problemy wynikają wyłącznie z tego, że nie zadbales o odpowiednie warunki i sprzęt do przerzucania tych terabajtow . To czysta partyzantka.
W dniu 2017-10-19 o 20:09, Sebastian Biały pisze:
Samsungów i WD zepsutych widziałem sporo. Nie kupuję. Problem mały się zrobił bo tanie Seagate to teraz Samsungi chyba, ale jakby mniejszy bo do pecetów teraz raczej SSD kupuję.
Ale te dyski to raczej nie do ciągłej pracy. Już dawno się przekonałem że warto wydać więcej na dyski dedykowane do NASów czy serwerów. Chodzą znacznie dłużej niż typowe pecetowe.
WD nie znoszę. Ile razy próbowałem do nich wrócić to zawsze jakiś numer mi odstawiały. Mam teraz kłopot bo kupili Sandiska i nie wiem na ile mogę wierzyć w SSD Sandiska i WD.
Pozdrawiam
DD
Zależy od konkretnego przypadku, ale mi w wielu przypadkach (głównie mojego - ludzkiego - błędu) backup uratował życie.
Jaki filesystem?
Nie było możliwości wysyłania plików od razu przez sieć?
Przewidzieli w wersji "pro" :)
Rozebrałem go. Niewiele tam jest wyprowadzone. Gniazdo, które idzie do kontrolek, ma 10 pinów, a tylko 4 wykorzystane, ale nie zauważyłem na nim żadnych zmian w zależności od stanu UPS-a (praca z sieci, praca z baterii, przeciążenie). Tam gdzie było 5V, było zawsze, tam gdzie nie było - nie było wcale.
Dziwne...
W sumie możliwe. Następnym razem (jeśli będzie, bo pady prądu są bardzo rzadkie) poczekam. Albo odłączę go i przetestuję na biurku :)
Podejrzewam że właśnie te linie sygnałowe ustawiali.
Ten ma.
Te z USB monitorują więcej parametrów, niż tylko proste on/off?
Niby tak. Czytałem że jak jest line interactive, to nie przełącza przekaźnikiem. Może źle czytałem, nie wiem jak to do końca działa :)
Za to ma bardzo słabą regulację. Jak podłączyłem żarówkę i większe obciążenie, to po odłączeniu tego większego obciążenia (laminatora) żarówka na chwilę rozbłysnęła, jakby dostała duuużo wyższe napięcie.
Tylko tu pojawia się magiczne słowo "kupujesz" :)
Tutaj to niepotrzebne - komputery działają cały czas. Swoją drogą jak się włączają, to UPS z baterii się przeciąża i wyłącza. To modem z kablówki, access point (Archer czy tam Acher C5), router (Futro A230) i NAS z raspi3 z 4 dyskami. Pewnie te 4 dyski to dla niego za dużo :)
Kiedys byl praktycznie w kazdej, teraz musieli odchudzic. Swoja droga ... co to za firma ? Wydawalo mi sie ze duza amerykanska, a teraz wydaje mi sie, ze czysto polska ...
Serwisowki ze schematem gdzies nie znajdziesz ?
diodki/diodka pokazuje rozne stany pracy, to mozna wykorzystac :-)
Mozesz mierzyc napiecie aku, bedziesz mial i informacje o rodzaju pracy i stopniu naladowania :-)
na biurku wygodniej. I masz tam to "swiecenie co 2.5s" = ladowanie baterii.
No i nie moge sie doczytac - ma USB czy nie ? Raczej nie ma, wiec te z USB musza miec dodatkowy modul lub drozszy procesorek.
A tyle ile zaplacisz :-) Napiecie sieci, napiecie baterii, temperature, czestotliwosc sieci, stopien naladowania, pobor mocy,
Nie pomylilo ci sie z czyms innym - "on-line", "AVR" ?
A trzeba sobie zadac inne - "co ja z tym zrobie" :-)
J.
Tak w wielu, ale nie tym.
ext4.
To "stodoła na zadupiu", tam cudem było że normalne gniazdko znalazlem, nie 3f a Ty mi tu o sieciach. Dodatkowo w tamtych czasach internet przez gsm był luskusem.
Ja mam milion pomysłów jak to można zrobić lepiej, ale nie widze po co lepiej. Cel został osiągniety choć zamiast od razu to z pewnym opóźnieniem, ale doświadczenie pozostało; że magiczne systemy plików pisane przez elfy prawdopodobnie nie istnieją.
Dziekuje kapitanie Obvious, jednak zaryzykuje ze mam uszkodzony software równie prawdopodobie jak sprzęt a mam ku temu solidne podstawy w postaci działającego windowsa na tej karcie ATI i nie działajacego Linuxa na tej karcie ATI. A co taki zdziwiony, Ty piszesz o czymś innym niż wyciąłeś?
Myślisz że UPS coś poradzi na dzialanie karty broadcom i/lub karty grafiki Ati? To nowość w diagnostyce internetowej, musze sobie to zanotować aby nigdy takich wniosków nie wyciągać. Świat be oopsów na UPSach, jaka sliczna utopia.
Nie ma. Teraz zrób oopsa zwierając, bo ja wiem, kilka drutóww PCI i sprawdź uszkodzenia fs. Ewentualnie przekompiluj sobie jakiś moduł z null pointer dereference i obserwuj zjawiska przyrodnicze w fs w momencie wdepnięcia w s*it. S*it happens ogólnie w sofcie.
No ale działa z wystarczającym ratio awaryjnośc vs cena. Przepraszam ze nie kupilem prawidlowej serwerowni z klimatyzacją rackami i bardzo drogimi pudełkami z dziurkami. Obiecuję że nastepnym razem będe równie mądry i nie zastosuje się do tej sugestii.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required